Ankieta

Niekwestionowanym królem Szwecji jest

Karol XVI Gustaw
4 (28.6%)
i nikt inny.
10 (71.4%)

Głosów w sumie: 14

Głosowanie skończone: Październik 01, 2005, 10:32:59 am

Autor Wątek: Maciej Sieńczyk - Hydriola  (Przeczytany 10956 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline mykupyku

Maciej Sieńczyk - Hydriola
« Odpowiedź #30 dnia: Listopad 09, 2005, 02:43:58 pm »
e co się czepiacie - widzicie jaką ocenę dostał? 3,5 - raptem dostateczny z plusem, tyle co i u mnie, za wartwe graficzne

naprawdę jadu nie ma co toczyć, że PDW, lampa czy latarka czy co tam - zrobił facet komiks i luz, się podoba, luz, się nie podoba, luz, stara pochwa, też ma luz, i dopiero jak będzie twierdził z przekonaniem (a nie tylko marketingowo) a stado za nim ryczeć będzie - że to najlepsze na świecie i oryginał jakich mało - wtedy należy smutkiem zjadliwym grzmieć, dla zasady

albo i nie, co mnie to tam
opyright by mykupyku

Offline 4-staczterdzieściicztery

Maciej Sieńczyk - Hydriola
« Odpowiedź #31 dnia: Listopad 13, 2005, 12:04:33 pm »
"Hydriola" mnie znurzyła. Czytając miałem wrażenie, że autor nie ma nic do opowiedzenia, a jego jedynym celem jest takie skonstruowanie komiksu, aby można było mówić, że jest to "antytrendowe dzieło". Choć może po prostu nie rozumiem maestrii autora lub jestem zbyt konserwatywny oczekując od komiksu opowiedzenia jakiejś historii. Ogólnie "Hydriola" była dla mnie męczącym bełkotem.

A ankieta przednia.
"Życie to banda włóczących się razem komórek, mających wspólny cel."

Offline Julius Corentin A.

Maciej Sieńczyk - Hydriola
« Odpowiedź #32 dnia: Listopad 13, 2005, 09:42:06 pm »
Cytat: "mykupyku"

(...) a w odniesieniu do podobnych projektów zagranicznych, to lipa do kwadratu i ja się nie nabrałem, mimo że czytałem dużo bardziej wysublimowane produkcje komiksowe, a może dlatego właśnie - dobrze, że ktoś w Polsce tak opowiadać próbuje, szkoda tylko że słabo, a ja swojego nie pochwale bo cudze znam, (...)


czy mógłbym prosić o podanie tych (zagranicznych) tytułów?
(pytam, poniewaz przypadła mi do gustu stylistyka tego komiksu)

Offline mykupyku

Maciej Sieńczyk - Hydriola
« Odpowiedź #33 dnia: Listopad 16, 2005, 01:09:07 am »
Cytat: "Julius Corentin A."
Cytat: "mykupyku"

(...) a w odniesieniu do podobnych projektów zagranicznych, to lipa do kwadratu i ja się nie nabrałem, mimo że czytałem dużo bardziej wysublimowane produkcje komiksowe, a może dlatego właśnie - dobrze, że ktoś w Polsce tak opowiadać próbuje, szkoda tylko że słabo, a ja swojego nie pochwale bo cudze znam, (...)


czy mógłbym prosić o podanie tych (zagranicznych) tytułów?
(pytam, poniewaz przypadła mi do gustu stylistyka tego komiksu)



mniej lub bardziej pozbawione fabuły, oniryczne, emocjonalnie pokrętne przykłady:

Pulpatoon Pilgrimage
Cusp
RabbitHead
Shrimpy and Paul and Friends
Teratoid Heights
Climbing Out
Lady Pep
Dogs and Water
Underwater
wstęp do Mother Come Home


tyle przykładów, a w związku z nimi polecam zainteresowanie twórczością tych pokręconych autorów:

Jeffrey Brown
James Kochalka
Dave Cooper
Ron Regé Jr.
Renée French
Marc Bell
opyright by mykupyku

Anonymous

  • Gość
Maciej Sieńczyk - Hydriola
« Odpowiedź #34 dnia: Listopad 16, 2005, 08:34:01 am »
Lady Pep - cala seria jest rpzeciez D&Q Petits Livres"
komiksy-nie komiksy w ktorych tresc jest albo nie ma

ale to trzeba czytac znac a nei wyrokowac bez sensu jak to lampowo ogarkowo machometowo robiono

hydriola nie ruszyla mnie zupelnie
nozem w dupei bym nei nazwal
nic wielkiego nic waznego ot takei sobie

mq ma ta wade ze czyat bardzo duzo aj czytam mneij moze dlatego az tak mnei nei trzepnelo:D

Offline Julius Corentin A.

Maciej Sieńczyk - Hydriola
« Odpowiedź #35 dnia: Listopad 16, 2005, 04:35:16 pm »
dziekuje za przykłady,
w miarę mozliwości postaram sie z nimi bliżej zapoznać.

(na dzień dzisiajszy mogę powiedzieć, ze Teratid Heights zrobił na mnie duze wrażenie. chciałbym to na papierze zobaczyć.
prace Thomasa Herpicha też niczego sobie)


Cytat: "mykupyku"

mniej lub bardziej pozbawione fabuły, oniryczne, emocjonalnie pokrętne przykłady

mówiąc o stylistyce miałem także na myśli tą graficzną (dosyc dosłownie rozumianą),
ale, jak mówie nie zdążyłem sie jeszcze ze wszystkim zapoznać.

Offline lobsterandscrimp

Maciej Sieńczyk - Hydriola
« Odpowiedź #36 dnia: Styczeń 16, 2006, 02:40:29 pm »
Hmm, mam wrażenie, że jestem troche spóźniony. Nabyłem "Hydriolę". Po tym jak zamieszczone promo mnie nie zainteresowało, a przeczytane opinie zniechęciły do lektury, niechcący w księgarni natknąłem się na komiks, i po kilku stronach lektury nie mogłem się oderwać. W ten sposób zbiedniałem o 29.90.

Na całość składa się tytułowa Hydriola, kilka szortów (w tym dwa słabsze) i karteczka z erratą. Hydriola zajmuje połowę tomu - szorty drugą połowę. Łączy je spójny styl graficzny i motyw dzieci - dzieli cała reszta.

W tytułowym utworze, oglądamy podróż dwójki przyjaciół poszukujących zaginionej rodziny. Fabuła ma budowę szkatułkową i jest tylko pretekstem do zanurkowania w świecie dziecinnych lęków, fantazji i snów w postaci projekcji na świat dorosłych. Dzięki porwanej, onirycznej fabule, w której zdarzenia, podobnie jak we śnie, zamiast dziać się, wyłaniają się z fabularnej magmy, udaje się przekazać rzeczy niemożliwe do wyrażenia poprzez stosowanie tradycyjnych i sprawdzonych środków. Duszny klimat przypomina wrażenia towarzyszące lekturze opowiadań Bruno Shulza i pokazuje świat z podobnej perspektywy. Nie oznacza to, że Hydriola jest utworem poważnym - przewrotny i abstrakcyjny humor gości na kartach opowieści. Przejawia się on również w luźnym potraktowaniu konstrukcji fabularnej i nieco złośliwych zabiegach jak ucięcie głównego wątku, wyjawienie rozwiązania przed rozwiązaniem fabuły czy nagłe ucięcie opowiadanej historii.

Szorty są utrzymane w podobnej stylistyce graficznej i narracyjnej. Często przewija się wątek dzieci, dzieciństwa i postrzegania świata z perspektywy dziecka. Wokół tego kręci się tematyka większości historii - dzieci są powodem zguby, wyzwalają dewiacje i stykają się z dewiacjami, są świadkami wydarzeń, które postrzegają w dziecięcy sposób, a jeśli nawet nie występują, to historie są przedstawiane w sposób właściwy dla dzieci.

Hydriola urzeka niesamoitym klimatem i stylem graficznym adekwatnym do opowiadanych historii. Umiejętność narracji i prowadzenia historii w ramach podjętej konwencji zasługuje na podziw. Po prostu świetnie się to czyta.

:)
http://mujrushoffyblogasek.blogspot.com/ - moj słitaśny pamietniczek! | http://img441.imageshack.us/img441/9642/brkslsz6.jpg |||UWAGA, ZUBAŻAM DYSKUSJĘ

Offline ljc

Maciej Sieńczyk - Hydriola
« Odpowiedź #37 dnia: Styczeń 19, 2006, 09:08:27 am »
heh
brzmi jak recenzja z natchnionego pisma:)
jak dla mnie hydroliza to nieporozumienie plastyczno-fabularne
sztuczne budowanie tajemnicy, wyjątkowości tylko dla samego budowania nastroju - taka sztuka dla sztuki, tylko że z nawet z formy nic nie wynika
grafika - no coż - typowa kreska dla rysunku autorskiego i ilustracji w pismach lifestylowych:) - oczywiście nieco zbarbaryzowana;)
w tym wydaniu bodajże jedna z tych krótkich historii była zadawalająca fabularnie...
wszystko powyższe to oczywiście IMHO:)

pzdr
Julek
tamtam!

 

anything