trawa

Autor Wątek: Muzyczne Schizy - czyli luźne gadki  (Przeczytany 154204 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Kormak

Muzyczne Schizy - czyli luźne gadki
« Odpowiedź #15 dnia: Wrzesień 29, 2006, 03:17:20 pm »
A chce wam się w ogóle na Industrial iść? Jedno, że bardzo drogo, dwa, że koszmarne kapele. Straszny zjazd w dół jeśli chodzi o jakość. Ale z tego co wiem, to po prostu "większe sławy" nie były zainteresowane przyjazdem.

Właściwie jak już to wybrałbym się tylko na dzień drugi, bo zobaczyłbym Scivias i Hekate, no i Gae Bolga! Chociaż jego najnowsza płyta to fatal.

Offline papiesz

Muzyczne Schizy - czyli luźne gadki
« Odpowiedź #16 dnia: Wrzesień 29, 2006, 06:34:01 pm »
ja się zastanawiam. niepotrzebnie rozbili koncerty na 3 dni, bo bym sobie odpuścił piątek, ale zależy mi na Job Karmie. z drugiego dnia znam tylko Hekate. a w niedzielę to poszedłbym w zasadzie na Ah Cama-Sotz. do tego wysoka cena i fakt, że musiałbym kombinować z noclegiem we Wrocławiu też mnie trochę zniechęca. poza tym szkoda, że Bad Sector odpadł.
tak więc nie wiem, nie wiem, nie rozumiem nic.
nothing positive only negative

Offline b_sk

Muzyczne Schizy - czyli luźne gadki
« Odpowiedź #17 dnia: Wrzesień 29, 2006, 06:51:17 pm »
Cytat: "Qraq"
Słucham sobie jakiegoś skocznego elektro. Jakiś tam kolejny anonimowy set.

Zastanawia mnie czy wreszcie pojawi się coś z z szeroko pojętego gatunku rocka co mnie zainteresuje na dużej niż jedno-dwa przesłuchania.
Nowe ciekawe sety pojawiają się prawie codziennie i ciągle mam co słuchać. z płytami rockowymi już tak nie jest.
lajf.
A wiecie jak takie sety psują statsy na last.fm? Jeden trwa średnio z godzinę. Wiec wychodzi że dziennie słuchałem np 4 utworów. Ktoś jeszcze pomyśli że malo słucham ;)...

Dlatego własnie przestałem ostatnimi czasy słuchać secików przeróżnych i tak mi ciężko wychodzi nabijanie statsów na last.fm bo rzadko kiedy nikogo w domu, żeby można było głośniczki podkręcić i sobie w spokoju sobie czegoś posłuchać, a jakbym jeszcze ten czas zmarnował na słuchanie 70+ minutowych setów to już wogóle by była porażka.  :)
Nażarte komunistyczną truflą dzikie świnie zdradziecko ryją zdrową tkankę polskiej racji stanu

Offline Dereq

Muzyczne Schizy - czyli luźne gadki
« Odpowiedź #18 dnia: Wrzesień 30, 2006, 10:22:09 am »
Qraq --> Mało Ci roka wiksiarzu? Zapraszam piętro niżej.

Zauważyłem, że najnowszy krążek Isis, idealnie 'wchodzi' jak przebijasz się przez uliczny tłum! Nie ma to tamto ale uczucie niepowtarzalne!
we are scientists,
we do genetics,
we leave religion
to the psychos and fanatics.
Go tell the women that we're leaving.

Offline ManiaC

Muzyczne Schizy - czyli luźne gadki
« Odpowiedź #19 dnia: Wrzesień 30, 2006, 10:25:05 am »
Cytat: "papiesz"
ja się zastanawiam. niepotrzebnie rozbili koncerty na 3 dni, bo bym sobie odpuścił piątek, ale zależy mi na Job Karmie. z drugiego dnia znam tylko Hekate. a w niedzielę to poszedłbym w zasadzie na Ah Cama-Sotz. do tego wysoka cena i fakt, że musiałbym kombinować z noclegiem we Wrocławiu też mnie trochę zniechęca. poza tym szkoda, że Bad Sector odpadł.
tak więc nie wiem, nie wiem, nie rozumiem nic.


Z tym rozbiciem na 3 dni to chyba nikt nie rozumie, o co tutaj się rozchodzi.
Jeżeli chodzi o mnie to ja najbardziej jestem zainteresowany Dive i Hekate. Reszta nie jest mi zbyt dobrze znana albo mi nigdy nie podeszła.
Co do cen to jeszcze nie sprawdzałem i ręka mi drży jak mam to zrobić.
Nie staraj się zrozumieć wszystkiego, bo wszystko stanie się niezrozumiałe"

Demokryt

Offline Zielony

Muzyczne Schizy - czyli luźne gadki
« Odpowiedź #20 dnia: Wrzesień 30, 2006, 10:42:25 am »
mianiac, mianiac da spokój. :shock:
IMP  :O

Offline ManiaC

Muzyczne Schizy - czyli luźne gadki
« Odpowiedź #21 dnia: Wrzesień 30, 2006, 02:02:20 pm »
Mianiac?  8)


Cytuj
bilet jednodniowy / one day ticket:
10 .11.2006 - 25 PLN / 7 EURO
11.11.2006 - 50 PLN / 14 EURO
12 .11.2006 - 50 PLN / 14 EURO


Nie jest źle swoją drogą.  :)
Nie staraj się zrozumieć wszystkiego, bo wszystko stanie się niezrozumiałe"

Demokryt

Offline Mezmerize

Muzyczne Schizy - czyli luźne gadki
« Odpowiedź #22 dnia: Wrzesień 30, 2006, 02:39:07 pm »
20. października gra u nas w Krakowie Kult.

Jak uważacie, warto iść?
Jedną z większych wad życia jest to, że nie ma podkładu muzycznego." E.A.Proulx

Offline Musley

  • Steward
  • ******
  • Wiadomości: 6 346
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • (づ。◕‿‿◕。)づ
    • Soundcloud
Muzyczne Schizy - czyli luźne gadki
« Odpowiedź #23 dnia: Wrzesień 30, 2006, 02:46:58 pm »
Jeśli jeszcze nie widziałaś, to pewnie warto. Zawsze grają równo technicznie (a przy tym zawsze tak samo). Jeśli już widziałaś, to pewnie usłyszysz zeszłoroczny set. Ja sobie ich koncerty już odpuściłem.

Offline Mezmerize

Muzyczne Schizy - czyli luźne gadki
« Odpowiedź #24 dnia: Wrzesień 30, 2006, 02:52:56 pm »
No nie, na Kulcie jeszcze nie byłam... W takim razie sie wybiorę i zobaczę, co prezentują na scenie.
Musley, to na czyje koncerty warto chodzić?
Jedną z większych wad życia jest to, że nie ma podkładu muzycznego." E.A.Proulx

Offline Musley

  • Steward
  • ******
  • Wiadomości: 6 346
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • (づ。◕‿‿◕。)づ
    • Soundcloud
Muzyczne Schizy - czyli luźne gadki
« Odpowiedź #25 dnia: Wrzesień 30, 2006, 03:12:57 pm »
Cholera wie! Jakichś dobrych wykonawców przede wszystkim ;).
W Rzeszowie chadzam zazwyczaj na koncerty z serii "Strefa Chaosu" - występują tam undergroundowe kapele hardcore'owe. Z moich okolic: jeśli w Krakowie wystąpi Jesus Chrysler Suicide (Rzeszów), czy Orange the Juice (Stalowa Wola), to wal w ciemno - szczególnie tego drugiego nie pożałujesz, bo robią nieziemskie show i przy okazji technicznie wymiatają (na scenie gitara, bas, wokal, laptop, perkusja, bongosy, klawisze i trąbka, całość obsługiwana przez pięć osób).
Od czasu do czasu bywam w filharmonii, ale to droga zabawa - ostatnio byłem na Lutosphere, teraz wybieram się na Makowicza i Możdżera (zbójeckie 100zł za bilet :o , ale może uda mi się załatwić taniej i ktoś z krewnych zabawi się w mojego mecenasa sztuki, a raczej z nią obcowania).
Na koncerty hip hopowe w Rzeszowie nie chodzę, bo hołota i nagłośnienie kiepskie. the Juice (Stalowa Wola), to wal w ciemno - szczególnie tego drugiego nie pożałujesz, bo robią nieziemskie show i przy okazji technicznie wymiatają (na scenie gitara, bas, wokal, laptop, perkusja, bongosy, klawisze i trąbka, całość obsługiwana przez pięć osób).
Od czasu do czasu bywam w filharmonii, ale to droga zabawa - ostatnio byłem na Lutosphere, teraz wybieram się na Makowicza i Możdżera (zbójeckie 100zł za bilet :o , ale może uda mi się załatwić taniej i ktoś z krewnych zabawi się w mojego mecenasa sztuki, a raczej z nią obcowania).
Na koncerty hip hopowe w Rzeszowie nie chodzę, bo hołota i nagłośnienie kiepskie.  
Jak już mówiłem, Kult gra bardzo odtwórczo i raczej nie spodziewam się z ich strony jakichś nowości na scenie, ale jeśli nie widziałaś, to śmiało podbijaj, bo może być sympatycznie. Z resztą, podobnie było z KNŻ.
Acha, jest jeszcze fajny band (chyba nawet z Krakowa) – nazywa się Lost Road (nawet dawałem link do ich muzy w temacie „Piosenki i klipy do ściągania”) i grają bardzo ciekawie. Ponoć na koncertach też dają radę, ale nie wiem, nie widziałem…

Offline Idaan

Muzyczne Schizy - czyli luźne gadki
« Odpowiedź #26 dnia: Wrzesień 30, 2006, 07:42:24 pm »
Kurczę, to kultura jest w tym wielkim świecie, a nie u mnie ;)
A ja ostatnio byłem na koncercie, na którym support robiły jakieś undergroundowe kapele BM. I w sumie po tym mocno zmieniło mi się podejście do tego gatunku. Może nie pójdę od razu nakupić płyt, ale nawet niezły szoł był.

Offline Mezmerize

Muzyczne Schizy - czyli luźne gadki
« Odpowiedź #27 dnia: Wrzesień 30, 2006, 07:51:41 pm »
Ostatnio wybrałam sie na koncert z koleżanką. Grała kapela z jej szkoły. I nieźle im to wyszło. Oprócz tego, że mają talent, to jeszcze sprzęt posiadali lepszy, niz sie spodziewałam i ogólnie bawiliśmy się świetnie. No i nikt nie pchał się do sceny i nie piszczał...
Jedną z większych wad życia jest to, że nie ma podkładu muzycznego." E.A.Proulx

Offline Qraq

Muzyczne Schizy - czyli luźne gadki
« Odpowiedź #28 dnia: Wrzesień 30, 2006, 07:56:35 pm »
Dereq: ty to dopiero odkrywasz, że niektóre kawałki lepsze są "na wyjściu"

Idziesz miastem, słuchasz muzy, a ludzie widzą szczęśliwego człowieka :)

ja to znałem od dawna 8)

Offline Saladyn

Muzyczne Schizy - czyli luźne gadki
« Odpowiedź #29 dnia: Wrzesień 30, 2006, 07:58:28 pm »
Właśnie na last.fmie dostałem wiadomość od jakiegoś brata w wierze o imieniu Shoaib, o temacie dźwięcznie brzmiącym: Salam brother! :o
Zasili szeregi mego wojska! Srodze, nie ma to tamto!
A ja mam na avatarku Mangekyou Sharingana którego osiągnął Itachi"

Jestem cyckami Genesisa P-Orridga