trawa

Autor Wątek: KONKURS - edycja majowa  (Przeczytany 2441 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline pookie

KONKURS - edycja majowa
« dnia: Maj 01, 2003, 12:18:26 am »
1. Konkurs polega na napisaniu jak najlepszej recenzji danego komiksu.

2. W konkursie mogą brać udział wyłącznie zarejestrowani użytkownicy forum Nowej Gildii.

3. Każdy z uczestników może napisać wyłącznie jedną pracę konkursową.

4. Praca konkursowa musi liczyć conajmniej 1000 znaków. Maximum nie ma.

5. Konkurs będzie organizowany cyklicznie. Kolejne edycje będą rozpoczynały się 1 dnia danego miesiąca w założonym specjalnie dla tego celu topicu. Uczestnicy zamieszczają swoje prace w tym właśnie temacie.

6. Termin publikowania prac mija 20 dnia danego miesiąca.

7. 20 dnia danego miesiąca temat będzie zamykany i ruszy głosowanie. Głosy należy oddawać poprzez wysłanie do mnie prywatnej wiadomości ze wskazaniem swojego faworyta. Uczestnicy konkursu nie biorą udziału w głosowaniu. Głosy należy oddawać do ostatniego dnia danego miesiąca.

8. W przypadku równej liczby głosów o wyniku konkursu zadecydują moderatorzy.

9. Recenzje mają dotyczyć komiksów wydanych w poprzednim miesiącu np w edycji kwietniowej recenzujemy komiksy marcowe, w majowej kwietniowe itd.

10. Zwycięzca każdej edycji otrzyma atrakcyjną nagrodę (komiksową rzecz jasna). Temat otwierający każdą edycję będzie informował o nagrodzie w danym miesiącu.

11. Autorzy zamieszczając recenzje w temacie konkursowym na forum wyrażają automatycznie zgodę na ich zamieszczenie w serwisie Gildia Komiksu.

12. W temacie tym wszystkie posty nie będące recenzjami będą natychmiast usuwane. Wszelkie uwagi na temat konkursu proszę zamieszczać w topicu : "Uwagi na temat forum".

Rusza edycja majowa. Tym razem nagrody są aż dwie (!): Zwycięzca otrzyma Universe HC i T-shirta z panienkami z 48 stron. Wśród głosujących zostanie rozlosowana nagroda. Jaka, napiszę później.

 for Pookie

Offline no face

KONKURS - edycja majowa
« Odpowiedź #1 dnia: Maj 13, 2003, 03:28:55 pm »
Sandman-Dom Lalki cz.2

Szpital Psychiatryczny Białystok-Choroszcz.
Pacjent: No Face
fragment notatek pacjenta z dnia 11 maj 2003:

     Mialem sen. Nie był to sen ani prosty ani łatwy, ani piękny. Nie był to też koszmar. A w tym śnie mnóstwo obrazów, mniej lub bardziej ze sobą związanych, ale jednak złączących  w jedną całość. Dziwny był to sen. A może sny? Tak, to raczej  były 4 sny.
     Pierwszy był niezwiązany z resztą. Pamiętam człowieka który nie chciał umrzeć. I nie umierał przez setki lat. Zaprzyjaźnił się z Władcą snu. Ale czy Nieskończony może przyjaźnić się z człowiekiem?
      Drugi sen... tego wolałbym nie pamiętać. A jednak pamiętam. To był koszmar. Koszmar z gatunku tych najkoszmarniejszych koszmarów, bo wydawał się realny. Grupa ludzi z pasją spotyka się na zlocie w pewnym mieście. A ich nietypowym hobby jest kolekcjonowanie. Kolekcjonowanie dusz. Kolekcjonowanie ciał. Kolekcjonowanie skór. Tacy hobbyści znajdują się wśród Nas-to doktorzy, pielęgniarki, bezrobotni albo po prostu sąsiedzi-niczym nie wyróżniają się z tłumu. W miejscu ich spotkania jest jeszcze pewna dziewczynka, nazywała się... chyba Rose. Tak, Rose Walker. I jeszcze jej przyjaciel, Duży Zielony Pan. Źli kolekcjonerzy chcą skrzywdzić dziewczynkę, ale wtedy zjawia się On. Ten który zawsze opiekuje się mną we śnie. Sandman. Morfeusz. Sen. ratuje dziweczynkę, wyzwala umysły złych kolekcjonerów i pokonuje swego zbuntowanego sługę. A ów sługa był najokropniejszym koszmarem o jakim śniłem. Pamiętam jego oczy... straszne oczy...
    Po Drugim śnie nastąpił trzeci. Bardzo dziwny. Śniłem o snach. Snach ludzi mieszkających pod jednym dachem. Ale jak to możliwe? Jakaś siła, jakiś wir połączył wiele snów w jeden. Ale to było złe. Niebezpieczne. Groźne. Bez kontroli. Czułem że wszystko może zniknąć. Ale wtedy znowu zjawił się On. Przywracający porządek. Pan snu. Nocny władca ludzkich umysłów. Sprawiedliwy i dobry. Chciał naprawić szkody. Zabrał dziewczynę... Gdzie był jej Gruby Zielony Przyjaciel? Gdzie jej rodzina? Czemu... --- I wtedy się obudziłem. Myślałem o śnie. Chyba najniezwyklejszym w moim życiu. Chyba najlepszym, pomimo swej grozy. Wstałem z łóżka i zapisałem go, żeby nie zapomnieć. Nie pamiętam kiedy znowu mnie zmorzył.
     I znowu zacząłem śnić. Znowu ujrzałem Jego i dziewczynę. Dlaczego chciał zabić dziewczynę? Dlaczego była zagrożeniem dla Nas i dla Niego? Czemu akurat Ona? Skąd wziął się tam jej przyjaciel i Matka jej matki? I co się stało później...? Nie, jak mogłem to zapomnieć??! Pamiętam tylko następny obraz... szczęśliwe zakończenie...? A potem...ukazał mi się jeszcze raz On. Rozmawiał z Tym Co Bardzo Chciałbym Mieć. Z Tym Czego Pożądam. z Tym Co Może Mi To Dać. To była Jego siostra. A może brat...? nie pamiętam. Ale pamiętam że chyba nie byli kochającym się rodzeństwem.
       Teraz, gdy siedzę i opisuje mój sen, wydaje mi się wspaniały, choć tak się bałem. Był też ciekawy i nietypowy- pamiętam dziwne ramki, nietypowe ramki w których dział się sen. Boże,  zwariowałem! Sen w ramkach? A jednak- ale to były ładne ramki, takie same jak w komiksach,tylko tam nazywają je kadrami. Nnietypowe. Chyba nigdy jeszcze takich nie widziałem. Żałuj, że nie możesz zobaczyć ramek w tym śnie. I literki. Bardzo ciekawe literki. Choć we śnie podobno nie można czytać? I obrazy. Duże obrazy. Widziałem je chyba na początku każdego snu. Bałem się ich i podziwiałem je. A pod wszystkimi obrazami było nazwisko...McKean. Chyba. Ale był też coś okropnego... Jakieś nazwiska wirujące w głowie... Michael Zulli!!! Jakiż to demon który tworzył Pierwszy Sen! Jego dzieło było straszne, obym już nigdy o nim nie usłyszał! Ale był ktoś jeszcze.. Mike Dringenberg...Chyba... On tworzył moje sny już wcześniej... Ale również nie potrafił robić tego dobrze...
Dlaczego moje sny są takie brzydkie, czemu takie dziwne, czemu takie proste? Dlaczego były tak dziwnie kolorowe? pamiętam kolory... mnóstwo kolorów...I bardzo raziły moje oczy...Okropność. I znowu jakieś nazwisko wynuża się z nieuczesanych myśli-Robbie Busch...Chyba. Pamiętam jeszcze jedno nazwisko. Bylo duże i wyraźne- NEIL GAIMAN. Na pewno. A promieniowało z niego dobro i mądrość, a mówił że tworzy sny. To dziwne bo myślałem że sny tworzy On. Morfeusz. Ale chyba nie warto się tym przejmować.
      Żałuj że nie możesz snić tak jak ja, ale to podobno przywilej tylko obłąkanych. A może też jesteś obłąkany- jeżeli jesteś w stanie wydać na kilka kartek papieru 25 złotych to pewnie też jesteś. Ale życie obłąkanych jest o wiele pełniejsze, wierz mi, Przyjacielu.

      Notatki pacjenta wskzują na fakt posiadania wszelkich cech aberracji umysłowej, jednak przedstawiona wizja czy też wg. słów pacjenta-sen jest zaskakująco spójna, choć niezbyt logiczna. Zalecam dalszą obserwację i silne leki nasenne.

                                                    Doktor psychiatrii
                                                    Jan Kowalski
aprawde nie mam pojęcia co by tu wpisać

Offline Reggie

KONKURS - edycja majowa
« Odpowiedź #2 dnia: Maj 13, 2003, 06:07:28 pm »
"Morderstwa i tajemnice"

Czy interesował Cię kiedyś początek świata. Jak się to wszystko zaczęło? Opowieść ta przedstawia mniej więcej to zjawisko, przez pryzmat początkowych aniołów. Ich życie, tozterki, wczesne uczucia. Uczucia, które dopiero się rodzą, powstają. Poznajemy jakie wydarzenia im towarzyszyły. Analizą i sędzią ich staje się dopiero co "powołany" anioł Raguel. Musi on na polecenie Pana zbadać przyczyny śmierci Karasela, anioła biorącego udział w tworzeniu uczuć. W dodatku zlecenie to przekazuje Lucyfer...

O poprawne przeprowadzenie wątków, dialogów i całej historii nie musisz się obawiać. Pracował przy scenariuszu sam Neil Gaiman. Sam scenariusz napisał P.Craig Russell, Neil robił za "słuchowisko" i napisał opowiadanie o tym samym tytule, na którym opiera się scenariusz Russella. Mamy np. dobrze wpleciony prolog i epilog, rozgrywający się w czasach teraźniejszych, dla którego opowieść o aniołach, stanowi... opowieść. Okazuje się, że świat się tak bardzo nie różni od czasów jego powstawania.

Komiks został narysowany przez scenarzystę, czyli P. Craig Russella. Nie są to jakieś orgazmy, podczas jego przeglądania, ale są bardzo ładne. Są przejrzyste, łechtające bardzo przyjemnie estetyczne zmysły. (Jako ciekawostkę podam, że Russell, brał udział w rysowaniu kilku części Sandmana : Season Of Mists, Fables And Reflections). To uczucie dodatkowo wspiera wydanie tego albumu...

Nie ma co, Egmont się postarał. Naprawdę twarda okładka. Super kreda. Żadnych wpadek z kolorami, ani pustymi dymkami. Tłumaczenie jest wiarygodne.

Jedynym minusem jesy to, że całego scenariusza nie napisał Neil Gaiman. Jest to wg mnie wada, ponieważ w zapowiedziach i na okładce Egmont widocznie sugerował, że tak w istocie jest. Nie zmienia to oczywiście faktu, że P. Craig Russell bardzo dobrze sobie poradził z przeniesieniem powieści w komiks.

Fakt, iż jest to adaptacja, chyba nie kojarzy się dobrze, szczególnie w branży komiksowej. Na palcach jednej ręki można policzyć dobre adaptacje komiksowe. Zapewniam was, że po przeczytaniu "Morderstw i tajemnic", będzie to jedna z pierwszych pozycji, o jakich pomyślicie wyliczając takowe.

"Morderstwa i tajemnice"
Oryginalne opowiadanie i słuchowisko : Neil Gaiman
Scenariusz i rysunki : P. Craig Russell
Kolory : Lovern Kindzierski
Wydawnictwo amerykańskie : Dark Horse Maverick
Wydawnictwo polskie : Egmont
Liczba stron : 64
Format : B5
Cena : 18 zł
ell me something beautiful, something free
And I wish that I could be

Offline Kurczaczek

KONKURS - edycja majowa
« Odpowiedź #3 dnia: Maj 17, 2003, 08:26:12 pm »
KASTA METABARONOW- PRABABKA ODA

Dzień dobry Mieście-Szybie! Witam w tym pięknym neoporanku wszystkich mieszkańców naszego paleocudownego miasta! Temperatura wynosi 22 stopnie technocelcjusza, a skażenie atmosfery opadło już do poziomu umożliwiającego swobodne opuszczanie pomieszczeń zamkniętych. Radzę pamiętać, że wejście na poziom 14 nadal grozi wystawieniem się na działanie nukleopromieniowania. Osoby, które zetknęly się z nim proszone są o spokojne pozostanie w miejscu. Śmierć nastąpi w przeciągu kilku minut.
<trzask><tsssssssssssssssszzzzzzzzzzzzzz>
Tu piracka stacja AntyJodo: Człowieku jeśli myślisz jeszcze to wyłącz tę transmisję.Uwolnij swój umysł od tego technogówn***
<trzask><tsssssssssssssssszzzzzzzzzzzzzz>
Przepraszamy za usterki. A oto najważniejsza informacja dnia: Korporacja Egmont wypuściła właśnie na rynek kolejny- czwarty już odcinek gigapopularnej historycznej holo-opery mydlanej Kasta Metabaronów opowiadającej o genezie owego słynnego rodu wojowników, których Metabunkier wciąż unosi się w poblizu poziomu 84 naszego miasta.
Ta część paleosagi nosi tytuł Prababka Oda- co jest o tyle mylące, że głównym bohaterem nadal pozostaje sam Aghnar. Nie chce wam zdradzać fabuły drodzy biosłuchacze, powiem jednak, że z tą odsłoną akcja nabiera zdecydowanie większego tempa, większośc z was będzie hiperzaskoczona. Poznamy więc zakończenie sprawy dziwek-kapłanek Shabda-Ud i początek tradycji najemnego wynajmowania się Metabaronów, a oprócz tego będziemy obserwować przemianę wewnętrzną bohatera godną pióra bioShakespearea ze starej Ziemii. Od paleoidealisty do cetacynika. Myślę, że nie powiem też zbyt wiele jeśli wspomnę o tym, że nasz bohater będzie musiał wczuć się w role pradawnego Edypa jeszcze bardziej niż w technotomie poprzednim i przeciwstawi się bogu niczym bioistota zwana Prometeuszem. To wszystko i o wiele więcej niesamowitych androosobliwości wygenerował dla Was jeden z najwybitniejszych Mentraków imperium- sam Jodorowsky! Myślę, że zapewnia to odpowiednie emocje! Uważni widzowie dostrzegą pewnie kilka ciekawych odwołań do innych dzieł mistrza!

<trzask><tsssssssssssssssszzzzzzzzzzzzzz>
Z pewnością zauważycie jednak kilka sporych luk w historii. Wyraźnie widać, że miejscami Jodorowsky bardzo naciąga fakty historyczne i wplata ewidentnie nierealne wydarzenia, które bardzo podważają całość scenariusza. Może to drażnić tych spośród Was, którzy nie mają papki zam***
<trzask><tsssssssssssssssszzzzzzzzzzzzzz>
Ponownie przepraszamy za problemy. /Wyślijcie tam garbusów./ Za część holograficzną tej produkcji odpowiedzialny jest jak zawsze Techotechnos Gimenez. Jestem pewien, że się nie zawiedziecie- zarówno cetakadrowanie- jak i samo odwzorowanie rzeczywistości są pierwszorzędne. Na szczególną uwagę zasługują zwłaszcza sceny batalistyczne- spójrzcie na efekty specjalne to musiało kosztować kupę kublarów! Jestem też pewien, że wielu z Was zauroczy zwłaszcza niesamowite odwzorowanie technologii, Dworu Cesarskiego i biopiękna kobiecych ciał!
<trzask><tsssssssssssssssszzzzzzzzzzzzzz>
Jaaaaasne. Nie sposób jednak nie zauważyć w kilku miejscach braku szczegółowości w pracach Technotechnosa Gimeneza i jakby pośpiechu, który zaowocował znacznie gorszą niż zwykle jakością obrazów. Zwłaszca w ***
<trzask><tsssssssssssssssszzzzzzzzzzzzzz>
Jeszcze raz przepraszamy za wynikłe paleoproblemy. Podsumowująć myślę, że warto zainwestować w tę niesamowitą nukleokontynuację jednej z najciekawszych holokomiksowych serii na naszym rynku.
<trzask><tsssssssssssssssszzzzzzzzzzzzzz>

Nie warto! Nie wierzcie reklamom. Nie kupu*** O cholera- co tu robicie. Garbusy? BLAM! BLAM! BLAM! AAAAAAA***.
<trzask><tsssssssssssssssszzzzzzzzzzzzzz>
Hehe- no i po problemie. To wyjątkowe technodzieło możecie nabyć w niemalże każdym paleosklepie holokomiksowym. Pamiętajcie cała kupa krwi, przemocy i niesamowitych emocji za jedyne 18,9 kublara.
A teraz inne wiadomości: Chcesz zwiedzić wszechświat? Poznać ciekawe bioistoty? Zaciągnij się na wojnę z Megalexem. Oferujemy**
...

Offline pookie

KONKURS - edycja majowa
« Odpowiedź #4 dnia: Maj 20, 2003, 11:05:15 pm »
Zamykam konkurs. Czekam na Wasze głosy. Procedurę znacie (jeżeli nie, to jest wyłuszczona w pierwszym "regulaminowym" poście). I tu mała refleksja - 3 prace to wyjątkowo mało, biorąc pod uwagę nagrody, jakie przygotowaliśmy. Na razie sprawa konkursu pozostaje zawieszona, tzn. w przeciągu kolejnych jedenastu dni pomyślę, czy warto organizować kolejne edycje. Żałujcie - jedną z nagród miał być T-shirt z Wilq-iem (wybrany przez zwycięzcę), a tak..
W "Uwagach" możecie przedstawiać argumenty za zamknięciem, bądź przywróceniem konkursu.
 for Pookie

Offline pookie

KONKURS - edycja majowa
« Odpowiedź #5 dnia: Czerwiec 01, 2003, 12:20:40 am »
Zwycięzcą po raz drugi z rzędu został Kurczak.

Wyniki:

Kurczak - 6 głosów
Reggie - 5 głosów
no face - 3 głosy

Nagrody (T-shirt i Universe w hc) lecą do kurnika. Na zachętę Reggie otrzymuje 1 i 2 numer Origina, zaś no face numer 6 tej serii. Wśród głosujących rozlosuję jeden egzemplarz Eryka.

Uczestników proszę o kontakt:
priv, albo gg - 2944332

Gratuluję.

Aha, Kurczak dostaje bana na kolejną edycję konkursu.
 for Pookie