trawa

Autor Wątek: CZY ZALEŻY NAM NA JAKOŚCI FORUM? DO ADMINÓW.  (Przeczytany 23047 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline pszren

CZY ZALEŻY NAM NA JAKOŚCI FORUM? DO ADMINÓW.
« Odpowiedź #30 dnia: Czerwiec 14, 2006, 11:24:38 pm »
drogi MiSiU, przede wszystkim mówimy tu o jakości pisowni używanej na forum. zależy nam, aby była to jakość odpowiednia. zgodziłem się generalnie z Twoją argumentacją, wprowadziłem jednak wątek poboczny (zupełnie nieistotny, chociaż dla mnie ważny, bo ważny dla twórczości). nie chcąc zanudzać rozważaniami na temat różnych ortografii, ewolucji (niektóre kraje zmieniają zasady ortograficzne, a szybkość zmian to sprawa bardzo względna), ośmielę się zaprezentować fragment eposu Odbudowa:

Maska II

nie jest to jedyny powód, dla którego zabrałem głos, ale może to wystarczy jako ilustracja. przykład z jedzeniem rękami w restauracji jest tak trafny, jak chybiony, w pewnych - wyjątkowych - przypadkach.

ale oczywiście nie o to chodzi w tej dyskusji. chodzi o to, że pisanie poprawne świadczy o kulturze, ze wszystkimi podtekstami.

pozdrawiam

PSzren

Offline MiSiO

CZY ZALEŻY NAM NA JAKOŚCI FORUM? DO ADMINÓW.
« Odpowiedź #31 dnia: Czerwiec 15, 2006, 08:20:57 am »
Robiłem błędy polegające głównie na pisaniu "diz" zamiast "dzi" (.itp). Już ich nie robię... Powiedzmy, że się staram ich nie robić. Robię je dość często ale dzięki bogu jest opcja EDYTUJ temat i regularnie z niej korzystam. Nie potrzebuję do tego nakazu. Są tacy co go potrzebują.

Cytuj
Prawdziwy problem z błędami językowymi polega na ich bagatelizowaniu przez ogół użytkowników. Nawet jeśli ktoś popełnia ich rażąco wiele, inni zachowują swoje przemyślenia na tenże temat dla siebie. I słusznie, przecież nie można robić afery za każdego "bochatera", jednak z drugiej strony to jest nieformalnie przyzwolenie na robienie błędów.


Cytuj
ale oczywiście nie o to chodzi w tej dyskusji. chodzi o to, że pisanie poprawne świadczy o kulturze, ze wszystkimi podtekstami.


Zgadzam się z obydwoma fragmentami.

Temat błędów NIE ISTNIEJE. Dla świętego spokoju. Po 2 dniach rozmów widzę, że nic z tym nie zrobimy. Ludzie przeczekają tę rozmowę i wrócą do swoich bazgrołów i bohomazów. W tej debacie zabierają głos tylko Ci, co piszą poprawnie. Więc jest ona dość jednostronna. Tylko który "winny" się zechce wypowiadać?  ;)

Offline Jaskier

CZY ZALEŻY NAM NA JAKOŚCI FORUM? DO ADMINÓW.
« Odpowiedź #32 dnia: Czerwiec 15, 2006, 08:37:17 am »
Cytat: "ibera!es"

Pamiętam, ze scenariusz wyglądał zawsze tak samo - najpierw wszelkie formy spychania winy (dysleksja etc.), potem bagatelizowanie problemu a w końcu zaczynali się pilnować.
czuję się psychologicznie rozpracowany :shock:

Cytuj

Temat błędów NIE ISTNIEJE. Dla świętego spokoju. Po 2 dniach rozmów widzę, że nic z tym nie zrobimy. Ludzie przeczekają tę rozmowę i wrócą do swoich bazgrołów i bohomazów. W tej debacie zabierają głos tylko Ci, co piszą poprawnie. Więc jest ona dość jednostronna.
problem w tym, ze mimo tego faktu jednostronna ona nie jest. tylko część z owej elitarnej grupy Tych-Co-Błędów-Nie-Robiąpostuluje jakieś chore sposoby na rozwiązanie tego jakże palącego problemu :roll:

a co do zwiazków pomiędzy poprawną pisownią a kulturą piszacego to zachecałbym do powstrzymania się od tych pieknych sądów :roll: sam miewam problemy z ortografią i nie uważam się z tego powodu za buraka. powinienem? :?

Offline Ryba

CZY ZALEŻY NAM NA JAKOŚCI FORUM? DO ADMINÓW.
« Odpowiedź #33 dnia: Czerwiec 16, 2006, 07:51:55 am »
Ja chociaż nie jestem modem ani adminem, mam propozycję, aby od razu nie kasować postów tylko napisać takie coś:
Popraw błędy ortograficzne, inaczej treść (lub post) będzie skasowny.

Ale jak już przestrzega się ortografii, to przestrzegać dokładnie, a nie wyrywkowo, bo wtedy inne posty nadal nie są poprawione.

Takie moje zdanie.

Nie mówie, że jedna literka to błąd. Ale masa literek tak.

Anonymous

  • Gość
CZY ZALEŻY NAM NA JAKOŚCI FORUM? DO ADMINÓW.
« Odpowiedź #34 dnia: Czerwiec 16, 2006, 06:44:33 pm »
Temperatura dyskusji (podobnie jak w wątku pt. Poprawność językowa na forum Nowej Gildii) wciąż rośnie. Mimo rozbieżności opinii dotyczących poruszonej przez MiSiA kwestii, polemika zaczyna zmierzać w sensownym kierunku, a wszystko dzięki poniższemu postowi:
Cytat: "ibera!es"
A nie przyszło Ci do głowy, że ban nie jest zadnym rozwiązaniem?

Że moze krucjata byłaby drobinę bardziej skuteczna, gdyby (...) pracować u podstaw?

Kurcze. Pamiętam ilu naszych forumowiczów, po przyjściu na NG, pisało takie posty, ze włos się na głowie jeżył (zresztą jak czytam swoje sprzed trzech lat też momentami wyję o pomstę).
Pamiętam, ze scenariusz wyglądał zawsze tak samo - najpierw wszelkie formy spychania winy (dysleksja etc.), potem bagatelizowanie problemu a w końcu zaczynali się pilnować.
Tu naprawde nie potrzeba banów. Od bana nikt sie nie nauczy lepiej pisać.

Nauczy się jedynie jak włożysz odrobinę wysiłku w zawstydzenie go przed wszystkimi innymi.

Nie rób z siebie ofiary, tylko bierz dupę w troki i do roboty.
Gwarantuję Ci, ze jak bedą Cię chcieli banowac za off-top, to będę Cię bronił, tak jak bronie teraz nieuków.
Chylę czoła, ibera!es! Wcześniej wyłącznie "podszczypywałeś się" MiSiA, ale najwidoczniej szlag Cię wreszcie trafił i... postanowiłeś odpisać konstruktywnie :).

Moim zdaniem, jest to pierwszy post zawierający jakieś konkretne rozwiązanie. W związku z tym pytam:

Jak zawstydzić kaleczącą język osobę, aby jednocześnie nie wzbudzić jej agresji?

Offline Jaskier

CZY ZALEŻY NAM NA JAKOŚCI FORUM? DO ADMINÓW.
« Odpowiedź #35 dnia: Czerwiec 16, 2006, 06:49:12 pm »
Cytat: "hallucyon"

Jak zawstydzić kaleczącą język osobę, aby jednocześnie nie wzbudzić jej agresji?
to chyba jedno z tych pytań bez odpowiedzi :shock:
może by zatrudnoć sztab psychologów do tgo typu zbożnych dziłań?

a tak bardziej serio to jakoś działa to bez wszelkiego rodzaju regulacji. i w związku z tym ciągle nie rozumiem czemu koniecznie chcecie w tym maczać swoje brudne paluchy :roll:

Offline Petra Bootmann

CZY ZALEŻY NAM NA JAKOŚCI FORUM? DO ADMINÓW.
« Odpowiedź #36 dnia: Czerwiec 21, 2006, 09:45:23 am »
Jaskier: Zależy gdzie to działa. A pomiędzy poszczególnymi forami NG istnieje w tym względzie spora rozbieżność.

Uważam, że 1) musi to być jasno napisane,
2) musi być zauważane (kasacja niezrozumiałych wypowiedzi, PW do autora notki),
3) akceptacja takich zasad przez liczących się użytkowników.

Skądinąd wiem, że zwracanie uwagi na poprawność językową powszechnie tutaj ocenia się negatywnie (szykany, argumenty ad personam). Poza tym nad każdym jednym subforum prawo stanowi moderator, który ma dużą autonomię - Administracja nie potrafi (nie chce? nie może) wymóc na nim takiego a nie innego sposobu interpretacji Regulaminu, takich czy innych zasad moderacji.

Pozdrawiam,
Petra
zucam kamieniem.

Offline Jimmy

CZY ZALEŻY NAM NA JAKOŚCI FORUM? DO ADMINÓW.
« Odpowiedź #37 dnia: Czerwiec 21, 2006, 12:22:25 pm »
Cytat: "Petra Bootmann"
akceptacja takich zasad przez liczących się użytkowników

"Liczących się"? A może po prostu przez większość?
Liczy się jakość a nie ilość? Równi i równiejsi? :shock:

Offline Adam Waśkiewicz

CZY ZALEŻY NAM NA JAKOŚCI FORUM? DO ADMINÓW.
« Odpowiedź #38 dnia: Czerwiec 21, 2006, 12:51:21 pm »
Cytat: "jimmy"
"Liczących się"? A może po prostu przez większość?
Liczy się jakość a nie ilość? Równi i równiejsi? :shock:


 Przy tej ilości użytkowników, jaką mamy zarejestrowaną na forum (nawet zakładając, że spora część z nich to konta nieaktywne) przyjęcie lub odrzucenie jakichkolwiek ustaleń przez większość forumowiczów jest mrzonką - w ewentuakniej ankiecie lub dyskusji musiałoby wypowiedzeć się kilkanaście-kilkadziesiąt tysięcy osób.

 Jakikolwiek sposób przyjęcia ustaleń może zostać zakwestionowany - i przez część użytkowników z tychże ustaleń niezadowolonych na pewno zostanie.

 A jako moderator doskonale powinieneś zdawać sobie sprawę, że na forum jak najbardziej są równi i równiejsi.

 Pozdrawiam,
 Adam

Offline Solitaire

CZY ZALEŻY NAM NA JAKOŚCI FORUM? DO ADMINÓW.
« Odpowiedź #39 dnia: Czerwiec 21, 2006, 01:43:34 pm »
Cytat: "Petra Bootmann"
Poza tym nad każdym jednym subforum prawo stanowi moderator, który ma dużą autonomię - Administracja nie potrafi (nie chce? nie może) wymóc na nim takiego a nie innego sposobu interpretacji Regulaminu, takich czy innych zasad moderacji.

Błogosławiona autonomia to jedno z bardziej wartościowych osiągnięć "korpusu moderatorów". Gwarancji poziomu rozmów upatrywałbym raczej w osobie każdego moderatora i jego stosunkach z użytkownikami niż w mordowaniu specyfiki subforów "wymuszaniem".
Cytuj
"Liczących się"? A może po prostu przez większość?
Liczy się jakość a nie ilość? Równi i równiejsi?  :shock:

A Ty co wielkie oczy robisz?
Fakty są takie, że wpływ na wygląd forum mają Ci, którzy chcą i potrafią się wypowiadać. To iście grecki model demokracji, jimmy. Młody i nieznany niewiele znaczy.
Już się gwiezdne poniszczyły zamiecie,
Cień się chwieje poróżniony z mogiłą,
Coś innego stać się pragnie na świecie,
Coś innego, niż to wszystko, co było.

Offline Jimmy

CZY ZALEŻY NAM NA JAKOŚCI FORUM? DO ADMINÓW.
« Odpowiedź #40 dnia: Czerwiec 21, 2006, 01:53:30 pm »
A czy ja gdzieś mówiłem, że chodzi o większość bezwzględną? To chyba oczywiste, że większość z tych co się zechciała wypowiedzieć i zaakceptować/odrzucić. Natomiast sformułowanie "akceptacja przez liczących się użytkowników" IMO brzmi trochę inaczej, albo ja mam problemy z czytaniem ze zrozumieniem...
Cytat: "Sol"
Fakty są takie, że wpływ na wygląd forum mają Ci, którzy chcą i potrafią się wypowiadać. To iście grecki model demokracji, jimmy. Młody i nieznany niewiele znaczy.

Przerażasz mnie... Znaczy się, np: Josef albo śmigło powiedzą na tak to będzie tak, a nic nie będzie znaczył fakt, że kilkunastu młodych użytkowników z krótkim stażem i kilkudziesięciom postami jest na nie?

A zresztą, myślę że nie ma tu nad czym się rozwodzić, taka akcja walki z błędami powinna mieć po prostu poparcie użytkowników bo inaczj skończy się to "obywatelskim nieposłuszeństwem" ;)

Offline Solitaire

CZY ZALEŻY NAM NA JAKOŚCI FORUM? DO ADMINÓW.
« Odpowiedź #41 dnia: Czerwiec 21, 2006, 02:11:41 pm »
Cytat: "jimmy"
Przerażasz mnie... Znaczy się, np: Josef albo śmigło powiedzą na tak to będzie tak, a nic nie będzie znaczył fakt, że kilkunastu młodych użytkowników z krótkim stażem i kilkudziesięciom postami jest na nie?

Bardziej chciałem zaznaczyć to, że Josef się wypowie a kilkunastu młodych raczej nie. No i post Josefa będzie pewnie wart lektury.
Formalnie każdy ma jeden głos, jasne. Ja tylko stwierdzam, jak wygląda faktyczna sytuacja.
Już się gwiezdne poniszczyły zamiecie,
Cień się chwieje poróżniony z mogiłą,
Coś innego stać się pragnie na świecie,
Coś innego, niż to wszystko, co było.

Offline Musley

  • Steward
  • ******
  • Wiadomości: 6 346
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • (づ。◕‿‿◕。)づ
    • Soundcloud
CZY ZALEŻY NAM NA JAKOŚCI FORUM? DO ADMINÓW.
« Odpowiedź #42 dnia: Czerwiec 21, 2006, 02:53:09 pm »
Pax, pax! Macie mój głos!

Offline ibera!es

CZY ZALEŻY NAM NA JAKOŚCI FORUM? DO ADMINÓW.
« Odpowiedź #43 dnia: Czerwiec 21, 2006, 03:21:40 pm »
Cytat: "jimmy"
Cytat: "Sol"
Fakty są takie, że wpływ na wygląd forum mają Ci, którzy chcą i potrafią się wypowiadać. To iście grecki model demokracji, jimmy. Młody i nieznany niewiele znaczy.

Przerażasz mnie... Znaczy się, np: Josef albo śmigło powiedzą na tak to będzie tak, a nic nie będzie znaczył fakt, że kilkunastu młodych użytkowników z krótkim stażem i kilkudziesięciom postami jest na nie?


Mmm. Ja to trochę inaczej zrozumiałem.
Wydaje mi się, że Pannie Bootman chodziło o to, ze ewentualna forma sankcji rozproszonej - kopania po pupie ludzi robiacych błędy, musi opierać się o poparcie ze strony najaktywniejszych, w pewnym sensie cieszcych się autorytetem, użytkowników.

Żeby jak Sola nie ma, właśnie, dajmy na to, Knecht wytknął komuś, że pisze niepoprawnie, Śmigło go poparł a Sol, kiedy wróci, miał już pozamiatane.

I z tego punktu widzenia jest to pomysł bez zarzutu.


Natomiast jeśli chcemy regulować coś odgórnie, to ja jestem generalnie na nie. Owszem - można wrzucić w regulamin zapis o wymogach dotyczących ortografii, ale ja w odróznieniu od Panny Bootman nie wierzę w boską moc sprawczą oderwanych od rzeczywistości regulacji.
Niech kazdy pilnuje swojego poletka.

Naprawdę, zdaje mi się, ze wszyscy na tym zyskają.
dit: po konsultacji z Administracją cofam ostrzeżenie przyznane iberalesowi. Dziękując równocześnie za próbę zwrócenia uwagi współdyskutantów na konieczność zachowania pewnego poziomu rozmowy, jakkolwiek bezskuteczną.

Pozdrawiam,
Adam

[22.VI.2006]

Offline Petra Bootmann

CZY ZALEŻY NAM NA JAKOŚCI FORUM? DO ADMINÓW.
« Odpowiedź #44 dnia: Czerwiec 21, 2006, 03:54:05 pm »
ibera!es - zgadza się. Pisząc "akceptacja zasad przez liczących się użytkowników" nie miałam na myśli tego, że wprowadzane są regulacje, które mają poparcie kogoś tam (bo kogo i jak ustalić, czyje zdanie jest dla Administracji opiniotwórczym?). Miałam na myśli to, że gdy zostanie wprowadzony jakiś zapis, to będzie respektowany wtedy, gdy respektować go będą osoby opiniotwórcze (resp. popularne). Mniej natomiast myślałam o "kopaniu po pupie", jak obrazowo określił to ibera!es (jakkolwiek zawstydza to delikwenta, to efektem tego mogą być hordy spamu), bardziej o dawaniu przykładu (co jest mniej widoczne, ale działa trwalej).

Cytat: "ibera!es"
Natomiast jeśli chcemy regulować coś odgórnie, to ja jestem generalnie na nie. Owszem - można wrzucić w regulamin zapis o wymogach dotyczących ortografii, ale ja w odróznieniu od Panny Bootman nie wierzę w boską moc sprawczą oderwanych od rzeczywistości regulacji.
Jeżeli wrzuci się taki zapis do Regulaminu, osoby chcące dbać o poprawność językową będą miały do czego się odwołać. Poza tym zapis będzie wymuszał zmianę postaw wobec języka i w tym sensie może zadziałać (jakkolwiek nic nie zrobi bez współdziałania wszystkich).

Pozdrawiam,
Petra Bootmann
zucam kamieniem.

 

anything