Autor Wątek: Hellblazer  (Przeczytany 112496 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Gre

Odp: Hellblazer
« Odpowiedź #345 dnia: Luty 01, 2010, 04:49:26 pm »
Ja niestety albo stety odpuściłem sobie hellblazera po drugim tomie,który mnie zawiódł.Również z powodów finansowych,jest tyle innych komiksów:)
Ale mam nadzieje że w przyszłości ta seria się poprawi i z chęcią do niej powrócę bo jak wiekszość zauwazyła seria ma potencjał.

Offline yurek1

Odp: Hellblazer
« Odpowiedź #346 dnia: Luty 01, 2010, 05:50:50 pm »
przepraszam, że tak wtrącę trochę offtopowo, ale mówienie o "potencjale serii" w momencie, gdy ma ona opublikowanych ponad 260 zeszytów plus kilkadziesiąt zeszytów dodatkowych, jest - mówiąc delikatnie - odrobinę śmieszne. to kiedy ma ten swój potencjał ujawnić i rozwinąć? w okolicach 3000-tysięcznego zeszytu? moim skromnym zdaniem Hellblazer osiągnął szczyt przy okazji runu Azzarello (który akurat mi się podobał), a od tego czasu raczej zniżkuje niż zwyżkuje. no, ale co? ukryty potencjał, przyczajony sens?
Oh no, what a time to get diarrhoea!

Offline graves

Odp: Hellblazer
« Odpowiedź #347 dnia: Luty 01, 2010, 06:20:56 pm »
przepraszam, że tak wtrącę trochę offtopowo, ale mówienie o "potencjale serii" w momencie, gdy ma ona opublikowanych ponad 260 zeszytów plus kilkadziesiąt zeszytów dodatkowych, jest - mówiąc delikatnie - odrobinę śmieszne.
Ma sens - jeśli mówimy tylko o tym co opublikowano w Polsce. Po tym co opublikowano, można jeszcze czekać na lepsze tomy z większym potencjałem  ;-)
"It is an old maximum of mine that when you have excluded the imposible, whatever remains, however improbable, must be the truth."

Offline yurek1

Odp: Hellblazer
« Odpowiedź #348 dnia: Luty 01, 2010, 07:15:50 pm »
no, tak, jeśli spojrzymy na to w ten sposób, to ok. Ennis jest niestety monotematyczny, a Dillon "monograficzny" - za każdym razem, jak czytam komiks z jego grafiką, mam wrażenie, że występują te same postaci - syndrom Polcha, hłe hłe.
Oh no, what a time to get diarrhoea!

ramirez82

  • Gość
Odp: Hellblazer
« Odpowiedź #349 dnia: Luty 01, 2010, 09:21:31 pm »
Ja niestety albo stety odpuściłem sobie hellblazera po drugim tomie,który mnie zawiódł.Również z powodów finansowych,jest tyle innych komiksów:)
Ale mam nadzieje że w przyszłości ta seria się poprawi i z chęcią do niej powrócę bo jak wiekszość zauwazyła seria ma potencjał.


Mam to samo co Ty, tylko że ja odpuściłem sobie Hellblazera po 4 tomie. A tyle czekałem na te serię...

Ennis jest niestety monotematyczny, a Dillon "monograficzny" - za każdym razem, jak czytam komiks z jego grafiką, mam wrażenie, że występują te same postaci - syndrom Polcha, hłe hłe.

Coś w tym jest. Dlatego zapewne powrócę do Hellblazera jak Egmont zacznie drukować innych autorów.

Offline Koro

Odp: Hellblazer
« Odpowiedź #350 dnia: Luty 02, 2010, 11:09:18 am »
przepraszam, że tak wtrącę trochę offtopowo, ale mówienie o "potencjale serii" w momencie, gdy ma ona opublikowanych ponad 260 zeszytów plus kilkadziesiąt zeszytów dodatkowych, jest - mówiąc delikatnie - odrobinę śmieszne. to kiedy ma ten swój potencjał ujawnić i rozwinąć? w okolicach 3000-tysięcznego zeszytu? moim skromnym zdaniem Hellblazer osiągnął szczyt przy okazji runu Azzarello (który akurat mi się podobał), a od tego czasu raczej zniżkuje niż zwyżkuje. no, ale co? ukryty potencjał, przyczajony sens?
Również uważam run Azarello za świetny. A czytałeś coś z nowych tomów? Bo Mine chyba sobie podaruje, ale nie wiem czy Diggle i Milligan również cieniują... Do Carey'a niedługo zasiadam, podobno jest całkiem niezły, a strona graficzna bardzo mi przypadła do gustu. Moim zdaniem Ennis i Dillon naprawdę nie robią dobrej reklamy tej serii w Polsce...

Offline xionc

  • Redakcja KZ
  • Radca bracki
  • *
  • Wiadomości: 4 564
  • Total likes: 1
  • Świecki krzewiciel wiary
    • age of reason
Odp: Hellblazer
« Odpowiedź #351 dnia: Luty 02, 2010, 11:42:09 am »
Taa, poczytaj sobie run Careya, to jeszcze zatesknisz za Ennisem i Dillonem...

Moim zdaniem Mina b. fajnie buduje klimat, tylko wstawki z diablami w ogole jej nie wychodza, ale Ennisowi zreszta tez slabo...
Twoje zapytanie nie jest wystarczająco specyficzne. Spróbuj użyć dłuższych słów.

Offline yurek1

Odp: Hellblazer
« Odpowiedź #352 dnia: Luty 02, 2010, 12:09:18 pm »
Również uważam run Azarello za świetny. A czytałeś coś z nowych tomów? Bo Mine chyba sobie podaruje, ale nie wiem czy Diggle i Milligan również cieniują... Do Carey'a niedługo zasiadam, podobno jest całkiem niezły, a strona graficzna bardzo mi przypadła do gustu. Moim zdaniem Ennis i Dillon naprawdę nie robią dobrej reklamy tej serii w Polsce...
zatrzymałem się na Diggle'u. generalnie Diggle'a nie lubię za specjalnie (Losers mnie uśpiło), z zeszytów Milligana przeczytałem parę, a potem dałem sobie spokój (za nim też nie przepadam - co poradzić?). Carey jest specyficznym autorem, i taki też jest jego run w Hellblazerze. można go lubić albo nie, ale moim zdaniem gość intryguje, co już samo w sobie jest plusem w porównaniu do nijakich występów Diggle'a. ja każdorazowo z Careyem mam taki problem, że muszę się "wgryźć" w jego sposób prowadzenia historii - tak było w Luciferze, w Crossing Midnight, tak było w Hellblazerze - trzeba się do niego po prostu przekonać. ale do runu Careya nie wracam zbyt często, bo z kolei irytują mnie Frusin (mniej, chociaż trzeba przyznać, że rozkręca się i im dalej, tym lepiej) i Jock (bardziej), a już zupełnie wnerwia mnie niejaki Manco - to po prostu nie mój klimat, jeśli chodzi o rysunki.
dla mnie najciekawszy Hellblazer to ten od Azzarello, Ellisa, Ennisa i Delano - w takiej kolejności.
Oh no, what a time to get diarrhoea!

Offline xionc

  • Redakcja KZ
  • Radca bracki
  • *
  • Wiadomości: 4 564
  • Total likes: 1
  • Świecki krzewiciel wiary
    • age of reason
Odp: Hellblazer
« Odpowiedź #353 dnia: Luty 02, 2010, 02:16:49 pm »
Carey potrafi zaintrygowac, jesli mu sie chce, ale w HB niesety rzadko mu sie chce. I z jego runu najbardziej lubie zeszyty... Dillona.

A Frusin to przeciez prawie caly run Azzarello zilustrowal.  :roll: Co do Jocka, to z jednym zeszytem, nawet nie ma sensu o tym wspominac...

Jesli chodzi o grafike Manco, to mi akurat b. podeszla, ale kwestia gustu...
Twoje zapytanie nie jest wystarczająco specyficzne. Spróbuj użyć dłuższych słów.

Offline yurek1

Odp: Hellblazer
« Odpowiedź #354 dnia: Luty 02, 2010, 02:48:15 pm »
A Frusin to przeciez prawie caly run Azzarello zilustrowal.  :roll: Co do Jocka, to z jednym zeszytem, nawet nie ma sensu o tym wspominac...
okej, ale Azzarello + Frusin = mnóstwo okej. Carey + Frusin = mniej okej, ale daje radę. zresztą nawet te numery, które rysował Corben - którego nie cierpię - a do których scenariusz pisał Azzarello, są okej.
hm, Jock narysował tylko jeden zeszyt? wydawało mi się, ze więcej. ale przyznaję, że czytałem run Careya mniej więcej w tym samym czasie, co Losers, więc mogło mi się popierniczyć.
Oh no, what a time to get diarrhoea!

Offline xionc

  • Redakcja KZ
  • Radca bracki
  • *
  • Wiadomości: 4 564
  • Total likes: 1
  • Świecki krzewiciel wiary
    • age of reason
Odp: Hellblazer
« Odpowiedź #355 dnia: Luty 02, 2010, 02:58:14 pm »
Ja mysle, ze Ci nie chodzilo o Jocka, tylko Lee Bermejo albo Douga Gregory, ale bez roznicy.

Ja Corbena nawet lubie, rysuje w swoim stylu, bardzo czytelnie, stawiam go ze dwie klasy wyzej niz chlopakow z pierwszej linijki postu. :)

Twoje zapytanie nie jest wystarczająco specyficzne. Spróbuj użyć dłuższych słów.

Offline yurek1

Odp: Hellblazer
« Odpowiedź #356 dnia: Luty 02, 2010, 04:22:17 pm »
całkiem możliwe. nie mam teraz przed oczami tych zeszytów, więc nie potwierdzę ani nie zaprzeczę.

co do Corbena: mi się zawsze wydawało, że z jego rysunkami coś jest nie tak. nie wiem, anatomia, perspektywa, nie znam się, oceniam subiektywnie wrażenie, jakie na mnie robią. i zawsze coś mi w nich nie pasowało. aczkolwiek technicznie to chyba faktycznie wysoka liga.
Oh no, what a time to get diarrhoea!

Offline Roy_v_beck

Odp: Hellblazer
« Odpowiedź #357 dnia: Luty 02, 2010, 08:03:48 pm »
Corben to naprawdę fajny rysownik. W tych swoich, krótkich formach się dobrze sprawdził. "Banner" wyglądał nieźle. "Punisher: The End" to rewelacja, ale jego rysunki w Hellblazerze? Kpina moim zdaniem. Wygląda to jak kreskówka, zero strachu, powagi i napięcia.
I will make you hate me, cuz you ain't me.
http://rvb-arts.blogspot.com/

Offline xionc

  • Redakcja KZ
  • Radca bracki
  • *
  • Wiadomości: 4 564
  • Total likes: 1
  • Świecki krzewiciel wiary
    • age of reason
Odp: Hellblazer
« Odpowiedź #358 dnia: Czerwiec 17, 2010, 07:29:21 am »
A wiec w tym miesiacu ostatni HB z runu Ennisa, ale zostalo jeszcze pare TPB z jego scenariuszami:

Son of Man
Bloodlines
Rare Cuts (1 zeszyt)

Ciekawe co pusci Egmont w nastepnej kolejnosci.
Twoje zapytanie nie jest wystarczająco specyficzne. Spróbuj użyć dłuższych słów.

Offline YohnJossarian

  • Redaktor Gildii Filmu
  • Starszy Mistrz
  • *
  • Wiadomości: 385
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Hellblazer
« Odpowiedź #359 dnia: Czerwiec 17, 2010, 09:40:06 am »
A jaki ta piątka poziom prezentuje? Pierwsze 3 były takie se, 4 był tak słaby, że teraz zastanawiam, czy kupować następne czy sprzedać poprzednie i poczekać na innych autorów.

 

anything