trawa

Autor Wątek: Chobits  (Przeczytany 129506 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Astaroth

Chobits
« Odpowiedź #120 dnia: Lipiec 23, 2006, 10:09:18 pm »
Mogę się z tym zgodzić. Minoru faktycznie miał bardzo dojrzałe podejście do persoconów i tak naprawdę, to wydaje mi się, że wszystkie poza Yuzuki traktował jedynie jako sprzęt domowy.
"When I raise my flashing sword, and my hand takes hold on judgment, I will take vengeance upon mine enemies, and I will repay those who haze me."

Offline Frey Ikari

Chobits
« Odpowiedź #121 dnia: Lipiec 24, 2006, 08:28:30 pm »
Cytuj
Może faktycznie mieszka ze starym, który lubi takie rzeczy?

...?? Nie wiem o co masz na myśli, przecierz on mieszka sam z Yuzuki.
Cytuj
to wydaje mi się, że wszystkie poza Yuzuki traktował jedynie jako sprzęt domowy.

Tak zgodzę się z Tobą bo ona rzecież była jego "siostrą", ale tak naprawdę to był w niej chyba zakochany zresztą Yuzuki też go kochała.

Offline Beryl

Chobits
« Odpowiedź #122 dnia: Lipiec 24, 2006, 09:04:55 pm »
Cytuj
Nie wiem o co masz na myśli, przecierz on mieszka sam z Yuzuki.

I to on sam jest tym "państwem Kokubunji"? Bez sensu by było - rozwód, dzielenie się dziećmi po równo - a potem zostawianie dziecka samego? Chyba, że oboje padli na coś - wtedy może i być - rezydencja po rodzicu, persokony po tatusiu z osobliwym gustem. Albo na pamiątkę mamy każe im chodzić w jej ulubionych rzeczach, jak na wzór siostry sobie stworzył Yuzuki. ;)
Dwunastolatek... bez opieki... dobra, to jest anime.

Cytuj
Tak zgodzę się z Tobą bo ona rzecież była jego "siostrą", ale tak naprawdę to był w niej chyba zakochany zresztą Yuzuki też go kochała.

Ja myślę, że jeszcze nie - kochał Yuzuki jako Yuzuki, nie jako Kaede, ale nie romantycznie, ale rodzinnie jeszcze raczej.
awsze mierz wysoko. Być może nie trafisz w cel, ale też nie odstrzelisz sobie stóp.

Offline Astaroth

Chobits
« Odpowiedź #123 dnia: Lipiec 24, 2006, 10:18:51 pm »
Cóż, co do teorii, że mieszka wyłącznie z persoconami - możliwe jest, że stanowisko, na jakim znajduje się jego ojciec, zmusza go do ciągłych wyjazdów. Musi być to dosyć wysokie stanowisko, bo Minoru biedakiem nie jest.

Minoru stworzył Yuzuki jako substutut straconej siostry, uświadomił sobie jednak, że nigdy nie zastąpi ona Kaede. Z jednej strony kochał ją jak swoją siostrę, ale z drugiej był świadom, że mimo całego podobieństwa to nie ona. Dopiero na koniec uświadamia sobie, że może ona być dla niego kimś ważnym nie udając jego zmarłej siostry.
"When I raise my flashing sword, and my hand takes hold on judgment, I will take vengeance upon mine enemies, and I will repay those who haze me."

Offline Frey Ikari

Chobits
« Odpowiedź #124 dnia: Lipiec 25, 2006, 09:26:20 pm »
No i maasz rację, popieram Ciebie całym moim postem... ;)
Doszedłem do wniosku że tak maprawdę nic nie wiemy o rodzicach minoru... :?

Offline Astaroth

Chobits
« Odpowiedź #125 dnia: Lipiec 25, 2006, 10:56:44 pm »
Tzn wiemy, że sie rozwiedli i raczej na pewno mamy do czynienia z przedstawicielami zamożnej części społeczeństwa, o czym świadczy chata Minoru, a także szkoła do której uczęszcza. A poza tym, trzeba mieć sporo kasy na tyle persoconów  ;)

Ale praktycznie rzecz ujmując, to nic konkretnego nie możemy o nich powiedzieć...
"When I raise my flashing sword, and my hand takes hold on judgment, I will take vengeance upon mine enemies, and I will repay those who haze me."

Offline Skrzydlaty

Chobits
« Odpowiedź #126 dnia: Lipiec 26, 2006, 12:15:41 pm »
Człm!

Jestem świeżo po obejrzeniu anime ( czekam aż w sklepie jpf będzie pełna seria mangi do kupienia  ;)  ) i muszę przyznać, że mnie całkowicie rozłożyło. Nie to, żebym jakiś geniusz tutaj dostrzegł, ale oglądało mi się po prostu z niebywałą przyjemnością. Już pominę fakt, że w życiu bym nie podejrzewał, że coś takiego do mnie przemówi. Starzeje się chyba. No trudno, trzeba zainwestować w szczęśliwą starość. Jakie anime/mangi byście polecali w tych klimatach? Odrazu zastrzegam, że moja znajomość a/m ogranicza się do naprawdę kilku tytułów i możecie naprawdę dużo zasugerować, o co bardzo proszę.

Pozdrawiam,
Skrzydlaty

Offline steelie

Chobits
« Odpowiedź #127 dnia: Lipiec 26, 2006, 06:29:18 pm »
Cytat: "Frey Ikari"
A zastanawiał się ktoś czemu persecony Minoru były raczej skąpo ubrane...?? ;)

Może to po prostu fanservice? ;)

Skrzydlaty W sumie to tematu, w którym polecałoby się komedie romantyczne jeszcze nie ma, więc mógłbyś takowy stworzyć.

Offline Beryl

Chobits
« Odpowiedź #128 dnia: Lipiec 26, 2006, 06:58:40 pm »
Cytuj
Jakie anime/mangi byście polecali w tych klimatach? Odrazu zastrzegam, że moja znajomość a/m ogranicza się do naprawdę kilku tytułów i możecie naprawdę dużo zasugerować, o co bardzo proszę.

"Oh My Goddess"? Też panienki z dużą mocą i nordyckimi imionami. W prawdzie Keiichi juz jest studentem i boginię załapał przez telefon, a nie na śmietniku, a Bell jest inteligentniejsza od Chii, ale włosy ma prawie w tym samym kolorze.
awsze mierz wysoko. Być może nie trafisz w cel, ale też nie odstrzelisz sobie stóp.

Offline Skrzydlaty

Chobits
« Odpowiedź #129 dnia: Lipiec 27, 2006, 04:35:37 pm »
Hym, obejrzałem sobie jakieś począteczki zarówno z "Oh My Goddes" jak i "Love Hina", bo ktoś mi polecił, ale to nie to. Jakoś nie mogę w tym znaleźć tego klimaciku, który pozwolił by mi na totalny relaks przy kawce i owym anime. No cóż, będę szukał dalej.

A co do samego Chobits, to dwie rzeczy mi nie pasowały. Pierwsza tycząca się tego, że choć Chii z początku niby nie znała żadnych uczuć i nie wiedziała co to miłość, smutek, czy inne takie, to jednak była w stanie z euforyczną radością rzucać się na Hidekiego. Druga to realia w jakich anime było osadzone. Niby stworzono roboty, które w stopniu "idealnym" mogły naśladować człowieka, a jednak oprócz nich ogólny postęp w ogóle nie poszedł do przodu. No ale co tu się czepiać, jest to po prostu bardzo przyjemna bajka.  ;)

Offline Frey Ikari

Chobits
« Odpowiedź #130 dnia: Lipiec 27, 2006, 09:32:56 pm »
Cytuj
No ale co tu się czepiać, jest to po prostu bardzo przyjemna bajka.  

 I w tym momencie gniew zapłonął w nim wielki!!! ...A gniew jego był jak nieskończone armie aniołow... I zabrzmiało naraz wszystkie siedem trąb niebiańskich!!! ...I Armagedon na głowę niewiernego spadł... ;)
Proponuję może dla odmiany poszukać błędow w serii TV...

Offline Beryl

Chobits
« Odpowiedź #131 dnia: Lipiec 27, 2006, 10:02:10 pm »
Współczesna bajka. Kiedyś w bajkach były zwierzaczki jako ukryci ludzie, teraz anioły i persokony ludzików udają.

Moze kolega Skrzydlaty wczuł się akurat w clampowy styl? To może Wish - lekkie, łatwe i przyjemne i tez clampowe. Główny bohater ma włoski w tym co Chii kolorze, tylko jest beksą a nie entuzjastą. Sam relaks  - i swoją droga, ten sam paradoks: jak mamy przeskok sto lat do przodu, to architektura i stroje wyglądają, jakby były dwieście lat wstecz i to z Europy (z początku miałam wersję francuska i myślałam, że coś zchrzniłam z tłumaczeniem) - moze Clampice wierzą, że w przyszłości będziemy mieli taki estetyczny skok w tył?
awsze mierz wysoko. Być może nie trafisz w cel, ale też nie odstrzelisz sobie stóp.

Offline steelie

Chobits
« Odpowiedź #132 dnia: Lipiec 27, 2006, 10:36:16 pm »
Wish dobra rzecz, takie lekkie romansidełko. A co do tych ubiorów to może nastała moda retro?

Offline Beryl

Chobits
« Odpowiedź #133 dnia: Lipiec 27, 2006, 10:50:04 pm »
Dłuuugo utrzymująca się moda na retro sądząc po latarniach.

Właściwie, jak sądzcie, jak daleko w przyszłośc są Chobity? Pięć lat, dziesięć? Było ostatnio o bezpośrednio z mózgu kierowanym komputerze, stąd już do "aniołów" chyba niedaleko?
awsze mierz wysoko. Być może nie trafisz w cel, ale też nie odstrzelisz sobie stóp.

Offline Skrzydlaty

Chobits
« Odpowiedź #134 dnia: Lipiec 27, 2006, 11:49:30 pm »
Zobaczę co to ten Wish w wolnej chwili, dziękuje.

Co do pytania z postu u góry. Jak daleko? Cóż, z samym programem może nie być tak trudno, takowy mógłby powstać i w przeciągu 50 lat. Jednak co do wyglądu... Myślę że minie spokojnie trochę-trochę czasu zanim uda się stworzyć Robota/Androida/Persocona/NieWiemCo o skórze przypominającej ludzką, oraz oczach w które będzie można spojrzeć i w momentach złości nie sprowokują swoją pustką do wyrzucenia "pomocy domowej" na śmietnik.