Autor Wątek: Ubiegły rok - komiksowy boom czy PRL-u czar?  (Przeczytany 7266 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline pookie

Ubiegły rok - komiksowy boom czy PRL-u czar?
« Odpowiedź #15 dnia: Maj 17, 2003, 06:15:41 pm »
Dobra, w moim mniemaniu "mainstream" to komiks skierowany do szerokiego grona odbiorców. I powtarzam po raz kolejny, że słowo underground przy Jeżu i Osiedlu dałem w cudzysłowiu, wskazując na korzenie tych pozycji. Bynajmniej nie jest to rasowy underground, i tym bardziej nie jest to tytuł mainstreamowy, albo komiks środka, jak kto woli. Moim zdaniem.
 for Pookie

Offline mykupyku

Ubiegły rok - komiksowy boom czy PRL-u czar?
« Odpowiedź #16 dnia: Maj 17, 2003, 10:33:11 pm »
zgadzam się z Ziemkiewiczem, poniekąd z pookiem tez

wydaje siem mnie że:

1. wydaje się że komiks nadal jest niskonakładowy, bo jest zamknięty w enklawie, a wydawcy nie mają pomysłu (i pieniędzy, ale to mniej ważne), żeby to zmienić, żeby rynek rozhermetyzować trzeba dotrzec do potencjalnych odbiorców z ofertą, trzeba im pokazać/przekonac ich, że są komiksy, które zapewnią im rozrywkę popularną/intelektualną na równi z innymi tworami kultury - a teraz to co oni wiedzą o komiksie?

2. czytelnikom jest wszystko jedno czy czytaja komiksy zagraniczne czy polskie, kiedy sa bardzo dobre - nie mam nic przeciew wydawaniu wielu albumów polskich, ale muszą dorównywac najlepszym, a o to zwykle trudno

3. reminescencje komiksów PRL trafiaja do szerszego grona odbiorców, bo mają sentymentalnych czytelników w wieku 30 - 40 lat

4. nadal nie ma łącznika miedzy czytelnikami donaldów/witch a czytelnikami XIII/Bilala/Metabaronów, bo rynek komiksowy dopiero odbudowuje się i nie istnieje jeszcze naturalna wielopokoleniowa grupa czytelników komiksów - dzieciaki trochę czytają, młodzież dużo mniej, potem nieliczni dorośli głównie z sentymentu do komiksu

5. w ogóle w dzisiejszej Polsce kutura, czytanie i wydawanie na kulturę pieniędzy popularne nie jest, bo naród głupi i biedny mamy - dzieki komunie a jakże
opyright by mykupyku

Offline Jaszcząb

Ubiegły rok - komiksowy boom czy PRL-u czar?
« Odpowiedź #17 dnia: Maj 18, 2003, 06:02:00 pm »
Cytat: "Odyn"

Ok. Masz rację. No to może ktoś by reaktywował gazetkę w stylu "Świat Młodych" tyle, że dotyczyłaby w głównej mierze komiksów. Mogłaby się ukazywać co kila dni lub raz w tygodniu. Nie byłaby chyba zbyt droga?

Na temat reaktywacji ŚM wypowiedziałem się w topicu Świat Młodych.

Offline jax

Ubiegły rok - komiksowy boom czy PRL-u czar?
« Odpowiedź #18 dnia: Maj 19, 2003, 09:19:28 am »
no wreszcie jakieś głosy rozsądku (mykupyku, pookie)
bo zaraz okaże się, że nie ma undergroundu, mainstreamu, komiksu niszowego, komiksu europejskiego, amerykańskiego, superbohaterskiego, niesuperbohaterskiego, sf, humorystycznego, sensacyjnego, obyczajowego, kreski realistycznej, umownej, humorystycznej itp. itd.
zaraz okaże się że jest tylko jeden wielki worek a krytycy podziałów zaraz podniosą krzyk na 'szufladkowanie'
OCZYWIŚCIE że te wszystkie gatunki i trendy przenikają się, mieszają itd., ale nie udawajmy greka i nie udawajmy że nie istnieje coś co istnieje
(podziały) i czym wszyscy sie posługują
samo zdanie na początku dowolnej recenzji typu: 'jest to komiks sf ' albo 'oto kolejny album humorystyczny' albo 'kolejna pozycja undergroundowa' już szufladkuje - no kurcze jakoś trzeba móc w kilku słowach powiedzieć o danym komiksie
ttp://basketcom.republika.pl
Strona o Legii (koszykówka) i komiksie.

Offline krytyk

Ubiegły rok - komiksowy boom czy PRL-u czar?
« Odpowiedź #19 dnia: Wrzesień 07, 2003, 04:39:11 pm »
Czytajac zamieszczoną w "Świecie komiksu" liste przbojów widze że
tak jak w 2002, tak i dziś tendencje naszego rynku komiksu utrzymują sie, czyli króluje produkcja PRL-u (np. "Kajko i Kokosz", "Tytus",
"Ekspedycja") i jest stosunkowo mało (DOCENIONYCH przez czytelników!) rzeczy współczesnych ("Jeż Jerzy" i "48 stron").
Lubie niektóre wydawane dziś pozycje powstałe dawniej, ale to jednak nie zdrowa proporcja gdy "retro" :wink: jest podstawą rynku.
Niby wszyscy to wiedza i rozumieją, ale tak naprawde nic z tego nie wynika. Jak myslicie co trzeba zrobić aby proporcje polskiej twórczości wróciły do normalności?

Offline yoxik

Ubiegły rok - komiksowy boom czy PRL-u czar?
« Odpowiedź #20 dnia: Wrzesień 07, 2003, 06:16:49 pm »
Ta lista to jakiś tendencyjny stek bzdur i nie radziłbym z niej wysuwać jakiś wniosków. Wystarczy spojrzeć na pozycję 4 i 44; brak pozycji 17, by się przekonać o rzetelności tej listy
pinia jest jak dziura w d**** - każdy ma swoją  
Kompromis moje drugie imię :)
"... Gdy dorosły człowiek wkracza w świat bajek, pozostaje w nim na zawsze. Nie wiedziałeś o tym?"

Offline jax

Ubiegły rok - komiksowy boom czy PRL-u czar?
« Odpowiedź #21 dnia: Wrzesień 08, 2003, 09:54:31 am »
Cytat: "krytyk"
Jak myslicie co trzeba zrobić aby proporcje polskiej twórczości wróciły do normalności?

mniej undergroundu i postundergroundu (zarówno w grafie jak i w fabulach) a więcej 'normalnych', realistycznych scenariuszy i rysunków

a tak naprawdę przede wszystkim potrzeba więcej (choćby porządnych , nie mówie o genialnych) pomysłów na scenariusze (na razie jest pustynia pod tym względem jak okiem sięgnąć - z bardzo nielicznymi oazami)
ttp://basketcom.republika.pl
Strona o Legii (koszykówka) i komiksie.

Offline An-Nah

Ubiegły rok - komiksowy boom czy PRL-u czar?
« Odpowiedź #22 dnia: Wrzesień 08, 2003, 10:06:36 am »
Mniej antologii, jakas ciekawa seria z szybką akcją i dobrymi rysunkami, może nie koniecznie realistycznymi, ale bez silenia się ani na undergrund, ani na artyzm.
Ua An, której się nie chce wymyślać podpisu

Offline DevilRed

  • Pisarz bracki
  • ****
  • Wiadomości: 971
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • Digital Sin Team/DNN Squad
    • profil MySpace
Ubiegły rok - komiksowy boom czy PRL-u czar?
« Odpowiedź #23 dnia: Wrzesień 15, 2003, 05:18:26 pm »
(jakakolwiek)regularnośc polskich artystów... jakieś konkretne serie(Osiedle!!!!).
http://www.myspace.com/digitalsin1 - "we keep disco evil"

http://www.myspace.com/dnnpl - "we say dance Dance DANCE!"

Gaston

  • Gość
Ubiegły rok - komiksowy boom czy PRL-u czar?
« Odpowiedź #24 dnia: Wrzesień 16, 2003, 10:06:50 am »
Polscy autorzy, może poza Aleksandrem Ogazą z "Marsem 1977", nie są w stanie stworzyć komiksu dorównującego najbardziej przeciętnej produkcji zachodniej. Ciągle tylko jakieś krótkoplanszówki lub komiksy, których nie można dać małemu dziecku. Obecne "dzieła" nie dorównują żadnemu z komiksów wydanych w PRL przez np. KAW. Gdzie następcy Christy czy Chmielewskiego? "Jeż Jerzy" (nawet ten dla dzieci) to tylko jednoplanszówki, lub takie rzeczy, jak przeraźliwie nudny komiks publikowany w odcinkach na łamach "Areny Komiks". Dlaczego polscy autorzy zamykają się na siłę w "wybitnieartystycznieświętejstrefiekomiksowejsztuki" zamiast stworzyć coś dłuższego dla mas. Podejrzewam, że gdyby zrobili komiks na miarę (i poziomie) "Hernana Cortesa" czy "Legend wyspy labiryntu" i nie miał wygórowanych żądań płacowo-promocyjnych, to ktoś by to wydał. Ale albo im się nie chce, albo nie mają pomysłu, albo czasu.

Offline xionc

  • Redakcja KZ
  • Radca bracki
  • *
  • Wiadomości: 4 563
  • Total likes: 0
  • Świecki krzewiciel wiary
    • age of reason
Ubiegły rok - komiksowy boom czy PRL-u czar?
« Odpowiedź #25 dnia: Wrzesień 16, 2003, 12:44:39 pm »
Cytat: "Gaston"
Ciągle tylko jakieś krótkoplanszówki lub komiksy, których nie można dać małemu dziecku.


Fakt, ze komiksu nie mozna dac malemu dziecku stanowi moim zdaniem jego atut. Jesli mam dzielic zainteresowania z dzieckiem, to niech przynajmniej nie bedzie ono male. :)
Twoje zapytanie nie jest wystarczająco specyficzne. Spróbuj użyć dłuższych słów.

Offline jax

Ubiegły rok - komiksowy boom czy PRL-u czar?
« Odpowiedź #26 dnia: Wrzesień 16, 2003, 12:53:06 pm »
I tak małe będziesz miał (przynajmniej na początku).
ttp://basketcom.republika.pl
Strona o Legii (koszykówka) i komiksie.

Gaston

  • Gość
Ubiegły rok - komiksowy boom czy PRL-u czar?
« Odpowiedź #27 dnia: Wrzesień 16, 2003, 12:58:06 pm »
Miałem na myśli normalne, pełnoalbumowe komiksy, które mogą czytać wszyscy. To, czy komiks jest dobry, nie zależy od tego, dla jakiej grupy wiekowej jest skierowany, ale od klasy i wyobraźni autora. Największe atuty, także komercyjne, mają świetnie zrealizowane komiksy środka, jak wymienione przeze mnie dwa tytuły, które dobrze się czyta nawet po latach. Młode pokolenie komiksiarzy w Polsce nie potrafi stworzyć dzieła na poziomie. Tylko same jakieś dziwolągi dla wąskiej, hermetycznej grupy czytelniczej.

Offline graves

Ubiegły rok - komiksowy boom czy PRL-u czar?
« Odpowiedź #28 dnia: Wrzesień 16, 2003, 01:02:13 pm »
Cytat: "Gaston"
Miałem na myśli normalne, pełnoalbumowe komiksy, które mogą czytać wszyscy. To, czy komiks jest dobry, nie zależy od tego, dla jakiej grupy wiekowej jest skierowany, ale od klasy i wyobraźni autora. Największe atuty, także komercyjne, mają świetnie zrealizowane komiksy środka, jak wymienione przeze mnie dwa tytuły, które dobrze się czyta nawet po latach. Młode pokolenie komiksiarzy w Polsce nie potrafi stworzyć dzieła na poziomie. Tylko same jakieś dziwolągi dla wąskiej, hermetycznej grupy czytelniczej.

a album: Gwidon :?:
"It is an old maximum of mine that when you have excluded the imposible, whatever remains, however improbable, must be the truth."

Offline Kiamil

Ubiegły rok - komiksowy boom czy PRL-u czar?
« Odpowiedź #29 dnia: Wrzesień 16, 2003, 01:12:57 pm »
Cytat: "Gaston"
Miałem na myśli normalne, pełnoalbumowe komiksy, które mogą czytać wszyscy. To, czy komiks jest dobry, nie zależy od tego, dla jakiej grupy wiekowej jest skierowany, ale od klasy i wyobraźni autora. Największe atuty, także komercyjne, mają świetnie zrealizowane komiksy środka, jak wymienione przeze mnie dwa tytuły, które dobrze się czyta nawet po latach. Młode pokolenie komiksiarzy w Polsce nie potrafi stworzyć dzieła na poziomie. Tylko same jakieś dziwolągi dla wąskiej, hermetycznej grupy czytelniczej.


Może to dla tego, że te wąskie hermetyczne grupy czytelników kupują większe nakłady swoich albumów niż normalni czytelnicy kupują normalnych komiksów, które mogą czytać wszyscy?

A przecież żyjemy w kraju, w którym rządzi rynek. Więc wszelkie wołanie o normalność (że niby jest nienormalnie) jest bezprzedmiotowe. Tu nie ma łapówek, Rywinów i afer. Tu ludzie głosują portfelami. Kupują to co chcą. A jeśli jesteś w mniejszości, to nie znaczy raczej, że wszyscy dookoła są nienormalni.
amil M. Śmiałkowski
www.slowem.pl

 

anything