Autor Wątek: Rozważania około animcowo-mangowe  (Przeczytany 328362 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Miranda

Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
« Odpowiedź #990 dnia: Listopad 07, 2008, 11:05:09 pm »
spokojnie, Miranda zajęta, moze nie zauważy i nie pogoni nas stąd.
Zuo nigdy nie śpi!

Ale teraz zaczyna drzemać. Pogoni was później :P
I am not plain, or average or - God forbid - vanilla. I am peanut butter rocky road with multicolored sprinkles, hot fudge and a cherry on top!

Offline richie

  • Radca bracki
  • ******
  • Wiadomości: 3 730
  • Total likes: 1
  • Contract? (◕ ‿‿ ◕)
Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
« Odpowiedź #991 dnia: Listopad 08, 2008, 01:09:09 am »
Richioe, toż ja właśnie w takim znaczeniu słowa moe używam. nie pisze "retard" bo mi szkoda czasu, podobnie jak piszę aspiryna zamiast kwas acetylosalicylowy.
Oczywiście. Ale też nikt inny nie nazywa cyjanku potasu aspiryną. Bo mu się tak podoba. A jak komu innemu się nie podoba, to jego problem.

Cytuj
Nie wiem, skąd Ci się to wzięło, że ja wszystkie postaci kobiece, których nie trawię nazywam moe. loli nazywam loli, wyfiokowane dziwy też nazywam po imieniu :P
Wszystkie - może rzeczywiście nie. Ale z drugiej strony: jesteś w stanie mi wymienić, ot tak na szybko kilka przykładów "moe"(w twoim slangu - a propos, sam fakt że musi być tu taki dopisek...)  które no, lubisz, wręcz uwielbiasz, i może jeszcze o nich tu jakoś wspominałaś (per "moe", oczywiście)?

Cytuj
jeśli aż tak Cię to razi, to jest mi przykro, ale jakoś nikt inny larum nie podnosi.
Razi mnie o tyle, że tworzysz tym niepotrzebne zamieszanie.

Cytuj
a nawet jeśli by ponosił, to język jest od tego, aby służyć ludziom, a nie ludzie by służyli jezykowi. jeśli powiedzenie "moe" o dziewczynie daje mniej więcej obraz, jaki chcę przekazać,
to mnie to wystarcza - najlepszym przykładem niech będzie to, że jak napisałam moe w clannadzie to jakoś nikt nie powiedział, posądzam te agresywną o bycie moe
No właśnie, to chyba tylko ja głupi jeden sam na to akurat wpadłem. To ta agresywna nie może być moe (w twoim slangu - przypis obowiązkowy...)? Pamiętaj że ona też w głębi duszy "ma tam ukrytego angsta i wewnętrzną kruchość, którą może i przezwycieza sama, ale w bezpiecznej odległości od męskiego ramienia" (to twój własny cytat)
Czy kopiowanie jest grzechem? W Biblii mamy przykład Jezusa, który kopiował chleb i ryby. Protestujących nie stwierdzono.
https://pl.wikisource.org/wiki/Zapowied%C5%BA_%C5%9Bwiata_post-copyright

Offline Szyszka

  • Redakcja KZ
  • Radca bracki
  • *
  • Wiadomości: 4 517
  • Total likes: 0
  • Płeć: Kobieta
  • Nyeco Większe Zuo
Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
« Odpowiedź #992 dnia: Listopad 08, 2008, 06:20:48 am »
Richie, odnoszę dziwne wrażenie, że próbujesz mi włożyć dziecko w brzuch i robisz aferę wobec tego, że masz problemy z odróżnieniem kiedy używam "moe" jako rzeczownika a kiedy jako przymiotnika.

to tak, jakbyś się burzył, że ktoś czasem używa słowa "zielony" żeby określić kogoś niedoświadczonego, podczas gdy podstawowym znaczeniem jest określenie koloru.

jeśli ktoś nienawidzi leków i uważa, że to zło, to ma pełne prawo nazywać asprynę cyjankiem - pod warunkiem, że ludzie wokoło rozumieją dlaczego tak mówi i co się za tym kryje - to jest właśnie dobrodziejstwem jezyka, że jest umowny. Jak dotąd jesteś pierwszą osobą, która tak strasznie demonizuje to, ze mówię "smutnookie moe" "wkurzająca moe". To, że TY może masz moe na tego typu postaci, które mnie koszmarnie denerwują,jest po prostu pechem.

Macross Frontier - lata tam taka moe. O kim Szyszka może pisać, że jest wkurzająca moe w Macrossie Frontier?

Wiem, że serii nie widziałeś, ale to nie jest pytanie do Ciebie.

Powtarzam - ja piszę moe tylko i wyłacznie na coś, co Ty każesz mi nazywać "retard moe". NIE WIEM JAK Ty, ale odnoszę wrażenie, że "moe" w tym zestawie jest rrzeczownikiem, a nie przymiotnikiem, inaczej by było "retard moe girl". Anglicy muszą używać OBU tych wyrazów, gdyż u nich tróżnica między przymiotnikowym a rzeczownikowym użyciem słowa jest niezauważalna. ja mogę napisać "ona jest taka moe~" i "taka denerwująca moe" i Polak instynktownie potrafi odróżnić, które jest cechą, a które nazwą.




mam na avku pikacza
co się nie zatacza
z oponką lata
a w tle męska klata

Offline Ijon Tichy

  • Słynny gwiazdokrążca.
  • Moderator
  • Radca bracki
  • *
  • Wiadomości: 3 730
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
« Odpowiedź #993 dnia: Listopad 08, 2008, 09:03:24 am »
mogę napisać "ona jest taka moe~" i "taka denerwująca moe" i Polak instynktownie potrafi odróżnić, które jest cechą, a które nazwą.
Potwierdzam: da się. Ale nie instynktownie. :)
Może przez to, że miałem głównie dst na polskim.

A "smutnookie moe" od dłuższego czasu zastępują mi cukier- poważnie, wczesniej raczej nie słodziłem herbaty, ale teraz już nie mogę pić słodkiej kawy czy herbaty.
Nie wiem czemu to tak działa.
Uśmiechaj się, zawsze! ;)

Offline richie

  • Radca bracki
  • ******
  • Wiadomości: 3 730
  • Total likes: 1
  • Contract? (◕ ‿‿ ◕)
Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
« Odpowiedź #994 dnia: Listopad 08, 2008, 11:00:07 am »
Powtarzam - ja piszę moe tylko i wyłacznie na coś, co Ty każesz mi nazywać "retard moe". NIE WIEM JAK Ty, ale odnoszę wrażenie, że "moe" w tym zestawie jest rrzeczownikiem, a nie przymiotnikiem, inaczej by było "retard moe girl".
Powtarzam - moe ma zbliżone znaczenie do kawaii, i ma ono wydźwięk przynajmniej neutralny jeśli nie pozytywny, słowo "girl" jest opuszczane (niedopowiedziane) zwłaszcza gdy konkretny subject rozmowy jest oczywisty - w przeciwieństwie do określenia retard które to w tym zestawie jest oczywiste ale tylko dla ciebie - dla innych wcale bynajmniej - i jeszcze na dodatek którego użycie zmienia wymowę całego wyrażenia o 180 stopni.

Analogiczny przykład po polsku (bez importowanych wyrazów).
Pani A mówi: On jest fajny (patrząc w kierunku majaczącej męskiej sylwetki na horyzoncie. Zwracam uwagę, że nie musi dodawać słowa "facet")
Pani B mówi: Taa, fajny (pani B wszelako ma jakiś uraz i uważa wszystkich facetów za idiotów, więc nie dodaje jeszcze słowa "idiota", wszak jest to - dla niej - oczywiste)
Obydwie panie pokiwały głową w pełnym zrozumieniu.
Kiedy dwa lata później pani A wychodzi za mąż za owego faceta, pani B popada w skrajne zdumienie - "no patrz, a wcześniej zawsze mówiłyśmy o nim że z niego taki fajny idiota"

Cytuj
Anglicy muszą używać OBU tych wyrazów, gdyż u nich tróżnica między przymiotnikowym a rzeczownikowym użyciem słowa jest niezauważalna.
No, to prawie że tak samo jak u nas. A przynajmniej w tym konkretnym przypadku:
"ona jest moe" - użyłem rzeczownika (c) by Szysz czy przymiotnika?

Cytuj
ja mogę napisać "ona jest taka moe~" i "taka denerwująca moe" i Polak instynktownie potrafi odróżnić, które jest cechą, a które nazwą.
O, to, to! Świetne przykłady, naprawdę. Cieszę się, że w końcu zaczęłaś w nich używać przymiotników określających ("taka" oraz "denerwująca")  mam nadzieję że tak już zostanie na zawsze :)
Czy kopiowanie jest grzechem? W Biblii mamy przykład Jezusa, który kopiował chleb i ryby. Protestujących nie stwierdzono.
https://pl.wikisource.org/wiki/Zapowied%C5%BA_%C5%9Bwiata_post-copyright

Offline Szyszka

  • Redakcja KZ
  • Radca bracki
  • *
  • Wiadomości: 4 517
  • Total likes: 0
  • Płeć: Kobieta
  • Nyeco Większe Zuo
Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
« Odpowiedź #995 dnia: Listopad 08, 2008, 07:46:28 pm »
bosz, ja nawet nie wiem, co odpisać, tak przekręcasz.

pogódź się z tym, ze jestem upośledzona i najwyraźniej nie potrafię uzywać słów.

zaczynasz mi przypominać anfana, który po prostu pisze "nie pisz tak, bo mnie się to nie podoba i uważam to za głupie", tylko ubierasz to w ładne piórka i jakąś pseudoargumentację, bo dla mnie wyręcanie argumentów, które podałam i przerabianie ich w taki sposób, by pasowały do Twojego zdania to przekręt i tyle. słowo "fajny" występuje tylko w znaczeniu przymiotnikowym, podczas gdy moe może być również rzeczownikiem.

anglicy nie opuszczają podmiotów zdania, bo im na to konstrukcja gramatyczna nie pozwala, więc Twój argument, jakoby na sto procent przy retard moe było jeszcze domyślne girl zupełnie jest chybione:

1:oh, she yawned!
2:OMG, she is cute.
vs
oh, she yawned!
2:omg, cute.

co się tłumaczy odpowiednio
1:o, ziewnęła!
2:jej, ona jest słodka
vs

1:o, ziewnęła!
2:jej, słodko!

ominięcie rzeczownika zmienia diametralnie wymowę konwersacji.
"she is cute" a "cute" mają zupełnie inne znaczenie - choć w obu przypadkach wiemy, zę chodzi o ziewajacą dziewczynę, to w pierszym słodkość jest atrybutem dziewczyny, w drugim przypadku - ziewnięcia.

zgadzam się, że Twoja definicja moe jest poprawna - jeśli rozumiemy ja w znaczeniu czysto przymiotnikowym. Ja używam również w znaczeniu rzeczownikowym i niestety - to jest Twój problem, jeśli Ci to przeszkadza i na gwałt chcesz, żeby moe pozostało tylko przymiotnikiem. Purystom językowym mówimy nie! jeśli Ci to ulży, możesz uznać, ze jestem upośledzona i albo znienawidzić, albo pokochać.

przypominam,  że uposledzenie jest w pewnych kręgach moe :P

tyle z mojej strony. zapowiadam, że nie będę zaśmiecać tematu jałową dyskusją - życzę miłego odpisywania i tak, cokolwiek nie napiszesz masz absolutną rację, bo widze, że inaczej nie popuścisz.

 
mam na avku pikacza
co się nie zatacza
z oponką lata
a w tle męska klata

Offline Ijon Tichy

  • Słynny gwiazdokrążca.
  • Moderator
  • Radca bracki
  • *
  • Wiadomości: 3 730
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
« Odpowiedź #996 dnia: Listopad 08, 2008, 10:47:46 pm »
A jak napiszę "Szyszka jest moe", to znaczy, że "Szyszka jest słodką dziewczynką", czy "Szyszka jest słodka"? Bo wg mnie na jedno wychodzi.

A ta kłutnia wygląda dla mnie jak sprzeczka językoznawców z różnych epok- ale zamiast ustalić, że słowa zmieniają znaczenie, kłócą się o definicje.
Uśmiechaj się, zawsze! ;)

Offline Szyszka

  • Redakcja KZ
  • Radca bracki
  • *
  • Wiadomości: 4 517
  • Total likes: 0
  • Płeć: Kobieta
  • Nyeco Większe Zuo
Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
« Odpowiedź #997 dnia: Listopad 09, 2008, 06:17:09 am »
no i co, przyszedł Ijon i pozamiatał :P

Ijonie, w obu przypadkach "szyszka jest moe" jest równie wielkim kłamstwem jak i komplementem, więc czuję się rozbrojona.

I tak, masz rację, to jest jakaś dziwna kłótnia. Moe są moe i tyle .
mam na avku pikacza
co się nie zatacza
z oponką lata
a w tle męska klata

Offline steelie

Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
« Odpowiedź #998 dnia: Listopad 09, 2008, 02:08:30 pm »
bosz


Kolejny niemerytoryczny post, kolejny postcount +1

Offline richie

  • Radca bracki
  • ******
  • Wiadomości: 3 730
  • Total likes: 1
  • Contract? (◕ ‿‿ ◕)
Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
« Odpowiedź #999 dnia: Listopad 09, 2008, 11:44:44 pm »
zaczynasz mi przypominać anfana, który po prostu pisze "nie pisz tak, bo mnie się to nie podoba i uważam to za głupie", tylko ubierasz to w ładne piórka i jakąś pseudoargumentację, bo dla mnie wyręcanie argumentów, które podałam i przerabianie ich w taki sposób, by pasowały do Twojego zdania to przekręt i tyle. słowo "fajny" występuje tylko w znaczeniu przymiotnikowym, podczas gdy moe może być również rzeczownikiem.
Tak! moe w znaczeniu rzeczownikowym też występuje. Ale nie w tej sytuacji o której mówisz, polecam wikipedię. W znaczeniu rzeczownikowym, moe określa tego kogoś kto ma pociąg/fetysz do danego typu postaci, czyli "meganekko moe" (glasses-girl moe): ktoś kto kocha/lubi/ma fetysz na punkcie dziewczynek w okularach.
A za porównanie do anfana dziękuję, schowam je sobie głęboko w pamięci na przyszłość.

Cytuj
anglicy nie opuszczają podmiotów zdania, bo im na to konstrukcja gramatyczna nie pozwala, więc Twój argument, jakoby na sto procent przy retard moe było jeszcze domyślne girl zupełnie jest chybione:
Szyszko, darling - mieszasz pojęcie podmiotu z rzeczownikiem. "Girl" jest rzeczownikiem i jako taki może być opuszczony (domyślny). Szczególnie wtedy gdy nie jest podmiotem zdania. A w zdaniu "she is moe girl" - zdecydowanie nie jest. Stąd "she is moe" (girl)... co nie znaczy bynajmniej że przymiotnik 'moe' automagicznie stał się rzeczownikiem.
Analogicznie:
"she is cute girl" -> "she is cute" (girl), ale "cute" to wciąż tylko przymiotnik, ni mniej ni więcej (rzeczownik to cutie)
Czy kopiowanie jest grzechem? W Biblii mamy przykład Jezusa, który kopiował chleb i ryby. Protestujących nie stwierdzono.
https://pl.wikisource.org/wiki/Zapowied%C5%BA_%C5%9Bwiata_post-copyright

Offline steelie

Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
« Odpowiedź #1000 dnia: Listopad 09, 2008, 11:53:03 pm »
Zluzujcie poślady, kogo obchodzi, jak się używa tego słowa w Japonii. W Polsce znaczy postać kobiecą stworzoną przede wszystkim w celu podobania się widzowi.

Offline Szyszka

  • Redakcja KZ
  • Radca bracki
  • *
  • Wiadomości: 4 517
  • Total likes: 0
  • Płeć: Kobieta
  • Nyeco Większe Zuo
Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
« Odpowiedź #1001 dnia: Listopad 10, 2008, 07:02:27 am »
i o to mi chodziło, tylko jak ja to piszę, to Richie mnie o herezje posądza, a ja zaczynam się zastanawiać, czy to ja nie mam mózgu, czy cu, bo przecież TAKIEJ awantury by mi z błachego powodu nie zrobił.

porównanie do anfana narzuciło się samo. ja piszę, że to, co robię ma sens flaki z siebie wypruwam, a Ty, że nie, bo nie i już. Kiedy ja cytuję wiki, to śmiech na sali (tak, STAMTĄD właśnie wyciagnęłam to "to feel protective towards sth"). Kiedy mówię, ze ludzie rozumieją w tym znaczeniu, w jakim ja używam, to mówisz, że "tylko ci się tak wydaje". Kiedy ja mówię, że na terenie Polski (konkretnie - przynajmniej na tym forum, bo całej Polski ja nie zanam), Ty mi wyjeżdzasz z uniwersum. Richie, nie twierdzę, ze nie masz racji - twierdzę, że to, jak ja tego słowa używam też ma sens, a Ty twardo, ze nie, bo gdzieś tam sie  inaczej rozumie i już. Bo uważasz, ze używam go jako słowa o wydźwięku pejoratywnym, co jest absolutną nadinterpretacją (mam wygrzebać posty, w których opisuję latajace moe?). A anfan w innym temacie twardo chce udowodnić, że określenie "seria wyszła" też ma inne znaczenie i też w pewnym sensie ma rację.

a tak w ogóle, to zmęczona jestem. nie przypuszczałam, ze do tego stopnia będziesz się pienił o pierdołę i kompletnie był głuchy na argumenty. przykro mi.
mam na avku pikacza
co się nie zatacza
z oponką lata
a w tle męska klata

Offline obik

Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
« Odpowiedź #1002 dnia: Listopad 10, 2008, 07:23:30 am »
Cytuj
polecam wikipedię.
smiech na sali 2x  :badgrin: :badgrin:
"z igly widly"

Offline richie

  • Radca bracki
  • ******
  • Wiadomości: 3 730
  • Total likes: 1
  • Contract? (◕ ‿‿ ◕)
Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
« Odpowiedź #1003 dnia: Listopad 10, 2008, 12:45:33 pm »
i o to mi chodziło, tylko jak ja to piszę, to Richie mnie o herezje posądza, a ja zaczynam się zastanawiać, czy to ja nie mam mózgu, czy cu, bo przecież TAKIEJ awantury by mi z błachego powodu nie zrobił.

Awantury? lol
Ja widzę tutaj rzeczową dyskusję z konkretnymi argumentami wypisywanymi w odpowiedzi na konkretne cytaty.
...no, przynajmniej próbę takowej podjętą przez jedną stronę. Bo ta druga po wstępnym etapie ataku płaczu oraz "rzucaniem przedmiotów przez internet" teraz dla odmiany już od paru ładnych chwil jojczy, że się argumenty nie podobają bo są pseudo i dlatego na nie nie odpisuje, a tak w ogóle to nieważne co usłyszy i tak ma rację, o.
Rzeczywiście, duch anfana gdzieś tu krąży nad nami.
A teraz to ja wysiadam z tego pociągu, ostatecznie.
Czy kopiowanie jest grzechem? W Biblii mamy przykład Jezusa, który kopiował chleb i ryby. Protestujących nie stwierdzono.
https://pl.wikisource.org/wiki/Zapowied%C5%BA_%C5%9Bwiata_post-copyright

Offline Shirosama

Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
« Odpowiedź #1004 dnia: Styczeń 15, 2009, 11:32:14 am »
Po co ludzie oglądają anime ?
Z przymusu czy dla przyjemności ?
Bo czytając te bzdury co pisze wiele osób choćby recenzenci czy inne osobniki to można odnieść wrażenie, że ktoś im każe oglądać anime mimo że tak go nie lubią, a potem się żalą wszystkim jakie to ono było złe i okropne.
Zachowanie poniżej dna.

 

anything