Autor Wątek: Muzyka wychowuje....  (Przeczytany 9706 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Kormak

Muzyka wychowuje....
« Odpowiedź #15 dnia: Marzec 27, 2003, 02:38:09 pm »
Dinki, nie znałem cię od tej strony... następnym razem na przedszkolu będziesz musiał śpiewać Britney!

Offline Man Without Future

Muzyka wychowuje....
« Odpowiedź #16 dnia: Marzec 27, 2003, 08:26:21 pm »
Cytat: "Dinki"
Ja czuje prawdziwą moc muzy jak jestem nawalony , wtedy nawet teksty Britney mają astralny wymiar."I'm not a girl but no yet a women".No po prostu ten utwór powinien dostać Oskara.

A najlepiej słucha się muzyki w nocy , lekko podchmielonym z słuchawkami na uszach przy słabym świetle. :lol:



Bahahahaha! :twisted:

Offline Gollum

Muzyka wychowuje....
« Odpowiedź #17 dnia: Marzec 28, 2003, 08:04:10 am »
Cytat: "Dinki"

A najlepiej słucha się muzyki w nocy , lekko podchmielonym z słuchawkami na uszach przy słabym świetle. :lol:

Pewnego razu (jakieś 20 lat temu) jeden ze znajomych mówił że się chyba starzeje, bo TO przestaje mu się podobać po ciemnku i po pijaku, a zaczyna się podobać przy świetle i na trzeźwo.

Offline Dinki

Muzyka wychowuje....
« Odpowiedź #18 dnia: Marzec 28, 2003, 11:30:07 am »
Cytat: "Gollum"
Cytat: "Dinki"

A najlepiej słucha się muzyki w nocy , lekko podchmielonym z słuchawkami na uszach przy słabym świetle. :lol:

Pewnego razu (jakieś 20 lat temu) jeden ze znajomych mówił że się chyba starzeje, bo TO przestaje mu się podobać po ciemnku i po pijaku, a zaczyna się podobać przy świetle i na trzeźwo.

To za każdym razem jak weżniesz łyk piwa to jesteś pijakiem.Nie napisałem pijany tylko podchmielony.
 :D
A w nocy dlatego dobrze się słucha muzyki bo jest spokój , nikt nie dzwoni ,nic nie szumi, nikt nie przeszkadza itd.Można skupić się na każdym dzwięki i selekcjonować poszczególne instrumenty.Możesz popatrzyć się przez okno i skupić się "na tu i teraz" , wiesz że zaraz idziesz spać więc nawet nie chce ci się dokończyć zaległych prac , rozpływasz się i nic dla ciebie nie istnieje , chcesz żeby taka chwila trwała wiecznie.TO JEST SŁUCHANIE MUZYKI NOCĄ :D a nie jakieś tam bzdury o mistycznej  naturze nocy ,uuuuu....wilkołaki...magiczna noc..No i oczywiście MROK. :D

Offline Waltari

  • Stolnik bracki
  • *****
  • Wiadomości: 1 571
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • 27. MFKiG 1-2.10.2016
    • blog
Muzyka wychowuje....
« Odpowiedź #19 dnia: Marzec 28, 2003, 03:57:12 pm »
Dla mnie muzyka nie musi miec zadnego przeslania. Glos wokalistow traktuje jako jeden z instrumentow. Nie staram sie tlumaczyc tekstow piosenek. Wazne sa brzmienia, doznania estetyczne. A czy ktos spiewa o szatanie, korupcji w polityce czy wolnej milosci - nie ma zadnego znaczenia.
A co do sluchania noca - to jest mozliwe tylko wtedy, gdy nie ma sie rodziny albo gdy dzieci sa juz dosc duze. Ja teraz nie slucham muzyki noca. Wole sie przespac te pare godzin, choc i tak z przerwami  :)

Offline Rex de Tenebris

Muzyka wychowuje....
« Odpowiedź #20 dnia: Marzec 28, 2003, 04:15:42 pm »
Cytat:
Cytat: "Clayman_"
muzyka to muzyka,gdybym chcial przeslania to czytalbym wiersze


Wiesz Clayman, po raz pierwszy się z tobą zgadzam - wiem coś ze mną nie tak (może dla tego, że w dzień waksowicza za mocno od łysych na plaży dostałem). :D


Cytat:
Cytat: "Dinki"
Ja czuje prawdziwą moc muzy jak jestem nawalony , wtedy nawet teksty Britney mają astralny wymiar."I'm not a girl but no yet a women".No po prostu ten utwór powinien dostać Oskara.


Powiem ci Dinki, że mój kumpel (Piołun) z Senexu (www.senex.w.pl) zrobił przerubkę Britney i zagrał ją przed koncertem.

Cytat:
Cytat: "Dinki"
A w nocy dlatego dobrze się słucha muzyki bo jest spokój , nikt nie dzwoni ,nic nie szumi, nikt nie przeszkadza itd.Można skupić się na każdym dzwięki i selekcjonować poszczególne instrumenty.


Dlatego zawszę lubie słuchać muzy na słuchawkach czołgisty leżąc sobie wygodnie na wyrku. Gdy zna się trochę język wykonawców zna, można idealnie rozszyfrować przekaz autora. Pamiętam, gdy słuchałem Commo Estas Amigos Iron Maiden właśnie w ten sposób, to mało sie nie poppłakałem. :D

Offline Kormak

Muzyka wychowuje....
« Odpowiedź #21 dnia: Marzec 28, 2003, 06:54:10 pm »
... ze śmiechu?

Offline Clayman_

Muzyka wychowuje....
« Odpowiedź #22 dnia: Marzec 28, 2003, 07:27:15 pm »
z rozpaczy :D
:<Życie bez rzadów Tuska jest dla mnie niczym...>:.

Anonymous

  • Gość
Muzyka wychowuje....
« Odpowiedź #23 dnia: Marzec 29, 2003, 11:53:34 am »
ze wzruszenia...

Offline Waltari

  • Stolnik bracki
  • *****
  • Wiadomości: 1 571
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • 27. MFKiG 1-2.10.2016
    • blog
Muzyka wychowuje....
« Odpowiedź #24 dnia: Kwiecień 02, 2003, 03:38:37 pm »
Ej ludzie, czy wy sluchacie muzyki bezemocjonalnie? Pamietam, gdy w 1987 roku nagrywalem z radia "Music For The Masses" DM (byly takie czasy, gdy polskie radio puszczalo plyty w calosci i jeszcze mowili, jakiej dlugosci kasety trzeba przygotowac). Mialem dreszcze, przyspieszona akcje serca, pocily mi sie rece i perzeklinalem pojawiajace sie trzaski. I bynajmniej nie bylem chory. Co prawda daleko mi bylo do placzu, ale podniecony bylem silnie. Uwazam takie stany za calkiem normalne. Niebawem solowa plyta Martina Gore'a i czekaja mnie nowe podniety przy odkrywaniu kosmicznych dzwiekow z jego plytki.

Offline Kormak

Muzyka wychowuje....
« Odpowiedź #25 dnia: Kwiecień 02, 2003, 06:58:16 pm »
gdzie pisze, że słuchamy muzyki bez emocji?

Offline Waltari

  • Stolnik bracki
  • *****
  • Wiadomości: 1 571
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • 27. MFKiG 1-2.10.2016
    • blog
Muzyka wychowuje....
« Odpowiedź #26 dnia: Kwiecień 03, 2003, 04:23:31 pm »
Cytat: "Kormak"
gdzie pisze, że słuchamy muzyki bez emocji?


Slowa "ze smiechu, rozpaczy, wzruszenia" odczytalem jako kpine i stad moja odpwiedz. Jesli zle zrozumialem, to przepraszam autorow.

Offline pomyj=:)

Muzyka wychowuje....
« Odpowiedź #27 dnia: Kwiecień 17, 2003, 09:23:35 pm »
muza instrumentalna - dla dźwięków
gdy już pojawia się tekst to co innego
nie jest on tam bez powodu i nie można go ignorować
dla mnie przesłanie jest bardzo ważnym elementem
bo w większości kapel jako tako sama muza to tylko wypełniacz
ngrata patria, ne ossa quidem habebis - niewdzięczna ojczyzno, nie będziesz miała nawet (moich) kości

Offline pomyj=:)

Muzyka wychowuje....
« Odpowiedź #28 dnia: Czerwiec 16, 2003, 12:32:32 pm »
dla mnie txt jest ważny aleto już chyba w dwuch czy trzech innych topikach powiedziałem

najbardziej mnie bawi jak się ktoś napije (niekoniecznie herbaty) i jest ładnie nakręcony
siedzi w tłumie pląsa wystarczy żeby refren był krótki i prosty dwa razy powtórzony i osobnik śpiewa, drze paszcze (to już jak kto woli) niezależnie od tekstu
choćby była to najgłupsza sentencja na świecie i osobnik się znią nie zgadzał to będzie darł ryło ile może (to nie w twoim kierunku Dinki mówię ogólnie to co widzę na niektórych koncertach)
oczywiście nie wszyscy tak mają

to wyżej mnie bawi a smuci mnie to że niektórzy ludzie mają coś takiego nie napoiwszy się wcześniej
ngrata patria, ne ossa quidem habebis - niewdzięczna ojczyzno, nie będziesz miała nawet (moich) kości

Anonymous

  • Gość
Muzyka wychowuje....
« Odpowiedź #29 dnia: Czerwiec 16, 2003, 09:42:13 pm »
Cytat: "Waltari"
Cytat: "Kormak"
gdzie pisze, że słuchamy muzyki bez emocji?


Slowa "ze smiechu, rozpaczy, wzruszenia" odczytalem jako kpine i stad moja odpwiedz. Jesli zle zrozumialem, to przepraszam autorow.
Była to ironia, ale nie bez podtekstów. Ja kocham muzykę i odczytuję ją bardzo emocjonalnie. Ale słowa to dla mnie rzcz drugo- czy trzeciorzędna.