trawa

Autor Wątek: Thorgal  (Przeczytany 658086 razy)

0 użytkowników i 6 Gości przegląda ten wątek.

Offline bosssu

Odp: Thorgal
« Odpowiedź #2235 dnia: Listopad 17, 2016, 08:07:37 pm »
przepraszam za offtop, ale czy Ty na poważnie uważasz, że "wkład pracy" powinien mieć decydujące znaczenie w ocenie działalności ludzi starszych niż 14 lat (ewentualnie takich, którzy zakończyli już przygodę z przymusem edukacyjnym)?
Co uważam?...Podziwiam gościa, że mu się chce i nie stracił swojej pasji. Chciałbym móc pracować i się cieszyć swoją pracą do takiego wieku, niestety wybrałem kiepski zawód...he he. Rosiński jest dla mnie żywą legendą i dopóki nie zrobi strzału na miarę Polcha (trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść) będę go podziwiał, za każdą kreskę jaką stworzy bo...."Słowacki wielkim poetą był"....żartuje!!!....Gość swoim całokształtem artystycznym zasługuje na podziw i szacunek bo wielu w porównaniu do ostatniego omawianego albumu nie dorasta mu nawet do pięt. Co nadaje serii wartość?...wg. mnie to OCZEKIWANIE....Ja oczekuję na każdy album ze zniecierpliwieniem....czego nie mogę powiedzieć o wielu...wielu artystach.

Offline pokia

Odp: Thorgal
« Odpowiedź #2236 dnia: Listopad 17, 2016, 09:18:01 pm »
Ja żałuję, że Pan Grzegorz nie narysował więcej komiksów poza Thorgalem. Mamy Szniknkla, Skarbka, Western, Yansa i Podróż (nie liczę komiksów PRL). Teraz to już mało prawdopodobne, żeby powstało coś innego niż kolejne przygody naszego wikinga.

Offline gobender

Odp: Thorgal
« Odpowiedź #2237 dnia: Listopad 17, 2016, 09:36:26 pm »
Ależ nikt mu nie odmawia podziwu i szacunku, na który w pełni zasługuje. Ale w podziw i szacunek nie wpisuje się bezkrytyczna akceptacja wszystkiego co robi. Tylko tyle. Wychowałem się na Thorgalach. Shorty z Relaxów mam wryte w DNA. Patrzę na te obrazki i po tylu latach łapie się na tym, że pamiętam każdy szczegół. Doskonale wiem ile Rosińskiemu zawdzięczam. Ale to tak samo jak z weteranami muzyki. Kocham ich dorobek, ale zazwyczaj w pewnym momencie pojawia się album, który wolałbym by się już nie ukazał.
I oczywiscie niech kazdy tworzy ile chce, jak długo chce. Ale bycie całkowicie bezkrytycznym nikomu w niczym nie pomaga.

Offline starcek

Odp: Thorgal
« Odpowiedź #2238 dnia: Listopad 17, 2016, 10:56:47 pm »
Gdzieś przy Słonecznym mieczu straciłem poczucie totalnego zaangażowania w serię, Statek miecz na moment tchnął w serię tę zatraconą magię ciekawej przygody. Wygląda na to, że najnowszy album ma znowu to "coś". A już miałem sobie odpuścić...
- Dlaczego zawsze odpowiadacie pytaniem na pytanie?
- A jakie było pytanie?

Offline hans

Odp: Thorgal
« Odpowiedź #2239 dnia: Listopad 18, 2016, 10:35:09 pm »
Co uważam?...Podziwiam gościa, że mu się chce i nie stracił swojej pasji. Chciałbym móc pracować i się cieszyć swoją pracą do takiego wieku, niestety wybrałem kiepski zawód...he he. Rosiński jest dla mnie żywą legendą i dopóki nie zrobi strzału na miarę Polcha (trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść) będę go podziwiał, za każdą kreskę jaką stworzy bo...."Słowacki wielkim poetą był"....żartuje!!!....Gość swoim całokształtem artystycznym zasługuje na podziw i szacunek bo wielu w porównaniu do ostatniego omawianego albumu nie dorasta mu nawet do pięt.

No fajnie, oceniłeś Rosińskiego jako osobę, oceniłeś jego charakter i zapał do pracy. gobender mówi tymczasem o jakości rysunków. Dostrzegasz, że piszecie o dwóch różnych sprawach?
Jesteś w stanie ocenić rysunki pod kątem estetycznym niezależnie od znajomości biografii twórcy? Bo gobender docenia w Rosińskim to wszystko, o czym piszesz. Ale równolegle wystawia jego pracom niezależną ocenę. Jeśli Ty nie jesteś w stanie tego zrobić, to możecie jeszcze długo rozmawiać, a i tak nie dojdziecie do porozumienia.

Offline graves

Odp: Thorgal
« Odpowiedź #2240 dnia: Listopad 19, 2016, 10:28:05 pm »
Nowy Thorgal - całkiem niezły.
Miło spędzone pół godzinki wczoraj na czytaniu. Dorison jest naprawdę niezłym scenarzystą.
Jeśli zaś chodzi o grafikę, to... niektóre rysunki są niedopracowane, rysowane jakby w pospiechu.
Jednak są też takie, w których Rosiński nadal zaskakuje swoją malarską wizja Thorgala.
Generalnie jest wiele komiksów, które pod względem graficznym nie są nawet w połowie dobre jak obecny Rosińskiego.
Okładka mnie nieco zaskoczyła. Brakuje mi w niej ostrości. Z większą ilością czerwieni wyglądałaby naprawdę kapitalnie. Za dużo dymu :)
Generalnie jest to jednak znacznie lepszy album od poprzedniego.
"It is an old maximum of mine that when you have excluded the imposible, whatever remains, however improbable, must be the truth."

Offline bosssu

Odp: Thorgal
« Odpowiedź #2241 dnia: Listopad 20, 2016, 12:12:11 pm »
No fajnie, oceniłeś Rosińskiego jako osobę, oceniłeś jego charakter i zapał do pracy. gobender mówi tymczasem o jakości rysunków. Dostrzegasz, że piszecie o dwóch różnych sprawach?
No właśnie. Porównując np. Rosińskiego do Papcia Chmiela to widać, że Rosiński wzniósł się na tak wysoki poziom graficzny, że ciężko jest mu teraz go utrzymać i czytelnicy powinni mieć świadomość, że z racji m.in wieku już najprawdopodobniej do takiego kunsztu nie powróci jakiego by oczekiwali. Fakt faktem, że linia nie ta, kolory pomaziane, niekonsekwencja w wyglądzie bohaterów, Thorgal ma z 10 różnych twarzy i to nie związanych z mimiką.
Papcio rysując bądź co bądź bardzo proste graficznie komiksy, może je tworzyć do dnia dzisiejszego bez straty jakości.
Jeśli mówimy o jakości rysunków to właśnie o tym pisałem. Ten komiks był niesamowicie pracochłonny ze względu na technikę w jakiej powstał i aby sprostać m.in terminom, może trochę poszedł "na skróty"a może jest to już po prostu "zmęczenie materiału" (lata lecą i ręka już nie ta)  i autor w niedługim czasie zakończy cykl a zajmie się może stworzeniem jakiegoś one-shota albo dyptyka.
Ponownie stwierdzam, że jakość tego albumu jest może "słaba albo przeciętna" jak na Rosińskiego ale i tak rewelacyjna w stosunku do wielu innych "artystów".

mgnesium

  • Gość
Odp: Thorgal
« Odpowiedź #2242 dnia: Listopad 20, 2016, 12:22:15 pm »
ale znowu, gobender o skali (mam wrażenie) bezwzględnej, a Ty o względnej, w odniesieniu do innych...

Offline rzem

Odp: Thorgal
« Odpowiedź #2243 dnia: Listopad 20, 2016, 01:58:03 pm »
Dla mnie to trochę tak jak mowa o porażce naszych siatkarzy na IO. Jeden z zasłużonych olimpijczyków zapytał na Twitterze, czemu ćwierćfinał siatkarzy jest odbierany jako klęska, skoro ćwierćfinał piłkarzy nożnych to wielki sukces. Cóż za niesprawiedliwość. Jeden z dziennikarzy odpisał mu wtedy: może to dlatego, że siatkarze są mistrzami świata?
Dlaczego używam takiej analogii? Otóż Rosiński był mistrzem świata, potwierdzającym prymat w swojej kategorii z każdym kolejnym albumem. Nagle stał się tylko ćwierćfinalistą, co rozpatrując przez pryzmat jego kariery jest porażką, a w porównaniu z innymi twórcami z innych kategorii, dalej jest mentorem, nauczycielem i zachowuje wysoki poziom.
Mój egz. Thorgala czeka na przeczytanie, ale z plansz dostępnych w necie jestem w stanie zrozumieć osoby poddające jego obecne prace krytyce - ci różni faceci z brodą to ten sam Thorgal?
A może wzorem Miraclemana
Spoiler: pokaż
Thorgal zmienia skórę, zostawiając jej warianty w podprzestrzeni?
.
To nie ma nic wspólnego z brakiem szacunku do dorobku autora.
Może czas, żeby Surżenko przejął serię i obaj z Dorisonem kontynuowali pod czujnym okiem oficera prowadzącego w postaci byłego Mistrza Świata?

Offline Death

Odp: Thorgal
« Odpowiedź #2244 dnia: Listopad 20, 2016, 02:07:07 pm »
Może dlatego, że w siatkówkę na dobrym poziomie gra z 10 krajów na świecie, a w piłkę 50, z czego 35 w Europie. ;)
A na nartach skacze na dobrym poziomie 10 krajów na świecie, a biega 5. Być w ósemce w Europie w piłkę nożna, to faktycznie sukces. :)
A co do Rosińskiego, to słaby Rosiński, to i tak najlepszy rysownik w historii polskiego komiksu realistycznego. To jest tak jak z Messim czy z Lewandowskim, jak strzelą 2 gole w meczu, to tak normalnie. Jak 1, to ok, albo nawet narzekanie. No to Rosiński strzelił w najnowszym meczu Thorgala 1 gola. Gdyby jakiś młody polski twórca wydał komiks z takimi malunkami w Kulturze Gniewu, to by go nosili na rękach.

Offline rzem

Odp: Thorgal
« Odpowiedź #2245 dnia: Listopad 20, 2016, 02:19:49 pm »
@UP
Otóż to.

Offline gobender

Odp: Thorgal
« Odpowiedź #2246 dnia: Listopad 20, 2016, 04:15:53 pm »
Po pierwsze nie wiem czy powinniści traktować całosć twórczości Rosińskiego jako polską.
Po drugie nie ma nic bardziej szkodliwego na rodzimej twórczości jak stwierdzenie "jak na polskie warunki".
Efektem jest wieczny kompleks i niezmienna ambicja dobicia do  "światowego poziomu." W rezultacie zawsze jesteśmy w tyle. Moze to kwestia bolesnych powojennych czasów, może to kwestia mentalności. Miejmy nadzieje, że to pierwsze. Bo drugie zmienić będzie znacznie trudniej.

Cytuj
Gdyby jakiś młody polski twórca wydał komiks z takimi malunkami w Kulturze Gniewu, to by go nosili na rękach.

No tu właśnie sie mylisz. Nie określiłem rusunku jako tragiczny "jak na Rosińskiego". Tylko po prostu jako tragiczny rysunek. (co chyba jeszcze gorzej o nim świadczy)



Offline rzem

Odp: Thorgal
« Odpowiedź #2247 dnia: Listopad 20, 2016, 04:54:03 pm »
@Gobender:
Ale niezależnie od tego, czy jego twórczość jest polska czy nie, czy zgodzisz się na twierdzenie, że to najlepszy polski twórca komiksu realistycznego (rysunku realistycznego?). Czy tworzenie za granicą odbiera mu miano polskiego twórcy?
Dla mnie jest to twórczość polskiego rysownika za granicą.
Ja jestem skłonny przyznać mu miano najlepszego twórcy polskiego (nie polskiego komiksu), co jest dosyć dużym osiągnięciem jak na psychofana J.Wróblewskiego :-)
Natomiast kompleksu dobicia do poziomu europejskiego nas, Polaków, w tej części rozmowy nie wyczułem.

Offline gobender

Odp: Thorgal
« Odpowiedź #2248 dnia: Listopad 20, 2016, 06:57:43 pm »
@ rzem
Oczywiscie, że się zgodzę. Natomiast (obiecuję, po raz ostatni) staram sie podkreślić, że nie ma to wpływu na ocenę ostatniej produkcji. Bo w tym przypadku, jak dla mnie, bardziej konsekwentne, spójne i lepsze artystycznie są rysunki np Podolca.

Co do poziomu. Sposób w jaki gloryfikujemy Rosińskiego bo jest Polakiem. Nawet podświadomie. Jest to zrozumiałe. Choć zazwyczaj żenuje mnie jak w mediach podkreslane jest w żałosny, histeryczny i rozpaczliwy sposób, ze ktośtam coś zrobł i to POLAK. To oczywiscię gdziestam się cieszę. Ale jest to objaw narodowego wiecznego kompleksu. A hiperbole typu  Rosiński był mistrzem świata etc... serio? Nie był. Podejrzewam, że więksozśc ceni go głównie za okres kiedy jednak był pod mocnym wpływem europejskich twórców (i oczywiscie nie ma w tym nic złego) bo oni sami na siebie wpływają. Ale w miarę postępowania etapu wypracowywania całkowicie autorskiego stylu coraz gorzej było z jego jakością i wartością. Wiadomo. Kwestia względna i osobiste odczucie. Ale moje właśnie takie jest. O dziwo nie zmienia to wcale powyższego twierdzenia, że to najważniejszy polski rysownik. Inną kwestią jest czy to dobrze świadczy o polskim komiksie czy źle. Pozostawiam każdemu do własnej oceny.

Nie ma też sie zbytnio co boczyć. Taka kolej rzeczy. Jak to mówią: artystą się bywa. Nawet Moebius miał gorsze momenty, czego najlepszym przykładem jest Po Incalu.

Offline rzem

Odp: Thorgal
« Odpowiedź #2249 dnia: Listopad 20, 2016, 07:17:06 pm »
@Gobender:
I okej.
Co do określania go mianem Mistrza Świata - bardziej nawiązywałem do mojej wcześniejszej analogii o siatkarzach i piłkarzach, choć faktycznie użyłem określenia "w swojej kategorii".
Zmuszasz mnie do refleksji, bo zapytany, jaki rysownik był na podium mistrzów komiksu wszechwag, nie wymieniłbym go.

 

anything