Autor Wątek: Rozważania około animcowo-mangowe  (Przeczytany 329151 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Ganossa

Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
« Odpowiedź #2550 dnia: Wrzesień 04, 2011, 01:47:30 pm »
Jakiego rodzaju?
Just because I don't care
doesn`t mean I don't understand.

Offline cpt. Misumaru Tenchi

  • Radca bracki
  • ******
  • Wiadomości: 4 041
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • Feel the wrath of Shul Shagana!
Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
« Odpowiedź #2551 dnia: Wrzesień 04, 2011, 02:11:17 pm »
Kompletnie wymazany fragment ekranu, całkiem spory. Normalnie masakra co się dzieje, nawet lekkie komediowe slice of life już cenzurują.
Loli time is anytime and anytime is loli time.

Offline Sir_Ace

Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
« Odpowiedź #2552 dnia: Wrzesień 04, 2011, 02:29:26 pm »
Wypruwanie flaków albo kąpiące się dziewczynki rozumiem, ale co tam było do cenzurowania?
I'd like to be a tree

Offline cpt. Misumaru Tenchi

  • Radca bracki
  • ******
  • Wiadomości: 4 041
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • Feel the wrath of Shul Shagana!
Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
« Odpowiedź #2553 dnia: Wrzesień 04, 2011, 02:33:39 pm »
Jeden z nauczycieli wyobrażał sobie koleżankę z pracy w której jest zakochany. Zapewne miała na sobie strój kąpielowy, albo bieliznę, albo coś podobnego. Było to zrobione w postaci "myślowej" chmurki komiksowej nad jego głową. No i chmurka była pusta.
Loli time is anytime and anytime is loli time.

Offline Hunter Killer

Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
« Odpowiedź #2554 dnia: Wrzesień 04, 2011, 02:45:25 pm »
Bo ona miała stringi i prawie całą pupę jej było widać. Zatem twórcy za w czasu wymazali ten kadr na wypadek gdyby ich program "Uwaga" zauważył, bo znów byłby rwetes jak z DB.
A tak spokojnie mogą sprzedawać serie różnym stacją i nie muszą się obawiać nagonki TVNu.
Pamiętajcie, nikt nie chce się mierzyć ze wściekłym Kamilem D. pseudonim "Stół".  :lol:
Walka to nie tylko siła ognia, to także, a może przede wszystkim, myślenie.
There is no 'overkill'. There is only 'open fire' and 'I need to reload' - motto Tau


Offline Michaelius

Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
« Odpowiedź #2555 dnia: Wrzesień 06, 2011, 10:58:30 am »
No bo przeciez stringi moga pokazywac tylko pseudogwiazdy w tancu z gwiazdami by ogladalnosc rosla ;) Swoja droga moja babcia ciagle marudzi , ze w telewizji tylko krew, sex i przemoc chyba musze spytac jakie kanaly oglada bo co wlacze to jakis zenujacy serial, reality-show zerzniete z zachodniego szablonu albo grillowanie Kaczora przez usluznych dziennikarzy.
Michaelius

"Your understending is not required, merely your surrender"

Offline Frey Ikari

Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
« Odpowiedź #2556 dnia: Wrzesień 09, 2011, 07:06:29 pm »
Cytuj
Niedługo wszyscy będziecie brać przykład z anfana i oglądać anime w wersji BD.
Albo i nawet DVD byle nie wersję TV. :doubt:

Offline Lord Kupa

Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
« Odpowiedź #2557 dnia: Październik 04, 2011, 05:54:54 pm »
The ride and fall od anime fansubs. Zabawna ale i celna (imo) krytyka współczesnych fansubów.
Anime Fansub Documentary PART 1

Offline Ganossa

Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
« Odpowiedź #2558 dnia: Październik 04, 2011, 09:25:40 pm »
Wyjątkowo celna.
Może z jednym przykładem bym się nie zgodził, poza tym moja opinia jest bardzo podobna. Nie cierpię gdy w openingach i endingach jakieś dodatkowe popieprzone graficzki zasłaniają widok ale najbardziej to nienawidzę przypisów. SZS było dla mnie prawie nieoglądalne właśnie z tego względu.
Kolejny powód żeby olać współczesne animacje i dalej zgłębiać lata 80-90te w poszukiwaniu perełek :)
Just because I don't care
doesn`t mean I don't understand.

Offline Michaelius

Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
« Odpowiedź #2559 dnia: Październik 05, 2011, 12:09:18 pm »
Średnio celna bo oparta na błednym przekonaniu , że od amatorów tłumaczących coś dla zabawy w atmosferze przyjacielskiej rywalizacji , która zapewne możnaby porównać do demosceny komputerowej z lat dziewięćdziesiątych należy wymagać tyle co od ludzi opłacacanych conajmniej jako średniej klasy specjaliści.
Nieporównywalny jest tez termin - fansuby powstaja w kilka godzin do kilku dni zazwyczaj po wyjsciu odcinka, profesjonalne powstaja zazwyczaj po jakims czasie gdzie ekipa tłumacząca może się spokojnie skoncentrować nad zleceniem jako ich pracą zarobkową.

Dalej autor nie uwzglednia rowniez tego, ze tradycyjny sub jest przeznaczony do kina, dvd, BRa i ogolnie ogladania z duzej odleglosci na duzych ekranach co automatycznie wprowadza wymog prostych wyraznych czcionek. Fansub w wiekszosci przypadkow bedzie ogladany na komputerze.

Dalej mysla przewodnia tekstu jest , ze zli fansubberzy stosuja te triki by byc trendy w kregach ekstremalnych japonofilow, podczas gdy autor ma obsesje na punkcie zaslaniania swietego obrazu w anime przez jakies zbedne napisy.

Czy niektore grupy przeginaja - pewnie tak, ale na kazdym rynku tak jest ,ze mamy towar lepszej jakosci i gorszej i mozemy sobie wybrac (wiec mamy tu nawet wyzszy komfort niz przy pro subach bo grup amatorskich czesto kilka robi jedno anime, a oficjalny jest zawsze jeden ze wzgledow licencyjnych.

Czy przeszkadza mi specjalne karaoke w openingach - ni cholery
Czy przeszkadza mi, ze ktos dodal nazwe grupy do ekranu tytulowego - ni cholery
Czy przeszkadzaja mi podpisy do japonskich napisow - hmm zazwyczaj je lubie, jesli nie zaslaniaja orginalu
Pozostawianie japonszczyzny - hmm to trudniejsze pytanie - klasyczny przypadek, ze we wszystkim nalezy zachowac umiar. Honorifiksy powinny zostawac, nazwy specjalne atakow itp w zasadzie tez, reszta raczej do tlumaczenia
Przypisy na gorze - jak nie sa jakies wielkie objetosciowo czy trywialne w tresci to ok. Idealem dla mnie sa tutaj plansze z obszernymi wyjasnieniami wstawione na koncu odcinka jak w Spice and Wolf czy Deamonbane.
Michaelius

"Your understending is not required, merely your surrender"

Offline Sir_Ace

Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
« Odpowiedź #2560 dnia: Październik 05, 2011, 12:27:23 pm »
od amatorów tłumaczących coś dla zabawy w atmosferze przyjacielskiej rywalizacji , która zapewne możnaby porównać do demosceny komputerowej z lat dziewięćdziesiątych

Błąd. Angielskojęzyczna scena fansubowa jest do cna przesiąknięta doramą, trollingiem i hejtingiem (polska jeszcze bardziej, ale kto ogląda polsuby?). Grupy jeżdżą po sobie, bez pytania raczą się obcymi napisami, wykłócają się o standardy, a w przerwach siedzą na 4chanie. Tamten 'dokument' miał na celu dolanie oliwy do ognia. Zabawa w subowanie to nie Teletubisie - this is Sparta i srs bsns.
I'd like to be a tree

Offline Michaelius

Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
« Odpowiedź #2561 dnia: Październik 05, 2011, 01:08:07 pm »
No moze - kwestiami grup interesowalem sie kilka lat temu. Teraz wystarcza mi ze ktos cos wydaje ;)
Michaelius

"Your understending is not required, merely your surrender"

Offline wyspa

Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
« Odpowiedź #2562 dnia: Październik 05, 2011, 01:25:42 pm »
Mi najbardziej ostatnio odpowiadają Horrible Subs'y... niby nie są najlepszej jakości ale właśnie zostawiają niewiele japońszczyzny, nie mają przypisów (a jeżeli już to rzadko) i ogólnie nie walą po oczach.
Mimo wszystko autor klipu ma dużo racji i o ile pewne rzeczy nie przeszkadzają to inne strasznie irytują włączając w to nadmierną ilość napisów karaoke i oklejanie wszystkiego własnym tagiem, sorry ale jeżeli ja bym tworzył jakąś kreskówkę i po necie krążyły osoby które by to np z naszego na ang tłumaczyły oklejając czym się da to bym robił wszystko aby to banować niemiłosiernie... co innego jak ktoś po prostu to przetłumaczy i nawet strzeli jakąś krótką notkę o sobie endingu czy opie.

Offline Hollow

Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
« Odpowiedź #2563 dnia: Październik 05, 2011, 01:48:43 pm »
A ja właśnie najbardziej nie lubię Horrible Sub`ów. W napisał często pojawiają się literówki i błędy ortograficzne. Nie tłumaczą też tekstów z openingów i endingów. Ich jedynymi zetami jest chyba tylko szybkość wypuszczania nowych odcinków i to, że zajmują one niewiele miejsca na dysku.

Jak dla mnie najlepsze grupy suberskie to Ayako Eclipse i Chihiro

Offline Góral

  • Stolnik bracki
  • *****
  • Wiadomości: 1 304
  • Total likes: 0
  • Firefly/Serenity fanatic
Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
« Odpowiedź #2564 dnia: Październik 05, 2011, 01:51:34 pm »
Honorifiksy powinny zostawac, nazwy specjalne atakow itp w zasadzie tez, reszta raczej do tlumaczenia
Tu się nie zgodzę. Jeśli ktoś zna japoński na tyle, by wiedzieć co to zanpaktou, shinigami, itd. oraz zna honorifics'y (a tylko takim osobom zależy na ich nie tłumaczeniu) nie widzę sensu, by ich nie tłumaczyć. I tak muszą wklepać w klawiaturę słowo i tak, równie dobrze może to być death god (bóg śmierci) albo soul-cutter sword (miażdżyciel/niszczyciel/ciachacz/żniwiarz dusz). Inna sprawa, że w niektórych przypadkach żeby dobrze coś zlokalizować potrzeba czasu, stąd jeśli nie miałoby się w miarę sensownego pomysłu można by zostawić oryginał. Ale "nakama" bardzo łatwo przetłumaczyć, podobnie jak 99% tego czego grupy fansubberskie nie tłumaczą. Po prostu niektórzy mają zryte gary i dla nich oryginalna nazwa to świętość.

Autor tego dokumentu trafił również w sedno zwracając uwagę na to jak dane anime widzi Japończyk. Jeśli widzi "weißes Kreuz" to nie tłumaczymy tego na biały krzyż. W niektórych seriach tony notatek tłumacza są przydatne (np. w Gintamie), ale umieszczanie ich na końcu wydaje się być rozsądniejsze. Rumbel, SHS i parę innych grup nieraz tak właśnie robiło. Kto chciał mógł sobie poczytać na początku lub na końcu, a kto nie, miał dokładnie taki sam obraz jak Japończyk. Jeśli chodzi o karaoke to również się zgodzę, po co wrzucać kolorki i fikuśne efekty? Jedyną rzeczą z którą się nie zgadzałem jest umieszczanie tłumaczenia obok japońskiego, by ktoś wiedział np. że na knajpie z ramenem widnieje napis "tanio", a na grobie jest napisane, że tu leży Taka-tin (chyba, że zostałoby to powiedziane).

Mi najbardziej ostatnio odpowiadają Horrible Subs'y... niby nie są najlepszej jakości ale właśnie zostawiają niewiele japońszczyzny, nie mają przypisów (a jeżeli już to rzadko) i ogólnie nie walą po oczach. (...)
A ja właśnie najbardziej nie lubię Horrible Sub`ów. W napisał często pojawiają się literówki i błędy ortograficzne. Nie tłumaczą też tekstów z openingów i endingów. Ich jedynymi zetami jest chyba tylko szybkość wypuszczania nowych odcinków i to, że zajmują one niewiele miejsca na dysku.
Ale z was piraci. Nawet nie zdajecie sobie sprawy, że to nie są ich napisy, oni zrzynają żywcem z wersji Crunchyroll i zajmują się jedynie rippowaniem. Tak więc wszelkie pochwały lub uwagi należy kierować do CR, a nie HS
9 na 10 otaku zaleca oglądanie Space Brothers.

 

anything