trawa

Autor Wątek: Gracze z Warszawy  (Przeczytany 45571 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Koriel

Gracze z Warszawy
« Odpowiedź #15 dnia: Styczeń 22, 2007, 09:36:09 am »
Odświeżam temat, też jestem z wawy i chętnie bym pograł, od Falkonu nie miałem okazji :). Proponuje wrócić do dyskusji i ew. jakąś gre zorganizować w którąś sobote/niedziele.
y kulturny narod...

Offline Skavenblight

Gracze z Warszawy
« Odpowiedź #16 dnia: Marzec 22, 2007, 07:02:17 pm »
Wrocław dyskutuje żywo i się organizuje, a my wciąż uchodzimy za takich, co to chcą a nie mogą... chłopaki, wiosna nadchodzi, a zarazem jest to wiosna niezobowiązująca jeszcze do nauki studentów [przynajmniej tak do końca maja], już o szczęśliwcach odwiedzających liceum nie mówiąc [choć tu chyba takich brak ;)].

W związku z tym proponuję:
1. Spotkanie integracyjne przy bezalkoholowym [coby na forum nie deprawować tych, których jeszcze można zdeprawować ;)], mające na celu bliższe zapoznanie się Warszawiaków ze sobą... to chyba pierwszy krok, bo od WM minęło sporo czasu i już nawet nie pamiętam wszystkich, pomijając tych, których wtedy nie było.

2. Ustalenie lokalu do grania, bo to jest chyba najpoważniejsze wyzwanie... o moim ogródku pisałam, jednak jest to kwestia zależna od pogody i humoru mojego domowego rat familiara [znaczy siostry]. Przydałoby się jednak mieć coś poważniejszego...  
Ja próbuję kombinować ze wszystkim, np. poprzez dojścia z chóru mogę spróbować znaleźć jakiś lokal, tylko problem jest taki, że pobożnym chórzystom dadzą wszystko na tacy, a na posępnych zbirów grających w Mordheim będą patrzeć podejrzliwie... chyba, że uruchomię sieć kontaktów mafijnych pod tytułem radny naszej dzielnicy :badgrin:
To jednak mogę zacząć załatwiać, kiedy śpiewająca ekipa powróci z Francji, co nastąpi w niedzielę.

Możecie spróbować z jakimś sklepem [niestety Bellony już nie ma, a miała najlepsze warunki ze względu na dużą ilość miejsca], ale to już zróbcie wedle uznania, wg mnie ponieważ ilość sklepów gwałtownie maleje, to te które są, są zatłoczone... w biały dzień roboczy człowiek przychodzi, a tam tłumy jakichś trzynastolatków [nie żebym miała coś do nich, ale hałas i tłok, rozumiecie].

Chłopaki z Komorowa coś mówili kiedyś o lokalu, niech się ujawnią :) chyba, że zadałam niedyskretne pytanie, to proszę zmienić temat na jakiś neutralny, np. o tabelce pogody ;)

3. Makiety.
Jak powszechnie wiadomo, lub nie, Skavenblight i Bols przywieźli na WM 3 siaty makiet, których w 2/3 nie rozpakowali, bo widząc inne, stwierdzili, że nie mogą się tak zhańbić i wystawić na stoły czegoś takiego. Nasz stan makietowy się zmienił: mamy naszą "starą edycję", czyli wspomniane 3 siaty, które wyglądają paskudnie, poobcierały się na WM, nieliczne się nawet rozleciały, studnia z Zakopca czy Krynicy czy innego zdroju zniknęła bezpowrotnie, stan ich jest kiepski [choć widziałam kiedyś gorsze, więc nie jest to jeszcze największa tragedia]. Poza wyglądem - większość jest jednak grywalna, typowy klimat Mordheim, domki i przeszkadzajki. Oczywiście mamy w domu Bolsa prężnie rozwijający się zbiór makiet do EiF [jest jedna typowo mordheimowa ruinka], one w odróżnieniu od moich są ŁADNE, ale ponieważ takie są, to przewożenie ich bez 10 warstw gąbki autobusem byłoby nie do pomyślenia, musimy się więc najpierw zmotoryzować lub znaleźć kogoś zmotoryzowanego.

Na WM widziałam ładne makiety, Komorów oczywiście przoduje w tej kwestii :) jak się domyślam wiele z nich nie jest do przewiezienia zwykłymi środkami komunikacji miejskiej, ale może chociaż część...

Wierzę głęboko, że reszta Warszawiaków ma coś poupychane po kątach... ja o stanie moich domków napisałam szczerze, jakie są, każdy na WM widział, póki jednak turnieju nie organizujemy, nie musimy się aż tak bardzo martwić sytuacją, w której na stole będzie stał jeden mój domek :)

4. Czas.
Wszyscy [prawie] studiujemy lub pracujemy i jesteśmy zmęczeni, ale mam nadzieję, że nie na tyle, by nie znaleźć czasu raz w tygodniu chociaż... mam nadzieję, że brak czasu nie będzie przyczyną masowego olewania tego posta, nad którym pracuję już od kilkunastu minut :) Proszę Was, chłopaki - ile można grać wewnątrz kołchozu? My z Bolsem znamy się na wylot jako gracze, przez co nasze Occupy trwało na WM najdłużej, bo to już były zwyczajne szachy, a nie Mordheim. W końcu zakończyło się jak typowe nasze Occupy, tzn. remisem. Rozwińmy się trochę taktycznie, bo tak to najlepszym graczem będzie ten, który będzie miał najlepsze rzuty :)
I honor warszawski ratujmy, stolica niby, a Mordheim w podziemiu...

Mam nadzieję, że zmotywowałam i zachęciłam... czekam na odzew!
Cytat: Kapitan Hak
No właśnie, apeluję do posiadacza toksycznych skarpet papy Noigula o bezzwłoczne wypranie ich w święconej wodzie Sigmara.

Offline Ushabti

Gracze z Warszawy
« Odpowiedź #17 dnia: Marzec 22, 2007, 08:01:27 pm »
Cytuj
I honor warszawski ratujmy

;) Znaczące milczenie... ;)
Cytuj
stolica niby

;) Niby ;)
Cytuj
a Mordheim w podziemiu...

Pewnie tradycje powstańcze ;) Jakbyście zmienili figurki na mundurowych i zamienili nazwę gry na "Warszawa 1944" to pewnie z ministerstwa edukacji daliby Wam miejsce i duuuże dotacje ;)
Cytuj
Mam nadzieję, że zmotywowałam i zachęciłam...

Mam nadzieję, że wjechałem na ambicję ;) Ludzie nie róbcie Warszawki! (taki tekst ostatnio słyszałem ;) ) Bo póki co podtrzymujecie niewesoły stereotyp ;) :p
url=http://www.najmita.net]Serwis społeczności Mordheim[/url]

Offline Skavenblight

Gracze z Warszawy
« Odpowiedź #18 dnia: Marzec 22, 2007, 08:03:59 pm »
Wiedziałam, że Ushabti wypowie się pierwszy w temacie, który go nie dotyczy :D i nawet wiek podał, pewnie żebyśmy nie zapomnieli wysłać kwiatów do Poznania na urodziny  :badgrin:
Cytat: Kapitan Hak
No właśnie, apeluję do posiadacza toksycznych skarpet papy Noigula o bezzwłoczne wypranie ich w święconej wodzie Sigmara.

Offline Leszczu

Gracze z Warszawy
« Odpowiedź #19 dnia: Marzec 22, 2007, 08:07:25 pm »
Cytuj
Spotkanie integracyjne przy bezalkoholowym
idea zacna, jestem za.

Cytuj
Ustalenie lokalu do grania
z tym może być problem i to duży  :?  bo sklepy, które znam nie dysponują zbyt dużą przestrzenia do gry... Jak się zrobi cieplej a ewentualna integracja wypadłaby pomyślnie to u mnie w ogrodzie też pograć można (bo w garażu gdzie aktualnie gramy przy 4-5 osobach już jest dość tłoczno)

Makiety -  mamy ich trochę i to imo całkiem ładnych (większość robił MK a i ja ostatnio przysiadłem i pokończyłem to co inni zczęli  :D ) część tych makiet jest do obejżenia w galerii.

Problemem, o którym nie wspomniałaś są blaty, bo ich transport to prawdziwa porażka...  :?

Narazie tyle ode mnie
Pozdrawiam

EDIT
Kolego z Poznania tak czytam twoje posty i powiem że twoja postawa jest dość żałosna a poglądy wręcz zaściankowe... I prosiłbym żebyś nie zaśmiecał chociaż tego wątku swoimi wypowidziami ociekającymi uprzedzeniem...
Jak już coś piszesz to pisz na temat, jakieś porady czy coś a jeśli nic wartościowego nie masz do przekazania to poprostu daj sobie spokój i nie przemęczaj opuszków palców zbędnym klikaniem na klawiaturze...
url]www.najmita.net[/url] Serwis społeczności Mordheim

Offline Skavenblight

Gracze z Warszawy
« Odpowiedź #20 dnia: Marzec 22, 2007, 08:12:53 pm »
Leszczu, a tak z grubsza, to jakie tereny zamieszkujesz? Ja i tak mam wszędzie daleko, ale tak pytam na wszelki wypadek :)

Fakt, blaty to problem jest... stół ogrodowy u mnie nie do końca spełnia wymogi ;) my z Bolsem blat mamy, ale przenoszenie go to istna męka, ciężki i nieporęczny. Dlatego mówiłam o stałym miejscu do grania, żeby to tam zawieźć raz i nie musieć więcej tego wozić.
Cytat: Kapitan Hak
No właśnie, apeluję do posiadacza toksycznych skarpet papy Noigula o bezzwłoczne wypranie ich w święconej wodzie Sigmara.

Offline Leszczu

Gracze z Warszawy
« Odpowiedź #21 dnia: Marzec 22, 2007, 08:17:03 pm »
Cytuj
Leszczu, a tak z grubsza, to jakie tereny zamieszkujesz?
Obaj z MK'em miszkamy na Pradze Pd. Ja konkretnie w Zielonej (nie tylko z nazwy...)  ;)

Cytuj
Fakt, blaty to problem jest... stół ogrodowy u mnie nie do końca spełnia wymogi Wink my z Bolsem blat mamy, ale przenoszenie go to istna męka, ciężki i nieporęczny. Dlatego mówiłam o stałym miejscu do grania, żeby to tam zawieźć raz i nie musieć więcej tego wozić.

No tak ale jak to już zostało powiedziane najpierw taki lokal trzeba znaleźć...  ;)
url]www.najmita.net[/url] Serwis społeczności Mordheim

Offline Skavenblight

Gracze z Warszawy
« Odpowiedź #22 dnia: Marzec 22, 2007, 08:30:33 pm »
Zawsze to Praga ;)

Póki co - ja na Białołęce [czy jak to się poprawnie mówi "w Białołęce"]. Bols na szeroko pojętym Żoliborzu :D

Lokal spróbuję załatwić, ale muszę mieć "krewnych i znajomych" do tego, a ci, jak wspominałam, chwilowo przebywają na gościnnych występach.
Interesujące, z ramienia chóru kościelnego starać się o lokal na bitewniaki :D
Cytat: Kapitan Hak
No właśnie, apeluję do posiadacza toksycznych skarpet papy Noigula o bezzwłoczne wypranie ich w święconej wodzie Sigmara.

Offline Ushabti

Gracze z Warszawy
« Odpowiedź #23 dnia: Marzec 22, 2007, 09:12:26 pm »
Cytuj
Wiedziałam, że Ushabti wypowie się pierwszy w temacie, który go nie dotyczy

Wiedziałem, że będziesz wiedziała... ;)

Cytuj
i nawet wiek podał

To akurat mam w profilu od dawna... coś w tym złego?

Cytuj
Kolego z Poznania tak czytam twoje posty i powiem że twoja postawa jest dość żałosna a poglądy wręcz zaściankowe...

Dziekuję... czy to znaczy, że dostane podwyżkę? ;)
A tak na serio, to po prostu droczę się ze Skavenblight, której wielkomiejskość jeszcze nie uodporniła oczu na subtelną, zaściankową ironię i cynizm.

EDIT:
<ciąg dalszy wyciąłem bo był głupi i się go wstydzę>

Pozdrawiam!
url=http://www.najmita.net]Serwis społeczności Mordheim[/url]

Offline Skavenblight

Gracze z Warszawy
« Odpowiedź #24 dnia: Marzec 22, 2007, 09:36:17 pm »
Leszczu, nie wkurzaj się tak - nawet prawie-psychologowie mogą mieć kompleksy. Do takich ludzi trzeba podchodzić spokojnie. Sam czytałeś - kij w mrowisko. Jak mrowisko go oleje, to wsadzi kij gdzie indziej [tym razem bez podtekstów]. Nie można się kłócić z kimś, kto nie posiada argumentów :)

Ushabti, w żadnym moim poście nie znajdziesz przechwalania się pochodzeniem... co zapewne dobrze wiesz.
Subtelną ironią bym tego nie nazwała, ale będąc jedną z nielicznych kobiet tutaj muszę być przyzwyczajona, że mało kto zna pojęcie subtelności.

To co piszesz teraz do Leszcza, pokazuje, że musisz nad sobą popracować - przede wszystkim nad tym, jak odnosisz się do ludzi. Komentarze na poziomie "mama poczyta ci to do poduszki" pokazują, jak nisko upadasz, próbując się bronić. A w zasadzie czego bronisz? Wypowiedzi, które do tego tematu nic nie wnoszą? Zastanów się. Piszesz, aby pisać. Szkoda, że na niektóre tematy nie masz nic do powiedzenia, a mimo to piszesz.

Tym samym potwierdzasz, że psychologami zostają najczęściej nieodpowiedni ludzie. Fajnie, że Cię to interesuje, ale jeśli nie potrafisz żyć z ludźmi, to poprzestań na teorii, bo opłakane skutki działań wielu "psychologów" są mi niestety znane.

Obrażać się możesz, oby Ci to coś dało.

I nie rób z siebie aż takiego autorytetu w sprawach fluffu i settingów. Wbrew pozorom nie jest fajnie przedwcześnie zostać legendą ;)
Cytat: Kapitan Hak
No właśnie, apeluję do posiadacza toksycznych skarpet papy Noigula o bezzwłoczne wypranie ich w święconej wodzie Sigmara.

Offline Leszczu

Gracze z Warszawy
« Odpowiedź #25 dnia: Marzec 22, 2007, 09:40:06 pm »
Cytuj
Jeśli Ci to tak przeszkadza obiecuję, że to mój ostatni post w tym temacie, przynajmniej do czasu dyspensy. Co do uprzedzeń, to jako prawie-psycholog (w końcu muszę napisac do końca tą magisterkę) zainteresowany społeczną gałęzią tej nauki najwięcej czasu poświęcam badaniu stereotypów i uprzedzeń. Czy masz świadomość tego, że oceniając moja postawę jako "zaściankową" nie tylko potwierdziłeś stereotyp Warszawiaka jako stawiającego się w roli wielkiego pana i bufona, ale jeszcze zapętliłeś sprawę szerząc stereotyp zaściankowości innych miejsc w kraju? Tak właśnie rodzą się uprzedzenia... Najciekawej opisane (pisane dla amerykanów, więc Warszawiacy tez zrozumieją Wink ) znajdziesz to w pięknej i ładnej księdze (ma dużo obrazków, na pewno ci się spodoba) E. Aronsona i innych "Psychologia społeczna: serce i umysł". U nas poleca się to ludziom na drugim roku, więc poproś mamę żeby poczytała ci do poduszki... W Twoim wieku wpuszczą cię już do biblioteki, a podejrzewam, że uczelnie w Warszawie są zaopatrzone w takie lektury. Wink


Książkę , o której wspomniałeś akurat czytałem mimo iż psychologia nie jest kierunkiem przeze mnie studiowanym. I błędnie odczytujesz moją postawę, ponieważ bynajmniej, za jak to określiłeś "pana" się nie uważam a nie wspominałem też o innych czy jakich kolwiek wogóle rejonach naszego kraju a jedynie o tym co prezentujesz swoimi wypowiedziami. Zapewniam cie również że świetnie sobie radzę z czytaniem i mama nie będzie mi do tego potrzebna  ;) Twoje podejżenia co do zaopatrzenia warszawskich bibliotek są jak najbardziej słuszne i tak  faktycznie wpuszczają mnie do takich miejsc, ba wpuszczali i wcześniej...

Cytuj
Wyobraź sobie, że w większosci przypadków moich grafomańskich postów są one na temat, albo służą za przysłowiowy "kij w mrowisku" do podtrzymania/sprowokowania dyskusji. Bez tego boję się, że to forum nie żyło by tak aktywnie (bo na szczęście nie tylko ja zauwazam potrzebę podtrzymywania dyskusji).
Co do porad czasem mi się zdarzy (zapytaj kogokolwiek o kwestie fluffowe albo settingów, prędzej czy później trafisz na mojego zaściankowego posta pełnego uprzedzeń), niestety jeszcze nigdy nie uzyskałem feedbacku, więc ciężko mi ocenić, czy były do czegoś przydatne...


Wyobraź sobie (a najlepiej czytaj ze zrozumieniem) że nie stwierdziłem że zawsze piszesz nie na temat a twoje posty nie sa nikomu przydatne. Poprosiłem jedynie abyś unikał wypowiedzi o treści, o której już wspomniałem. Doceniam chęci podtrzymania dyskusji na forum (nie tylko na tym, bo zauważyłem że udzielasz się też w wątku o Mordheim na BP). I nie chodziło mi bynajmniej o to (co z resztą napisałem...) abyś wogóle nie udzielał się w tym temacie ale o to abyś nie robił tego w taki sposób (nie interesuje mnie czy to przytyki skierowane do Skavenblight czy cokolwiek innego...). Do tego twoja reakcja była nieco "agresywna" i obraźliwa, nie uczą was na tej psychologii żeby do rzeczy błahych nie podchodzić tak emocjonalnie?

Cytuj
prawie-psycholog
prawie czyni wielką różnicę...  ;)
url]www.najmita.net[/url] Serwis społeczności Mordheim

Offline Dwalthrim

Gracze z Warszawy
« Odpowiedź #26 dnia: Marzec 22, 2007, 10:39:49 pm »
K... :? panie Leszczu & Ushabti bez offtopów i utarczeke nam tutaj! Osobiste pyskówki, impertynencje i insze inwektywy uskuteczniajcie sobie na privie!!!

 
Cytuj
Chłopaki z Komorowa coś mówili kiedyś o lokalu, niech się ujawnią Smile chyba, że zadałam niedyskretne pytanie, to proszę zmienić temat na jakiś neutralny, np. o tabelce pogody Wink


Nieaktualne:/, pogadajmy lepiej o tej tabelce pogody..  8)

Cytuj
Na WM widziałam ładne makiety, Komorów oczywiście przoduje w tej kwestii Smile jak się domyślam wiele z nich nie jest do przewiezienia zwykłymi środkami komunikacji miejskiej, ale może chociaż część...


Jak już dojdzie co do czego to zapewne pomożemy i coś niecoś przywieziemy. :p
 Gdy wyjaśni sie kwestia lokalowo-terminowa i ładnie poprosicie/my Michała to może urwie sie żonie na jakieś popołudnie samochodem pełnym makiet w bagarku  ;)

Cytuj
Wszyscy [prawie] studiujemy lub pracujemy i jesteśmy zmęczeni, ale mam nadzieję, że nie na tyle, by nie znaleźć czasu raz w tygodniu chociaż... mam nadzieję, że brak czasu nie będzie przyczyną masowego olewania tego posta, nad którym pracuję już od kilkunastu minut


U mnie na wydziale robią jakieś polowanie na studentów - kogo by tu jeszcze odstrzelić :/ :badgrin:  
Po uporaniu sie z zaległościami oraz nadrobieniu spraw bieżących jakąś chwilkę pewnie uda sie wygospodarować. Na razie muszę uniknąć polowania na leniwych studentów  :roll: i wziąść sie ostro do roboty :!:   :x
JAH RASTAFARAI-SIGMAR HELDENHAMMER EMPEROR I!!!"


Offline Azaghal

Gracze z Warszawy
« Odpowiedź #27 dnia: Marzec 22, 2007, 10:49:41 pm »
Cytat: "Skavenblight"

1. Spotkanie integracyjne przy bezalkoholowym

3. Makiety.
Wierzę głęboko, że reszta Warszawiaków ma coś poupychane po kątach... ja o stanie moich domków napisałam szczerze, jakie są, każdy na WM widział, póki jednak turnieju nie organizujemy, nie musimy się aż tak bardzo martwić sytuacją, w której na stole będzie stał jeden mój domek :)

czekam na odzew!


To są trzy puntky które byłem w stanie odczytać i zrozumieć po odbytym (zdrowo zakrapianym) spotkaniu z kolegami... reszty nie czytałem bądź nie zrozumiałem  :p
Więc tak:
1. Chętnie.
3. jak zdobede ten %$^#@ aparat to umieszcze zdjecia co tam mam i ocenicie czy sie nadaje.
 
Odzew jest i jak trzeba moge zakrzyknac jak zolnierz; hurra!
ife without faith is like a gun with no ammo.

Offline MK

Gracze z Warszawy
« Odpowiedź #28 dnia: Marzec 22, 2007, 11:06:45 pm »
Pax, pax między chrześcijany ! ;)

A teraz do rzeczy. Co do spotkania to z chęcią. Co do makiet to myśle, że jakieś się wykombinuje, a i z ich transportem (jeżeli to by było tylko co jakiś czas) też pewnie nie byłoby większego problemu (no ale to już nie ode mnie zależy).
ww.najmita.net - serwis społeczności Mordheim

Offline Skavenblight

Gracze z Warszawy
« Odpowiedź #29 dnia: Marzec 22, 2007, 11:13:55 pm »
To "hura" i na początek w przyszłym tygodniu gdzieś się spotykamy.

Tylko błagam, nie w piątek, bo mnie szlag trafi, jak wreszcie nie pośpiewam [ponad miesięczna przerwa od prób chóru].
Zresztą nie wiem, może próba będzie kiedy indziej, ale mało prawdopodobne.

Jeśli dni robocze nie pasują, to weekend [przyszły] byłby ok, tylko chłopy z Komorowa pewnie będą wolały zostać u siebie - niedziwne zresztą, ja mieszkam 15 km od centrum i w weekend trudno mi się z domu wywlec.

Ale jestem skłonna do poświęceń :)

Nie ma co gadać, trzeba działać.
Cytat: Kapitan Hak
No właśnie, apeluję do posiadacza toksycznych skarpet papy Noigula o bezzwłoczne wypranie ich w święconej wodzie Sigmara.

 

anything