trawa

Autor Wątek: Wszechświat bez granic (?)  (Przeczytany 13934 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Radan

Wszechświat bez granic (?)
« dnia: Styczeń 09, 2006, 04:28:47 pm »
Mam jedno, "proste" pytanie: Wszechświat ma granice, czy nie?

Yax

  • Gość
Wszechświat bez granic (?)
« Odpowiedź #1 dnia: Styczeń 09, 2006, 04:41:30 pm »
Nie bardzo. Einstein tak twierdził.
Cytuj
Obecne pomiary niejednorodności promieniowania tła wskazują, że Wszechświat jest prawdopodobnie płaski i będzie rozprzestrzeniał się w nieskończoność.
-> http://pl.wikipedia.org/wiki/Wszechświat

Albo powiem tak: nie wiem czy wszechświat ma granicę, ale napewno nie dogonisz jej nigdy.

pimpek

  • Gość
Wszechświat bez granic (?)
« Odpowiedź #2 dnia: Styczeń 09, 2006, 05:15:13 pm »
Pomyśl od drugiej strony.Spróbuj sobie wyobrazić że wszechświat jest skońcozny.I co widizsz?
Gdzieś tam daleko jakiś mur albo napis"koniec świata" :lol:
No właśnie jeśli byłby koniec to jakby wyglądał?
Automatycznie nasuwa sie pytane a co za tą granicą ,co za tym murem?
Coś by musiało być dalej.Nawet jeśli byłaby to pustka to też by musiała być bez końca.
Chyba że za naszym wszechświatem były drugi wszechświat :badgrin:
Ale to też niemądre trochę.Bo wtedy 2, 3 ,4 wszechświat i co dalej?
Przypomnij sobie jak na matematyce w którejś tam klasie pani pyta jaka jest największa liczba.Dzieci mówią miliard, bilion inni tercylion itp.itd.
No więc pani wyjaśnia że zawsze można dodać zero i będzie jeszcze wyższa liczba. No i dziec wielkie oczy "kurcze niema największej liczby"
No wiec tu już pewien dowód na cos nieskońcoznego co jednak niepotrafimy sobie wyobrazić ale udowodniliśmy ze jest nieskończone.
Tak wiec  podejrzewam że wszechświat niemoże się kończyć.
Ale nie na 100 %.
Mam inne pytanie jeśli byłby skońcozny to co za tą granicą?????????????
to jest pytanie za 100 punktów.

Yax

  • Gość
Wszechświat bez granic (?)
« Odpowiedź #3 dnia: Styczeń 09, 2006, 05:20:12 pm »
Nic. Na tym polega granica wszechświata, nic ;)

pimpek

  • Gość
Wszechświat bez granic (?)
« Odpowiedź #4 dnia: Styczeń 09, 2006, 05:40:33 pm »
A żeś wymyślił.Nic to też coś.Bo skoro o nim(nic) piszemy,mówimy to musi istnieć.A jeśliby nieistniało to niebyłoby w słowniku słowa NIC.
Wg. mnie niema takiego czegoś jak nic.
A jak wg. ciebie bedzie wyglądać to nic poza wszechświatem.Będzie będzie białe czarne czy bez koloru czy przeżroczyste?Skoro tego niebędzie to niemoże mieć żadnego koloru bo to przecież nic.A tylko materia odbija lub nieodbija światło.W Nic niema nic czyli ani materii ani nawet neutrino.Czyli to Nic niebędzie mieć koloru.
Czyli jak zobaczysz to nic?
Inaczej mówiąs skąd będziesz wiedział że już niejest wszechświat tylko NIC skoro go(Nic) niezobaczysz.
Zastanwaim się czy Nic to on, ona czy ono??Żaden rodzaj mi niepasuje.Nawet nijaki :ono niepasuje.
Czyli prosty wniosek ze niema czegos takiego jak nic.
Używamy czasem tego słwa(nic) ale w rzeczywistości niema NIC.Tylko w naszej wyobrażni.

Yax

  • Gość
Wszechświat bez granic (?)
« Odpowiedź #5 dnia: Styczeń 09, 2006, 05:45:42 pm »
Kolejny wniosek z Twojego rozumowania. Nie ma nic, więc nie ma końca wszechświata. Bo jęśli by istniał to za nim nic by nie było. A że nic nie istnieje więc koniec wszechświata nieistnieje.

Offline Radan

Wszechświat bez granic (?)
« Odpowiedź #6 dnia: Styczeń 09, 2006, 06:01:28 pm »
Słyszałem teorię, żę istnieje multiwszechświat, w którym powstają i giną coraz to nowe wszechświaty. Według mnie właśnie to jest poza granicami wszechświata. Pozatym, według mnie, Wszechświat to taki wielki bąbel z materią, a kończy się czymś w rodzaju błony. Ale to tylko spekulacje.

Yax

  • Gość
Wszechświat bez granic (?)
« Odpowiedź #7 dnia: Styczeń 09, 2006, 06:05:08 pm »
Spoko, ale pytanie pimka teraz mówiło o tym co jest między tymi bąblami ;)

pimpek

  • Gość
Wszechświat bez granic (?)
« Odpowiedź #8 dnia: Styczeń 09, 2006, 07:49:10 pm »
Albo co jest poza tą błoną, w którą raczej niewierzę.
Nie twierdzę że wszechświat niemoże mieć końca bo nic nieistnieje.
Ale jeśli miałby koniec to musiałoby za tym końcem być przynajmniej............"coś".A coś to więcej niż nic.
A jeśliby było coś to już by to należało do wszechswiata bo wszechświat jak sama nazwa mówi obejmuje "wszystko".Czyli do wszechświata należą wszystkie cośki.
Jeszcze do jednego wniosku dochodzę teraz.Skoro "wszech" to znaczy wszystko bez wyjątku to jeśli nawet istniało by "nic" to też sie zalicza do "wszystko" czyli do wszechświata.
Czyli NIC też należy do WSZECHŚWIATA.Jak wszystko to wszystko bez wyjatku nawet nic.
Czyli wszechswiat jesliby się konczył to poza jego granicami musiałoby być coś mniej niż nic. :lol:
Chyba wszystkie wątpliwości wyjaśniłem.Po prostu nic to też wszechswiat :D

Offline Radan

Wszechświat bez granic (?)
« Odpowiedź #9 dnia: Styczeń 10, 2006, 10:43:18 am »
Cytat: "Yax"
Spoko, ale pytanie pimka teraz mówiło o tym co jest między tymi bąblami ;)


Próżnia? A może w Multiuniversum (taką nazwę też słyszałem) takie "bąble z materią" występują obok normalnych gwiazd, planet, itd.?

Ale jest inne pytanie: Co jest poza Multiwszechświatem?

Cytat: "pimpek"
Albo co jest poza tą błoną, w którą raczej niewierzę.
Nie twierdzę że wszechświat niemoże mieć końca bo nic nieistnieje.
Ale jeśli miałby koniec to musiałoby za tym końcem być przynajmniej............"coś".A coś to więcej niż nic.
A jeśliby było coś to już by to należało do wszechswiata bo wszechświat jak sama nazwa mówi obejmuje "wszystko".Czyli do wszechświata należą wszystkie cośki.
Jeszcze do jednego wniosku dochodzę teraz.Skoro "wszech" to znaczy wszystko bez wyjątku to jeśli nawet istniało by "nic" to też sie zalicza do "wszystko" czyli do wszechświata.
Czyli NIC też należy do WSZECHŚWIATA.Jak wszystko to wszystko bez wyjatku nawet nic.
Czyli wszechswiat jesliby się konczył to poza jego granicami musiałoby być coś mniej niż nic.  
Chyba wszystkie wątpliwości wyjaśniłem.Po prostu nic to też wszechswiat


Dodam tylko, że "Wszechświat" to nazwa nadana "temu czemuś" przez ludzi i to ładnych kilkadziesiąt lat temu. Nazwa ta może być błędna, więc automatycznie analiza słowotwórcza jest niezabardzo na miejscu. Ale ja, tak samo jak Pimpek, nie wierzę, że istnieje coś takiego jak "Nic". Najwyżej próżnia.

Offline Dziex

Re: Wszechświat bez granic (?)
« Odpowiedź #10 dnia: Styczeń 10, 2006, 01:50:13 pm »
Cytat: "radan"
Mam jedno, "proste" pytanie: Wszechświat ma granice, czy nie?

Zgodnie z obecnie obowiązującą teorią Wielkiego Wybuchu ma.
Cytuj

A jak wg. ciebie bedzie wyglądać to nic poza wszechświatem.Będzie będzie białe czarne czy bez koloru czy przeżroczyste?Skoro tego niebędzie to niemoże mieć żadnego koloru bo to przecież nic.A tylko materia odbija lub nieodbija światło.W Nic niema nic czyli ani materii ani nawet neutrino.Czyli to Nic niebędzie mieć koloru.
Czyli jak zobaczysz to nic?

Twoje rozumowanie przypomina mi tą historyjkę o płaszczakach, które nie potrafią sobie wyobrazić trzeciego wymiaru przestrzennego.

Offline Neratin

Re: Wszechświat bez granic (?)
« Odpowiedź #11 dnia: Styczeń 10, 2006, 02:17:53 pm »
Cytat: "Dziex"
Cytat: "radan"
Mam jedno, "proste" pytanie: Wszechświat ma granice, czy nie?

Zgodnie z obecnie obowiązującą teorią Wielkiego Wybuchu ma.

Wydawało mi się, że wręcz przeciwnie, i zgodnie z obowiązującymi obecnie modelami kosmologicznymi jest nieskończony przestrzennie.

pimpek

  • Gość
Wszechświat bez granic (?)
« Odpowiedź #12 dnia: Styczeń 10, 2006, 02:25:44 pm »
Tylko że nawet próznia niejest całkiem pusta.
Może być w niej światło ,jakieś cząsteczki czy atomy, przelatywać przez nią neutrino,wiatr słoneczny(w kosmosie).
Nawet jakbyśmy zrobili pudełko z ołowiu czy czegoś tam i zatopili szczelnie że w środku nic by niebyło to jakieś tam atomy obudowy tego pudełka pod wpływem prózni się oderwą od ścianek i bedą fruwać.
Na pewno na Ziemi nieda sie zrobić całkowitej prózni.

No a ta teoria że wszechświat kiedyś zacznie się kurczyć aż w końcu się skurczy całkiem.Jeśliby nawet tak było to pytanie co zostanie na "miejscu" gdzie był sobie wszechświat.Pustka(nic)- to już omawialiśmy.
Albo co z tą materia ze całego wszechświata, zniknie?
O mam temat na kolejny wątek......

Offline Dziex

Re: Wszechświat bez granic (?)
« Odpowiedź #13 dnia: Styczeń 10, 2006, 02:31:14 pm »
Cytat: "Neratin"
Cytat: "Dziex"
Cytat: "radan"
Mam jedno, "proste" pytanie: Wszechświat ma granice, czy nie?

Zgodnie z obecnie obowiązującą teorią Wielkiego Wybuchu ma.

Wydawało mi się, że wręcz przeciwnie, i zgodnie z obowiązującymi obecnie modelami kosmologicznymi jest nieskończony przestrzennie.

Jak może być nieskończony, skoro miał swój początek i od tamtej pory ciągle się rozszerza?
Cytuj

Tylko że nawet próznia niejest całkiem pusta.

Próżnia to przestrzeń. Trzy wymiary. Potrafisz odróżnić pojęcie próżnia, w której po prostu nie ma atomów od nicości, w której wymiarów w ogóle nie ma?

Offline Neratin

Re: Wszechświat bez granic (?)
« Odpowiedź #14 dnia: Styczeń 10, 2006, 03:07:02 pm »
Cytat: "Dziex"

Jak może być nieskończony, skoro miał swój początek i od tamtej pory ciągle się rozszerza?

Może być. To, że miał początek, nie znaczy że nie mógł być _od początku_ nieskończony przestrzennie. A 'rozszerzanie się wszechświata' nie oznacza, że jego 'rozmiary' rosną, tylko że odległość (współporuszająca się) pomiędzy dwoma punktami, np. galaktykami, rośnie.
I tak właśnie wygląda obowiązujący obecnie model kosmologiczny. Wszechświat jest płaski, czyli nieskończony przestrzennie - przy założeniu jego trywialnej topologii.

 

anything