trawa

Autor Wątek: Czy istnieje problem Natury i Postawy w WoD-zie ?  (Przeczytany 2297 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline !kicaj

Czy istnieje problem Natury i Postawy w WoD-zie ?
« dnia: Luty 26, 2003, 08:15:36 pm »
Mam pytanie do wszystkich ? Czy znacie jakieś sensowne sposoby na wyczulenie graczy do szczeglnego zwracania uwagi na naturę i postawę. Zauwazyłem że jest niewielu takich graczy , którzy biorą pod uwagę  tę część. Czytałem gdzieś kiedys że istnieje taki sytstem osobowości który został technicznie podparty. Jeżeli ktoś z was ma jakieś sposoby na to by nakłonic graczy do zabawy z osobowoscią , to czekam. Piszcie !!!

Offline factis

Czy istnieje problem Natury i Postawy w WoD-zie ?
« Odpowiedź #1 dnia: Luty 27, 2003, 07:01:24 am »
Natura i Postawa to generalnie dobry pomysł. Głównie dlatego, że wymusza na graczu chociaż przez chwilę zastanowienie się nad psychiką swojej postaci.

Osobiście uważam, że dobrzy gracze, którzy mają szczegółową wizję osobowości swojej postaci, wogóle nie potrzebują używać tych cech. Wydaje mi się, że zastanawianie się nad Naturą i Postawą jest dobre dla graczy mało doświadczonych albo takich, którzy mają tendencje do spłycania swoich postaci, podczas gdy przy dobrych graczach, można sobie dać z tym spokój.

Offline Adam Waśkiewicz

Czy istnieje problem Natury i Postawy w WoD-zie ?
« Odpowiedź #2 dnia: Luty 27, 2003, 07:32:32 am »
Nie lubię dedekowych charakterów, a system Natura / Postawa, niestety bardzo mi je przypomina. Osobiście nie zrezygnowałem z niego w prowadzonych przeze mnie sagach, ale wyłącznie ze względu na przyzwyczajenia graczy. Irytuje mnie system odzyskiwania punktów Siły Woli postępując "zgodnie ze swoją naturą" - stanowi on zbyt dużą okazję dla graczy do tworzenia postaci o niedefiniowalnej naturze lub zgoła psychopatów (takich "Chaotycznych Neutralnych" z AD&D), którzy nie tylko motywują swoje nieodpowiedzialne zachowania "ogdrywaniem postaci", ale jeszcze domagają się za to wymiernych korzyści w postaci SW i pedeków. Natomiast zarówno Natura jak i Postawa mogą być dobrymi wskazówkami dla MG przy odgrywaniu NPCów.

 Pozdrawiam,
 Adam

Offline !kicaj

Mój Mag
« Odpowiedź #3 dnia: Luty 27, 2003, 10:24:21 am »
To odpowiedź satysfakcjonująca. No może nie do końca.  Miałem kiedyś poważne problemy z magiem. jak już wpomniałem Młodemu , to kupiłem maga kiedy tylko się ukazał. Był to najlepszy system zarówno dla mnie jak i dla moich graczy. Nawet drugi mistrz gry , mój mentor ( on wprowadził mnie w to wszystko ) został odsunięty z e swoimi pomysłami na bok. Mag stał sie dla mych graczy numer uno. Własnie  , jednak po pewnym czasie zaczeły sie problemy. Nie potrafie tego wyjaśnić ale zaczałem zmieniać nagminnie koncepcje , zmieniać karty bohaterom i chyba nadużywać swojej władzy w tej dziedzinie.  Nie wiem z czego to wynikło , ale stwało sie zbyt uciążliwe dla mne jak i dla graczy. Postacie graczy mnie satysfacjonowały , jezeli je sami robili. Był zbyt płaskie , wyjeżdżone i takie podobne do poprzednich. Z koleji postacie robione przeze mnie były utrzymywane do momentu kiedy moje plany wielkich odkryć , walk nie legły w gruzach zniszczone przrz swój własny ciężar , który ja jako narrator kładłem na ich barki. Potem poszedłem poi rozum do głowy i zrezygnowałem z Maga na długie Sześć Miesięcy. Pół roku grania u różnych innych ludzi jak i też ze swoją druzyną obok nich w magu prowadzonego przez Mojego Mistrza. Wiele wtedy dostrzegłem i pojąłem.  Nauczyłem sie stałości ze swojej strony. Nauczyłem sie  ( przynamniej na razie poskramiac swój umysł do produkowania dużej ilości pomysłów ,które wprost zalewały moją głowę. Miałem tyle koncepcji co dni do rozmyslania.  Wiem jednak ze w magu sprawdzilem sie chyba najlepiej jako mistrz gry. Jadnak mam tak wiele jeszcze wątpliwości , które bładzą w głębi mej jaźni , tyle pytań , które wymagają odpowiedzi.  Może i jestem dobry w tym jak niektórzy twierdzą jednak tak wiele jeszcze nie wiem. Dlatego postanowiłem w końcu odrewać sie od tego wszystkiego co mnie otaczało i posłuchac co inni maja do powiedzenia. Naprawdę mało znam ludzi prowadzących maga. Sam przez to stałem sie samoukiem , tłumaczyłem mase zachodnich tekstów , zgłebiałem wszystko co było związane z magiem. Wszystko co nie moje. A teraz na sam koniec doszedłem do tego że liczy się to co sam stworzę , bo jak dotej pory tworzyłe to czego nie było, mimo wiedzy którą miałem przed nosem.  Teraz wkońcu odpoczałem i wziałem się ostro do pracy. Do Maga trzeba mieć popierwsze chęci , bardzo otwarty umysł , dobrych , doświadczonych graczy , jak i wiedzę o świecie. Myśle że kiedy spełni się każdy z tych punktów mozna bvędzie się nazwać napewno  ,dobrym Narratore w magu.  Wtedy mag będzie w pełni satysfakcjonował zarówno Narratora jak i Graczy.

Pozdrawiam Wszystkich.