trawa

Autor Wątek: Książki o komiksie  (Przeczytany 60478 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Emeryt

  • Stolnik bracki
  • *****
  • Wiadomości: 1 699
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • taki duży, a taki gruby.
    • Story of the Month - konkurs na fanfiki WH40.000
Odp: Książki o komiksie
« Odpowiedź #90 dnia: Lipiec 28, 2014, 07:59:20 pm »
To ja też. Gość ma w lewej dłoni 6 palców - ale może tak miało być.
To nie jest palec.

Hentai się kłania.

Offline Jaroslaw_D

  • Stolnik bracki
  • *****
  • Wiadomości: 1 643
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • Pokolenie TM-Semic
    • Półka z Kulturą
Odp: Książki o komiksie
« Odpowiedź #91 dnia: Sierpień 09, 2014, 07:35:54 pm »
PRzeczytałem tę książkę o Japonizacji. hmm zupełnie do mnie nie trafiła. Nie obrażając nikogo trochę taki naukowy bełkot. Anime w tym wszystkim bardzo mało, a jeszcze mniej polskich fanów. Pominięto wszystko co wydarzyło się związanego z anime w Polsce (nie ma nic o anime w kinach, nic o wydawaniu anime na dvd), a po lekturze mam wrażenie, że całość stworzona tylko po to, aby pochawlić tworzących napisy do anime. W tych osobach autorzy dopatrują się osób odpowiedzialnych za popularność anime w Polsce (sic) i bez nich nie byłoby fanów japońskiej animacji. Co ciekawe pośród tych peanów pochwalnych nikt nie zająknął się nawet w kwestii tego, że wydawcy jako główny powód nie wydawania anime w Polsce podają własnie piracenie, ktore jest w pewnym sensie rozpowszechnione przez napisy tworzone przez tych ludzi.
 
Co do tytułu "Anime i jego polscy fani" to jedna z osób, która wypowiadała się w książce z rozbrajającą szczerością powiedziała, że ona to nawet fanem anime nie jest, tylko lubi tłumaczyć napisy...
 
N.N. czytałeś może tę książkę? Jestem cholernie ciekaw Twojego zdania w tym temacie. Może Twoje - naukowe - podejście do sprawy będzie inne. Ciekaw jestem czy Tobie się ta pozycja podoba i uważasz ją za wartościową. Pamiętam, że poprzednia książka o anime/mandze, która ukazała się w Polsce nie przypadła Ci do gustu. Jeśli zechcesz to podziel się proszę swoją opinią.
"Nie potrafię podać niezawodnego przepisu na sukces, ale mogę podać przepis na porażkę: staraj się wszystkich zadowolić". - Herbert Bayars Swope

N.N.

  • Gość
Odp: Książki o komiksie
« Odpowiedź #92 dnia: Sierpień 11, 2014, 01:42:28 pm »
N.N. czytałeś może tę książkę? Jestem cholernie ciekaw Twojego zdania w tym temacie. Może Twoje - naukowe - podejście do sprawy będzie inne. Ciekaw jestem czy Tobie się ta pozycja podoba i uważasz ją za wartościową. Pamiętam, że poprzednia książka o anime/mandze, która ukazała się w Polsce nie przypadła Ci do gustu. Jeśli zechcesz to podziel się proszę swoją opinią.
Nie czytałem jeszcze tej książki, chociaż mam ją na półce.
Chciałem jednak zwrócić uwagę na inną książkę, w której nie ma nic o polskich fanach, ale jest co nieco o anime, podanego przystąpnie i rzeczywiscie wzbogacającego naszą (przynajmniej moją) wiedzę na ten temat:
 http://www.universitas.com.pl/ksiazka/Brak_absolutu__Pojecia_dobra_i_zla_w_japonskiej_popkulturze_3295.html

Offline Jaroslaw_D

  • Stolnik bracki
  • *****
  • Wiadomości: 1 643
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • Pokolenie TM-Semic
    • Półka z Kulturą
Odp: Książki o komiksie
« Odpowiedź #93 dnia: Październik 28, 2014, 04:14:35 pm »
Wspominałem powyżej o pewnej książce o anime. Na japonia-online.pl jest moja recenzja tej pozycji jeśli kogoś interesuje.


http://japonia-online.pl/article/381
"Nie potrafię podać niezawodnego przepisu na sukces, ale mogę podać przepis na porażkę: staraj się wszystkich zadowolić". - Herbert Bayars Swope

KukiOktopus

  • Gość
Odp: Książki o komiksie
« Odpowiedź #94 dnia: Październik 28, 2014, 04:49:56 pm »

Wspominałem powyżej o pewnej książce o anime. Na japonia-online.pl jest moja recenzja tej pozycji jeśli kogoś interesuje.
http://japonia-online.pl/article/381
Przeczytałem recke i oczywiście nie tknę tej książki bez żadnych wyrzutów sumienia, ale nie o książce chciałem tutaj napisać. Zainteresowało mnie bowiem to, co napisałeś w odniesieniu do terminu otaku, iż jest on uważany za obraźliwy, a czego wcześniej nie wiedziałem. Poszperałem w necie i dowiedziałem się, że termin ten jest obraźliwy w Japonii. Poszperałem trochę dalej i znalazłem coś takiego: Otaku is extremely negative in meaning as it is used to refer to someone who stays at home all the time and doesn't have a life (no social life, no love life, etc). Usually an otaku person has nothing better to do with their life so they pass the time by watching anime, playing videogames, surfing the internet (otaku is also used to refer to a nerd/hacker/programmer).I tak naprawdę, to nadal nie wiem dlaczego nazywanie kogoś otaku miałoby być czymś obraźliwym. Szczerze mówiąc, to ten opis dość mocno pasuje do mnie i zupełnie się tego nie wstydzę, a wręcz przeciwnie, jestem bardzo zadowolony, że jestem właśnie taki. I dlatego od dziś z dumą będę przedstawiał się jako Kuki Oktopus Otaku.

EDIT: Po chwili namysłu doszedłem do wniosku, że Kuki Oktopus Otaku nie brzmi dobrze. Będę przedstawiał się raczej jako Kuki Otaku Oktopus.
« Ostatnia zmiana: Październik 28, 2014, 04:54:00 pm wysłana przez KukiOktopus »

Offline Jaroslaw_D

  • Stolnik bracki
  • *****
  • Wiadomości: 1 643
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • Pokolenie TM-Semic
    • Półka z Kulturą
Odp: Książki o komiksie
« Odpowiedź #95 dnia: Październik 28, 2014, 05:00:51 pm »
[size=78%]Termin Otaku od zawsze było traktowane nieco obraźliwie. Tak jak zresztą nawet sam napisałeś to osoby, które całkowicie unikają "żywych" ludzi. Nie może więc dziwić, że ludzi traktują takie osoby nieco z pogardą. Otaku to synonim osoby, która nie wychodzi z domu, żyje tylko światem wirtualnym. Taka ciapa kochająca się w postaciach z komiksów. Tak można to - oczywiście upraszczając - podsumować ten termin. W Polsce też tak było praktycznie od zawsze, że nazwanie kogoś otaku nie było przyjemne. [/size][size=78%]A nieco historycznie to termin ten kojarzy się źle od momentu, gdy niejaki Tsutomu Miyazaki porwał, zgwałcił, poćwiartował i po części zjadł cztery dziewczynki w wieku od 4 do 7 lat... w jego pokoju znaleziono mnóstwo komiksów i media określiły, go że jest otaku i od tej pory (przynajmniej przez kilka następnych lat)każdy fan mangi/anime był podejrzany. Termin ten nie kojarzy się dobrze.[/size]
« Ostatnia zmiana: Październik 28, 2014, 05:04:01 pm wysłana przez Jaroslaw_D »
"Nie potrafię podać niezawodnego przepisu na sukces, ale mogę podać przepis na porażkę: staraj się wszystkich zadowolić". - Herbert Bayars Swope

KukiOktopus

  • Gość
Odp: Książki o komiksie
« Odpowiedź #96 dnia: Październik 28, 2014, 05:14:47 pm »
Otaku od zawsze było traktowane nieco obraźliwie. Otaku to synonim osoby, która nie wychodzi z domu, żyje tylko światem wirtualnym. Taka ciapa kochająca się w postaciach z komiksów. Tak można to - oczywiście upraszczając - podsumować ten termin. W Polsce też tak było praktycznie od zawsze, że nazwanie kogoś otaku nie było przyjemne.
Twój opis pokrywa się zatem w dużej mierze z przytoczonym przeze mnie opisem angielskim. W rzeczy samej, "taka ciapa żyjąca tylko światem wirtualnym i kochająca się w postaciach z komiksów", to właśnie dokładnie ja. 
Cytuj
A nieco historycznie to termin ten kojarzy się źle od momentu, gdy niejaki Tsutomu Miyazaki porwał, zgwałcił, poćwiartował i po części zjadł cztery dziewczynki w wieku od 4 do 7 lat... w jego pokoju znaleziono mnóstwo komiksów i media określiły, go że jest otaku i od tej pory (przynajmniej przez kilka następnych lat)każdy fan mangi/anime był podejrzany. Termin ten nie kojarzy się dobrze.
No, to już o wiele więcej wyjaśnia w odniesieniu do negatywnych konotacji terminu. Jeśli chodzi o mnie, to zapewniam, że nikogo zjadam, ani nic z tych rzeczy. Po prostu jestem zupełnie nieszkodliwym, ciapowatym otaku, który nie lubi wychodzić na zewnątrz, a to forum aktualnie całkowicie zaspokaja moją potrzebę kontaktów międzyludzkich.

Offline absolutnie

Odp: Książki o komiksie
« Odpowiedź #97 dnia: Kwiecień 21, 2016, 08:28:37 pm »
Czy ktoś z Was kupił już sobie książkę Kamili Tuszyńskiej w sklepie gildii lub gdziekolwiek indziej?
Pytam, bo w Sklepie Gildii nagle stała się niedostępna i nie wiem, czy już się rozeszła, czy sklep jej nie dostał, czy też wydanie zostało opóźnione?


Z góry dziękuję za odpowiedź
Imaginary enemies are not hard to conjure into being.

KukiOktopus

  • Gość
Odp: Książki o komiksie
« Odpowiedź #98 dnia: Kwiecień 21, 2016, 09:29:00 pm »
Czy ktoś z Was kupił już sobie książkę Kamili Tuszyńskiej w sklepie gildii lub gdziekolwiek indziej?
Pytam, bo w Sklepie Gildii nagle stała się niedostępna i nie wiem, czy już się rozeszła, czy sklep jej nie dostał, czy też wydanie zostało opóźnione?
Chyba czegoś tutaj nie rozumiem, bo mnie sie wyswietla "Dostępność: 1-2 dni robocze":
http://www.sklep.gildia.pl/literatura/299841-kamila-tuszynska-narracja-w-powiesci-graficznej

Z góry dziękuję za odpowiedź
I proszę się nie wywyższać.

Offline absolutnie

Odp: Książki o komiksie
« Odpowiedź #99 dnia: Kwiecień 21, 2016, 09:38:48 pm »
Chyba czegoś tutaj nie rozumiem, bo mnie sie wyswietla "Dostępność: 1-2 dni robocze":
http://www.sklep.gildia.pl/literatura/299841-kamila-tuszynska-narracja-w-powiesci-graficznej
Godzinę temu było: "produkt niedostępny". Bez żadnych dodatkowych informacji.
W każdym razie: dziękuję.



Cytuj
I proszę się nie wywyższać.




Uniżenie przepraszam. Więcej nie będę.
Imaginary enemies are not hard to conjure into being.

Offline Kamila Tuszyńska

Odp: Książki o komiksie
« Odpowiedź #100 dnia: Kwiecień 22, 2016, 03:36:45 pm »

Z tego, co mi wiadomo, książka powinna być już dostępna na Gildii - przynajmniej taką informację dostałam od wydawcy.
Na pewno jest na stronie Empiku i oczywiście PWN.
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 22, 2016, 03:49:53 pm wysłana przez Kamila Tuszyńska »

Offline absolutnie

Odp: Książki o komiksie
« Odpowiedź #101 dnia: Kwiecień 22, 2016, 05:01:11 pm »
Z tego, co mi wiadomo, książka powinna być już dostępna na Gildii - przynajmniej taką informację dostałam od wydawcy.
Na pewno jest na stronie Empiku i oczywiście PWN.



Jaka miła niespodzianka. Witamy na forum :smile:


Nieobecność Pani książki w sklepie Gildii była chwilowa. Zamówiłem jeszcze wczoraj. Wiele sobie po niej obiecuję, bo też i reklama obiecuje wiele.

Imaginary enemies are not hard to conjure into being.

Offline turucorp

Odp: Książki o komiksie
« Odpowiedź #102 dnia: Kwiecień 22, 2016, 05:24:39 pm »
Wiele sobie po niej obiecuję, bo też i reklama obiecuje wiele.

W srode ide po czipsy, chociaz, jak wczoraj otwarlem paczke, to akurat Orlinski wylecial z tematu na fejsiku :(

Offline absolutnie

Odp: Książki o komiksie
« Odpowiedź #103 dnia: Maj 10, 2016, 08:19:36 pm »
Imaginary enemies are not hard to conjure into being.

Offline 8azyliszek

Odp: Książki o komiksie
« Odpowiedź #104 dnia: Maj 10, 2016, 08:33:18 pm »
Najwyższy stopień ewolucji gatunku?? Że niby komiksowe adaptacje dzieł literatury? Nie zgadzam się. Wolę komiksy oryginalne, tworzone od początku do końca w tej formie. Adaptacje jednak stoją u mnie niżej w hierarchi.

 

anything