trawa

Autor Wątek: Najbardziej idiotyczne sytuacje na stołach 40stki!  (Przeczytany 22830 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline vanswirr

Najbardziej idiotyczne sytuacje na stołach 40stki!
« Odpowiedź #15 dnia: Październik 12, 2005, 07:06:49 am »
Cytat: "Slaw"
Moja przygoda to opowieść o Canonesce oczywiście 8) .

Zaszarżowała sama na 4 Tyranidzkich Wariorów. W następnej turze przyjeła szarże oddziału 25 Gargoyli oraz resztki oddziału Harmagantów - konkretnie 3 sztuki. W takim zestawie skutecznie walczyła przez 7 faz walki wręcz wybijając wszytkich Wariorów i harmaganty. W czasie tych 7 faz obroniła około 90-100 ran  :!:  :!:  :!:  :shock:. Poprostu nie byłem w stannie wyrzucić jedynki mimo, że kości rzucałem garściami  ;).

Pozdrawiam
Slaw


Nadaj jej jakieś imię, zrób postumencik, pomaluj na szaro i używaj jako pomnika inspiracyjnego  dla innych siostrzyczek
Jestem agentem Mossadu, ponadto za czarną robotę płaci mi CIA, FSB, Al-Kaida, koncerny energetyczne, Bilderbergowie, wydział XIII Watykanu, Kult Wielkiego Cthulhu, sztab wyborczy PO i oczywiście sam Szatan.

Eman

  • Gość
Najbardziej idiotyczne sytuacje na stołach 40stki!
« Odpowiedź #16 dnia: Październik 12, 2005, 08:35:25 am »
Heyka !!!
Cytat: "Slaw"
Moja przygoda to opowieść o Canonesce oczywiście 8) .

Zaszarżowała sama na 4 Tyranidzkich Wariorów. W następnej turze przyjeła szarże oddziału 25 Gargoyli oraz resztki oddziału Harmagantów - konkretnie 3 sztuki. W takim zestawie skutecznie walczyła przez 7 faz walki wręcz wybijając wszytkich Wariorów i harmaganty. W czasie tych 7 faz obroniła około 90-100 ran  :!:  :!:  :!:  :shock:.
Pozdrawiam
Slaw

:shock:  :shock: To jest dopiero heroiczna historia  :shock:  :shock: Normalnie gotowy praktycznie material na rewelacyjna hitorie armi, albo opowiadanko (jak ktos ma talenta ku temu)  8)
Cze !!!

Offline sHEPT

Najbardziej idiotyczne sytuacje na stołach 40stki!
« Odpowiedź #17 dnia: Październik 12, 2005, 09:03:16 am »
-Jeszcze na zeszły dex nidów, miałem miot 6-ciu genów za górką. A grałem z szalonymi motocyklistami Długiego. Odział 4 motorki + dowódca z PF i innymi bajerami + porucznik wjazd na górkę (graliśmy że przy wjeździe na i z górki jest DT test) 3*1 i trzech do piachu, salwa z bolterów pięć genów do gazu, szarżą na geny znowu test i kolejny się rozbija genek 2*6 i ostatni (dowódca) do piachu.
Niestety porucznik zabił genka, ale i tak się opłacało bo 6-ciu genów za 96 pkt zabiło bande spasionych motocyklistów na koło 200 :P:).

-I jeszcze nowiutki tyrant podlatuje do defilera strzela z VC i nic, szarża 5 ataków i nic tamten oddaje dwa razy na 5+ raz trafia i rani :/. Następna tura ja trafiam raz i wbijam unieruchomienie, on jednym atakiem (jest unieruchomiony) trafia i rani. następna tura ja nic od jednym mi ranę. w następnej ja  nic  o on mi prostą i Świerzy tyrant rozbił się o defilera (ale zawsze zdobyłem połowę punktów :P)
7" cali to ja się ruszam z kolegami
8" jak szanuje przeciwka
9" jak dopuszczam się świadomego wała
6" jak przeciwnik za bardzo spina poślady

Bo geny dzielą się na szybkie i martwe.

Offline Bienias

Najbardziej idiotyczne sytuacje na stołach 40stki!
« Odpowiedź #18 dnia: Październik 12, 2005, 09:34:41 am »
Troche w temacie... ostatnio zagrałem Ravenwingami... bitwa vs. Utrasi.. kilka sytuacji... tura pierwsza wszystko(prawie) wywala do minimaxa w budynku) 5xAssCannon,3xHB,3xMM kilka boltów - ginie 4 marinsów zostaje rakietnica która w następnej turze sciąga speedera.. dalej GMaster szarża na command squad 5A nic nie trafia na 3+ GM ginie po niezdaniu liderki z bonusowych ran... odział motocykli boosuje i dostaje z asscanona - 4xsave na 3+ -wszystcy giną... dwa Attack Bajki z HB walą do scoutów w coverze na 5+ ( przez 3 tury zabijają jednego scouta )... dopiero w CC zabijają pozostałych 4scoutów... Ogolnie cała bitwa tak wyglądała.. Hehe jeszcze dwie MM do preda, po penetracjach 2*1 hehehe... po biwie poszedłem po papierosy do kiosku
 The enemy have been sighted. I am going to engage. In the name of Emperor; Ravenwing - Attack! Attack!, ATTACK!"

Grand Master Gideon of the Ravenwing

Offline trej

Najbardziej idiotyczne sytuacje na stołach 40stki!
« Odpowiedź #19 dnia: Październik 12, 2005, 10:00:53 am »
To moje story tez z Ravenwingiem w roli glownej

strzelam z AC ze squadronu spiderow do czegos z T4. 12 strzlow 1 celny jedynka na zranienie :D

kolejna bitwa (z DA) - take and hold - ogolnie moja armia juz w strzepach i walcze o to by uniknac 20:0 W strone srodka stolu ida 2 sklady termosow plus libra z termosami w obstawie. Grand master szarzuje na libre zabija obstawe w jedenej fazie dostawia sie do libry. W nastepnej turze zadaja sobie po wundzie ale libra nie zdaje testu na force weapona. W nastepnej fazie nic sobie nie robia a potem tura DA libra uzywa veila, i ginie (pomimo przezutow sejwow) zadajac mi jednego wounda. No oki moja tura to gm podjezdza do kolejnych termosow strzela z bolca z bajka zabija dwoch szarzuje zabija reszte wiec konsoliduje w kolejny sklad. Z kolejnego skladu zabija 3ch dwoch oddaje jeden wound do sejwowania i niestety pada. No i na srodek nie doszedl zaden scoring unit mojego przeciwnika. A GM z 20:0 w plecy zrobil 12:8 dla mnie :) Od tego czasu mam do niego duze zaufanie :D w przeciwienstwie do librariana.

Libra wariant Areckiego. Szarzuje z veilem na wraith lorda zabija go zadajac mu 5 woundow straszny morderca konsoliduje w guardianow obok. Siedmiu ich bylo, wiec walczyl z nimi rowne SIEDEM faz assaultu okladal ich fistem, power weaponkom wspomagal sie veilem i wogole wyczynial tam niesamowite rzeczy.

Eman

  • Gość
Najbardziej idiotyczne sytuacje na stołach 40stki!
« Odpowiedź #20 dnia: Październik 12, 2005, 10:03:27 am »
Heyka !!!
Cytat: "overflowed"
Od tego czasu mam do niego duze zaufanie :D

Musisz tylko uwazac, zeby nie szarzowal na jakies Demonhosty  :p  ;)
Cze !!!

Offline trej

Najbardziej idiotyczne sytuacje na stołach 40stki!
« Odpowiedź #21 dnia: Październik 12, 2005, 10:07:41 am »
Cytat: "Eman"
Musisz tylko uwazac, zeby nie szarzowal na jakies Demonhosty  :p  ;)
Cze !!!


True, true :). Achilles mial piete moj ziom ma deamonhosty :D

Offline Hem'Ahn

Najbardziej idiotyczne sytuacje na stołach 40stki!
« Odpowiedź #22 dnia: Październik 12, 2005, 10:17:01 am »
Cytat: "Bartuul"
Ja proponuję, żeby Arecki napisał historię swojego Lascannoniarza w bitwie z Maciejem ;) .

To bylo ponizej pasa ;) ;)
No wiec stoi wesoly minimax w ruinach, trzymaja jedna laske, postanowilem wyzyc sie na nich rangerami, poszli wszyscy koledzy zostala tylko laska, ok, co mi zrobi jeden koles? Zaraz i tak pewnie nie zda liderki i ucieknie, to go olewamy i wylatujemy czolgami (a gralem kawaleria). Druga tura jeden strzal z laski, glan, piatka szostka, spadl Falcon. Zirytowalo mnie to, ale nadal pozostalem nie przejety. Trzecia tura, jeden strzal z laski, glan piatka i szostka, drugiego Falcona wbilo w ziemie. Teraz juz postanowilem do niego troche postrzelac, bo 420 punktow mi usadzil...ale bydle przezyl. Czwarta tura... jeden strzal z laski... ale tym razem tylko shake na Serpencie... bohaterski lascanoniarz przetrwal do konca bitwy... a czesci moich czolgo po dzis dzien z pola bitwy zbieraja :-D
Michałku
PKGB Sztab

Offline Doom

Najbardziej idiotyczne sytuacje na stołach 40stki!
« Odpowiedź #23 dnia: Październik 12, 2005, 10:18:22 am »
Dred chaosu kreci się w okolicy mojej formacji szturmowej IG: raz samobujcy z bombą dwa razy grenadieży, comand z meltą. Moja tura bomba nie trafia melty nietrafiają. tura wroga dred się wścieka i wpada w grenadierów zabija wszystkich oprucz sierzanta z melta bombą. sireżant trafia, penetruje, dred wybucha na 6'' wszystko  z wyzej wymienionych jest w zsiegu i ginie... oprócz sierżanta...

Ta sama bitwa do jednego bikera [host thirstera] leci salwa z Autocanonów i bazuk trafia wszystko na wondowanie same jedynki...
To poprawka z demola znos 6'' na princa, princ do piachu, no to poprawka ze zwykłego leman też znos tyle że bez trupów... W końcu go ubiłem bo demon nie chciał wyjść ale i tak byłem zły...
Osiem głosów na Tak, jeden głos na Nie. Jednogłośnie wygrywa Nie

Offline Bienias

Najbardziej idiotyczne sytuacje na stołach 40stki!
« Odpowiedź #24 dnia: Październik 12, 2005, 11:01:58 am »
inna sytuacja.. z Areny grałem z Michałem i jego Deathwingami... W trzeciej turze zastał mu na stole chyba tylko "jeden" termos z asscannonem... hehe urzeadziełem sobie pluton egzekucyjny i wywaliłem wszystko co miałęm na stanie kolo 5AC, laski, melty, Hb, boltpistole ze scoutow.. Dwie tury masakrowania go- nic... w miedzyczasie jeszcze odpowiedział ogniem zaporowym po speedrach  :evil:  i je poważnie uszkodził... Jego piąta tura, postanawia uciec do CC i atakuje scoutów... dzielny scout wbija mu nóż pod pacereż i tak ginie  :lol: ... heeh... jego imię zostanie odnotowane w naszych zakonnych archiwach  :o
 The enemy have been sighted. I am going to engage. In the name of Emperor; Ravenwing - Attack! Attack!, ATTACK!"

Grand Master Gideon of the Ravenwing

Offline Yedli

Najbardziej idiotyczne sytuacje na stołach 40stki!
« Odpowiedź #25 dnia: Październik 12, 2005, 12:40:22 pm »
Historia co prawda nie dotyczy mojej armii, niemniej jest ciekawa:

Sisterki (dawne) z Eversorem u boku walczyly z BA. Egzorcysta strzelil w rhinosa BA, 6 na penetracji, w wyniku eksplozji zginal eversor, ktory byl w hth z czapla (czapla mial tylko 1 rane). Eversor ginac wybuchl, zabijajac czaple. Nigdy wiecej nie widzialem tak chytrego przykladu ominiecia zakazu strzelania do hth.  8)

Y.
Teatrzyk Różowy Juggernaut
I could hear nothing unusual, although that brought little comfort. In my experience, it's what you don't notice that kills you. ‐ Ciaphas Cain

Offline mlodyrs

Najbardziej idiotyczne sytuacje na stołach 40stki!
« Odpowiedź #26 dnia: Październik 12, 2005, 02:36:05 pm »
Różnych dziwnych zdarzeń było sporo. Najczęściej kończyło się to efektowną śmiercią mojego bohatera, ale bywało też inaczej.

Bazyliszek 2003. Rune Priest szarżuje na oddział Fire Warriorów, trafia raz, oczywiście nie rani. FR oddają - 3 ataki, 3 trafiają, 3 ranią, zero udanych save'ów (nawet przerzut nie wyszedł).

GT 2004 - Lord na motorze szarżuje na 3 ranger'ów. Nie zabija żadnego, ci trafiają i ranią wszystko, po czym oblewam wszystkie save'y, łącznie z przerzutem.

Arena 2005. Wolf Priest na motorze szarżuje na oddział FR. Bije z fista, ale wpierw dostaje ranę, bo oblewa jeden na dwa save'y na 2+. Sam zabija jednego. Następna tura, deklaruję fista i nie uderzam, bo z kolejnych dwóch save'ów na 2+ jeden nie wyszedł (wspominałem o przerzucie).

Bywało też inaczej.

Turniej w krakowskim Bardzie. Wolf Priest dostaje szarżę bossa i nobów. Zabija jednego noba. Dostaje 16 ataków z claw'a, trafia i rani połowa. 8 x 4+ wychodzi. Boss oblewa LD i chłopcy idą do piachu.

I mój ulubiony. 3 ed. Na moich skautów wpada archon z obstawą. Wiadro ataków z power weaponów i nic, spadł chyba jeden. Chłopcy oddają, zabijają trzech, i dobijają resztę, która oblała Ld.

Offline Yedli

Najbardziej idiotyczne sytuacje na stołach 40stki!
« Odpowiedź #27 dnia: Październik 12, 2005, 03:50:35 pm »
Takie numery to u mnie norma  :lol:

Dla przykladu - Grand Master Deathwingu szarzuje ze Sword of Secrets w Necron Wariorrow, nie trafia zadnego, po czym zawala wszystkie trzy save'y na 2+ (oczywiscie ginie).

Z ciekawostek, widzialem kiedys jak berserkerzy khorna wpadli na sisterki uzbrojone w HB - oczywiscie, zostali w ciagu jednej tury wybici do nogi.

Innym razem dwie serafimki z bolt pistoli zastrzelily DP (takiego z DS).

O tym, jak heamoncul Wronislawa na Commoragh za skrzydla zawlokl to nawet nie wspomne (jak on im sie w portalu zmiescil?  :lol:  ).

Ogolnie 40k jest niezwykle wesola gra.

Y
Teatrzyk Różowy Juggernaut
I could hear nothing unusual, although that brought little comfort. In my experience, it's what you don't notice that kills you. ‐ Ciaphas Cain

Offline Vladdi

Najbardziej idiotyczne sytuacje na stołach 40stki!
« Odpowiedź #28 dnia: Październik 12, 2005, 04:48:15 pm »
Cytuj
[Ogolnie 40k jest niezwykle wesola gra.


Ano, juz takie rzeczy widzialem ze nic mnie nie zaskoczy. Z doswiadczenia wiem juz ze charakter z biku szarzujacy na 10 krootow to pewne samobojstwo (juz dwóch tak stracilem na dwie proby, trzy save, trzy jedynki). Z doswiadczenia wiem tez ze jak charakter bez runy ma dostac z minamxa a ma 2+ inva za boosta to wysejwuje wszystko, tylko nie laske.(5 razy)

Z reszta magiczne jedynki to popularny problem, Wegiel kiedys zastrzelil mi hive tyranta z bolt pistola jedynym gosciem ktory mogl do niego strzelac i ktory dodatkowo uciekal i nie mogl juz sie zebrac:) Tyrant byl na ostatnim woundzie ktory juz sie rozbiegal by zamiesc flanke.

Widzialem tez archona Lasucha ktory bo zabiciu X jednostek (w tym calej kompanii smierci) dostal jakis zagubiony strzal z zwyklego bolca (taki na odwal sie, jeden gosc widzial, jeden strzelil zranil jedynka) i stracil shadow fielda. Z reszta archoni to osobny rodzial - okolo60% granych przeciwko nim bitew nie wychodzil im PIERWSZY save 2+. A slyszalem tez o wspanialej walce sety kiedy portal na archonie zszedl w 1 turze gdy szef dostal z bazyla i rzucil jedynke.

takie uroki 40k:)

pzdr

vladdi
They told me they needed an army. They made me call half the humanity and tell them to kill the other half. There was no racism after that, no discrimination, no conflicts based on property, politics or religion. It only mattered if you were one of those that answered the phone or one of those that didn't. Apocalypse came and I was at it's gates.

Offline Nazroth

Najbardziej idiotyczne sytuacje na stołach 40stki!
« Odpowiedź #29 dnia: Październik 12, 2005, 05:13:47 pm »
Ale włąśnei to jest najpiękniejsze... nie można opierać się na statystyce...niby taka powinność, ale w realu bywa TAK RÓŻNIe, że nikt nie może przewidzieć co sie stanie - element losowy:) miodek.
'Jedynym sposobem by zmądrzeć jest grać z mądrzejszym przeciwnikiem'

 

anything