trawa

Autor Wątek: Wielcy nieobecni...  (Przeczytany 1654 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Frey Ikari

Wielcy nieobecni...
« dnia: Wrzesień 22, 2009, 01:49:10 pm »
Założenia tematy:
-osoby których już tutaj się nie widuje;
-osoby bywające raz na jakiś czas(dłuzszy);

Ja do tego tematu nominuje:  Dreadorus Maximus

Większość z nas miała z nim do czynienia co dla wielu z nich skończyło się kontuzją ciała bądź umysłu a bywało ze nawet obydwu... Łysy łeb i postura ala dress mogło zwieść wielu gdyż w tym łysym jaku krył się potężny mózg gotowy sponiewierać każdego umysłowego słabeusza. Powszechnie było tez wiadome ze był miłośnikiem wojskowości i rzekomo sam składał sobie giwery niby tak jak hobby ale my wiemy swoje... Warto tutaj też dodać że miał masochistyczne zapędu objawiające się wbijaniem gwoździ sobie w kolana i łokcie, albo też innym niedostatecznie zwinnym by mu nawiać. Co ciekawe było to sprzeczne z tym ze był na tyle religijny by żywo interesować się np. tomizmem. Jednak dla wielu nadal pozostanie wielkim znawcą NGE, przy czym wielu uważa ze największą encyklopedią. Wielu tez jest przekonana że to on zabił Kajiego jednej z broni swego wykonania oraz że był jednym z członków SEELE. Jednakże nikt nie zdobył żadnych dowodów na poparcie tego wstrętnego paszkwila... Każdy kto próbował tego dokonać prędzej czy później znikał więc jak na razie nikt nie próbuje ale oczywiście to żaden dowód tylko zbieg okoliczności... Dread długo walczył ze złem tego naszego forum jednakże po rewolucji na nim nie mógł się już znaleźć na nim i znikł. Plotki głoszą że dorwała go kostucha zwana żoną aczkolwiek chyba nikt z nas nie daje wiary temu wymysłowi jakoby taki zatwardziały grzesznik mógł zostać przez nią pokonany... Dlatego tez nadal zostaje pozostaje na pozycji moda a rzesze jego fanów modlą się o rychły powrót.

Offline haael

  • Starszy Gildii
  • *******
  • Wiadomości: 10 000
  • Total likes: 2
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polska polska nie ciapolska.
Odp: Wielcy nieobecni...
« Odpowiedź #1 dnia: Wrzesień 22, 2009, 02:31:03 pm »
Cytuj
Plotki głoszą że dorwała go kostucha zwana żoną
Ona jeszcze nie jest jego żoną.
Prepara tu palo en mano, que hay vienen los hombres malos.
Prepara tu palo hermano, que hay vienen los hombres malos.

Offline Shirosama

Odp: Wielcy nieobecni...
« Odpowiedź #2 dnia: Wrzesień 22, 2009, 02:59:39 pm »
Mi trochę żal ludzi, którzy nie potrafią połączyć życia rodzinnego lub pracy z oglądaniem anime i mówią że z niego rezygnują (na ansi tacy się zdarzali również).
To tak samo jak ktoś powie, że rezygnuje z oglądania wszystkich filmów.

Chyba, że anime jest traktowane przez niektórych jako coś świętego, a nie jak zwykłe filmy w telewizji czy na płytach.

Offline steelie

Odp: Wielcy nieobecni...
« Odpowiedź #3 dnia: Wrzesień 22, 2009, 03:45:33 pm »
Mi bardzo brakuje użytkownika o nicku Setsuna Mudo

Offline Sir_Ace

Odp: Wielcy nieobecni...
« Odpowiedź #4 dnia: Wrzesień 22, 2009, 04:24:46 pm »
Mi trochę żal ludzi, którzy nie potrafią połączyć życia rodzinnego lub pracy z oglądaniem anime i mówią że z niego rezygnują (na ansi tacy się zdarzali również).

To trochę co innego. Użytkownicy Ansi to w dużej mierze suberzy - ich główną aktywnością nie jest oglądanie anime samo w sobie, tylko szeroko pojęte tworzenie napisów. Niedawno jeden gość od kodowania obrazu żalił mi się przy wódce, że nie ma czasu na ślęczenie przy kodekach i filtrach, a bez tego anime już go nie bawi.
Ty na obejrzenie odcinka potrzebujesz ~20 minut, on na skodowanie często poświęca długie godziny. Tak więc wasze definicje braku czasu nie są tożsame ;-)
I'd like to be a tree

Offline Shirosama

Odp: Wielcy nieobecni...
« Odpowiedź #5 dnia: Wrzesień 22, 2009, 04:50:47 pm »
Tu chodziło o rezygnację z oglądania. Kilka takich tematów oddawania płyt pamiętam.
Ogólnie część osób nawet z tzw dawnego ansi już się na forum nie pojawia i jest duże prawdopodobieństwo, że po prostu całe anime przestało ich interesować, a jako śmieszny powód zawsze podają brak czasu.
Na gildii również są takie przypadki o czym pisałem w pierwszym poście.

Offline Nakago

Odp: Wielcy nieobecni...
« Odpowiedź #6 dnia: Wrzesień 22, 2009, 05:14:14 pm »
No i temat się zofftopiczył. Co w zasadzie było do przewidzenia.

Wyobraź sobie, anfanie, że nie wszyscy trwają przy jednym i tym samym hobby przez całe życie. Dla tego przykładu: dobrych kilkanaście lat przetrwałam jako wielka miłośniczka m/a, lecz z czasem moja miłość osłabła, głównie dlatego, że miejsce najważniejszego hobby zajęło coś zgoła odmiennego (nie, nie rodzina - inne hobby). Być może Ty do końca życia będziesz niezmiennie trwał przy mandze i anime, dziesięcioleciami poświęcając im tyle samo czasu. Być może. Ale nie wszyscy są identyczni. Na szczęście.
"Bo przyjdzie Nakago i Ci odpisze" - Ainaelle

"[...] intelektualista jest to wysoce wykształcony facet, który nie radzi sobie z arytmetyką, jeśli nie zdejmie wpierw butów, i jest z tego upośledzenia dumny." - R.A. Heinlein, "Kot, który przenika ściany"

Offline Frey Ikari

Odp: Wielcy nieobecni...
« Odpowiedź #7 dnia: Wrzesień 22, 2009, 05:45:18 pm »
No niestety ja tu robię temat wspominkowy a tu jakieś kodeki. Ludzie ja to sobie wyobrażałem tak: piszę o kimś kogo już nie mam albo jest raz na ruski rok a inni dopisują swoje złote myśli na temat tego kogoś.

Mam nadzieję że Ijon walnie off top gdzieś indziej.


Cytuj
Mi bardzo brakuje użytkownika o nicku Setsuna Mudo
Mnie wtedy tu chyba nie było... :neutral:

Offline Shirosama

Odp: Wielcy nieobecni...
« Odpowiedź #8 dnia: Wrzesień 22, 2009, 05:57:58 pm »
No i temat się zofftopiczył. Co w zasadzie było do przewidzenia.

Wyobraź sobie, anfanie, że nie wszyscy trwają przy jednym i tym samym hobby przez całe życie. Dla tego przykładu: dobrych kilkanaście lat przetrwałam jako wielka miłośniczka m/a, lecz z czasem moja miłość osłabła, głównie dlatego, że miejsce najważniejszego hobby zajęło coś zgoła odmiennego (nie, nie rodzina - inne hobby). Być może Ty do końca życia będziesz niezmiennie trwał przy mandze i anime, dziesięcioleciami poświęcając im tyle samo czasu. Być może. Ale nie wszyscy są identyczni. Na szczęście.
Manga, a raczej głównie anime to tylko jedno z moich zainteresowań.
Ogólnie wszystko co związane z japonią to tylko część tego czym się obecnie interesuje.

Mnie wtedy tu chyba nie było... :neutral:
Setsuna Mudo to według wielu był Frey Ikari (przynajmniej takie domysły były) w czasie jak miał blokadę pisania.

Offline haael

  • Starszy Gildii
  • *******
  • Wiadomości: 10 000
  • Total likes: 2
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polska polska nie ciapolska.
Odp: Wielcy nieobecni...
« Odpowiedź #9 dnia: Wrzesień 22, 2009, 06:19:03 pm »
Żal mi ludzi, którzy nie mają innej rozrywki, niż trollowanie po forach.

A złota myśl co do Dreada - robi aktualnie pistolet zdobiony w święte obrazki, jak w ekranizacji "Romea i Julii" z Leonardem di Caprio. I chce go sprzedać na Allegro. Będziemy mu podbijać cenę, co?
Prepara tu palo en mano, que hay vienen los hombres malos.
Prepara tu palo hermano, que hay vienen los hombres malos.

Offline Miranda

Odp: Wielcy nieobecni...
« Odpowiedź #10 dnia: Wrzesień 22, 2009, 07:26:58 pm »
Setsuna Mudo to według wielu był Frey Ikari (przynajmniej takie domysły były) w czasie jak miał blokadę pisania.
Well said, captain state-the-obvious-and-spoil-the-fun :roll:

Dobrze wiedzieć, że plotki o śmierci Dreada były, jak zwykle, przesadzone :P
I am not plain, or average or - God forbid - vanilla. I am peanut butter rocky road with multicolored sprinkles, hot fudge and a cherry on top!

Offline Niuniek

Odp: Wielcy nieobecni...
« Odpowiedź #11 dnia: Wrzesień 22, 2009, 07:41:35 pm »
Dobrze wiedzieć, że plotki o śmierci Dreada były, jak zwykle, przesadzone :P

Przecież Dread jest nieśmiertelny.

A i od siebie dodam Miyamoto Hachimaro . Jego kloce są niezapomniane, ale ostatnio ich się raczej nie widuje.  :doubt:

Offline Hunter Killer

Odp: Wielcy nieobecni...
« Odpowiedź #12 dnia: Wrzesień 22, 2009, 11:21:51 pm »
Oj tak, Dread był postacią która poniekąd napędzała to forum, budząc je z letargu. Chyba jako jedyny był w stanie pojąć zagmatwane niuanse NGE oraz prowadzić długotrwałe dyskusje na ten temat.
Był chyba pierwszą osobą która zaprowadziła porządek i ład na forum, nadając jej nowy kierunek rozwoju, który staramy się prowadzić po dziś dzień. To on po długotrwałej walce z nieugiętą administracją, stworzył nowe podforum o NGE.
Sam często z nim rozmawiałem o broni, nie tylko tej istniejącej ale i futurystycznej, o prawidłach tego świata i aspektach naszego istnienia, jak i bardziej przyziemnych sprawach. Potrafił niesamowicie rzeźbić, tworząc nieraz całe modele od podstaw, do gry WH 40k. Choć się nie przyznawał, był znakomitym znawca wszelkich tematów i doskonałym modem, ale przede wszystkim był dobrym kolegą.

Stał się ikoną tego forum, która na zawsze powinna pozostać w naszej pamięci.
A my możemy mieć tylko nadzieje iż kiedyś powróci do nas, odrodzi się jak feniks z popiołów, aby znów głosić swa mądrość i rozświetlać mrok.


PS.
tak, poniosło mnie, ale oglądałem "I'm Legend" ^^
Walka to nie tylko siła ognia, to także, a może przede wszystkim, myślenie.
There is no 'overkill'. There is only 'open fire' and 'I need to reload' - motto Tau


Offline obik

Odp: Wielcy nieobecni...
« Odpowiedź #13 dnia: Wrzesień 23, 2009, 09:11:04 pm »
Dreada mi brakuje, chociaż długo go nie znałem w przeciwieństwie do innych użytkowników.

Offline steelie

Odp: Wielcy nieobecni...
« Odpowiedź #14 dnia: Wrzesień 23, 2009, 10:28:44 pm »
Ja nadal w nocy płaczę nad tym, że Dread już nie zagląda