Autor Wątek: Mordheim na POLCONie 2006  (Przeczytany 13829 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Ludwik

Mordheim na POLCONie 2006
« Odpowiedź #60 dnia: Sierpień 22, 2006, 08:21:36 pm »
Poproś ładnie szefa i wpadaj, :D serdecznie zapraszamy!! :p
Szykujemy nowe makiety, zakupiliśmy nowe blaty a obfite nagrody już czekają :D  :lol:
 ... a więc nic tylko przyjeżdżać !!  ;)
 pozdro 8)
 P.S. Mój rating jakby ktoś pytał to 118.
  a i jeszcze: czy wiecie, że ponoć Chruszczow ma zamiar zagrać w tym       turnieju skavenami?  :shock:  :badgrin:

Offline G O N Z O

Mordheim na POLCONie 2006
« Odpowiedź #61 dnia: Sierpień 22, 2006, 10:10:35 pm »
Cytat: "Mistrz wałków :)"
W takim razie spróbuj się upewnić. Szkoda by było gdybyście Z Musley-em nie wpadli  :(

Szczera prawda...  :(

Chyba wiem jaką rozpiską zagra Chruszczow... ale nie zdradzę, bo szkoda niespodzianki  ;)
pies Ci morde lizał...

MORDHEIM PL -> http://paradoks.net.pl/read/1698

Offline Musley

  • Steward
  • ******
  • Wiadomości: 6 346
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • (づ。◕‿‿◕。)づ
    • Soundcloud
Mordheim na POLCONie 2006
« Odpowiedź #62 dnia: Sierpień 22, 2006, 10:41:35 pm »
Dzisiaj widzieliśmy się z Zielonym - raczej nie dostanie wolnego w pracy. Ja sam muszę zacisnąć pasa - wróciłem dzisiaj z Czech i po pięciodniowym wyjeździe zostało mi niewiele kasy. Znowu nie będę miał okazji zagrać z ziomkami z Lublina :? .

Offline nahar

Mordheim na POLCONie 2006
« Odpowiedź #63 dnia: Sierpień 23, 2006, 01:00:21 am »
No to coraz mniej się robi przyjezdnych. Ja tam twardo jade, w końcu nie tylko dla Mordhiem, ale pierwszy raz będę na Polconie.

Program ogólnie się szykuje ciekawy.

Pozdrawiam
paweł

Offline Ludwik

Mordheim na POLCONie 2006
« Odpowiedź #64 dnia: Sierpień 23, 2006, 09:23:32 pm »
Dobre wieści blaty już ustawione , większa część makiet też już na miejscu :p  Więc jakby ktoś chciał to może od rozpoczęcia konwentu sobie pograć :D

 Sala do grania mieści się w gimnazjum, na drugim piętrze i ma numer 53.
pozdrawiam

Offline nahar

Mordheim na POLCONie 2006
« Odpowiedź #65 dnia: Sierpień 23, 2006, 11:41:40 pm »
Czy mamy zabrać trochę makiet czy też nie? Mamy pod ręką pudło domów na których gramy aktualnie kampanię.
paweł

Offline Ludwik

Mordheim na POLCONie 2006
« Odpowiedź #66 dnia: Sierpień 24, 2006, 10:04:30 pm »
... uff... właśnie wróciłem z pierwszego dnie polkonu i jestem padnięty :)




Co do makiet to z chęcią przyjmiemy każdą ilość gdyż jak wiadomo im więcej tym lepiej :D  Więc jeśli macie możliwość zabrania makiet i nie będzie to dla was zbyt uciążliwe to bierzcie ile możecie :D
 ... i z gory dziękujemy za ich przywiezienie i udostępnienie!!
pozdrawiam i do jutra!

Offline Musley

  • Steward
  • ******
  • Wiadomości: 6 346
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • (づ。◕‿‿◕。)づ
    • Soundcloud
Mordheim na POLCONie 2006
« Odpowiedź #67 dnia: Sierpień 25, 2006, 12:25:22 am »
Ach, byłbym zapomniał - życzę udanego turnieju w miłej atmosferze i liczę na jakąś relację :).

Offline Ludwik

Mordheim na POLCONie 2006
« Odpowiedź #68 dnia: Sierpień 28, 2006, 11:47:19 am »
No i po Polkonie ... całkiem udanym Polkonie.
 Dzięki Musley za życzenia w moim przypadku 100% się sprawdziły :p
Turniej udany, w raczej miłej atmosferze choć było ciut mniej osób niż się spodziewałem. Tu podziękuje wszystkim obecnym na turnieju szczególnie Motorowi, Gonzu i chłopakom z Krakowa ( Sebie, Pawłowi i Sławkowi ) za przybycie, mam nadzieje, że tego nie żałujecie.  ... a Ci którzy nie przyjechali mają czego żałować! :roll:  
pozdrawiam
P.S. ... jakąś relacje z bitew napisze wieczorkiem   ;)
 
  ... a i jescze prośba do Nahara: jeśli możesz i chcesz to prześlij zdjęcia które wykonałeś podczas Polkonu na ligamordheim@o2.pl , z góry dzięki!

Offline Mistrz wałków :)

Mordheim na POLCONie 2006
« Odpowiedź #69 dnia: Sierpień 28, 2006, 01:31:06 pm »
Licze na jakis foto reportaż.. Podobno Gonzo pstrykał zdjęcia :)
Kamil. (miszczu)

Offline Wercyngetoryks

Mordheim na POLCONie 2006
« Odpowiedź #70 dnia: Sierpień 28, 2006, 06:36:46 pm »
Na Polconie było bombowo, szkoda że tylko 2 dni tam byliśmy. Turniej ogólnie spoko, fajne tereny i gesto rozstawione. Relacji nie będzie, bo byłaby nudna na 5 gier 4 razy grałem ze skavenami:/ Ogólnie jestem zadowolony, choć szczęście nie dopisało...ale forma u mnie zdecydowanie idzie w góre , kolejnym razem podium;)

Poza mordheim było oczywiście sporo atrakcji (ah te planszówki...), za co lubie konwenty RPG. Z ciekawostek mój samochodzik zrobił 622 km za 86 złotych 8) Także wszyscy byli zadowoleni, bo za mały koszt super spędziliśmy weekendzik 300 kilosów od domu, w powrotną  droge zaopatrzyliśmy się w zapas Perły, więc wyjazd jeszcze przez kilka kolejnych dni bedziemy mile wspominać delektujac się jej smakiem :D

To tyle z mojej strony, nie ma się co rozpisywać Ci co byli wiedzą co i jak, a reszta niech żałuje:P

Pozdro dla Kretka, Ludwika i Gonza...oraz dla dziewczyny którą w sobote rano spotkałem w łazience w czerwonej bieliźnie gdy wcierała coś w nogi-koedukacyjne łazienki rządza :lol:...zapraszamy w październiku do Krakowa;)



p.s. w kompie Nahara padła karta graficzna, więc na necie bedzie w bliżej nieokreślonym czasie, także an fotki musicie poczekać

Offline Motorek

Mordheim na POLCONie 2006
« Odpowiedź #71 dnia: Sierpień 28, 2006, 07:01:43 pm »
Nom imperza była spoko oko, dzięki za przybycie  ekipy z Krakowa.
Cytuj
oraz dla dziewczyny którą w sobote rano spotkałem w łazience w czerwonej bieliźnie gdy wcierała coś w nogi-koedukacyjne łazienki rządza
Seba dlaczego mnie nie zawołałeś;p;p
Postaramy się wpaść do Kraka na Omth i wziąść ze sobą kilka planszówek , tylko masz przestać ze mną wygrywac we wszystko co się da;p

Część fotek, wyniki i takie tam wrzuci Gonzo. Relację też kiedyś zapodam chociaż  nie wsszystko pamiętam;p

Offline Wercyngetoryks

Mordheim na POLCONie 2006
« Odpowiedź #72 dnia: Sierpień 28, 2006, 07:15:36 pm »
Nie wołałem, bo sam byłem w szoku. Od razu jej nie zauważyłem podchodze do zlewu i kątem oka ją widze, rzucam tekstem "moge wejść" :lol: a ona sie uśmiecha i że tak. No ale dość szybko sie odziała i wyszła niestety :cry:

A do do wygrywania we wszystko to nie wspomne jak mnie pojechałeś w Piratów, a ze zdjeciami 2 woundów ratogrowi prze elfa maga to szczęścia troche miałem, bo w kolejnej grze gdzie go używałem ani raz mu strzałki nie wyszły :evil:  
Do kolejnego spotkania ;)

Offline Musley

  • Steward
  • ******
  • Wiadomości: 6 346
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • (づ。◕‿‿◕。)づ
    • Soundcloud
Mordheim na POLCONie 2006
« Odpowiedź #73 dnia: Sierpień 28, 2006, 07:30:52 pm »
Cytat: "Kretek"
Cytuj
oraz dla dziewczyny którą w sobote rano spotkałem w łazience w czerwonej bieliźnie gdy wcierała coś w nogi-koedukacyjne łazienki rządza
Seba dlaczego mnie nie zawołałeś;p;p
Postaramy się wpaść do Kraka na Omth i wziąść ze sobą kilka planszówek

I tych lublinianek rzecz jasna! \m/

Opublikujecie jakieś wyniki?

Offline Ludwik

Mordheim na POLCONie 2006
« Odpowiedź #74 dnia: Sierpień 29, 2006, 12:20:46 am »
Nie ma to jak nie zapomniane wrażenia estetyczne  ??  :D

 Wyniki opublikujemy ... trochę cierpliwości...  ;)
 
 ... a o to obiecany wcześniej mini raporcik:
 Wystartowałem w turnieju Marienburgiem :
 kapitan, kusza, miecz, d.sztylet
 mistrz, para pistoletów pojedynkowych, młot, d. sztylet x2
 młodzik, młot, d sztylet x2
 miecznik, miecz, d. sztylet
 strzelec, długi łuk, młot, d. sztylet x2
 strzelec, młot, d. sztylet x4
 gladiator
 
1) Burza spaczenia
   mój Marienburg vs Marienburg Nahara
 Pierwsza runda spadające rybki ( połowa ruchu), druga runda kurz spaczenia (S2) zchodzą mi dwa modele(!) Naharowi jeden. Potem idzie szybko dwustrony ostrzał i kurz spaczenia od których zchodzi mi jeszcze jeden model. Sprawę kończy garłacz przeciwnika i uciekam rzucając dwie 6 na test rozbicia. Szkoda, że nie doszło do walki.  :roll: Warto dodać, że Marienburg Nahara miał w ekwipunku uziemiacz przeciwko piorunom; jego champion dostał piorunem z S5 i nic mu się nie stało :shock:


2) Skarb bogów chaosu
Marienburg vs Orki (z ogrem) Krzyśka
 Krzysiek w poprzedniej bitwie stracił dowódce więc pomyśłałem, że łatwo sobie poradzę. Myliłem się, moje szczęści poradziło sobie za mnie: wchodze do pierwszego budynku rzucam i znów wypadają dwie 6  :shock: !Dalej idzie łatwo wynosze skarb w między czasie rzucam miecznika i gladiatora na ogra, który leżał na pleckach pod koniec bitwy. W dobiciu przeszkodził mi szaman, który przeprowadził samobójczą szarże na gladiatora! Szaman zszedł Krzyśkowi na amen i biedak zaczynał nową bandą! Ja natomiast opłaciłem gladiatora, kupiłem 2 rusznice znalazłem ciężką zbroje i wynająłem assasina!


3) Krew dla boga krwi
 Marienburg vs Nieumarli Sławka
 Bitwa remisowa pod koniec było bardzo nerwowo ja i Sławek rzucaliśmi routy! ... a zaczeło się tak pięknie! Przejechałem garłaczem po 3 dregach , nekromacie, warlocku i assasinie Sławka  :badgrin: ale zszedł tylko czarodziej, reszcie nic się nie stało :shock: Następnie walka wampira mojego młodzika i ghula przyciąga demona. Skutek wampir schodzi! Tutaj Sławek wziął się w garść : zabija demona, i razem doprowadzamy się do routów, ja Sławka trochę wcześniej bo chyba mu coś zastrzeliłem. Sławek natomiast doprowadza do opuszczenia bitwy przez moich championów. Negatywnym bohaterem bitwy był plewny :x  #@%^*  gladiator, który 5-6 razy nie zdał strachu :shock:  i nie mógł szarżować na zombiaka  :x ! Totalna plewa już nim nie gram!! :evil:


4) Ołtarz chaosu
Marienburg vs Szury Motora
 Po ostatniej bitwie mój stan był kiepski, sądziłem, że nie osiągne już ciekawego miejsca na turnieju. Odbiło się to na grze! Rzuciłem wszystkich do walki oprócz kapitana i strzelca (dwie kusze) stojących na budynku na bande (chyba) 17 skavenów z ratogrem! Następnie
sprowokowałem atak ratogra, ten zabił mi 2 ludzi! ... a potem, ... hymm ... a potem zaczeła się rzeź :badgrin:  :badgrin: ,a  skończyła się nie zdanym testem rozbicia szczurów Motora gdy na stole zostały mu trzy modele! W tym jeden z głupotą (przestał całą bitwe w stał miejscu skrobiąc się po tyłku). Ilość szczęścia wykorzystanego przez mnie w tej bitwie doświadczonemu graczowi pozwoliła by wygrać cały turniej plewną rozpiską.  Cały ten fart wyciągnołem chyba od Motora: po bitwie zgineła mu ponad połowa bandy w tym ratogr i jeden black skaven (nie miał jednego oka a w bitwie stracił drugie :badgrin: )! Motor przed ostatnią bitwą zaczynał od nowa a teraz pewnie gdzieś siedzi i obmyśla skaveński plan zemsty - już się go boje :badgrin:  :lol:


5) Opętany!
 Marienburg vs ponownie Nieumarli Sławka
 Szybko zacząłem, taktyk + sprint na młodzikach z rusznicami. Moj opętany w rogu stołu przeciwnym do tego w którym ustawieni zostali truposze,  opetany Sławka tuz za plecami jego bandy! Sławk pomny swoich doświadczeń wściekle skupił się na zabiciu rusznic, co mu się udało ale dopiero po (chyba) dwuch turach. Tymczasem ja stworzyłem grupę uderzeniową: mistrz, warlock ( nowo wynajęty jak beast hunter, tak tak miałem 5 najmników bo wcześniej doszedł mi hafling!),  gladiator, 2 strzelców i assasin a w obwodzie łowca . Grupa ta nie zważając na ataki zmierzała do opętanego wroga. Odział został ostrzelany przez assasina Sławka a do tego wpił się w niego wampir z ghulem. Tak więc w pobliże opętanego dotarł tylko czarodziej (miecz i szczęście) z gladiatorem ( rozwinietym w atak).
Obydwu przyszarżował opętany (z mackę i krwią) jednak fartownie nic tej dwójce nie zrobił . Natomiast plewna dwójka odając zabiła opętanego kończą tym samym bitwe!!



 Do tego należy doliczyć dwie potyczki drużynowe w Warcrafta i pięcio osobową bitwę ( Motor, Seba, Nahar, Sławek i ja ). Graliśmy na zadania, wygrał Nahar, który pierwszy wykonał swoje czyli zabił trzy modele z mojej bandy. :roll:

pozdrawiam ;)
P.S. .. sorka za wszystkie błędy :oops:  ... trochę późno to pisałem :p

 

anything