trawa

Autor Wątek: Kajtek i Koko  (Przeczytany 30119 razy)

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Offline Rork

Odp: Kajtek i Koko
« Odpowiedź #45 dnia: Listopad 04, 2011, 08:42:34 pm »
Ręka Koka też jest jakaś podejrzana...

Offline Jodlaczek

Odp: Kajtek i Koko
« Odpowiedź #46 dnia: Luty 14, 2012, 11:36:50 am »
dodam od siebie tylko tyle, że wychowałam się na Kajku i Koko :smile:

Jodlaczak, witamy na forum komiksu! Staraj się trochę więcej treści umieszczać w postach! - x.
 
« Ostatnia zmiana: Luty 14, 2012, 04:42:27 pm wysłana przez xionc »

Offline freshmaker

Odp: Kajtek i Koko
« Odpowiedź #47 dnia: Maj 19, 2012, 03:19:01 pm »
http://na-plasterki.blogspot.com/2012/05/jesien-sredniowiecza-cz1.html

jestem w lekkim szoku. nie wiem w sumie co o tym sądzić bo blog pokazuje całe plansze przerysowywane przez christę i papcia.

pamiętam wątek na tym forum w którym ktoś ujawnił że ostrowski kopiuje hellboya a kowalski moebiusa, ale od starej gwardii oczekiwałem czegoś więcej.
"...żyję jak król i łamię non-stop prawo..."
mój ulubiony aktor antysemita Mel Gibbons

Offline graves

Odp: Kajtek i Koko
« Odpowiedź #48 dnia: Maj 19, 2012, 03:55:50 pm »
pamiętam wątek na tym forum w którym ktoś ujawnił że ostrowski kopiuje hellboya a kowalski moebiusa, ale od starej gwardii oczekiwałem czegoś więcej.
W cale nie jestem zdziwiony. W tamtych czasach to było normalne. I tak nie był nikt w stanie sprawdzić tego "zainspirowania", bo rzeczy ze zgniłego zachodu nie były w ogóle dostępne. Kowalski i Ostrowski - to zupełnie inna rozmowa.


Poza tym wczesne gazetowe komiksy powojenne - to były przerysowane komiksy z gazet zagranicznych. Nasi rysownicy dostawali takie zlecenie - aby przerysować przygody i nadać im bardziej "polski" charakter.
« Ostatnia zmiana: Maj 19, 2012, 03:58:53 pm wysłana przez graves »
"It is an old maximum of mine that when you have excluded the imposible, whatever remains, however improbable, must be the truth."

Offline starcek

Odp: Kajtek i Koko
« Odpowiedź #49 dnia: Maj 19, 2012, 08:37:10 pm »
Wzorem naszego najlepszego sojusznika nikt sie nie przejmował prawami autorskimi. Wystarczy porównać strony tytułowe Vaillant'a i naszej rodzimej Przygody z lat 50. Zrzynanie bez trzymanki.  :lol:
- Dlaczego zawsze odpowiadacie pytaniem na pytanie?
- A jakie było pytanie?

Offline xionc

  • Redakcja KZ
  • Radca bracki
  • *
  • Wiadomości: 4 563
  • Total likes: 0
  • Świecki krzewiciel wiary
    • age of reason
Odp: Kajtek i Koko
« Odpowiedź #50 dnia: Maj 19, 2012, 08:43:03 pm »
nie wiem czy to jest do konca zrzynanie. W tamtej epoce, jesli ktos chcial przeczytac zachodni komiks, taka lokalizacja mogla byc jedynym sposobem. Z dwojga zlego, lepiej czytac te komiksy przerysowane (tlumaczenie bylo dosc wierne, z tego co widzialem), niz w ogole.

A to ze Papcio Chmiel sie przyznal, to tylko przemawia na jego korzysc. Nie wszycy byli tacy otwarci.
Twoje zapytanie nie jest wystarczająco specyficzne. Spróbuj użyć dłuższych słów.

Offline starcek

Odp: Kajtek i Koko
« Odpowiedź #51 dnia: Maj 19, 2012, 09:23:21 pm »
Twórczośc inspirowana to na pewno nie była.  :badgrin:
- Dlaczego zawsze odpowiadacie pytaniem na pytanie?
- A jakie było pytanie?

Offline xionc

  • Redakcja KZ
  • Radca bracki
  • *
  • Wiadomości: 4 563
  • Total likes: 0
  • Świecki krzewiciel wiary
    • age of reason
Odp: Kajtek i Koko
« Odpowiedź #52 dnia: Maj 19, 2012, 10:30:59 pm »
jak sie kupowalo wodke przed 13 za bony towarowe w pewexie to konsumenctwo inspirowane tez to nie bylo

takie czasy
Twoje zapytanie nie jest wystarczająco specyficzne. Spróbuj użyć dłuższych słów.

Offline starcek

Odp: Kajtek i Koko
« Odpowiedź #53 dnia: Maj 20, 2012, 10:59:21 am »
Gwoli ścisłości - za czasów Pewexów nie było już takiego zrzynania bez trzymanki. Ba, komiksy zagraniczne były drukowane w Polsce, więc mając znajomego drukarza można było stać się szczęśliwym właścicielem Tarzana, King Konga, Klassikerów i innych. Zawsze były jakieś spady lub nadwyżki z maszyny drukarskiej.  :cool:
Wprawdzie po szwedzku, fińsku lub w równie egzotycznym języku, ale i tak był to szał ciał i uprzęży. Powiew Zachodu.
- Dlaczego zawsze odpowiadacie pytaniem na pytanie?
- A jakie było pytanie?

Offline graves

Odp: Kajtek i Koko
« Odpowiedź #54 dnia: Maj 20, 2012, 06:24:09 pm »
więc mając znajomego drukarza można było stać się
Tutaj jest sedno tej wypowiedzi. Jak się nie miało znajomego drukarza - to się nic nie miało :smile:
"It is an old maximum of mine that when you have excluded the imposible, whatever remains, however improbable, must be the truth."

Offline starcek

Odp: Kajtek i Koko
« Odpowiedź #55 dnia: Maj 20, 2012, 07:01:37 pm »
No były też inne możliwości - Targi Książki w maju przed PKiN, gdzie osoby prywatne rozkładały się na dziko ze swoimi zbiorami lub  kiosk w którym na lewo sprzedawano towar od drukarza.  :badgrin:
Takie czasy.


A wracając do sedna dyskusji o Chriście. Pomijając te występne działania w latach 50., mnie osobiście nie razi fakt, że czasami przy pojedynczym obrazku korzystał z inspiracji.  :neutral:
- Dlaczego zawsze odpowiadacie pytaniem na pytanie?
- A jakie było pytanie?

Offline Qwant

Odp: Kajtek i Koko
« Odpowiedź #56 dnia: Maj 20, 2012, 08:01:01 pm »
Mnie natomiast razi, że nie chciał się do takich inspiracji przyznać.

Offline xionc

  • Redakcja KZ
  • Radca bracki
  • *
  • Wiadomości: 4 563
  • Total likes: 0
  • Świecki krzewiciel wiary
    • age of reason
Odp: Kajtek i Koko
« Odpowiedź #57 dnia: Maj 20, 2012, 08:17:57 pm »
No były też inne możliwości - Targi Książki w maju przed PKiN, gdzie osoby prywatne rozkładały się na dziko ze swoimi zbiorami lub  kiosk w którym na lewo sprzedawano towar od drukarza.  :badgrin:
Takie czasy.

Ha ha, ja mam jeszcze jakichs transformersow po szwedzku z czasow PRL, ale z zupelnie innych zrodel :)
Twoje zapytanie nie jest wystarczająco specyficzne. Spróbuj użyć dłuższych słów.

Offline starcek

Odp: Kajtek i Koko
« Odpowiedź #58 dnia: Maj 20, 2012, 08:28:00 pm »
Ha ha, ja mam jeszcze jakichs transformersow po szwedzku z czasow PRL, ale z zupelnie innych zrodel :smile:
Oczywiście w środku czarno-biali. Niewykluczone, że znajdziesz w żrodku adnotację o druku w Polsce. Szwedzi sporo tutaj drukowali.
- Dlaczego zawsze odpowiadacie pytaniem na pytanie?
- A jakie było pytanie?

Offline turucorp

Odp: Kajtek i Koko
« Odpowiedź #59 dnia: Maj 20, 2012, 09:07:24 pm »
Mnie natomiast razi, że nie chciał się do takich inspiracji przyznać.
a np. u Baranowskiego, Rosinskiego czy Polcha taki brak "przyznania sie" cie nie razi?
Przeciez to bez sensu, bo praktycznie kazdy rysownik na kims sie wzoruje, jedni "podpieraja sie" bardziej jednoznacznie, inni "miksuja" wiele patentow, ale rzeczywista wartosc pojawia sie wlasnie jako efekt dodany.
I ta "wartosc dodana" powoduje, ze Christa czy Rosinski sa mistrzami, a nie marnymi kopistami.
Bo gdyby "inspiracje" potraktowac jako glowny wyznacznik wartosci autorow, to mozna by bylo wyrzucic praktycznie WSZYTKICH autorow do kosza, Moebiusa i Caze za inspirowanie sie Virgilem Finlayem, Millera za inspracje Jimem Steranko, albo Jae Lee przerysowujacy komiksy Bisleya, idac dalej; 10 000 rysownikow wzorujacych sie na komiksach Hala Fostera, 15 000 rysownikow inspirujacych sie Disneyem itd. itp.
Naprawde, warto podgladac skad i w jaki sposob czerpia artysci, ale wartosciowanie ich przez pryzmat przyznawania sie do zrodel inspiracji, prowadzi kompletnie do nikad.