trawa

Autor Wątek: The Punisher  (Przeczytany 163189 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline arczi_ancymon

Odp: The Punisher
« Odpowiedź #435 dnia: Styczeń 31, 2017, 08:35:46 am »
Biję się w pierś, bo przeczytałem właśnie Born i moim zdaniem jest to mocno przeciętny komiks, do zapomnienia zaraz po lekturze. Jeśli* run w MAX prezentuje wyższy poziom, to nie będę odczuwał straty po tych zeszytach.


*jeśli

Offline LordDisneyland

Odp: The Punisher
« Odpowiedź #436 dnia: Luty 04, 2017, 01:52:11 pm »
Możecie mi przypomnieć, w których numerach polskiego wydania TMSemic nasz dzielny bohater odkopywał mniemieckie dorniery [chyba, przypominały w każdym razie Do-17] z lodu? O jakąś absurdalną supernazibroń chodziło....

Offline amsterdream

Odp: The Punisher
« Odpowiedź #437 dnia: Luty 04, 2017, 02:02:23 pm »
Punisher 3/1992 (21)

Offline LordDisneyland

Odp: The Punisher
« Odpowiedź #438 dnia: Luty 04, 2017, 02:27:47 pm »
Dziękuję!

Offline mack3

Odp: The Punisher
« Odpowiedź #439 dnia: Luty 04, 2017, 04:36:35 pm »
Grubsze spojlery!
Born
to jest jeden z głupszych komiksów, jaki czytałem
SPOJLERY!
Przyznam, że zrobię coś z czymś nie do końca komfortowo będę się czuł - a mianowicie pobronię Borna. Napisałem niekomfortowo, bo - jak zaznaczyłem w mojej mini-recenzji - nie uważam tego komiksu za jakoś specjalnie ciekawy i wyjątkowo godny polecenia. Myślę, że ktoś, kto go odpuści naprawdę niewiele rozrywki straci (chyba, że uwielbia się każdy komiks wojenny... wtedy ewentualnie bym polecał).
To napisawszy nie uważam Borna za strasznie głupi komiks. A już na pewno nie jeden z głupszych komiksów, jakie czytałem. Czytałem naprawdę masę komiksów, które uważam za o wiele, wiele głupsze. W zasadzie - nie licząc jednego elementu (ok, i może kilku drobnostek), o którym za chwilę to w ogóle nie uważam, żeby Born był głupim komiksem. Nudnym - mogę się zgodzić, nic nie wnoszącym - też, zbyt rozwleczonym - nie zgadzam się, ale mogę zrozumieć... ale głupim? Nie widzę w nim jakichś specjalnie głupich elementów. No bo co w nim takiego głupiego..?
 

Born to jest jeden z głupszych komiksów, jaki czytałem, zmieniający jednego z fajniejszych superbohaterów z postaci tragicznej w głąba czerpiącego przyjemność z zabijania, poświęcającego swoją rodzinę, żeby sobie postrzelać
I tutaj - przyznaję, patrzę na Borna z zupełnie innej perspektywy. Być może, gdybym patrzył z tej samej perspektywy, co Ty miałbym na jego podobne zdanie do Twojego. Ja mianowicie, jak wspominałem w moim poprzednim wpisie, nie byłem (i w zasadzie jestem) specjalnie zaznajomiony z postacią Punishera, w czasach TM-Semic przeczytałem bodajże, zaledwie jeden komiks z nim (kupiony kiedyś na wakacje Eurohit, który zresztą całkiem mi się wtedy podobał), od tego czasu niewiele więcej. Oczywiscie słyszałem jak "powstał" Punisher, ale ani jego geneza, ani sama jego postać nie jest mi specjalnie bliska, więc ewentualne gmeranie w jego originie nie  jest dla mnie prolemem (pewie zupelnie inaczej będe odbierał taki "Secret Origin" Supermana retconujący jedyny dla mnie prawdziwy jego origin Byrne'a z Supermana 1/90 :wink: ). Tak więc ten element - zmienianie  (czy też raczej rozbudowywanie) w jakiś sposób odbiór formowania się Punishera dla mnie nie jest wadą.


Co więcej uważam, że origin opierający się na "postaci tragicznej" jest dość mocno wyświechtany w komiksowym super-hero, mało oryginalny. Prawie każdy inny origin byłby bardziej oryginalny niż "ginie moja rodzina i muszę się zemścić". Nie musi to być wadą, ale nie nazwałbym tego specjalnie dowartościowującym dla postaci.
I - choć rozumiem - nie zgadzam się z Twoją interpretacją charakteru Franka przedstawionego w Born - "głąba czerpiącego przyjemność z zabijania, poświęcającego swoją rodzinę, żeby sobie postrzelać". Ja nie odbieram go w tym komiksie jako głąba, a raczej jako osobę, która została przedstawiona przez scenarzystę jako osoba w taki a nie inny sposób uformowana, z taką a nie inna naturą. Przykładowo - tak samo niektórzy przedstawiają Himalaistów jako "głąbów czerpiących przyjemność z łażenia po góach, poświęcającego swoją rodzinę, żeby sobie wyznaczać jakieś nowe rekordy czy trasy", a inni przedstawią ich jako ludzi, którzy kochają swoją rodzinę, ale też z taką, a nie inną naturą, która wypycha ich z ciepłego gniazdka i pędzi ku przygodzie.


 
Born to jest jeden z głupszych komiksów (...) wprowadzający do realistycznego komiksu jakieś bzdety o pakcie z siłami nieczystymi.

Natomiast co do tego, to byłbym skłonny zgodzić się, że "pakt z siłami nieczystymi" byłby nieodpowiedni w tym komiksie, ale ja nie interpretowałbym głosów w głowie Franka jako głosów diabła czy innych demonów. Raczej przez prawie cały komiks interporetowałem wewnętrzne rozkminy, jako rozmowy z jego drugim ja, ewentualnie rozmowy ze złem, ale takim, które "mieszka w każdym człowieku", a nie zewnętrzną postacią (choć przyznam, że jakaś niepewność się pojawiała, co do tej interpretacji). Dopiero sama końcówka dała trochę argumentów, które by przemawiały za jakąś dosłownie demoniczną naturą tych "głosów", ale i to pozostało nie do końca pewne. I mnie prawdę mówiąc taka - dla mnie - otwarta interpretacja, niejasność nawet się podoba - z jednej strony ta gdzieś głęboko zakopana w jego naturze chęć - powiedzmy - prowadzenia wojny, która dzięki Wietnamowi mogła wyrwać się spod kontroli ego (czy też raczej - przedstawia podpisane i zapięcztkowane usprawiedliwienia dla ego) i wyzwolić w nim jakieś zwierzęce instynkty (dzięki którym mógł położyć 2 tuziny ludzi :smile: . Nawiasem pisząc, musze przyznać Ennisowi, że tak poprowadził postać Franka, iż nawet takie rozwiązanie scenariuszowe - wydawałoby się niezmiernie głupie - tu, dla mnie nawet specjalnie mocną bajką czy głupotą nie zajechało), "dochodząca do głosu" natura, która po tragicznej smierci jego rodziny wyważa na oscież drzwi do czaszki jego-Punishera - z drugiej - na pierwszy rzut oka głupie - głosy pochodzące od diabła (a może jakichś innych sił), które chcą pozyskać cennego rekruta.

Generalnie mogę się jedynie do pewnego stopnia zgodzić z tym
 
Do tego ten komiks jest zwyczajnie nieciekawy


ale już nie do końca z tym
 
Do tego ten komiks jest (...) rozwleczony.

Wydaje mi się, że Ennisowy zabrakło tu miejsca by wystarczająco przedstawić bohaterów.


Hm, jak tak teraz na to patrzę, to poświęciłem sporo miejsca komiksowi, który tak naprawdę uważam za dość przeciętny (choć z ładną szatą graficzną) hehe
« Ostatnia zmiana: Luty 04, 2017, 04:42:31 pm wysłana przez mack3 »

Offline Koalar

Odp: The Punisher
« Odpowiedź #440 dnia: Luty 04, 2017, 05:37:58 pm »
Spojlery z Borna są i z powstania Punishera też.
Jeśli nie znasz tej postaci i za nią nie przepadasz, to możesz mieć inne zdanie (ja wielkim fachowcem nie jestem, przeczytałem tylko w większości to, co wyszło w Polsce). Jakkolwiek powstanie Punishera jest klasyczne i proste jak budowa cepa, tak jest to historia tragiczna. Historia, w której żołnierz traci rodzinę i jedynym celem w jego życiu staje się wojna z przestępcami. Tymczasem Ennis robi z Franka psychopatę, dla którego mordowanie jest celem w życiu po prostu, jeszcze zanim stracił rodzinę. I nie podoba mi się zarówno wersja, że Frank poświęca swoją rodzinę i podpisuje cyrograf z siłami nieczystymi, jak i ta, że jest świrem, który w głowie słyszy jakieś głosy, a zamordowanie jego rodziny jest tylko pretekstem, żeby mógł sobie pozabijać przestępców. Bo dla mnie Frank to zwyczajny gość (no, na tyle zwyczajny, na ile zwyczajny może być człowiek, który musiał zabijać innych ludzi, widział śmierć swoich kompanów i inne okropieństwa wojny), który byłby przykładnym obywatelem i ojcem, gdyby nie tragiczne zdarzenia, kiedy zamordowano mu rodzinę. Dlatego też w mojej opinii Ennis nie wzbogacił postaci Punishera ani jej powstania, ale je zwyczajnie, przepraszam za wulgaryzm, spi****lił. I dlatego ten komiks jest w mojej ocenie zwyczajnie głupi.
http://pehowo.blogspot.com/ - moje komiksy (Buzz, PEH, Horror)

Offline rzem

Odp: The Punisher
« Odpowiedź #441 dnia: Luty 04, 2017, 09:14:05 pm »
Też znam Punishera tylko z polskich wydań.
Dopiero wpisy tutaj kazały mi pomyśleć o Bornie jako o Originie :-)
Nigdy tak tego komiksu nie traktowałem. Dla mnie to była jedynie pewna wariacja na temat.
Przy lekturze Ennisa zawsze (chyba poza Kaznodzieją) zakładam pewien filtr, znając jego tendencję do portretowania bohaterów w skrajnościach. I właśnie tak oceniam tę opowieść w Born: wariacja o Franku, niespecjalnie jakaś wybitna, z dobrymi epizodami. Motyw z paktem zawartym z własną chorą psychiką jako motor dla jego działań nigdy nie przypadał mi do gustu.

Offline donTomaszek

Odp: The Punisher
« Odpowiedź #442 dnia: Luty 05, 2017, 12:25:18 am »
Dla mnie to była jedynie pewna wariacja na temat.
Dokladnie.
To jest MAX. To komiks o Castle wersji zmaxowanej.
To nie Punisher Jima Lee czy Romity Jr.

Mam duzy sentyment do tego komiksu - czas moich studiow :wink: , posiadam wszystkie zeszyty oraz wydanie zbiorcze. Moim zdaniem to ciekawe i zupelnie inne spojrzenie na postac. Tak, zrobili z niego psychopate, ktory poswieca swoja rodzine, aby prowadzic nieskonczona wojne. Wojne, ktora go uksztaltowala i jest wlasciwie jedynym celem istnienia. Jakby nie bylo - jest to chory umyslowo morderca, ale z kodeksem moralnym! W moim przekonaniu Ennis mial jaja zabrac Franka tam, gdzie nikt wczesniej nie odwazyl sie. Sam, nie wiem czy zgadzam sie z jego wizja, ale nie odmawiam mu odwagi. Nie uwazam, aby zniszczyl Punishera, ale pokazal ciekawa wariacje na jego temat.

A przy okazji - najlepsza scena z karcicielem z drugiego sezonu Daredevila, czyli scena bojki Franka w wiezieniu. 1 na 8 czy cos podobnego. Ostra byla, co? Wypisz wymaluj - MAX. Polecam oneshot - The Cell.
 :wink:
Sometimes I'd like to get my hands on God...

Offline 8azyliszek

Odp: The Punisher
« Odpowiedź #443 dnia: Luty 05, 2017, 07:59:50 am »
Mi ta scena serialowa bardziej się kojarzyła z walkami w Rikers z "Ostatnich Dni", albo z ostatnią misją więzienną w grze Punisher. BTW -  najlepsza gra o Franku.

Fixed Kijanek
« Ostatnia zmiana: Luty 05, 2017, 01:36:06 pm wysłana przez 8azyliszek »

Offline Gre

Odp: The Punisher
« Odpowiedź #444 dnia: Luty 05, 2017, 09:41:25 am »
Witam
Chcialem sie podzielic ciekawym doswiadczeniem , mianowicie mianowicie moje pierwsze spotkanie z Born bylo w wydaniu mandragory i uwietzycie badz nie , nie mialem pojecia ze jest to jeden z originow punishera:)
Pamietam ze komiks nie zrobil na mnie wielkiego wrazenia natomiast ostatnia strona kiedy w koncu dowiedzialem sie ze o o nim od razu zaswiecily mi sie oczy.to bylo cos pieknego


Kijanek

  • Gość
Odp: The Punisher
« Odpowiedź #445 dnia: Luty 05, 2017, 10:50:31 am »

Mi ta scena serialowa bardziej się kojarzyła z walkami w Rikers z "Ostatnich Dni", albo z ostatnią misją więzienną w grze Punisher. BTW - może i jedyna ale zarazem najlepsza gra o Franku.
sprawdź informacje zanim cos napiszesz
http://https://en.wikipedia.org/wiki/Punisher_video_games

Offline Koalar

Odp: The Punisher
« Odpowiedź #446 dnia: Luty 05, 2017, 11:38:26 am »
Skoro to imprint, to trochę rani moje skołatane nerwy. Nie zmieniam jednak opinii, że jest to głupia wersja. Dawno już czytałem ten komiks, ale jeśli dobrze pamiętam, to dostajemy Franka takiego, jak dostajemy (do końca nie wiadomo, czy to wojna go zmieniła, czy zawsze był miłośnikiem mordu; czy to tam sfiksował, czy zawsze był zielonym, tfu, zrytym beretem). Kiedy można by naprawdę zrobić ciekawy komiks, jak zwykły chłopak trafia na wojnę, doznaje różnych wojennych przeżyć i jedyną nitką łącząca go z normalnym światem jest jego rodzina (banalne, ale kwestia wykonania).
http://pehowo.blogspot.com/ - moje komiksy (Buzz, PEH, Horror)

Offline arczi_ancymon

Odp: The Punisher
« Odpowiedź #447 dnia: Luty 05, 2017, 06:34:26 pm »
No chyba właśnie banalne i dlatego Ennis wybrał trochę inną drogę. Generalnie oczekiwania co do jego runu mam całkiem spore - żeby dał mi chociaż połowę tej przyjemności, którą czerpałem z lektury "Kaznodziei", to już będę kontent.

Offline 8azyliszek

Odp: The Punisher
« Odpowiedź #448 dnia: Luty 05, 2017, 07:34:16 pm »
Zdążyłem już zapomnieć te pierwsze dwie historie co mają wyjść, ale po Kitchen Irish mam miłe wrażenie że to dobre było. Też czekam na ten pierwszy tom z niecierpliwością. Zaczyna się od wybuchu a potem napięcie rośnie.

JanT

  • Gość
Odp: The Punisher
« Odpowiedź #449 dnia: Luty 05, 2017, 08:13:36 pm »
Niech się nikt nie zniechęca po Born'ie do MAX.

 

anything