trawa

Autor Wątek: Recenzje  (Przeczytany 79275 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Szyszka

  • Redakcja KZ
  • Radca bracki
  • *
  • Wiadomości: 4 517
  • Total likes: 0
  • Płeć: Kobieta
  • Nyeco Większe Zuo
Odp: Recenzje
« Odpowiedź #60 dnia: Kwiecień 04, 2015, 09:01:24 pm »
Atakowanie logiki w shounenach jest jak najbardziej na miejscu :P a dlaczego? Bo ja zniosę każde kretyństwo, jeśli jest regułą świata przedstawionego. Skoki na sto metrów w górę, komory grawitacyjne, supermoce z kosmosu - spokojnie. Ale SnK nie ma wewnętrznej logiki, a jeśli jest ukazana w szerszej perspektywie, to autor i tak nie robi dobrej roboty, by powoli wciągać w nią czytelnika. Na przykład: bezsensowne tracenie ludzi, kompletny brak zainteresowania mocami Erena, brak podstawowej techniki walki z wrogiem (na litość, oni korzystają z dachów, a gdzie wszechobecne drągi do zahaczania lin, uchwyty, stopnie? Po cholerę szkolić dzieciaki do walki w mieście, skoro miasto kompletnie nie jest przyjazne dla walczących???), idiotyczna budowa muru (tracisz jedno miasto i tracisz praktycznie cały mur, nie słyszeli o murach poprzecznych) - to wszystko sprawia, że albo to jest jeden wielki uberplot pod tytułem "eksperyment rządowy się spiergolił, ale my rząd mamy dzięki temu ciepłe posadki, albo autor tworzy fabułę na kolanie. Stawiam na coś pośrodku, ale jest to robione tak koszmarnie nieudolnie, śmiertelnie poważnie i z zaciśnięciem pośladów, że jak się pojawia dziewczyna z ziemniakiem, staje się najlepszym dowcipem serii.

W obu przypadkach autor dał ciała, bo jeśli ja jestem w stanie się domyślić "tajemnicy" po 3 tomach, to sorry, kiepsko jest ona poprowadzona (tak, domyśliłam się, że będzie przewrót polityczny, bla bla, uberspisek illuminati i żydomasonów produkujących tytany i takie tam. PO DRUGIM TOMIE, nie wiedząc kompletnie nic na temat serii). No i ta nieszczęsna piwnica, taki tani zabieg, że aż piszczy.

Anime jest milion razy lepsze wizualnie i sprytnie chowa niedociągnięcia logiczne mangi, która ma spory potencjał, ale generalnie jest zbieraniną emo wrzeszczących parówek. Dobrze, że za ekranizację zabrał się ktoś z dużym wyczuciem fabuły.

Anfanie, jak miło, że nadal konsekwentnie bronisz ładnych rzeczy. Nie przeczę, że anime jest ładne (bo jest). 
mam na avku pikacza
co się nie zatacza
z oponką lata
a w tle męska klata

Offline Shirosama

Odp: Recenzje
« Odpowiedź #61 dnia: Kwiecień 05, 2015, 12:54:46 am »
Bo ja zniosę każde kretyństwo, jeśli jest regułą świata przedstawionego. Skoki na sto metrów w górę, komory grawitacyjne, supermoce z kosmosu - spokojnie.
Jakie kretyństwo? Jeśli coś jest logicznie uzasadnione i wyjaśnione to już nie jest kretyństwo. Przykładowo jeśli w danym świecie możliwa jest magia to należy przyjąć, że tak po prostu jest.
Jeśli dany bohater ma jakieś niezwykłe moce i jest to sensownie wyjaśnione to również ma sens. Co innego jak zwykły człowiek (bez żadnej mocy) pokonuje kilka osób podczas walki. To jest właśnie kretyństwo. Albo jak zwykła osoba spada z kilku metrów i nic jej nie jest.
Ale SnK nie ma wewnętrznej logiki, a jeśli jest ukazana w szerszej perspektywie, to autor i tak nie robi dobrej roboty, by powoli wciągać w nią czytelnika. Na przykład: bezsensowne tracenie ludzi, kompletny brak zainteresowania mocami Erena, brak podstawowej techniki walki z wrogiem (na litość, oni korzystają z dachów, a gdzie wszechobecne drągi do zahaczania lin, uchwyty, stopnie? Po cholerę szkolić dzieciaki do walki w mieście, skoro miasto kompletnie nie jest przyjazne dla walczących???), idiotyczna budowa muru (tracisz jedno miasto i tracisz praktycznie cały mur, nie słyszeli o murach poprzecznych) - to wszystko sprawia, że albo to jest jeden wielki uberplot pod tytułem "eksperyment rządowy się spiergolił, ale my rząd mamy dzięki temu ciepłe posadki, albo autor tworzy fabułę na kolanie. Stawiam na coś pośrodku, ale jest to robione tak koszmarnie nieudolnie, śmiertelnie poważnie i z zaciśnięciem pośladów, że jak się pojawia dziewczyna z ziemniakiem, staje się najlepszym dowcipem serii.
Ale z ciebie hejterka Shingeki no Kyojin. : ) Czepiasz się niesamowicie. W taki sposób to 90 procent produkcji możesz skrytykować. Prawdę mówiąc je też zauważyłem sporo wad, ale żeby aż tak się czepiać.
Anime jest milion razy lepsze wizualnie i sprytnie chowa niedociągnięcia logiczne mangi, która ma spory potencjał, ale generalnie jest zbieraniną emo wrzeszczących parówek. Dobrze, że za ekranizację zabrał się ktoś z dużym wyczuciem fabuły.
W anime było trochę  zmian. Szczególnie zapamiętałem te odnośnie Petry. Jak oglądałaś to wiesz o co chodzi.
Anfanie, jak miło, że nadal konsekwentnie bronisz ładnych rzeczy. Nie przeczę, że anime jest ładne (bo jest).
Aż tak płytko to mnie nie oceniaj. : ) To ogólnie ciekawa i emocjonująca produkcja. Co prawda  niektóre mniej ważne postacie były strasznie durne (i w ogóle ten sąd nad Erenem w anime), ale za to polubiłem głównych bohaterów, a oni są najważniejsi.

Offline Hunter Killer

Odp: Recenzje
« Odpowiedź #62 dnia: Kwiecień 05, 2015, 04:10:52 am »
Ale Szyszko, wszystko jest wyjaśnione i układa się w miarę logiczną całość. Chyba, że ja to jakoś rozkminiłem dalej niż powinienem.

UWAGA spojlery.


Wspominasz o nieskutecznych armatach. Ale taka prawda, że dotąd ludzie mieli tylko armaty i zwykłe miecze. System do Trójwymiarowego Manewrowania to nowy wynalazek, mający może z 10-15 lat. Zatem nawet nie był przetestowany na żywo w walce miejskiej.
Armaty to nadal podstawowa broń, nie tyle ofensywna co defensywna, jej rola jest opóźnienie/chwilowe spowolnienie tytanów, dające szansę na wykorzystanie STMa. Same armaty są tylko udoskonalane w celu lepszego ich wykorzystania (szybkość ładowania, celność, itp)
Sam system STM jest nowy, nie sprawdzony, do końca nikt się nie spodziewał walki w murach, a system był przystosowany przez Korpus Zwiadowczy do walki w lasach z wysokimi drzewami. Jak się okazuje jest też w miarę skuteczny do walki w mieście. To nie wina systemu, że są takie straty, tylko braku doświadczenia żołnierzy w walce z tytanami. Zobacz, że ludzie z Korpusu Zwiadowczego radzą sobie dobrze w mieście ze zwykłymi tytanami. Dla mnie brakiem logiki mogą być spore straty doświadczonych ludzi na wypadach zwiadowczych.
I tak wracamy, obecnie podstawową taktyką na walkę z tytanami stanowią mury obronne. Następnie idą działa które mają spowalniać tytanów, lub przy sporej dozie szczęścia zabić kilka jednostek. Następnie do ataku ruszają siły ludzkie w zestawach STM które to, dosłownie, wycinają tytanów. Nic lepszego na tą porę nie wymyślono, bo od 100 lat nie było potrzeby walki w mieście. Dlatego jak pisałem wcześniej, podstawową przeszkodą jest brak doświadczenia żołnierzy, nie sprzętu.
Chociaż jakby wymyślili powiedzmy rakiety, czy nawet działa nie rodem z wojen napoleońskich, tylko nowoczesne armaty/haubice to byłyby one skuteczniejsze i nie trzeba by wysyłać ludzi z przerośniętymi nożami do tapet.

Bezsensowne wysyłanie ludzi na śmierć też nie jest bez logiki. Sama wspominasz o braku jakichkolwiek informacji na temat tytanów. Po to właśnie organizują wypady po za mury w celu poznania przeciwnika. Siedząc na murach i gapiąc się przez lunetę niewiele można się dowiedzieć. Nie wiem, czemu ponoszą tam takie spore straty, może nie mają wypracowanej taktyki... Chociaż jest pokazane, że najbliższy las znajduje się w pewnej odległości, a wcześniej są równiny, na których spora część tytanów jest tak samo, albo nawet szybsza od koni.  Tak czy inaczej wypady są wg mnie logiczne w celu zbadania i poznania tytanów. Jedynie nielogiczne mogą być tutaj spore straty najbardziej doświadczonej grupy wojskowej, chyba na silę forsowane przez mangakę w celu podkreślenia dramatyzmu.

Moce Erena były jakoś tam testowane i sprawdzane przez Zoe ze zwiadowców. Przypominam, że Żandarmeria chciała go zabić i pokroić jak żabę na sekcji. A to raczej słaby pomysł na badanie mocy tytana. Autor nie pokazał zbyt dużo o badaniu Erena przez Zoe, ale to nie tak, że nikt tego nie sprawdzał.

Taki kształt i układ murów też jest wyjaśniony, co prawda w dalszych tomach, ale jest. Nikt tak naprawdę nie wie jak powstały mury lub nie chce powiedzieć (tak, to jest na razie tajemnica i ta część mająca budować napięcie i wprowadzająca zamęt w logice) i nawet jeszcze przymknę oko, autor stara się budować fabułę jak umie. Natomiast same mury mają już te 100 lat i nie wolno ich zmieniać. Dokładniej to nawet do momentu ataku na miasto z początku historii, nie na wszystkich murach były nawet armaty. Dopiero po ataku i upadku miasta, wydano zgodę na montowanie armat (wtedy też opracowano nowe armaty) na murach i montowanie szyn, jak i innych elementów potrzebnych do obsługi tych armat.
Wcześniej nie wolno było ingerować w mury dekretem wydanym przez władze. Ba, nawet teraz jest religia wyznawców muru (wzorowana na kształt kościoła katolickiego - bez obrazy), która nawołuje iż mury powinny być pozostawione w ich "naturalnym" kształcie. A wszelka ingerencja jest grzechem i powinna być poddana karze boskiej.
Stąd też brak jakichkolwiek murów wewnętrznych w miastach, bo w sumie po co stawiać mury skoro i tak nie byłyby one połączone z murem głównym. To tak jakby w zamku postawić bramę obronną, ale bez zamykanych wrót.
No i zakładam iż nikt się nie spodziewał, że mury mające 50 metrów wysokości i autor jeden wie ile szerokości, padną jak drzwi w domku dla lalek. Zwłaszcza, że do tej pory nikt nie widział większych tytanów niż te 15 czy nawet 20 metrów.

Nie staram się bronić serii, czy tym bardziej Ciebie przekonywać do niej. Ale nie jest to tak nielogiczne jakby się mogło wydawać.
Po za tym, wiem, że SnK nie jest pozbawione wad, cóż, nie ma chyba ideału, ale nadal to całkiem dobra seria. Zakładam, że tytuł byłby ciekawszy jakby lepiej poprowadzić fabułę i rysunki były ładniejsze, ale cóż...  Autor ma taki styl rysowania i nic na to nie poradzimy, można jedynie liczyć iż się poprawi, chociaż i tak nie polepszy to wyglądu pierwszych tomów. :smile:
Natomiast opowiedzenie samej historii, to się zgodzę, że tutaj jest wina autora, czy to z braku doświadczenia czy wymyślania na kolanie, nieistotne. Jak dla mnie zawiniło po trochu i z tego i z tego, ale to wg mnie powinno być poprawione przez wydawcę, czy też edytora, który to powinien znać się na prowadzeniu fabuły. A jeśli oboje się nie znają, to powinni przydzielić jakiegoś scenarzystę który by poprawił.
Tak jak to zrobili z anime, gdzie napisano scenariusz od nowa, i choć wielkich zmian w historii nie było, to jednak sporo osób uważa iż lepiej przedstawiono fabułę.
Walka to nie tylko siła ognia, to także, a może przede wszystkim, myślenie.
There is no 'overkill'. There is only 'open fire' and 'I need to reload' - motto Tau


Offline Tiszka

Odp: Recenzje
« Odpowiedź #63 dnia: Kwiecień 05, 2015, 04:21:49 pm »
Na uspokojenie nerwów macie recenzję yaoica - Zakochany tyran vol. 7. I peace, kochajmy się ;)
www.manga.gildia.pl - mangowe newsy i recenzje Gildii :)

Offline Szyszka

  • Redakcja KZ
  • Radca bracki
  • *
  • Wiadomości: 4 517
  • Total likes: 0
  • Płeć: Kobieta
  • Nyeco Większe Zuo
Odp: Recenzje
« Odpowiedź #64 dnia: Kwiecień 05, 2015, 10:40:09 pm »
ale kto się denerwuje? :D

Hunterze, wszystko co piszesz, to absolutna prawda.

ALE

ja recenzowałam pierwszy tom. nie całość, gdzie w sumie da się jakoś "wstecz" wyjaśnić wcześniejsze niedociągnięcia. A pierwszy tom po prostu nie zachwyca szyszek. zwracam uwagę na fabularne pawie i tani dramatyzm. Recenzja całości wyglądałaby zupełnie inaczej.

Niestety to jest cena za recenzowanie kawałków większej całości.

Tyle, że mnie generalnie tania drama nie zachwyca. Jestem za duża na wzruszanie się zasmarkanymi dzieciakami rysowanymi metodą kopiuj-wklej. Czy to hejt? E tam, na hejt trzeba mieć więcej emocji, a mnie ta manga po prostu zwisa.


Anfanku, dziubeczku, wiem że na myśl o tym, żeby się ze mną flejmować aż drżą Ci z podniecenia łapki, ale za bardzo Cię loffciam.

mam na avku pikacza
co się nie zatacza
z oponką lata
a w tle męska klata

Offline Shirosama

Odp: Recenzje
« Odpowiedź #65 dnia: Kwiecień 06, 2015, 02:25:41 am »
Tyle, że mnie generalnie tania drama nie zachwyca. Jestem za duża na wzruszanie się zasmarkanymi dzieciakami rysowanymi metodą kopiuj-wklej.
A jak wygląda droga drama? Dlaczego uważasz te dzieci za zasmarkane? Zresztą bardziej jest żal właśnie dzieci niż dorosłych, jeśli umierają (pod warunkiem, że nie są irytujące).
E tam, na hejt trzeba mieć więcej emocji, a mnie ta manga po prostu zwisa.
Jakoś tego nie widać. : )

Offline Tiszka

Odp: Recenzje
« Odpowiedź #66 dnia: Kwiecień 06, 2015, 08:14:35 pm »
Dlaczego moich recenzji nikt tak nie dyskutuje? :<
www.manga.gildia.pl - mangowe newsy i recenzje Gildii :)

Offline Wilk Stepowy

  • Starszy Gildii
  • *******
  • Wiadomości: 13 886
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • wilk bez zębów
Odp: Recenzje
« Odpowiedź #67 dnia: Kwiecień 06, 2015, 08:18:44 pm »
Tu sami faceci poza Tobą i okazyjnie zaglądającą Szysz, a Ty wrzucasz reckę yaoi : p

Offline wyspa

Odp: Recenzje
« Odpowiedź #68 dnia: Kwiecień 07, 2015, 12:27:29 am »
Tu sami faceci poza Tobą i okazyjnie zaglądającą Szysz, a Ty wrzucasz reckę yaoi : p
Kiedyś tak nie było... ;(

A co do Tytanów aż mnie dziwi że chce się wam o nich tak dyskutować, IMHO mocny średniak i tyle (anime)


Kiedyś usłyszałem fajne zdanie, tłumacze na polski więc mogę trochę przekręcić:


"Posiadanie motywów przeznaczonych dla dorosłych (sex, gore itp.) nie czyni utworu dojrzałym. To struktura historii i bohaterowie za to odpowiadają"


I to jest wg mnie dokładnie przypadek Tytanów, ot taki zwykły shounen który udaje że jest w nim "coś" więcej, kiedy tego tak na prawdę nie ma :)
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 07, 2015, 12:35:02 am wysłana przez wyspa »

Offline Shirosama

Odp: Recenzje
« Odpowiedź #69 dnia: Kwiecień 07, 2015, 12:33:18 am »
A co do Tytanów aż mnie dziwi że chce się wam o nich tak dyskutować, IMHO mocny średniak i tyle (anime)
Nieprawda. Średniaków to masz setki, a Shingeki no Kyojin  zdecydowanie pozytywnie się wyróżnia pod każdym względem, jeśli chodzi o anime.

Offline Tiszka

Odp: Recenzje
« Odpowiedź #70 dnia: Kwiecień 07, 2015, 01:34:14 pm »
Tu sami faceci poza Tobą i okazyjnie zaglądającą Szysz, a Ty wrzucasz reckę yaoi : p

Wcześniej wrzucałam inne :P I nie moja wina, że wypłoszyliście kobiety, o :P

www.manga.gildia.pl - mangowe newsy i recenzje Gildii :)

Offline Hunter Killer

Odp: Recenzje
« Odpowiedź #71 dnia: Kwiecień 07, 2015, 02:20:21 pm »
Szyszko, rozumiem, że recenzowałaś pierwszy tom, ale nadal uważam, iż właśnie twierdzenie, że coś jest nielogiczne i/lub niewyjaśnione już w pierwszym tomie, zaznaczając że jest to dopiero początek historii, jest jakby, brak mi słowa, zamieszaniem, cząstką chaosu.
No ale mniejsza... zostawmy to SnK, bo nam zaraz drugie podforum jak o NGE wyrośnie. :p

Tiszka, Twoje recenzje nie są tak dyskutowane, bo są zbyt zachowawcze, walnij ostrą krytykę najlepiej o jakimś popularnym i "na czasie" tytule. ;)
Bez urazy Szysz, Twoja recka też jest dobra, bo pokazuje, że nie każdy się podnieca byle jakim tytułem.
Walka to nie tylko siła ognia, to także, a może przede wszystkim, myślenie.
There is no 'overkill'. There is only 'open fire' and 'I need to reload' - motto Tau


Offline Tiszka

Odp: Recenzje
« Odpowiedź #72 dnia: Kwiecień 07, 2015, 09:22:36 pm »
A co ja poradzę, że nie lubię tytułów na czasie :D I chyba wszystkie dotąd recenzowane - poza Another, które miało słabsze momenty - mi się podobały :D
www.manga.gildia.pl - mangowe newsy i recenzje Gildii :)

Offline Tiszka

Odp: Recenzje
« Odpowiedź #73 dnia: Kwiecień 10, 2015, 07:11:31 pm »
To znowu ja, z kolejną nudną i zachowawczą recenzją :v

Rewolucja według Ludwika tomiszcze pierwsze
www.manga.gildia.pl - mangowe newsy i recenzje Gildii :)

Offline aninreh

Odp: Recenzje
« Odpowiedź #74 dnia: Kwiecień 13, 2015, 01:37:33 am »
Moich też nie dyskutują. Ale co ja mogę, że mam yaoiną specjalizację :P

 

anything