Autor Wątek: Wszelkie pytania  (Przeczytany 109102 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Ushabti

Wszelkie pytania
« Odpowiedź #90 dnia: Maj 31, 2006, 11:51:40 am »
Cytuj
nie wiem czy mam racje ale później z tego co sie orientuje
przeszywa miała elementy kolcze w odsłoniętych miejscach
( czyt. pod pachami, przy folgach kirysu)
" da się walczyc wierz mi "
nie no nie przesadzajmy
tylko jakiś pudzian by to uniusł
załóżmy ze przeszywa waży 3kg, kolcza 12 kg a kirys ok. 10
wątpie żeby ktos byłby w stanie poruszac się z takim cięzrem na barkach
nie mówiąc juz o walce i oddychaniu

Cytuj
tej kolczugi pod kirysem nie skomentuje ( ale Bratku jeśli uwazasz że mozna sie w tym poruszac, to chetnie z toba zawalcze )

Można, robię to od dwóch lat. Kolczuga chroni mi miejsca których nie zasłania blacha (kirys z podbródkiem, duuuże naramy, taszki, plus standardowo blaszana ochrona rąk i nóg). Walki w których biore udział to walki na wyczerpanie: masz dość to się kładziesz... można mieć szybko dość, ale sprawa przedstawia się inaczej:
Pudzianem nie jestem (70 kilo wagi na 182cm wzrostu) a poza barkami mam lekki niedobór tkanki mięśniwej chyba ;) taaak... poza sezonem człowiek się leniwy robi ;)
Ale ubieram całość własnie z tego powdu: to mi dodaje jakieś 30 kilo masy bojowej, co przy dużej tarczy daje mi porządną osłonę i przy rozpędzeniu się całkiem niezłą siłę pędu. Wtedy nawet kolesie po 90 kilo masy mięśniowej mają problemy z utrzymaniem się na nogach. Poza tym trudniej mnie przewrócić a i wygląda dumniej.

Poza tym calość nie jest pełną płytą, więc kolczuga chroni odsłonięte miejsca co w XIV-XV wieku było sprawa życia i śmierci bardzo często ;) A że ciężko się w tym chodzi... no i co z tego? Średniowieczny rycerz miał konia bojowego i to on miał go nieść! Nogi miał nie do biegania tylko do trzymania się w siodle i trzeba je było maksymalnie opancerzyć, jeśli nie chciało się kuśtykać...

Co do najgłupszego pytania: po tym jak już w parze walczących dziwnym zbiegiem okoliczności zdążył połamać się topór, odpaść uchwyt tarczy i rozłupać się jedna z rękawic jakis koleś podszedł do nas i zapytał

"Te... A oni się tak na serio biją?" ;)
url=http://www.najmita.net]Serwis społeczności Mordheim[/url]

Offline Roland

Wszelkie pytania
« Odpowiedź #91 dnia: Czerwiec 01, 2006, 06:02:32 am »
buehehehehhehe  :lol:  :lol:  :lol:
wsumie niezły gośc jak takie pytania zadaje
widać że wie duzo ;)

P.S. istnialy równierz piesze oddziały rycerz ( np. piechota flamandzka) które były cięzko opnacerzone (najczęsćiej pelne płyty) i zasuwały wszedzie z buta :)
instein modeluje czasoprzestrzeń przy pomocy czterowymiarowej pseudoriemannowskiej rozmaitości, a jego równanie pola mówi, że krzywizna rozmaitości w punkcie jest bezpośrednio związana z tensorem napięć-energii w tym punkcie

Offline Ushabti

Wszelkie pytania
« Odpowiedź #92 dnia: Czerwiec 01, 2006, 08:30:42 am »
Nie zapominajmy jednak, że piechota flamandzka złożona była głównie z mieszczan, a więc daleko jej do rycerstwa z prawdziwego zdarzenia. Wszak rycerz to osoba "at nobiles" i jak sama nazwa wskazuje- konny (niemiecki Ritter jako jeździec, czy francuski Chivallier jako kawalerzysta- nie czepiajcie się tylko pisowni prosze ;) ). W Polsce "rycerz" pojwił się właśnie od owego niemieckiego Rittera i dlatego ciężko nam czasem zauważyć analogię do punktu niezbędnego: konia.
Fakt, czasem rycerstwo wychodziło pieszo, ale były to przypadki tak rzadkie, że pamięta się o nich do dziś (rycerstwo angielskie pod Crecy) no i wtedy ciężko było o blachy. Nie potrafię powiedzieć jak była opancerzona piechota flamandzka, ale wiem, że faktycznie pełne blachy nosiły późniejsze roty najemne, ale to dlatego, że kolczugi były za drogie! (tak jakby ciężko im było kupić kółeczka na allegro :P ) jednak w czasach które wskazałeś jako czasy piechoty flamandzkiej u rycerstwa występowały zarówno elementy kolcze jak i płytowe.

Co do pytań o "walki na serio" to ten tekst u nas się często pojawia. Nie wiem czy zauważyliście taką prawidłowość, ale ludzie cały czas myślą że walki są do końca ustawiane dopóki ktoś nie oberwie głowicą po zasłonie, ktoś nie zacznie krwawić albo coś się nie rozleci od siły ciosu. Wtedy przez publikę idzie szmer "eeej... oni tak na serio" i dopiero zaczynają emocjonować się tym co widzą. Na ich nieszczęście zwykle mało jest twardzieli, którzy po takich wydarzeniach walczą dalej ;) Ach ci plebejusze :D
url=http://www.najmita.net]Serwis społeczności Mordheim[/url]

Offline Roland

Wszelkie pytania
« Odpowiedź #93 dnia: Czerwiec 01, 2006, 06:12:52 pm »
Cytuj
rycerstwo angielskie pod Crecy

w sumie wtedy sie zbytno nie przepracowali ;)

ale cywilów nawet czasem porywa ten medievalny klimat ;)
tydzien temu na Bedzinie wczasie bojówy kilku "kibiców" z publiki zaczeło krzyczeć co ma walczacy następnie zrobic w sensie
" w głowe, w głowe"
"zabij, zabij"
"******** mu "
:P
a wieczorem cywile nawet przyszli na uczte :P którą jedak zaraz opuscili :P
instein modeluje czasoprzestrzeń przy pomocy czterowymiarowej pseudoriemannowskiej rozmaitości, a jego równanie pola mówi, że krzywizna rozmaitości w punkcie jest bezpośrednio związana z tensorem napięć-energii w tym punkcie

Offline Ushabti

Wszelkie pytania
« Odpowiedź #94 dnia: Czerwiec 01, 2006, 09:51:36 pm »
Prawie jak "siekaj, siekaj, siekaj!" przy jednym z pokazów na Grunwaldzie, albo ""Zastrzel go!" do rycerza stojącego nad pokonanym podczas jakiegoś pokazu w parku małej mieścinki ;)
url=http://www.najmita.net]Serwis społeczności Mordheim[/url]

Offline Encaitar

Wszelkie pytania
« Odpowiedź #95 dnia: Czerwiec 05, 2006, 03:32:55 pm »
Mam do was sprawe. Pewnie zabrzmi to glupio, tak jak dziesiatki innych przede mna, ale chcialbym sie dowiedziec kilku rzeczy. Otoz zamierzam z kolega kupic sobie miecz, taki jednoreczy, typowy sredniowieczny brzeszczot i "pobawic sie w rycerza" ;) Potrzebuje kilku informacji niezbednych do tego.
 :arrow: Gdzie, tanio kupic taki miecz?
 :arrow: Czy fechtunku da sie nauczuc z internetu/ksiazek?
 :arrow: Jakie czesci ubioru sa konieczne, zeby takie zoltodzioby jak ja i moj kolega nie pocieli sie na kawalki?
 :arrow: Ktore z tych czesci mozna wykanac samemu, a ktore trzeba zakupic i gdzie?
 :arrow: Jesli istnieja jakies "poradniki" czy moze podreczniki do nauki fechtunku to jak sie do nich dobrac? Najlepiej po Polsku.

pozdrowienia
"Sławne rycerskie rogi północy grały pobudkę do boju. Rohan wreszcie przybył z odsieczą."
"...do Haradu dotarła tylko legenda o strasznej zemście i potędze napadniętego Gondoru."

Offline Roland

Wszelkie pytania
« Odpowiedź #96 dnia: Czerwiec 06, 2006, 06:08:00 am »
1. tanich mieczy nie ma, lepiej kupić od ARMY www.miecze.pl
 a jesli chcesz tani to na allegro jest ich wiele, ale nie polecam, bo nie wiadomo ile jeszcze wytrzymaja
2. Fechtunku nie da sie nauczyc z ksiażki, walka to czysta improwizacja
 a samej techniki to nauczysz się sam lub nauczy cie ktos inny
3. " Jakie czesci ubioru sa konieczne, zeby takie zoltodzioby jak ja i moj kolega nie pocieli sie na kawalki? "
najlepiej cała zbroja ;), ale najwarzniejsze na poczatek sa rekawice i cos na głowe, jeśli jesteście nowi, to lepiej potrenujcie wpierw na kije ( polecam trzonki od łopaty) ;)
4. mozesz sam zrobic kolczuge, ale na to zejdzie ci cały sezon, a uzbrojenie najlepiej zamawiac u płatnerzy których jest naprawde wielu w polsce, lub na allegro, można jeszcze poszukać na allegro
5. takich ksiazek raczej nie ma ( a przynajmniej tak mi se wydaje, jesli sie myle to z góry przepraszam )
ale poczytaj sobie tutej
http://www.bog.org.pl/
to jest ze strony Bractw Orlich Gniazd z Krakowa, znajdziesz tu pare ciekawych rzeczy :)
instein modeluje czasoprzestrzeń przy pomocy czterowymiarowej pseudoriemannowskiej rozmaitości, a jego równanie pola mówi, że krzywizna rozmaitości w punkcie jest bezpośrednio związana z tensorem napięć-energii w tym punkcie

Offline kort

Wszelkie pytania
« Odpowiedź #97 dnia: Czerwiec 08, 2006, 11:16:21 am »
Z całym szac. dla Rolanda...

Cytat: "Roland"

1. tanich mieczy nie ma, lepiej kupić od ARMY www.miecze.pl


Army nie polecam, bo odwalają fuszerę i nie są to dobre miecze... To są właśnie miecze, które określiłbym mianem "tanich"... Jak będziesz potrzebował dobrego miecza, a ja będę miał czas, żeby Ci odpisać, to wal na maila prześlę adres porządnego kowala, który kuje zgodnie z typologią Ewarta Okeshotta...

Cytat: "Roland"

2. Fechtunku nie da sie nauczyc z ksiażki, walka to czysta improwizacja
a samej techniki to nauczysz się sam lub nauczy cie ktos inny


Fechtunku da się nauczyć z książki :!:  Weź pod uwagę choćby traktaty :!:  Skąd Ty Roland swoje informacje czerpiesz??? :roll: Chłopie, po co takie bzdury wypisujesz? "Techniki nauczysz się sam" :badgrin: To w takim razie gwarantuję Ci, że Twoja walka z techniką ma tyle wspólnego, co mały Fiat z Lotniskowcem :roll:

Cytat: "Roland"

3. " Jakie czesci ubioru sa konieczne, zeby takie zoltodzioby jak ja i moj kolega nie pocieli sie na kawalki? "
najlepiej cała zbroja ;), ale najwarzniejsze na poczatek sa rekawice i cos na głowe, jeśli jesteście nowi, to lepiej potrenujcie wpierw na kije ( polecam trzonki od łopaty) ;)


Ja bym polecił rękawice, hełm i przeszywkę... Ja osobiście nie polecam nawalania się trzonkami od łopat... Po pierwsze nie zyskujesz wyczucia, tylko zyskujesz siłę... Jasne siła jest potrzebna, ale są inne sposoby na jej zdobycie... W ten sposób nauczysz się tylko i wyłącznie bezmyślnego napier****nia.. I będziesz się nawalał (nie fechtował, a chyba o to Ci chodzi) jak każdy "rycerz" czy też "wiking" w Polsce... A wierz mi fechtunek, to JEST sztuka walki... Liczy się koncentracja, taktyka, wyczucie miecza a siła jest na końcu...

Cytat: "Roland"

4. mozesz sam zrobic kolczuge, ale na to zejdzie ci cały sezon, a uzbrojenie najlepiej zamawiac u płatnerzy których jest naprawde wielu w polsce, lub na allegro, można jeszcze poszukać na allegro


Możesz sam zrobić kolczugę, a cały sezon na to Ci zejdzie rzeczywiście, jeśli postanowisz zrobić kolczugę typologicznie odpowiednią (tzn. nitowaną), a takiej jeszcze nie widziałem na niczyim grzbiecie... Kolczugę się robi około 2 tygodni...
No i jeszcze można poszukać na allegro :D

Cytat: "Roland"

5. takich ksiazek raczej nie ma ( a przynajmniej tak mi se wydaje, jesli sie myle to z góry przepraszam )
ale poczytaj sobie tutej



Takie książki istnieją :!:  I jest ich bardzo wiele... Po polsku może nie ma, a napewno nie łatwo się do nich dostać, ale myślę, że angielski w takim przypadku nie jest specjalną przeszkodą...

Sorry Roland, jeśli poczułeś się obrażony, ale po prostu, jak ktoś wypisuje bzdury, to się mocno denerwuje... Szczególnie, jak ktoś początkujący pyta o radę... Jeśli nie jesteś czegoś pewien to nie pisz... Bo potem to wygląda tak jakbyś nie miał pojęcia co piszesz, a napewno jakieś masz...

Pzdr.

Offline Bratek

Wszelkie pytania
« Odpowiedź #98 dnia: Czerwiec 17, 2006, 11:05:19 pm »
trochę inna arma.

http://arma.lh.pl/index.html

To tak a propos czego do czytania.

I tak od razu: (nie mam z tym za wiele doświadczenia) czy to bardzo głęboki mrok itd. zdziergać se kolczugę z drutu stalowego ocynk? bo szajs koroduje szybciej niż go zklecam... :roll:(łapy się pocą...) no chiba że ktoś jakieś sztuczki
 z chemią zna coby owego ocynku się pozbyć...
=|===><===|=o
Bratek.

Offline CZys

Wszelkie pytania
« Odpowiedź #99 dnia: Czerwiec 18, 2006, 09:22:56 am »
no wiesz... mrrokk to rzecz względna :p  Jedni nawet tego niezuważą, inni za coś takiego nabijają na pale...

Ale jeśli tobie to nieprzeszkadza to bierz (chociaż niepopieram mrrokku), na turnieje powinni Cie wpuścić... a przynajmniej na większość z nich.
ylko martwe ryby płyną pod prąd.

Offline Roland

Wszelkie pytania
« Odpowiedź #100 dnia: Czerwiec 18, 2006, 02:56:30 pm »
takiej kolczej możesz używać na małych "kameralnych" turniejach
na te bardziej prestiżowe watpie zeby cie z czyms takim wpuścili ( wiem bo troche już pojezdziłem na turnieje)
ostatnio przed bojowymi jest komisja zbroji i uzbrojenia, gdzie "eleminuja"
kazdy zaistniały mrok
instein modeluje czasoprzestrzeń przy pomocy czterowymiarowej pseudoriemannowskiej rozmaitości, a jego równanie pola mówi, że krzywizna rozmaitości w punkcie jest bezpośrednio związana z tensorem napięć-energii w tym punkcie

Offline CZys

Wszelkie pytania
« Odpowiedź #101 dnia: Czerwiec 18, 2006, 03:14:05 pm »
to jakim cudem na te bojówki dostaje się ktokolwiek z OBR'u?? Przecież to jest królestwo mrrokku!! :shock:
ylko martwe ryby płyną pod prąd.

Offline Bratek

Wszelkie pytania
« Odpowiedź #102 dnia: Czerwiec 18, 2006, 10:10:48 pm »
Hmm w sumie to bardziej mi chodziło o tę drugą możliwość tj: pozbycie się ocynku po skleceniu, jakkolwiek dziękuję pięknie.

pozdrawiam.
=|===><===|=o
Bratek.

Offline kort

Wszelkie pytania
« Odpowiedź #103 dnia: Czerwiec 19, 2006, 11:02:12 am »
Mógłbyś Bratku pokusić się ewentualnie, o wykonanie kolczej bez ocynku, i nie przejmuj się, że koroduje... Po prostu ją natłuszczaj tak jak robiło się to kiedyś... A jak już ją skończysz, to skombinuj sobie jakąś beczkę, wsyp czystego piasku, wrzuć kolczugę i spuść beczkę z jakiegoś wzgórza... Kolcza czysta... Już kiedyś o tym pisałem... poszukaj na forum... A w ocynku nikt raczej nie będzie Ci robił problemów... Nie martw się...

Offline Roland

Wszelkie pytania
« Odpowiedź #104 dnia: Czerwiec 19, 2006, 12:18:39 pm »
Czys w Obrze nie jesteś i nie wiesz ile się zmieniło od tmtego czasu
a mówiac ze jest tam pełno mroku jesteś w wielkim błedzie
instein modeluje czasoprzestrzeń przy pomocy czterowymiarowej pseudoriemannowskiej rozmaitości, a jego równanie pola mówi, że krzywizna rozmaitości w punkcie jest bezpośrednio związana z tensorem napięć-energii w tym punkcie

 

anything