Autor Wątek: Josephine  (Przeczytany 17311 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline diefarbe

Josephine
« dnia: Październik 10, 2005, 02:20:35 pm »
W kooooooooońcu nowa Josephine.
Po ponownym przeczytaniu pierwszego zeszytu i zakończenia kilka refleksji:
- czarnobiały Clarence jest moim zdaniem lepszym od tego pokolorowanego z pierwszego tomu
- 2gi rozdział Tchnienia czarnego lądu jeszcze rysowany w takim samym stylu co rzeczy z produktu i pierwsza Josephine a 3ci rozdział troche bardziej rysowany w pospiechu lub swobodniej
- między 2gim a 3cim rozdziałem strasznie sie urwała akcja (nie żeby nie podobała mi się biała myszka paląca fajkę ale brak jednorodności w rysunkach i poczucie zagubienia w akcji moze draznić)
- pomysł wykorzystany w Toshiro był genialny przez co to on jest według mnie najlepszy w tym tomiku.
Ogólnie komiks wychodzi na plus.
Clarence jest swietnym artysta komiksowym o skończonej wizji tego co chce robic.
Chciałbym więcej tego pana w przyszłości.
nother day leaves me aching
I try to wake up
But something`s breaking
Here inside me
Deep and hollow
A sound that no other sound could follow
- Pal Waaktaar

Offline Gashu

Josephine
« Odpowiedź #1 dnia: Październik 10, 2005, 08:14:53 pm »
Mnie natomiast średnio zachwycił pomysł wydania 2. części w czerni i bieli. Nie chodzi o to, że komiks wygląda w tej formie źle... (być może, faktycznie wygląda nawet lepiej). Wolałbym jednak, żeby poszczególne części opowieści komiksowej charakteryzowały się jednakową oprawą graficzną.

Btw, przed rozpoczęciem lektury muszę przypomnieć sobie treść pierwszego zeszytu. Ukazał się on tak dawno, że zupełnie nie pamiętam historii, którą zawierał... :|
They say when you talk to God it's prayer.
But when God talks to you, it's schizophrenia."
--------------
http://twitter.com/gashuPL

Offline diefarbe

Josephine
« Odpowiedź #2 dnia: Październik 10, 2005, 09:21:16 pm »
Mnie tez całkowicie nie zadowala wydanie w róznej formie (ja jestem nawet wkurzony jak stopka redakcyjna wygląda inaczej :) ).
Wolałbym całość w czerni i bieli i tyle.
Jednakze nie zmienia to to tego że Josephine to dobra komiksowa robota i to mi całkowicie ten dyskonfort rekompensuje.
nother day leaves me aching
I try to wake up
But something`s breaking
Here inside me
Deep and hollow
A sound that no other sound could follow
- Pal Waaktaar

Offline clarence

Josephine
« Odpowiedź #3 dnia: Październik 11, 2005, 03:52:39 pm »
Cytat: "diefarbe"
Mnie tez całkowicie nie zadowala wydanie w róznej formie (ja jestem nawet wkurzony jak stopka redakcyjna wygląda inaczej :) ).
Wolałbym całość w czerni i bieli i tyle.


Paczac z perspektywy czasu tez bym wolal. Nie byloby szopek z dzieleniem na zeszyty i prawie 2-letniego wydawniczego odstepu.

No i ciesze sie ze Toshiro podszedl. Jak na razie, sie mnie zdaje, to najlepsza rzecz jaka udalo mi sie sklecic.

Offline Gashu

Josephine
« Odpowiedź #4 dnia: Październik 15, 2005, 11:28:29 am »
Przyzwoita pozycja, choć faktycznie urwanie akcji między drugim, a trzecim epizodem lekko drażni.
Za to historia z Toshiro jest bardzo udana, szczególnie dialogi "wielkich-przedwiecznych" (?) momentami rozbrajają.  :)
They say when you talk to God it's prayer.
But when God talks to you, it's schizophrenia."
--------------
http://twitter.com/gashuPL

Offline Jaszcząb

Josephine
« Odpowiedź #5 dnia: Październik 15, 2005, 12:14:46 pm »
Mnóstwo dobrego czytania. Połknąłem jednym tchem (oczywiście razem z kolorowym zeszytem dla przypomnienia). Rzeczywiście trzeci rozdział rysowany ciut inaczej, jak zauważył Diefarbe. Toshiro - mistrz. Ciekawe czy istnieje szansa na taki albumik z tym bohaterem?

Offline Gashu

Josephine
« Odpowiedź #6 dnia: Październik 15, 2005, 01:58:25 pm »
Ja jestem również ciekaw czy istnieje szansa na kontynuację przygód Józi. Nawet nie dopuszczam do siebie myśli, że historia pani detektyw miałaby zakończyć  się tak, jak na razie się zakończyła.  :shock:
They say when you talk to God it's prayer.
But when God talks to you, it's schizophrenia."
--------------
http://twitter.com/gashuPL

Offline clarence

Josephine
« Odpowiedź #7 dnia: Październik 17, 2005, 03:33:01 pm »
Kontynuacji Jozi to na razie raczej nie bedzie. Szybciej Toshiro, szczegolnie, ze conieco jest juz narysowane, ale to tez nie zapredko. Powolutku sie robi, z braku czasu.

Offline Louise

  • Redakcja KZ
  • Stolnik bracki
  • *
  • Wiadomości: 1 546
  • Total likes: 0
  • Płeć: Kobieta
Josephine
« Odpowiedź #8 dnia: Listopad 05, 2005, 11:37:44 pm »
Komiks bardzo mi się podoba.
Wizualnie chyba odpowiada mi bardziej wersja kolorowa. Nie wiem, może dlatego, że przerwa miedzy pierwsza a drugą częścią trwała tak długo i zdążyłam się już przyzwyczaić do tej formy :)
Czekam na ciąg dalszy, bo zakończenie jest ....hmm.....dziwne.
Mam nadzieję, że będzie jednak więcej Josephine. Pomysł zastąpienia przygód tak świetnej babeczki jak Jose tym bucem Toshiro zupełnie mi nie odpowiada.

Offline pookie

Josephine
« Odpowiedź #9 dnia: Listopad 06, 2005, 08:44:43 am »
Bo to facet?
 for Pookie

Offline Banaś

Josephine
« Odpowiedź #10 dnia: Listopad 07, 2005, 07:19:16 am »
mi z początku bardzo podobała się Josephine. Szczególnie pierwszy zeszyt. I zauważam, że o ile w Toishiro czerń-biel świetnie się sprawdza, to do Josephine znacznie mniej pasuje - kolorki z pierwszej części nadawały specyficznego klimatu (choć rozumiem, że brak kolorów w drugiej nie był zamierzony). Druga cześć Josephine była nadal świetna, na trzeciej się trochę zawiodłem - tzn pomysł z gadającą myszką nie przekonał mnie i też myślałem, że sprawa amuletu znajdzie inne rozwiązanie. Toshiro zaś wystrzelił mnie w kosmos. Genialny. Dlatego też chciałbym kontynuacji tej drugiej serii.
ttp://banas.deviantart.com/gallery/

Offline Louise

  • Redakcja KZ
  • Stolnik bracki
  • *
  • Wiadomości: 1 546
  • Total likes: 0
  • Płeć: Kobieta
Josephine
« Odpowiedź #11 dnia: Styczeń 28, 2006, 11:43:07 pm »
Cytat: "pookie"
Bo to facet?


Wow! Ty chyba masz jakiś problem. Zerknij do mojego posta z ulubionymi komiksowymi postaciami - tam są mężczyźni.

Offline freshmaker

Josephine
« Odpowiedź #12 dnia: Maj 07, 2006, 10:48:53 pm »
preczytalem druga czesc josephine - calosc bardzo dobra. uwazam tylko, ze historia mogla zostac rozciagnieta na jeszcze jeden zeszyt. toshiro tez bardzo przyjemny.

jest troche materialu z produktu clarence'a, mysle ze mozna by to spokojnie wydac w jednym tomiku z jakims bonusem vide powstajacy toshiro.
"...żyję jak król i łamię non-stop prawo..."
mój ulubiony aktor antysemita Mel Gibbons

Offline clarence

Josephine
« Odpowiedź #13 dnia: Maj 10, 2006, 12:50:59 pm »
Cytat: "freshmaker"
jest troche materialu z produktu clarence'a, mysle ze mozna by to spokojnie wydac w jednym tomiku z jakims bonusem vide powstajacy toshiro.

No niby jest tego troche, ale wstyd by mi bylo wydac czesc tych historii jeszcze raz. Taki "Rewolwer" czy "OHara" to doskonale przyklady na to, jak nie powinno sie robic komiksow.  Z kolei "Wskrzeszenia" czy "Glod" musialbym przerysowac od nowa na wiekszej ilosci stron, bo strasznie upchane sa. A mnie siem nie chce - ciskanie Jozi mnie meczy, zero satysfakcji z mazania pisaczkiem. Wole radosnie poszturchac Toshiro. Znaczy porysowac. Huh:)

J.K. Gordon III

  • Gość
Josephine
« Odpowiedź #14 dnia: Maj 11, 2006, 07:20:51 am »
no to czekamy :D