Autor Wątek: A incal ?  (Przeczytany 73972 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline aegirr

A incal ?
« dnia: Kwiecień 14, 2003, 12:04:35 am »
Kasta i Megalex maja swoje wątki a  co znajwaznieszym kawalkiem tego tortu jakim jest Jodowersum ? Nie macie zadnych uwag na temat Incala ? I nie chodzi mi tu tylko o wydany u nas sredni pierwszy tom serii "Przed Incalem", ale o calosc. Co wy na to drodzy grupowicze ?
angsta srangsta dupangsta

Offline Cujo

A incal ?
« Odpowiedź #1 dnia: Kwiecień 14, 2003, 11:12:35 pm »
Jako do pelnokrwistego wzrokowca silniej przemawiala do mnie wspolpraca Jodo z Moebiusem w Black Incal. Nigdy nie lubilem Janjetova i uwazam go za mizernego nasladowce Mobo. Teraz, kiedy wyksztalcil swoj wlasny styl, okazuje sie, ze jest jeszcze gorzej. Nawet Beltran nie jest w stanie zamaskowac jego luk warsztatowych.

Jakis czas temu mialem okazje czytac "Before Incal" po hamerykansku i podobal sie w miare. Potem byl "Black Incal" i zakochalem sie w serii. Jednak teraz, kiedy "Przed Incalem" wyszlo u nas, jakos nabralem dystansu do "avant/before/przed" i jawi mi sie ta linia jako nieprzyjemny twor na doczepke, zupelnie nie potrzebny i klujacy w oko niezbyt udanym rysunkiem. Oczywiscie kupowac bede bo komiksy Jodo to dla mnie mus, ale nie zamierzam sie pozbawic przywileju narzekactwa ;)

Czekam na Mobo.
The most merciful thing in the world is inability of the human mind to correlate all its content" - H. P. Lovecraft

Offline jax

A incal ?
« Odpowiedź #2 dnia: Kwiecień 15, 2003, 07:11:31 am »
Hmm..czyżbyś Cujo bardziej cenił Megalexa i Technokapłanów niż Przed Incalem.  Bo ja wręcz przeciwnie - uważam, że Przed Incalem bije te serie na głowę.
Aha, i co to jest ten Czarny Incal?? - czy to jest 'normalny' Incal (tzn. nie przed i nie po  :) ) czy też jeszcze coś innego?
ttp://basketcom.republika.pl
Strona o Legii (koszykówka) i komiksie.

Offline aegirr

A incal ?
« Odpowiedź #3 dnia: Kwiecień 15, 2003, 12:13:38 pm »
Cytat: "jax"
Hmm..czyżbyś Cujo bardziej cenił Megalexa i Technokapłanów niż Przed Incalem.  Bo ja wręcz przeciwnie - uważam, że Przed Incalem bije te serie na głowę.
Aha, i co to jest ten Czarny Incal?? - czy to jest 'normalny' Incal (tzn. nie przed i nie po  :) ) czy też jeszcze coś innego?


Oki no to tak: czarny incal, to przede wszystkim tytul pierwszego albumu ze srodkowej czesci tryptyku (czyli tej, ktora powstala najwczesniej).

Czzarny incal to dokladnie rzecz biarac czrana piramida, ktora reprezentuje wszystko co zle i mroczne (jego czcicielami sa Techno - technosi). przeciwienstwem czarnego Incala jest inal bialy, czy jak kto woli incal swiatla. Jest to druga piramidka, ktora reprezentuje wszystko co jasne i dobre.

Razem 2 incale tworza nierozdielna calosc i okresleja dwoisosc swiata (tak jak yin-yiang - sorry za ewentualne bledy w pisowni).

Krotko mowiac incale reprezentuja sily swiatla i ciemnosci.


A co do serii przed Incalem, to nie jest taka zla uwazam. Mnie sie nawet po przeczytaniu calosci spodobalo.

Acha i jeszce taka mala uwaga - album czarny Incal ukaze sie u nas jako siodmy w kolejnosci.

Co do rysunkow Janjetova, to faktycznie do Moebiusa sie nie umywa, ale w dlaszych albumach nie jest juztak strasznie zla. Tym bardziej, ze sa one przerobione komputerowo, bo pierwotna francuska wersja wygladala naprawde slabo. Jak zobaczylem oryginal i jego pierwszych kilka stron to malo nie padlem ze smiechu - jak chcecie to moge probki udostepnic.

I jeszcze jedno - nie mieliscie pewnie w rekach wydania francuskiego wiec powiem, ze "nasza" wersja jest bardzo ocenzurowana - w wieksosci miejsc gdzie panie maja majteczki, staniczki i takie tam w pierwotnej wersji ich nie bylo . . .

Albo taka scenka jak lecaca kobieta jest polewana sikaweczka - w orginale to pewna pani robila siusiu . . . .

A tak wogole milo mi, ze podjeliscie wątek
angsta srangsta dupangsta

Offline fjtk

A incal ?
« Odpowiedź #4 dnia: Kwiecień 15, 2003, 12:34:02 pm »
Co do scenara i konstukcji świata przez Jode to sie nie wypowiem bo po prostu nie znam go dokładnie. Natomiast rysunki są dla tak słabe że chyba dyskwalifikujące do kupna przynajmniej przeze mnie (czyli człowieka który ma ograniczony budżet i kupuje tylko to co go miażdzy). :?
Umysł jest jak spadachron- najlepiej działa otwarty.

Offline jax

A incal ?
« Odpowiedź #5 dnia: Kwiecień 15, 2003, 01:54:55 pm »
Cytat: "aegirr"
Albo taka scenka jak lecaca kobieta jest polewana sikaweczka - w orginale to pewna pani robila siusiu . . . .

zdaje się że w naszym polskim wydaniu też robią siusiu na lecącą panią - w każdym razie ja tak to odebrałem
ttp://basketcom.republika.pl
Strona o Legii (koszykówka) i komiksie.

Offline aegirr

A incal ?
« Odpowiedź #6 dnia: Kwiecień 15, 2003, 03:33:20 pm »
A i owszem, sikają, ale tam we fransuskim oryginale była pani "w pełnej krasie". . . Dżizas, ale się wątek wykluł :oops:

A apropos rysunków, to mnie osobiście bardziej nie podoba sie np.: Leo Aldebaran - tam to dopiero jest sieczka. A w "przed Incalem" nie jest tak źle - to moje zdanie.
angsta srangsta dupangsta

Offline KoM@R

A incal ?
« Odpowiedź #7 dnia: Kwiecień 15, 2003, 06:19:48 pm »
Mi, zagożałemu fanowi komiksu amerykanskiego o superfaciach,komiks przed Incalem-STRASZNIE SIĘ PODOBAŁ-dziwne-bo i fabuła i rysunek nie odbiegają jakoś od normy,ale i tak po przeczytaniu chciąłem więcej...mam pytanie do  jodo-fanów, jaka jest najlepsza historiia z Incalów?
mmmm....

Offline jax

A incal ?
« Odpowiedź #8 dnia: Kwiecień 16, 2003, 07:24:20 am »
Cytat: "aegirr"
A apropos rysunków, to mnie osobiście bardziej nie podoba sie np.: Leo Aldebaran - tam to dopiero jest sieczka. A w "przed Incalem" nie jest tak źle - to moje zdanie.

Hm.. nie porównywałbym rysunku w obu tych seriach.
W Aldebaranie rysunek z założenia ma być realistyczny.
Natomiast w Przed Incalem jest stylizowany, celowo upraszczany, zniekształcany - nie ma wcale ambicji być być typowym rysunkiem realistycznym.
ttp://basketcom.republika.pl
Strona o Legii (koszykówka) i komiksie.

Offline aegirr

A incal ?
« Odpowiedź #9 dnia: Kwiecień 23, 2003, 11:03:37 am »
Cytat: "KoM@R"
Mi, zagożałemu fanowi komiksu amerykanskiego o superfaciach,komiks przed Incalem-STRASZNIE SIĘ PODOBAŁ-dziwne-bo i fabuła i rysunek nie odbiegają jakoś od normy,ale i tak po przeczytaniu chciąłem więcej...mam pytanie do  jodo-fanów, jaka jest najlepsza historiia z Incalów?


Hmmm historia ? . . . Nie bardzo wiem czy trafie w to o co ci chodzi, ale sięgnij po album "Czarny Incal" - u mnie od tego się zaczeło cało Jodo szalństrtwo.
Album ten jest pierwszym który wogóle powsytał a siódmy jeśli chodzi o chronologię wydarzeń. A swoją drogą ciekawe amerykąńskie bajki, kontra europejskie, a to i to jest fajne :)
angsta srangsta dupangsta

Offline graves

A incal ?
« Odpowiedź #10 dnia: Kwiecień 28, 2003, 09:39:18 pm »
Moim skromnym zdaniem rozpoczynanie od "początku historii" a nie tak chronologicznie jak powstawały albumy było błędem. Prequel rzadko jest lepszy od głównego wątku serii. Wolałbym tak poznawać Incala jak mieli tą możliwość w krajach francuskojęzycznych.
"It is an old maximum of mine that when you have excluded the imposible, whatever remains, however improbable, must be the truth."

Offline mykupyku

A incal ?
« Odpowiedź #11 dnia: Kwiecień 28, 2003, 11:05:51 pm »
Cytat: "graves"
Moim skromnym zdaniem rozpoczynanie od "początku historii" a nie tak chronologicznie jak powstawały albumy było błędem. Prequel rzadko jest lepszy od głównego wątku serii. Wolałbym tak poznawać Incala jak mieli tą możliwość w krajach francuskojęzycznych.



świete słowa, nie zawsze po kolei znaczy po kolei
opyright by mykupyku

Offline aegirr

A incal ?
« Odpowiedź #12 dnia: Kwiecień 29, 2003, 09:25:55 am »
Hmm trudno wam panowie omówic racji w tych wypowiedzieć, tym bardziej,ze także uważam, że prequel jest gorszy niż część środkowa.
angsta srangsta dupangsta

Offline An-Nah

A incal ?
« Odpowiedź #13 dnia: Maj 02, 2003, 11:28:45 am »
Czekam z niecierpliwością na Incala właściwego. "Przed..." jest takie sobie. Zoabaczymy, co dalej, jak wyjdzie "Czarny..."
Ua An, której się nie chce wymyślać podpisu

Offline aegirr

A incal ?
« Odpowiedź #14 dnia: Maj 02, 2003, 11:41:19 am »
Cytat: "An-Nah"
Czekam z niecierpliwością na Incala właściwego. "Przed..." jest takie sobie. Zoabaczymy, co dalej, jak wyjdzie "Czarny..."


No to sobie troche poczekam :wink: Jesli nawet Egmont bedzie w miare sprawnie wydawal "Przed Incalem" (jedan album na 2-3 miesiace) to rok do poltora jak nic ;/.

A poza tym sam ciekawy jestem jak bedzie wygladal ten "Czarny", bo osobiscie jak do tj pory xczytalem stare wydania tworone w "koloorach gumy balonowej", natomiast jak wiesc gminna niesie, u mas ma sie pojawic "odmlodzona" wersja, z kolorami komputerowymi (podobnie jak to ma miejsce w "Przed Incalem"), co moim zdaniem jest porazka i zaprzeczeniem stylu Moebiusa (
ktory przeciez narysowal "Czarny" i wszystkie po nim . . .)
angsta srangsta dupangsta

 

anything