trawa

Autor Wątek: o Benedykcie Dampcu  (Przeczytany 43556 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline gunman

o Benedykcie Dampcu
« Odpowiedź #30 dnia: Lipiec 10, 2007, 01:48:59 am »
Dampc w wykonaniu wszystkich tych panów był mniej lub bardziej ale jednak podobny. czasem było to bardzo nikłe podobieństwo, ale przynajmniej kolor włosów się nie zmieniał. poprawcie mnie jeśli się mylę, ale taki Bruce Wayne nie został nigdy narysowany jako chudy, kurduplasty, ryży piegus z wystającymi zębami? nie, zawsze, mniej lub bardziej podobny, ale był to kawał chłopa, ciemnowłosy i o końskiej szczęce. Dampc jak dotąd był raczej szczupłym wysokim brunetem. a tu jakis byczek blondas. mógłby się nazywac  na przykład Marcin Owsiak i być bohaterem zupełnie innego komiksu (a jego często powtarzaną kwestią byłoby "nie, nie z tych Owsiaków").
Blacksad, przykład z filmami jest zupełnie nie na temat, produkcja filmowa rządzi się innymi prawami i to czy aktor grajacy daną rolę jest choć trochę podobny do aktora grającego wcześniej tę rolę ma często drugorzędne, bądź żadne znaczenie.
ale masz rację, jestem ortodoksem pod tym względem, i dla przykładu jako Jack Ryan dla mnie istnieje tylko Harrison Ford.
ale nie żeby mi zależało, bo fanem serii o Dampcu nie jestem. trudno tu mówić o serii póki co. Viritim napisał bardzo fajną rzecz o "distinguished"- postać powinna być rozpoznawalna niezaleznie od tego kto narysował. i jak się widzi Batka czy Helboja narysowanych przez guest artist to się ich poznaje od razu, czy batman ma akurat dłuzsze uszka czy krótsze. owszem, jak ktoś ma uszka nietoperza albo ułamane rogi, ogon i kamienną łapę, to jest bez porównania łatwiej, ale i takiego Constantine'a się da "uchwycić", bo ma tę swoją pozę. a tu- nie dość, ze Benek nie ma nic charakterystycznego, to autorzy dodatkowo rozmywają jego wizerunek jakims eksperymentalnym makeoverem.
No news in the truth and no truth in the news.

Offline Michał Siromski

o Benedykcie Dampcu
« Odpowiedź #31 dnia: Lipiec 10, 2007, 10:04:40 am »
Cytat: "gunman"
Dampc w wykonaniu wszystkich tych panów był mniej lub bardziej ale jednak podobny. czasem było to bardzo nikłe podobieństwo, ale przynajmniej kolor włosów się nie zmieniał. poprawcie mnie jeśli się mylę, ale taki Bruce Wayne nie został nigdy narysowany jako chudy, kurduplasty, ryży piegus z wystającymi zębami? nie, zawsze, mniej lub bardziej podobny, ale był to kawał chłopa, ciemnowłosy i o końskiej szczęce. Dampc jak dotąd był raczej szczupłym wysokim brunetem. a tu jakis byczek blondas. mógłby się nazywac  na przykład Marcin Owsiak i być bohaterem zupełnie innego komiksu (a jego często powtarzaną kwestią byłoby "nie, nie z tych Owsiaków").


Gunman, może autorowi o to właśnie chodzi, żeby każda wersja bohatera była zupełnie inna i może to jest właśnie znak rozpoznawczy tej serii.
Z naszymi ocenami jest jak z zegarkami: każdy chodzi inaczej, a jednak wierzymy tylko swojemu

Offline gunman

o Benedykcie Dampcu
« Odpowiedź #32 dnia: Lipiec 10, 2007, 12:45:31 pm »
nie no, w sumie racja... ale w takim razie czemu sie ograniczac, niech pójdzie na całośc, zmieni mu takze płec! Benia Dampc, prywatna detektywka :badgrin:
No news in the truth and no truth in the news.

Offline Michał Siromski

o Benedykcie Dampcu
« Odpowiedź #33 dnia: Lipiec 10, 2007, 12:58:27 pm »
Cytat: "gunman"
nie no, w sumie racja... ale w takim razie czemu sie ograniczac, niech pójdzie na całośc, zmieni mu takze płec! Benia Dampc, prywatna detektywka :badgrin:


Złośliwość całkowicie zbędna i nieuzasadniona. Komiksy o Dampcu akurat mi się nie podobają, ale potrafię sobie wyobrazić conajmniej kilka powodów, dla których każda częśc rysowana jest zupełnie inaczej i każdy z tych powodów ma dla mnie uzasadnienie artystyczne.
Z naszymi ocenami jest jak z zegarkami: każdy chodzi inaczej, a jednak wierzymy tylko swojemu

N.N.

  • Gość
o Benedykcie Dampcu
« Odpowiedź #34 dnia: Lipiec 10, 2007, 02:32:29 pm »
Cytat: "gunman"
Benia Dampc, prywatna detektywka :badgrin:


Owszem, mam w planach (scenariusze trzech części już są).

Offline gunman

o Benedykcie Dampcu
« Odpowiedź #35 dnia: Lipiec 10, 2007, 11:01:51 pm »
ha! a mnie tu się złośliwość zarzuca!

Cytat: "Michał Siromski"
potrafię sobie wyobrazić conajmniej kilka powodów, dla których każda częśc rysowana jest zupełnie inaczej i każdy z tych powodów ma dla mnie uzasadnienie artystyczne.


ale jest różnica między "narysowaniem zupełnie inaczej" a "zmianą wygladu bohatera"?
Batman Normana Breyfogle'a i Batman Simona Bisleya jest niewątpliwie rysowany zupełnie inaczej, ale każdy kto zobaczy go w wykonaniu jednym czy drugim powie bez wahania- to Batman.
przykład moze nie jest fair, bo Batman to postać tak charakterystyczna, że średnio uzdolniony dzieciak w podstawówce moze go sobie namazać z tyłu zeszytu i nadal będzie rozpoznawalny jako Batman.
ale o to własnie chodzi. dobrze, żeby bohater serii miał w sobie coś na tyle charakterystycznego, żeby każdy mógł go sobie namazać w zeszycie, i dostać uwagę w dzienniczku: "rysuje Batmana, zamiast uważac na matematyce", czy "rysuje Hellboja na lekcji religii", czy - a to popularne- "na lekcji wiedzy o społeczeństwie narysował na tablicy Lobo".
Lobo, nawet po reinkarnacji w ciele kobiety w Anglii w 1940 roku, był rozpoznawalny jako Lobo. czy benek Dampc jako kobieta bedzie rozpoznawalny po czyms więcej niz po nazwisku bohatera w tytule?

ja widzę tego kolesia na rysunku Krla i jakoś nic mi nie mówi, ze to Benek Dampc. by nie podpis to bym nie wiedział.
chyba ze to nie Dampc tylko Anioł. to w takim razie przepraszam, nie było sprawy.
No news in the truth and no truth in the news.

N.N.

  • Gość
o Benedykcie Dampcu
« Odpowiedź #36 dnia: Lipiec 10, 2007, 11:47:15 pm »
Po pierwsze: oczywiście masz rację - bohater komiksowy powinien być rozpoznawalny na pierwszy rzut oka. Dlatego ci wszyscy amerykańscy herosi noszą te śmieszne wdzianka. Jakby się umówili i je zdjęli, to dopiero byłby kłopot z rozpoznaniem, kto jest kto.
Po drugie: nie masz racji. Różne wcielenia Johna Constatntine'a mają ze sobą tylko trzy punkty wspólne - są blondynami, palą i noszą długi płaszcz. Reszta ich różni. Czasem bardzo. Tak samo bardzo, jak bardzo się od siebie różnił kapitan Żbik rysowany przez różnych twórców.

Dlaczego Dampc na rysunku KRLa ma blond włosy - nie mam pojęcia. Może to jakaś kopia robocza, albo drobny żarcik rysownika. Może KRL tu zajrzy i wytłumaczy.
Z całą pewnością jednak nie jest to anioł (bo anioł jest kobietą).

Offline Blacksad

o Benedykcie Dampcu
« Odpowiedź #37 dnia: Lipiec 11, 2007, 12:02:56 am »
Cytat: "gunman"

ja widzę tego kolesia na rysunku Krla i jakoś nic mi nie mówi, ze to Benek Dampc. by nie podpis to bym nie wiedział.
chyba ze to nie Dampc tylko Anioł. to w takim razie przepraszam, nie było sprawy.


Jednak kupuję tę konwencję. OK, przykład z filmami mógł być lekko nieadekwatny - ale podtrzymuję. Wystarczy mi podpis, żeby zidentyfikować bohatera. Cechy charakterystyczne? Benedykt Dampc, prywatny detektyw, refleksyjny obserwator, pali, pije. Że tak powiem - typowy antybohater. Jeśli w historii mam te przesłanki (wszystkie lub niektóre), to jest to dla mnie równoznaczne z ułamanymi rogami Hellboya czy batmańską pelerynką. I przyznam, że to właśnie sprawia, iż z ciekawością śledzę całą serię. Więcej -  to jej znak rozpoznawczy. Bo poszczególne epizody - i coraz to nowi rysownicy - rzucają nowe światło. Może być szczerbaty, może być czarny, może mieć odstające uszy. Jeśli w treści padnie "Benek Dampc, prywatny detektyw" - mnie to wystarcza. To postmodernizm, gunman, zagęszczenie i przemieszanie. Jerzy Szyłak przedstawia pewien etos, nie postać. Bardziej ideę bohatera, niż jego samego. To trochę taki "everyman", różny w różnych okolicznościach, koleś, co to z niejednego pieca chleb jadł. I nie musi się ukonstytuować, żeby zaistnieć.
Chrzań się, Smirnov

Offline gunman

o Benedykcie Dampcu
« Odpowiedź #38 dnia: Lipiec 11, 2007, 11:52:44 am »
wyobraz sobie ze słyszałem juz o postmodernizmie. niestety dosc często sie mówi o postmodernizmie zeby usprawiedliwic brak spójnej koncepcji.

NN- Constantine ma tylko trzy stałe cechy- czy trzy? co sprawia,ze jest rozpoznawalny, mimo- niewątpliwie odczuwanego jako dyskomfort- braku kamiennej ręki i ułamanych rogow?

jakie są trzy cechy wspolne różnych wcielen Benka Dampca?

amerykanie mają do swoich postaci komiksowych guidebooki ze wskazówkami jak je rysowac, co mozna, a co nie, i rysując cos dla wydawnictwa trzeba się tego trzymac- myslę ze to przydatna rzecz. co by się znalazło w guidebooku do Benka Dampca?
No news in the truth and no truth in the news.

Offline Gierek666

o Benedykcie Dampcu
« Odpowiedź #39 dnia: Lipiec 11, 2007, 11:54:38 am »
Cytat: "N.N."
. Tak samo bardzo, jak bardzo się od siebie różnił kapitan Żbik rysowany przez różnych twórców.



Jeśli chodzi o ten konkretny temat, to średnio się z Tobą zgodzę. Żbik według mnie wygląda podobnie, czy to np. u Polcha, czy Wróblewskiego. Zawsze wygląda jak  stereotypowy koleś z lat '70tych, z licem jak u prezentera TV. Fryz zawsze podobny, z baczkami. Śmiga przeważnie w  niebieskim z pagonami albo w gajerku.  Choć Żbik sam w sobie nie jest tak charakterystyczny, jak Batman czy Zorro, to otwierając ongiś zeszyty, nigdy nie miałem problemu ze znalezieniem kapitana, tudzież odróżnienia go od reszty bohaterów.

A tak mnie naszło na sentymenty, bo mam kaca.

N.N.

  • Gość
o Benedykcie Dampcu
« Odpowiedź #40 dnia: Lipiec 11, 2007, 12:11:09 pm »
Cytat: "Gierek666"
Żbik według mnie wygląda podobnie, czy to np. u Polcha, czy Wróblewskiego.


Żbika rysowali Sobala, Rocki, Rosiński, Wiśniewski, Polch, Kamiński, Wróblewski (podaję za Leksykonem Adama Ruska). Porównaj wszystkich i spróbuj jeszcze raz napisać, że "zawsze wygląda podobnie"

Offline Gierek666

o Benedykcie Dampcu
« Odpowiedź #41 dnia: Lipiec 11, 2007, 12:47:42 pm »
Okej, okej, nie mówię, ze jestem ekspertem od Żbika. Wiem, że nie rysowali go tylko Polch i Wróblewski. Wydaje mi się, że tutaj możemy mówić o czymś w rodzaju ewoluowania wizerunku bohatera, tym bardziej że jakiś czas się ukazywał, ileś tam odcinków powstało, kilku twórców się za niego złapało. Równie dobrze możemy porównać po kolei wszystkie filmowe wersje Batmana z jego sprzętem (oczywiście mam na myśli Batmobil i inne gadżety). Nietoperz też  prezentował się bardzo różnie na przestrzeni wielu lat, ale zawsze jest rozpoznawalny, no tu oczywiście ma nadal znaczenie jego charakterystyczny wygląd.

PS. właśnie obczajam na necie stare Żbiki

Offline syfon

o Benedykcie Dampcu
« Odpowiedź #42 dnia: Lipiec 11, 2007, 12:48:49 pm »
uh, szkoda że KRL zużywa swojów cenny czas i talent na ilustrowanie kolejnej częscie tego crapu.
 guess its time to pay the bill, but you know I never will. I'm hungry still...

Offline Ziemniakento

o Benedykcie Dampcu
« Odpowiedź #43 dnia: Lipiec 11, 2007, 01:12:17 pm »
Cytat: "syfon"
uh, szkoda że KRL zużywa swojów cenny czas i talent na ilustrowanie kolejnej częscie tego crapu.


No właśnie też tak troszkę chciałem skomentować, ale mam nadzieje, że dzięki KRL'owi Dampc nabierze takiej świeżości...

Offline gunman

o Benedykcie Dampcu
« Odpowiedź #44 dnia: Lipiec 11, 2007, 01:44:52 pm »
talent nie mydło, nie wymydli się.
No news in the truth and no truth in the news.

 

anything