Autor Wątek: [GDAŃSK] LARP postapokaliptyczny "Miasto na Górze"  (Przeczytany 2928 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Mirek_koval

[GDAŃSK] LARP postapokaliptyczny "Miasto na Górze"
« dnia: Październik 24, 2006, 10:03:22 pm »

Witamy serdecznie w świecie który już przestał istnieć.
Jeśli chcesz poczuć się jak „szczęściarz” który przeżył nie możesz tego przegapić – przybądź i weź udział w największym w trójmieście LARP-ie w konwencji Fallouta. Tylko u nas zmierzysz się z niebezpieczeństwami postapokaliptycznego świata, poznasz technikę vaultów.
Zobacz czy uda ci się przeżyć.

O samym larpie :

Po raz pierwszy w trójmieście odbędzie się LARP na taką skalę – zrobimy wszystko abyś poczuł realia tamtego świata. Gwarantujemy – kiedy będziesz schodził w podziemia znajdziesz się naprawdę głęboko pod ziemią. Jeśli znajdziesz komputer , będzie on działał naprawdę. (Jeżeli chodzi o skażenie i zmutowane bestie to skwitujemy to krótkim „no comments”)

Kiedy:

Sobota 11 listopada o godzinie 17 rozpoczynamy oficjalnie grę. Trwać będzie ona do późna w nocy – a po jej zakończeniu mini konwent falloutowy aż do rana (filmy, gry, ect) dla uczestników z poza 3miasta możliwość noclegu (za wcześniejszym uzgodnieniem)


– ale zapisy przyjmujemy już dziś

Szczegóły na stronie http://www.schron.multicon.pl/larp/index.htm

Już dziś wypełnij ankietę i wyślij ją a otrzymasz dokładne wskazówki dotyczące twojej roli i jej stroju tak byś miał czas się przygotować. Jeśli nie masz smykałki aby zrobić sobie strój nie martw się już my coś na to poradzimy:)
ojna nigdy sie nie konczy
www.schron.multicon.pl

Offline Mirek_koval

[GDAŃSK] LARP postapokaliptyczny "Miasto na Górze"
« Odpowiedź #1 dnia: Październik 26, 2006, 05:49:53 pm »
Jedynie wojna się nigdy nie zmienia....

Kiedy piszę te słowa zastanawiam się czy przeżył ktokolwiek poza mną. Z perspektywy człowieka pogrzebanego żywcem kilkanaście metrów pod ziemią czarna i chłodna otchłań lufy służbowego p-64 wydaje się coraz rozsądniejszą alternatywą...
Wczoraj znowu aktualizowałem mapy. Na szczęście system komputerowy jeszcze działa. Podobnie jak sejsmografy. Czy oni nigdy nie skończą? Znowu naliczyłem kilkanaście eksplozji. Skąd oni je wystrzeliwują? Czyżby bazy księżycowe? Sam nie wiem co o tym sądzić. To na pewno megatonówki. Ile to już poszło w atmosferę 4 tysiące? 5 tysięcy? Przynajmniej dziesięć lat trzeba będzie poczekać aby móc marzyć o jakimś krótkim wypadzie na górę. O ile nic nie trafi w pobliskie cele. Wtedy to już kaplica sam się nie odgrzebię. Ciekawe jak będzie wyglądał kontynent? Z pewnością ostatnie trzęsienia ziemi mocno go przetrzebią.




Pojawiły się już pierwsze ankiety – niedługo też aktualizacja strony – pozostaje pytanie jak napisać tak dużo aby oddać atmosferę tego co się będzie działo a równocześnie tak mało by nie zdradzać niespodzianek.
ojna nigdy sie nie konczy
www.schron.multicon.pl