Autor Wątek: Kapitan Żbik  (Przeczytany 444213 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Kijanek

  • Gość
Odp: Kapitan Żbik
« Odpowiedź #1395 dnia: Październik 12, 2017, 07:55:11 am »
Przepraszam za stwierdzenie, ale Żbikiem Rosińskiego, trzeba najprawdopodobniej poczekać aż przeniesie się do Valhalli i dopiero może syn pozwoli na publikację.
W sumie to mnie to dziwi, jest fajna kolekcja komiksów - mających statut kultowych, jeden z najważniejszych grafików, jeśli chodzi komiks europejski ma muchy w nosie, i nie pozwala fanom skompletować serii.


Offline Ongrys

Odp: Kapitan Żbik
« Odpowiedź #1396 dnia: Październik 12, 2017, 09:09:26 am »
Przepraszam za stwierdzenie, ale Żbikiem Rosińskiego, trzeba najprawdopodobniej poczekać aż przeniesie się do Valhalli i dopiero może syn pozwoli na publikację.

Bardzo proszę o nie przekraczanie pewnej granicy w komentowaniu.

Prace nad wznowieniem postępują powoli, ale konsekwentnie. Wygląda na to, że wszystko jest na dobrej drodze. Trzeba po prostu uzbroić się w odrobinę cierpliwości, zamiast pleść co ślina na język przyniesie (uwaga ta dotyczy wyłącznie Valhalli).

Offline Itachi

Odp: Kapitan Żbik
« Odpowiedź #1397 dnia: Październik 12, 2017, 09:26:51 am »
Nie no Kijanek przesadziłeś, wyedytuj swojego posta proszę (jeśli możesz). Granica smaku została mocno przekroczona.

Kijanek

  • Gość
Odp: Kapitan Żbik
« Odpowiedź #1398 dnia: Październik 12, 2017, 09:34:10 am »
@ Ongrys
Po pierwsze, dzięki za informację, odnośnie wydania. W końcu jakaś informacja konkretna.
Druga sprawa nie życzę nikomu źle, wiedzę że odebrane to zostało jak zostało, życzę p. Grzegorzowi 120 lat.
Trzecia sprawa wiążąca się z z blokowaniem przez twórców wznowień swoich dzieł, co widać głównie w przypadku muzyki, było sporo płyt które czekały na wznowienia do czasu kiedy twórca przeniósł się do krainy wiecznego koncertowania. Wówczas osoby które posiadały prawa do spuścizny dawały zielone światło na reedycję. W przypadku Żbika, do powyższego postu z waszej strony, mieliśmy praktycznie w miarę stałe stanowisko - nie ma pozwolenia na wydanie Żbika, można wydać pod warunkiem ...., lub jak to było na MFK tej której gościem był Jean Giraud, właśnie padło stwierdzenie "nie za mojego życia". Więc wydaje mi się że granic nie przekroczyłem, tym bardziej że autor sam takiego zwrotu użył. Jeśli sytuacja się zmieniła to duży plus.

Offline greg0

  • Pisarz bracki
  • ****
  • Wiadomości: 667
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • bardzo lubimy nasze tłumaczenie
Odp: Kapitan Żbik
« Odpowiedź #1399 dnia: Październik 12, 2017, 07:29:59 pm »
(...) I powiedział, że chcaił się zgodzić, ale to tylko gdyby to było w jakiejś antologii pod tytułem "Błędy młodości", a nie jako zeszyty... I generalnie się wypowaiadał o tym etapie twórczości z niechęcią...
Żbiki Rosińskiego można wydawać :
a) pod pseudonimem :idea: [size=78%] [/size]


b) " autor nieznany"  :idea: :idea:


c) mogę użyczyć swojego imienia i nazwiska   :idea: :idea: :idea:
"Jesteś podwójnym sobą."

Offline LucasCorso

Odp: Kapitan Żbik
« Odpowiedź #1400 dnia: Październik 25, 2017, 04:31:01 pm »

Gorzej z Wróblewskim - bardzo liczyłem na jego zeszyty. Dlaczego nie udało się zdobyć zgody, skoro tyle innych prac p.Jerzego ukazuje się teraz we wznowieniach?


Z fb wydawcy: pierwszy spośród Żbików Wróblewskiego trafił do drukarni...
Since time immemorial, I and others of my race have beheld the myriad wonders of the universe...

Offline nexus6

Odp: Kapitan Żbik
« Odpowiedź #1401 dnia: Październik 25, 2017, 04:37:49 pm »
Świetnie. :biggrin:

Offline Jaxx

Odp: Kapitan Żbik
« Odpowiedź #1402 dnia: Październik 25, 2017, 06:47:15 pm »

Z fb wydawcy: pierwszy spośród Żbików Wróblewskiego trafił do drukarni...

Świetna wiadomość, dzięki! Idę otwierać szampana :)

Offline graves

Odp: Kapitan Żbik
« Odpowiedź #1403 dnia: Październik 25, 2017, 10:39:33 pm »
Wolałbym Rosińskiego. To jedyne Żbiki, których mi jeszcze brakuje (to znaczy nie wszystkich, tylko 5)...
Wróblewskiego mam wszystkie.
W sumie jednak każdy nowy mnie cieszy :)
"It is an old maximum of mine that when you have excluded the imposible, whatever remains, however improbable, must be the truth."

Offline LordDisneyland

Odp: Kapitan Żbik
« Odpowiedź #1404 dnia: Październik 25, 2017, 10:41:16 pm »
A których GR ci braknie, gravesie? Może cuś zaradzimy ;)

Offline graves

Odp: Kapitan Żbik
« Odpowiedź #1405 dnia: Październik 25, 2017, 10:50:56 pm »
Radzić nie ma co :)
Poczekam, to się pewnie kiedyś doczekam:
5   DIADEM SAMARY                 
8   TAJEMNICA IKONY               
13   PORWANIE                   
16   CZARNA NEFRETETE               
22   GOTYCKA KOMNATA
"It is an old maximum of mine that when you have excluded the imposible, whatever remains, however improbable, must be the truth."

Offline Holsten

Odp: Kapitan Żbik
« Odpowiedź #1406 dnia: Październik 26, 2017, 07:55:06 am »
Ja uwielbiam kreskę Wróblewskiego i dla mnie jest największym z mistrzów komiksu z okresu PRL. Żbika Wróblewskiego nie mam, także chętnie go kupię.

Offline rzem

Odp: Kapitan Żbik
« Odpowiedź #1407 dnia: Październik 26, 2017, 09:52:58 am »
Ja uwielbiam kreskę Wróblewskiego i dla mnie jest największym z mistrzów komiksu z okresu PRL. Żbika Wróblewskiego nie mam, także chętnie go kupię.
No to witaj z klubie.
Ja mam te Żbiki, ale i tak kupię. Wydanie, które mam (chyba II) jest nierówno przycięte, a i kolory miały lekki rozjazd z konturami rysunku (choć nie tak jak w Granatowej Cortinie). Ciekawe, czy Ongrys dysponuje materiałami, by takie rzeczy poprawić w swoich wydaniach.

Offline Ongrys

Odp: Kapitan Żbik
« Odpowiedź #1408 dnia: Październik 26, 2017, 12:06:09 pm »
Wydanie, które mam (chyba II) jest nierówno przycięte, a i kolory miały lekki rozjazd z konturami rysunku (choć nie tak jak w Granatowej Cortinie). Ciekawe, czy Ongrys dysponuje materiałami, by takie rzeczy poprawić w swoich wydaniach.

Nie zachowały się żadne oryginały zeszytów Wróblewskiego, jedynie Grzegorz Rosiński ma część oryginalnych plansz.

Wydawnictwo dysponuje jedynie kilkoma, czasem kilkunastoma egzemplarzami poprzednich wydań każdego zeszytu. Skanując każdą stronę porównuje egzemplarze i wybiera ten najmniej rozjechany. Ale czasem nawet wśród kilkunastu sztuk nie znajduje się żadna nierozjechana. Część tych rozjechań można potem skorygować, ale tak do końca się nie da.

Offline rzem

Odp: Kapitan Żbik
« Odpowiedź #1409 dnia: Październik 26, 2017, 01:19:49 pm »
Dzięki za szybkie rozjaśnienie tematu :-)
Mieliście już możliwość przyjrzeć się cyklowi Grantowej Cortiny? Tam ten błąd w druku był chyba najbardziej widoczny. Czy istnieje w ogóle partia bez tych wad? Ja miałem w ręku dwa egzemplarze, obydwa tak samo skoszone.

 

anything