trawa

Autor Wątek: Tokio Mew Mew - czyżby nastepca Sailor Moon ?  (Przeczytany 6435 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Radagajs

Tokio Mew Mew - czyżby nastepca Sailor Moon ?
« Odpowiedź #15 dnia: Czerwiec 26, 2006, 10:17:38 pm »
Cytat: "Louise"
Manga Sailor Moon była również kiepska fabularnie i graficznie.


Przez cały czas?

Offline Louise

  • Redakcja KZ
  • Stolnik bracki
  • *
  • Wiadomości: 1 546
  • Total likes: 0
  • Płeć: Kobieta
Tokio Mew Mew - czyżby nastepca Sailor Moon ?
« Odpowiedź #16 dnia: Czerwiec 27, 2006, 04:58:52 pm »
Cytat: "Radagajs"
Przez cały czas?


Tak, przez cały czas.

Offline Beryl

Tokio Mew Mew - czyżby nastepca Sailor Moon ?
« Odpowiedź #17 dnia: Czerwiec 27, 2006, 09:33:05 pm »
E, czemu, pierwszy tomik był całkiem ładny. Dopiero potem zwiększyła tempo i zaczęła te powiewne niedokańcznanie postaci.
awsze mierz wysoko. Być może nie trafisz w cel, ale też nie odstrzelisz sobie stóp.

Offline Radagajs

Tokio Mew Mew - czyżby nastepca Sailor Moon ?
« Odpowiedź #18 dnia: Czerwiec 28, 2006, 06:44:19 am »
Cytat: "Louise"
Tak, przez cały czas.


To już tylko twoje zdanie. Np. przedostatnia seria wypadła zdaniem twojego dyskutanta o wiele lepiej niż w anime. A i parę innych miejsc.

Offline Aviona

Tokio Mew Mew - czyżby nastepca Sailor Moon ?
« Odpowiedź #19 dnia: Czerwiec 28, 2006, 02:27:48 pm »
Louise nie zgadzam sie z tobą ..
owszem komiks był taki sobie Naoko nagminnie wypuszczała "niedorobione" tomiki ale anime była dużo ładniejsze .. nawet w tych mniej ciekawych seriach ... :!:

Offline Louise

  • Redakcja KZ
  • Stolnik bracki
  • *
  • Wiadomości: 1 546
  • Total likes: 0
  • Płeć: Kobieta
Tokio Mew Mew - czyżby nastepca Sailor Moon ?
« Odpowiedź #20 dnia: Czerwiec 28, 2006, 03:09:13 pm »
Cytat: "Aviona"
Louise nie zgadzam sie z tobą ..
owszem komiks był taki sobie Naoko nagminnie wypuszczała "niedorobione" tomiki ale anime była dużo ładniejsze .. nawet w tych mniej ciekawych seriach ... :!:


A czy ja pisałam, że anime było złe?

Offline Radagajs

Tokio Mew Mew - czyżby nastepca Sailor Moon ?
« Odpowiedź #21 dnia: Czerwiec 29, 2006, 09:00:13 am »
Cytat: "Aviona"
Naoko nagminnie wypuszczała "niedorobione" tomiki


Nie z własnej winy. Odpowiadają za to wymagania Kodanshy.

Offline Kaznodzieja

Tokio Mew Mew - czyżby nastepca Sailor Moon ?
« Odpowiedź #22 dnia: Czerwiec 29, 2006, 09:32:38 am »
Cytuj
Nie z własnej winy. Odpowiadają za to wymagania Kodanshy.

W zasadzie racja, ale przeciętnego konsumenta nie obchodzi, z czyjej winy tomik, który czyta jest niedorobiony, tym kogo obwini i tak zawsze będzie twórca.
i]Czas to pieniądz, a pieniądz to więcej niż czas.[/i]  - Edgar Allan Poe

Offline Kagy-chan

Tokio Mew Mew - czyżby nastepca Sailor Moon ?
« Odpowiedź #23 dnia: Czerwiec 27, 2007, 08:50:16 pm »
uważam,że to niezła manga,choć nieco przesłodzona;)jednak fabuła jest ciekawa,a kreska jest urocza :)
Smutek zawsze jest pozostałością po przeszłości,
   Żal jest bólem pamięci"

Offline Deedlith_Anthy

Tokio Mew Mew - czyżby nastepca Sailor Moon ?
« Odpowiedź #24 dnia: Marzec 01, 2008, 02:46:49 pm »
Tokyo Mew Mew? Fabuła ZDECYDOWANIE gorsza od SM, od której sobie często nieudolnie pożycza różne motywy. Niestety to nie jest zamierzona parodia, ale przesłodzono-głupia manga.
Najgorsza jest główna bohaterka-nie dość, że "taka jak Ty", to jeszcze wszyscy sie na nią rzucają i wszystko jej wychodzi. I pomyśleć, że mówie to ja-fanka Usagi Tsukino, która też była "taka jak Ty"....tylko że była przy tym jakaś naturalna, sympatyczna i na miejscu, w przeciwieństwie do truskawki.
Moja ocena TMM to jakieś 5/10, z racji, że to komiks dla dwunastolatek. Inna sprawa, że Disneyowski WITCH też był dla dziewczyn w tym wieku, a fabularnie pierwsza część(do numeru 24) była o wiele lepsza i naprawde fajnie  sie ją czytało. Graficznie też było lepiej od TMM(rysunki były naprawde ładne), dopóki rysowała pierwsza rysowniczka,a  nie jakiś facet(24 numer), który rysował kompletnie niechlujnie i "na odwal sie".
"Wiele można powiedzieć o nieskończonym miłosierdziu Boga, ale jak przyjdzie co do czego,
to przytomny aptekarz jest więcej wart."