trawa

Ankieta

Czy zdradziłbyś?

TAK
2 (100%)
NIE
0 (0%)

Głosów w sumie: 1

Głosowanie skończone: Listopad 14, 2005, 06:50:45 am

Autor Wątek: Dylemat więźnia - czyli, czy warto zdradzać?  (Przeczytany 6090 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Jimmy

Dylemat więźnia - czyli, czy warto zdradzać?
« Odpowiedź #15 dnia: Kwiecień 14, 2005, 01:22:32 pm »
Ludzie, po grzyba offtopujecie - na czata/priva nie można iść się przekomarzać? :roll:

Offline horsie

Dylemat więźnia - czyli, czy warto zdradzać?
« Odpowiedź #16 dnia: Kwiecień 14, 2005, 01:28:14 pm »
Czy ja wiem czy to jest taki straszny off topic? Jednak nasze przekomarzanie  kręci się wokół tematu

Offline wastelander

Dylemat więźnia - czyli, czy warto zdradzać?
« Odpowiedź #17 dnia: Kwiecień 16, 2005, 08:14:19 am »
Jeśli już miałbym już robić skok to wątpie bym zaufał komukolwiek w jakiej kolwiek kwestii do końca. Zawsze bym się starał wyzabezpieczać na tyle sposobów ile by mi do łba przyszło bo jeśli się na coś takiego decydujesz to automatycznie akceptujesz ryzyko.

Poza tym to co bym wybrał w tej sytuacji zależy od mnóstwa czynników.
Jeśli aresztują i wezmą na przesłuchanie nie znaczy że faktycznie coś konkretnego na ciebie mają. Musisz rozważyć co mogą wiedzieć, co mogli się dowiedzieć i skąd. Na ile możesz zaufać wspólnikom jeśli ich skóra jest zagrożona.
Zawsze trzeba jeszcze wziąć pod uwagę czynniki zewnętrzne takie jak tryb pracy sądu, prokuratury i biurokracji z nimi zwiazanej. Zawsze może się okazać, że ich głupotę można łatwo wykorzystać przeciwko nim robiąc naprawdę niewiele.
W tym światku według mnie nie ma miejsca na coś takiego jak skrupuły czy sentymenty. Najpierw martwisz sie o własną skórę, potem o własną skórą i na końcu dopiero o własną skórę  :badgrin:

Jeśli już sobie łapki wybrudzisz to szybko znikaj, a najlepiej to zniknij zanim jeszcze będzesz miał zamiar je brudzić. Nie można oskarżyc kogoś kogo nie ma  :D
ozdrawiam
            Wastelander

"There should be a science of discontent.
People need hard times and oppression to develop psychic muscles."
  from "Collected Sayings of Muad'Dib" by the Princess Irulan

Offline Angelus

Dylemat więźnia - czyli, czy warto zdradzać?
« Odpowiedź #18 dnia: Kwiecień 16, 2005, 10:38:05 am »
Skończyliśmy sie przekomarzać, zeby innym nie psuć zabawy w więżnia.Ale fajnie było. ;)

Sykofanci rządzą! ;)
Nigdy nie pijam... wina"

Offline 8jakis

Dylemat więźnia - czyli, czy warto zdradzać?
« Odpowiedź #19 dnia: Październik 07, 2005, 11:17:56 am »
dylemat zakłada, ze mamy tu sytuacje jak z wyciaganiem kulek z urny, a tu jest inaczej. Albo mam zaufanie do kumpla i wiem, że nie sypnie, albo nie. To jest ważne.
 skąd wiadomo, że świat istnieje?

Offline Dinki

Dylemat więźnia - czyli, czy warto zdradzać?
« Odpowiedź #20 dnia: Październik 07, 2005, 11:24:20 pm »
Zaufanie jest wielkością jak najbardziej mierzalną prawdopodobieństwem.

Ale w "dylemacie więżnia" bardziej chodzi o prostą i klarownym formę przedstawienie jednego z najważniejszych twierdzeń teorii gier.

Nawet Harry Potter ma coś do powiedzenia w teori gier:D

Offline 8jakis

Dylemat więźnia - czyli, czy warto zdradzać?
« Odpowiedź #21 dnia: Październik 08, 2005, 09:53:43 am »
1. albo ufam kumplowi i nie sypię
2. albo mu nie ufam, ale lojalność jest dla mnie ważniejsza od długości wyroku i nie sypię
3. Lojalność ma w dupie, kumplowi nie ufam i sypię.

rachunek prawdopodobieństwa nie jest mi tu potrzebny
 skąd wiadomo, że świat istnieje?

Offline horsie

Dylemat więźnia - czyli, czy warto zdradzać?
« Odpowiedź #22 dnia: Październik 08, 2005, 09:58:56 am »
ech, warto dla "kumpla" (nie "przyjaciela") iść do paki?

Offline Przykuta

Dylemat więźnia - czyli, czy warto zdradzać?
« Odpowiedź #23 dnia: Październik 19, 2005, 09:03:51 pm »
Dylemat więźnia jest przykładem dość specyficznym, ale sama sytuacja interakcyjna nie zakłada tylko, że mamy do czynienia z kumplami- to jest każda transakcja w biznesie, każdego typu sytuacja negocjacyjna itp.

W ujęciu dylematu więźnia można by ująć, że kumpel, to jest osoba, która "nie zdradza". Poza tym to jest fajna sprawa w przypadku iterowanego dylematu więźnia i układu, gdzie występuje więcej niż dwie osoby - przy czterech to już jest piekna łamigłówka
eni vidi wiki