Autor Wątek: Rozważania około animcowo-mangowe  (Przeczytany 335343 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Frey Ikari

Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
« Odpowiedź #630 dnia: Czerwiec 19, 2008, 06:51:12 pm »
Cytuj
Frey Ikari robisz się coraz dziwniejszy i nawet nie rozumiesz co się do ciebie mówi jak również co jest do kogo napisane.
Eee, tam pustosłowie..., masz jakieś dowody tej zbrodni??
Cytuj
Zastanów się jeszcze raz bo zdanie napisane do ciebie ty zrozumiałeś że jest do kogoś innego.
Byc nie może! :shock: Jednak będę się upierał przy swoim że wszystko dobrze zinterpretowałem. :roll:


No dobra a ja mam poważny temat:
Dlaczego japończycy nie wydają gier visual novel za granicą??
Powiedzmy sobie wprost to jest błąd, a na dodatek nie zwracają na to uwagi. Tyle ciekawych gier wychodzi ale tylko na japnię. Gdyby wydali je dalej to by tylko jeszcze zarobili a tak to jedynie można torrenty trzaskac, czyzby nie stac ich było na tłumaczy jap->ang?? Nie dam wiary w to a z mojej własnej obserwacji jasno wynika ze "straty" (trudno pisac o stratach skoro i tak nie wydają ale co tam)jakie majaz tego tytułu wcale za małe nie są bo zainteresowanie visual novel nie jest znowu takie małe. No dobra wiem że może nie będzie takiej sprzedaży jak na całą japonię, ale lepiej zarobic niż nie, no chyba że to tak specjalnie za friko...

Offline Domino76

Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
« Odpowiedź #631 dnia: Czerwiec 19, 2008, 07:24:17 pm »
Nie wiem, czy dobry wątek wybrałam, ale chciałam się z wami podzielić dzisiejszą sytuacją, bardzo niszową w swoim kontekście  :lol:. Otóż mamy z Żółwiem (inaczej zwanym Małżem) zwyczaj oglądania jakiegoś odcinka anime podczas codziennej konsumpcji obiadu. Obecnie na tapecie są: "Himitsu: the revelation" (nasz "number one"), "Kurenai" i ta seria o nurkującym dziadku (nigdy nie pamiętam tytułu).
No i Żółw włącza kompa, sprawdza odcinki, i po chwili woła do mnie rozpaczliwie: "Co oglądamy, jak nie mamy mózgów?!"
 :lol: :lol: :lol:
Phoca vitulina :)

Offline steelie

Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
« Odpowiedź #632 dnia: Czerwiec 19, 2008, 07:31:09 pm »
Cytuj
Dlaczego japończycy nie wydają gier visual novel za granicą??
Bo nikt inny nie jest w stanie wytrzymać gier, w których nie ma grania

Offline Shirosama

Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
« Odpowiedź #633 dnia: Czerwiec 19, 2008, 07:44:54 pm »
Oczywiście podstawowy warunek to ładne spolszczenie gry bo gra po angielsku czy japońsku jest bezużyteczna jeśli mam wydać pieniądze. Za darmo to nie będę narzekał, że jest po japońsku lub angielsku, ale żebym wydał ewentualnie pieniądze to musi być po polsku.

Offline obik

Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
« Odpowiedź #634 dnia: Czerwiec 19, 2008, 07:58:11 pm »
moze dlatego ze Japonia pod pewnymi wzgledami dalej jest zamnieta w sobie?
co do gier tego typu to sporo jest naprawde naprawde fajnych  :)

Offline Frey Ikari

Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
« Odpowiedź #635 dnia: Czerwiec 19, 2008, 08:47:00 pm »
Cytuj
Bo nikt inny nie jest w stanie wytrzymać gier, w których nie ma grania
Bredzisz!! Textowki nadal są fajne, przygodowe gry się trzymają a akcji tam mniej niż w szachach.
Osobiście jestem w stanie grac dla samych CG.
Cytuj
Oczywiście podstawowy warunek to ładne spolszczenie gry bo gra po angielsku czy japońsku jest bezużyteczna jeśli mam wydać pieniądze
... A może jeszcze zanieśc do domu i zainstalowac oraz odpalic, oczywiście klikanie też jest wliczone w grę, jako bonus by sięnie przemęczac... Boże, "odrobinę poświęcenia". Teraz gram w Da Capo II extra oprawa wizualna i głosy postaci.

Offline Shirosama

Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
« Odpowiedź #636 dnia: Czerwiec 19, 2008, 08:49:52 pm »
Takie mam marzenie żeby niektóre najlepsze gry hentai czy anime były pięknie spolszczone, ale oprócz głosów.

Offline steelie

Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
« Odpowiedź #637 dnia: Czerwiec 19, 2008, 08:54:14 pm »
Cytuj
Bredzisz!! Textowki nadal są fajne, przygodowe gry się trzymają a akcji tam mniej niż w szachach.
Tyle że w przygodówkach równie ważne, a może nawet ważniejsze od dialogów i fabuły są zagadki, i to zagadki wymagające jednak trochę zastanowienia, a nie tylko wybrania jednej w oczywisty sposób słusznej odpowiedzi czy przedmiotu.

Offline Konował

Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
« Odpowiedź #638 dnia: Czerwiec 19, 2008, 09:38:18 pm »
Spolszczanie czy w ogóle wydawanie visual novel  w Polsce mija się z celem. Samo nazwanie tego grą wydaje się przesadą. Wolę obejrzeć anime/przeczytać książkę lub zagrać w RTS'a czy fps'a. Kiedyś grałem w planescape tournament, świetna gra, świetne spolszczenie a tekstu było tam na prawdę sporo. Jak tak by wyglądały v-n to chętnie bym zagrał, ale to jest niemożliwe. A szkoda.


"...zeznając prawdę i tylko prawdę nie pamiętając nic z tego co jest mu wiadome"

Offline Frey Ikari

Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
« Odpowiedź #639 dnia: Czerwiec 19, 2008, 09:46:11 pm »
Cytuj
Samo nazwanie tego grą wydaje się przesadą.
Innymi słowy gra=akcja..., przykre... :-?

Offline Konował

Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
« Odpowiedź #640 dnia: Czerwiec 19, 2008, 10:54:17 pm »
Frey Ikari: a postawiłem takie równanie ? Liczy się grywalność, na którą wpływa wiele czynników. V-N to taka świnka morska (nie jest morska ani świnią). Bliżej temu do książki z obrazkami w której przewracanie kartek zastąpiono klikaniem i dodano wybór czy bohater pójdzie do szkoły czy może do domu ukochanej.

edyta: Ja w większości przypadków oczekuję akcji od gier. Jak szukam ciekawej fabuły/bohaterów to sięgam po książki. Przynajmniej oczy mogą odpocząć. ;)
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 19, 2008, 10:59:17 pm wysłana przez Konował »


"...zeznając prawdę i tylko prawdę nie pamiętając nic z tego co jest mu wiadome"

Offline Hollow

Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
« Odpowiedź #641 dnia: Czerwiec 20, 2008, 08:25:25 am »
Moid zdaniem to co zniechęca ludzi do wydawania gier typu v-n za granicą to to, że więcej tam czytania niż akcji i to, że większość tych wydawanych w języku angielskim to w większości hentje.

Offline Frey Ikari

Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
« Odpowiedź #642 dnia: Czerwiec 20, 2008, 07:41:48 pm »
Cytuj
Cytuj
Innymi słowy gra=akcja..., przykre...

Frey Ikari: a postawiłem takie równanie ?
Cytuj
edyta: Ja w większości przypadków oczekuję akcji od gier
Innymi słowy gra=akcja..., przykre...

No i sam widzisz jak dobrze zinterpretowałem twoją wypowiedź..., znam Cie lepiej niż ty sam siebie. ;-) :idea:
Cytuj
Moid zdaniem to co zniechęca ludzi do wydawania gier typu v-n za granicą to to, że więcej tam czytania niż akcji i to, że większość tych wydawanych w języku angielskim to w większości hentje
W Visual Novel jest pełno akcji tylko że o niej głownie czytasz, jesteś raczej widzem niżaktywnym uczestnikiem(tylko że wybieranie "drogi" też jest uczestnictwem). A hentai gry są dobre (Fate/stay night, Tsukihime, Shuffle...).

Offline Hollow

Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
« Odpowiedź #643 dnia: Czerwiec 20, 2008, 08:06:13 pm »
I w tym właśnie rzecz że tego nie widzisz, a czytasz o akcji. Większość ludzi woli woli oglądać animacje lub  sami walczyć w grach. A niestety nie wszyscy mają wystarczająco dużo wyobraźni aby zobaczyć opisaną scenę  ;-)

Offline Wilk Stepowy

  • Starszy Gildii
  • *******
  • Wiadomości: 13 886
  • Total likes: 1
  • Płeć: Mężczyzna
  • wilk bez zębów
Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
« Odpowiedź #644 dnia: Czerwiec 21, 2008, 11:19:49 am »
Dlaczego w anime/mangach/j. grach jest tyle dewiacji seksualnych? Czy to wynika z samego fakty rozpropagowania rysunku jako medium? Bo większość z tego o czym piszę jest praktycznie niemożliwe do wykreowania klasycznymi metodami (kino). Tylko czy sam fakt, że można, jest powodem wylęgu takich rzeczy jak tentacle/shota/futa (co to w ogóle za chore pomysły) czy jakieś skromne fetysze(neko, maido etc.)?

zrobiłem sobie krzywdę oglądając na próbę naście hentai (po jednym losowym epku) i teraz cierpię >_> Chyba tylko Dragon Pink dobrze mi się oglądało - cała reszta to dla większych lub mniejszych zboczeńców (mam nadzieję, że nikt się nie obraził)