trawa

Autor Wątek: Wrocławskie dylematy  (Przeczytany 29414 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Uldor

Wrocławskie dylematy
« Odpowiedź #30 dnia: Marzec 22, 2007, 06:25:12 pm »
To dobrze :).

Też mnie interesuje sprawa HELLiosa, dlatego wolę jutro nie organizować spotkania w szkole. BTW może jednak coś się uda od Pracownii wytargować...

Uldor
I tak, w wigilię zniszczenia Mordheim, wraz z ludźmi zgromadziły się tam człowiecze grzechy, niczym trucizny i jady, co gromadzą się w jednym wrzodzie, który felczer może usunąć sprawnym cięciem noża"

Bernhardt Hal, Generał Templariuszy Sigmara

Offline Błotnik

Wrocławskie dylematy
« Odpowiedź #31 dnia: Marzec 22, 2007, 06:30:17 pm »
No to git. Jak tylko się dowiem o której będę na miejscu, dam znać tutaj.
W razie czego moje GG: 2619779
Daaaaaaaaaaaaaaaaaaagh!

Offline boses

Wrocławskie dylematy
« Odpowiedź #32 dnia: Marzec 22, 2007, 06:52:16 pm »
Ja mam prośbe... odłużmy te wszystkie KLUBOWE spotkania do czasu gdy co najmniej połowa z nas nie nauczy się porządnie grać ;)
okus pokus Czary Mary - twoja stara to twój stary...

Offline Błotnik

Wrocławskie dylematy
« Odpowiedź #33 dnia: Marzec 22, 2007, 07:05:18 pm »
Ja - umiem
Uldor - umie
Rafał - umie
Myszaty - umie
Daniel - nie umie

Kogoś pominąłem? Jeśli nie, to ponad połowa umie już grać.
Daaaaaaaaaaaaaaaaaaagh!

Offline Uldor

Wrocławskie dylematy
« Odpowiedź #34 dnia: Marzec 22, 2007, 07:35:35 pm »
Mysza dostał szkolenie? O!

Ja nie gram na takim poziomie, na jakim bym chciał (cały czas podręcznik najdalej metr ode mnie powinien leżeć :(). BTW może by się udało zagrać w Heliosie w sobotę...

PS. Jutro Helios od 15 do 20.

Uldor
I tak, w wigilię zniszczenia Mordheim, wraz z ludźmi zgromadziły się tam człowiecze grzechy, niczym trucizny i jady, co gromadzą się w jednym wrzodzie, który felczer może usunąć sprawnym cięciem noża"

Bernhardt Hal, Generał Templariuszy Sigmara

Offline Błotnik

Wrocławskie dylematy
« Odpowiedź #35 dnia: Marzec 22, 2007, 07:56:35 pm »
W Heliosie to sa pokazy, więc nie ma szans na zagranie. Zresztą ja w soboty nie mogę.
Mysza otrzymał szkolenie ode mnie (takie początkowe), więc już umie w miarę.

Sprawa ustalenia zasad. Proponuję wprowadzić następujące uściślenia do rozgrywki:

1. Po wygranej bitwie zwycieska banda może zebrać wyposażenie z zabitych członków bandy pokonanej i sprzedać je na normalnych zasadach (bądź zachować).

2. Rzadkie elementy wyposażenia można kupić dopiero po pierwszej bitwie (w czasie pierwszej bitwy są niedostępne). Mozna je będzie zakupić pod warunkiem uzyskania odpowiednich wyników rzutów na poszukiwanie rzadkich elementów wyposażenia.

3. Nie można strzelać z broni zasięgowej wisząc na skraju dachu lub po wejściu  na budynek.

Jeśli macie jeszcze jakieś pomysły, to podajcie je. Jak sobie wszystko wyjasnimy, to nikt nam nie wmówi, że czarne jest czarne, a białe jest białe :)
Daaaaaaaaaaaaaaaaaaagh!

Offline myszaty

Wrocławskie dylematy
« Odpowiedź #36 dnia: Marzec 22, 2007, 08:36:27 pm »
1.Niee to takie troche eee... wredne.
2.Ha ha ha to że ty grasz na samych orasach z siekierą i sztyletem to nieznaczy ,że inni też.
3.No co ty połowia bandy skavenów przestaje działać.

Zasadniczo to proponóję grać na zwykłych podręcznikowych zasadach.
\_/)
(O.o)
(> <)
Oto króliczek, skopiuj go do swojego podpisu aby pomóc mu w zawładnięciu nad światem.

Offline boses

Wrocławskie dylematy
« Odpowiedź #37 dnia: Marzec 22, 2007, 08:40:25 pm »
1. Czy to oznacza, że mógłbym sobie zrobić np. Assassina z kuszą? :D (którą zabiore np. Witch Hunterom ;) )
okus pokus Czary Mary - twoja stara to twój stary...

Offline Uldor

Wrocławskie dylematy
« Odpowiedź #38 dnia: Marzec 22, 2007, 08:45:20 pm »
Wchodzimy na dobrą drogę - a skoro już tak sobie cytujemy naszą, pożalcie się Bogowie Chaosu!, władzę - "i na tej drodze będziemy się posuwać".

Ja proponuję ustalić coś, co wielu może wydać się dziwne, ale warto powiedzieć - NIE PRZEKRACZAMY PUNKTÓW W ROZPISCE CHOĆBY O JEDNĄ ZŁOTĄ KORONĘ!

A tak w ogóle, to proponuję najpierw zobaczyć, czy czegoś się jednak nie da od SFana wydębić, a potem uzupełnić braki :). Jutro gadam z Andrzejem - trzymajcie kciuki!

Uldor
I tak, w wigilię zniszczenia Mordheim, wraz z ludźmi zgromadziły się tam człowiecze grzechy, niczym trucizny i jady, co gromadzą się w jednym wrzodzie, który felczer może usunąć sprawnym cięciem noża"

Bernhardt Hal, Generał Templariuszy Sigmara

Offline Błotnik

Wrocławskie dylematy
« Odpowiedź #39 dnia: Marzec 22, 2007, 09:37:56 pm »
Cytat: "Błotnik"

1. Po wygranej bitwie zwycieska banda może zebrać wyposażenie z zabitych członków bandy pokonanej i sprzedać je na normalnych zasadach (bądź zachować).

2. Rzadkie elementy wyposażenia można kupić dopiero po pierwszej bitwie (w czasie pierwszej bitwy są niedostępne). Mozna je będzie zakupić pod warunkiem uzyskania odpowiednich wyników rzutów na poszukiwanie rzadkich elementów wyposażenia.

3. Nie można strzelać z broni zasięgowej wisząc na skraju dachu lub po wejściu  na budynek.

Jeśli macie jeszcze jakieś pomysły, to podajcie je. Jak sobie wszystko wyjasnimy, to nikt nam nie wmówi, że czarne jest czarne, a białe jest białe :)


O co chodzi:

1. Możesz je sobie zachować, ale jeśli nie masz jej w opcjach, to nie możesz używać.

2. Orkowie tez mają dużo opcji Rzadkiego wyposażenia. Po prostu początkująca banda nie powinna mieć czegoś, co jest normalne dla zaawansowanej bandy. Tak jest bardziej "kampanijnie". Ponadto nawet w zasadach stoi, że nie można mieć rzadkich elementów podczas pierwszej bitwy - dopiero po niej się rzuca.
Napisałem ten podpunkt tylko dlatego, że nie zauwazyłem wcześniej tej zasady. Dlatego pomijamy ten podpunkt, gdyż jest juz zaznaczony w podręczniku.

3. Co do wiszenia, to jest to nierealne. Co do wchodzenia na dach, to zapomniałem dodać wyrażenia "od razu". Oznacza to, że jeśli wlazłeś na dach, to w tej turze nie postrzelasz (bo musiałeś się w końcu na ścianę wspinać, a to trochę czasu zajmuje).

Jesli nie macie nic przeciwko, to zrobię listę rzeczy, które trzeba wyjaśnić i sprecyzować.
Daaaaaaaaaaaaaaaaaaagh!

Offline Uldor

Wrocławskie dylematy
« Odpowiedź #40 dnia: Marzec 22, 2007, 09:44:10 pm »
Pisz :).

Wszystkich widzę jutro w Heliosie ;), tam uradzimy w sprawie ważniejszych rzeczy....

Uldor
I tak, w wigilię zniszczenia Mordheim, wraz z ludźmi zgromadziły się tam człowiecze grzechy, niczym trucizny i jady, co gromadzą się w jednym wrzodzie, który felczer może usunąć sprawnym cięciem noża"

Bernhardt Hal, Generał Templariuszy Sigmara

Offline Błotnik

Wrocławskie dylematy
« Odpowiedź #41 dnia: Marzec 22, 2007, 09:53:33 pm »
W Heliosie mnie nie bedzie, chyba że na siłę. Jeśli tam chcecie się zebrać, to jest to spory nacisk.
Daaaaaaaaaaaaaaaaaaagh!

Offline Uldor

Wrocławskie dylematy
« Odpowiedź #42 dnia: Marzec 22, 2007, 10:10:56 pm »
Wyniki narady tak czy kwak pojawią się na forum :).

Jeżeli musiałbyś naginać plan czy coś - nie fatyguj się.

PS. Podawajcie swoje propozycje nazw - obowiązuje klimat Starego Świata/Mordheimu.

Moje propozycje:
Ghal - Maraz (tak się nazywa młot Sigmara)
Elgram Grog (kiepskiej jakości gorzałka po krasnoludzku :))
Morrslieb (ukochany Mohra... Morra ;) - księżyc Chaosu, takie małe zielone :), podobno cały ze spaczenia)

PS. Chciałem jeszcze "Skavenblight" - stolica Pod-Imperium, ale okazało się, że taki klub jest....

Uldor
I tak, w wigilię zniszczenia Mordheim, wraz z ludźmi zgromadziły się tam człowiecze grzechy, niczym trucizny i jady, co gromadzą się w jednym wrzodzie, który felczer może usunąć sprawnym cięciem noża"

Bernhardt Hal, Generał Templariuszy Sigmara

Offline Nazroth

Wrocławskie dylematy
« Odpowiedź #43 dnia: Marzec 22, 2007, 10:27:04 pm »
Chopaki, nie chcę się wam wcinac tutaj, ale mam takie spostrzeżenia (może trochę na wyrywki czytałem ten temat)

1) brak dostępu do broni rare podczas tworzenia bandy: to jest głupi pomysł, ponieważ bandy, ich koszta punktowe itd są wyważone (na ile to możliwe) a w tym wypadku proponuje się zabrać większości z nich ekwipunki, będące dla nich wyjątkowym wyposażeniem - przypisanym do konkretnych band (SoS i młotki, które dla nich i tak są common itd)... Poza tym napisane jest jasno przy więksozści "specjalnych ekwipunków danej bandy", ze dla niej jest to common item... ucierpiały by tylko rusznice itd.

2) strzelanie ze skraju dachu jest niemożliwe... model od głowy nei widzi przeciwnika - nie można "kłaśc modelu" on musi stać i to stać podstawką - w przeciwnym wypadku nie może wejść na dane miejsce - model musi STAĆ, aby móc być za takiego uważany - dla mnie, jak przeciwnik położy się bokiem, aby strzelać z dachu - to jest stunned i tyle - jego strata:) Poza tym pragne zauważyć, że strzała spadła by z kuszy przy pochyleniu 90 stopni:P (ten punkt popieram pełna parą, moim zdaniem jest on nawet elementem zasad tej gry, bo model "nie widzi")

3) zbieranie ekwipunku pokonanej bandy daje zbyt wielką przewagę w ekwipunku, oraz rozwoju, po pierwszej bitwie gracze podzielą się na wypasionych i żaosnych... piod względem finansowym... straszna kapa panowie - zobaczycie sami, jaki to ma znamienny wpływ na top 3. I tak ten próg dzielący przegranych, od wygranych jest już dośc wysoki.

Mam nadzieję, że nie przeszkadza wam, iż mieszam się do nieswoich spraw - chciałem tylko pomóc. Pozdrawiam. [/url]
'Jedynym sposobem by zmądrzeć jest grać z mądrzejszym przeciwnikiem'

Offline Błotnik

Wrocławskie dylematy
« Odpowiedź #44 dnia: Marzec 23, 2007, 06:37:04 am »
Jeśli w opisie ekwipunku bandy jest napisane, że dany przedmiot jest tylko rzadki, to jest trochę dziwne, żeby banda miała go od razu.
Co do wspomnianych młotków, to mają napisane iż są common, więc nie rare, a zatem dostępne byłyby od samiuśkiego początku.
Daaaaaaaaaaaaaaaaaaagh!

 

anything