Autor Wątek: Muzyka Natury  (Przeczytany 6139 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Gollum

Muzyka Natury
« dnia: Kwiecień 24, 2003, 12:23:52 pm »
Najlepsza instrumentalna muzyka relaksacyjna nie uspokoi tak, jak dźwięki Natury. Są płyty z głosami dźungli, szumem morza, piskami waleni czy świergotem ptaków.
Ja osobiście najbardziej lubię ptaki i żaby. Walenie niespecjalnie mi się podobają, zwłaszcza że delfiny momentami brzmią jak zarzynane dziecko.
Ale np. głosy bagien są wręcz niesamowite. Świergot wielu gatunków, przetykany rykiem czapli, buczeniem bąka czy klekotaniem bociana jest świetny.
Ale pod warunkiem, że będzie to jeden ciąg od początku do końca.
Jest bowiem spora część płyt z głosami mająca cel głównie edukacyjny. Tu wyławia się głos jednego gatunku i poprzedza zapowiedzią.
Wam też się zdarza posłuchać takiej "muzyki"?

Offline Kik

Muzyka Natury
« Odpowiedź #1 dnia: Kwiecień 24, 2003, 12:26:22 pm »
ja nie za bardzo lubię coś takiego, to do mnie po prostu nie przemawia...ja się relaksuje przy Turbo...od takich odgłosów natury to mnie najwyżej głowa rozboli ;]

Anonymous

  • Gość
Muzyka Natury
« Odpowiedź #2 dnia: Kwiecień 24, 2003, 08:49:08 pm »
A mnie się podoba taka muzyczka sklecona z różnych rodzajów natury kiedyś pamiętam wpadłam na to w starej radiostacji jakoś po północy takie różne wiatr, woda, drzewa, psy, ptaki, zgrane i zmiksowane, czasem w najprzeróżniejsze takie o... podobało mi się (:

Offline Gollum

Muzyka Natury
« Odpowiedź #3 dnia: Kwiecień 25, 2003, 08:00:02 am »
Mnie z kolei wszelkie miksy się nie podobają. A już wyjątkowo połączenie jęków delfinów z fortepianem. Ja wolę nagranie z jednego źródła dźwięku. Coś koło dziesięć lat temu, kupiłem pierwsze kasety z ptakami na targach Poleko w Poznaniu. Wziąłem też namiary i potem zamówiłem następne, w większości francuskie. O ile np. najpiękniejsze ptasie ghłosy wcale nie są rewelacyjne (tym bardziej, że większość z nich to ptaki znane nam z lasów i pól), także słowicze trele jakoś nie zachwycają (nic dziwnego, skoro jest się przyzwyczajonym do słuchania słowików na ławce w parku z dziewczyną). Ale odgłosy bagien i ptasi świt są niesamowite.
Sam, gdybym miał dobry sprzęt (a do takich nagrań strzeba mieć bardzo dobry), to jeszcze bym dorobił kumkanie żab. Mam takich parę miejsc, gdzie wiosną wydzierają się wręcz niesamowicie. A kaseta żabia którą mam, jest edukacyjna, tylko na końcu jest niezadługi (ale świetny) żabi koncert.

drmuto

  • Gość
Muzyka Natury
« Odpowiedź #4 dnia: Czerwiec 16, 2003, 09:40:02 pm »
Z płyt z tzw odgłosami naturalnymi polecam dwie:
COIL 'Scatology' debiut nagrany z odglosow puszczania wiatrow walenia klockow z roznych wysokosci prukania burczenia wymiotow pierdow
MATMOS A Chance to Cut Is A Chance To Cure - w calosci nagrana z odglosow nagranych w szpitalach

Takimi eksperymentami zajmowal sie tez Aube zdaje sie

ROTFL

drmuto

  • Gość
Muzyka Natury
« Odpowiedź #5 dnia: Czerwiec 16, 2003, 09:43:08 pm »
a poza tym korzystajac ze sprzetu ktory kupilem sobie do nagrywania koncertow nagrywam ptaki - nie mam pojecia jak sie nazywaja ale potrafia byc przytlaczajace. Wogole lubie nagrywac dzwieki - w podroze wole wziac ze soba MD niz aparat - mam zreszta kilka ciekawych nagran muzyki z Syrii, Iranu i ronzych miejsc do ktorych dzieki naszym sojusznikom przez najblizsze lata bedzie nam sie ciezkawo dostac :)

Offline Kormak

Muzyka Natury
« Odpowiedź #6 dnia: Czerwiec 16, 2003, 10:40:11 pm »
Aube robi muzykę z odgłosów kapiącej wody. A Herbert zrobił house z odgłosów ludzkiego ciała (szumu krwi w żyłach itd.)

Online Baldwin

Muzyka Natury
« Odpowiedź #7 dnia: Czerwiec 16, 2003, 11:50:06 pm »
Cytat: "Kormak"
. A Herbert zrobił house z odgłosów ludzkiego ciała (szumu krwi w żyłach itd.)


 :shock:

Offline Raymond Luxury-Yacht

Muzyka Natury
« Odpowiedź #8 dnia: Czerwiec 18, 2003, 09:31:25 am »
jest jedna plyta aube, "pages froma a book" ma tytul (bardo dobra z reszta) ktora zostala nagrana z dzwiekow wydzierania stron z biblii
y name is spelt 'Luxury Yacht' but it's pronounced Throatwobbler Mangrove.

drmuto

  • Gość
Muzyka Natury
« Odpowiedź #9 dnia: Czerwiec 18, 2003, 04:48:02 pm »
ha - pieknie! dzieki za informacje. A tak jeszcze z innego tematu - a jaka plyta 'Nurse with Wound'. Ja slyszalem cos co bylo zatytulowane 'Horse Hospital'(??? dobrze pamietam)

Offline Kormak

Muzyka Natury
« Odpowiedź #10 dnia: Czerwiec 19, 2003, 08:19:05 pm »
Cytuj
a jaka plyta 'Nurse with Wound'.

Stawiam na "Thunder Perfect Mind" (miazga) albo "Sugar Fish Drink"

Offline Gollum

Muzyka Natury
« Odpowiedź #11 dnia: Czerwiec 20, 2003, 07:58:14 am »
Cytat: "drmuto"
a poza tym korzystajac ze sprzetu ktory kupilem sobie do nagrywania koncertow nagrywam ptaki - nie mam pojecia jak sie nazywaja ale potrafia byc przytlaczajace.

Wybierz się na tereny wilgotne, to zbierzesz ciekawe dźwięki. Bąka, co wydaje dźwięk jakby ktoś głośno dmuachał w butelkę (tak jak w reklamie carlrberga, tylko o wiele donośniej). Wczesną wiosną warto nagrać bekasa, co to leci w dół, wydając przy tym przeciągłe beeeeeee - dosłownie jak owca. A już koniecznie musisz sie wybrać do kolonii czapli. Taką muzykę Natury polubią nawet zwolennicy słuchania muzyki piły tarczowej i młota pneumatycznego.

Offline Kormak

Muzyka Natury
« Odpowiedź #12 dnia: Czerwiec 20, 2003, 09:10:02 am »
Niesamowity dźwięk wydaje z siebie ponoć lelek - zawsze czytając opowiadania H.P. Lovecrafta natrafiam na "złowróżbne" głosy lelków.
Niestety nie miałem sam posłuchać, ale znajomi mówili, że faktycznie aż się włos jeży na głowie.

drmuto

  • Gość
Muzyka Natury
« Odpowiedź #13 dnia: Czerwiec 20, 2003, 09:11:17 am »
z przedmiotow poruszajacych w dol wydajacych przy tym dzwieki najchetniej dorwalbym Stukasa - ale jak to mowia nasi poludniowi sasiedzi - Pane Havranek to se ne vrati

drmuto

  • Gość
Muzyka Natury
« Odpowiedź #14 dnia: Czerwiec 20, 2003, 02:48:45 pm »
popieram

----- od moderatora
jak bede widziała takie posty to bede bardzo zla.
-----

 

anything