trawa

Autor Wątek: Rozważania około animcowo-mangowe  (Przeczytany 335894 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline cpt. Misumaru Tenchi

  • Radca bracki
  • ******
  • Wiadomości: 4 041
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • Feel the wrath of Shul Shagana!
Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
« Odpowiedź #1080 dnia: Kwiecień 20, 2009, 01:35:16 am »
Nie wiem jak stoisz ze znajomością starszych serii (tak sprzed roku 2000), ale w razie czego pociesz się, że w dawnych produkcjach SD było wszechobecne. Nie było praktycznie serii która nie korzystałaby z tego pełnymi garściami. Mnie tam rybka, nic do SD-ków nie mam, i nie będę płakał gdy znikną kompletnie. Ale patrząc na wszystkich narzekających na te elementy od razu chce się powiedzieć, że teraz mają o wiele lepiej.
Loli time is anytime and anytime is loli time.

Offline Shirosama

Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
« Odpowiedź #1081 dnia: Kwiecień 20, 2009, 01:39:14 am »
Tylko pisząc wyraźnie podkreśliłem że chodzi mi o różne speciale, dodatki, promo itp, a nie całą serię. Bo jakby całe anime takie było to bym go raczej nie oglądał.

Offline Ganossa

Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
« Odpowiedź #1082 dnia: Kwiecień 20, 2009, 06:20:03 am »
Jak dla mnie to anime powinno być krótkie (do 13 odcinków, najlepiej OVA lub kinówka), mieć klasyczną animację i design (najlepiej tak z przed 2000 r) zawierać przemoc, sex i kończyć się śmiercią ukochanej głównego bohatera (albo i jego samego). I na bogów nie może to być szkolna komedia romantyczna!

Oczywiście są wyjątki i to całkiem sporo ale jak ktoś mi pokaże anime pasujące mniej więcej do opisu to na pewno będzie mi się podobać  ;-)

SDeki są fajne, obejrzyjcie Ten Little Gal Force
Just because I don't care
doesn`t mean I don't understand.

Offline cpt. Misumaru Tenchi

  • Radca bracki
  • ******
  • Wiadomości: 4 041
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • Feel the wrath of Shul Shagana!
Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
« Odpowiedź #1083 dnia: Kwiecień 20, 2009, 06:32:24 am »
Nie wiem czy jest sens im to polecać. Żeby w pełni zrozumieć wszystkie żarty, musieliby być po komplecie normalnych odcinków (a przynajmniej po pierwszych trzech, o ile dobrze pamiętam czas ukazania się wersji SD). Inaczej ucieka połowa ubawu. Wiem, bo Ten Little Gall Force było jednym z moich pierwszych anime ever. Człowiek nie kumał o co kaman, ale mimo to i tak oglądał z wypiekami na twarzy.
Opis anime który podałeś jest całkiem całkiem, tyle że wprowadziłbym jedną zmianę. Strasznie wkurza mnie, że tandety pokroju Naruto czy Bleacha dłużą się w nieskończoność, podczas gdy naprawdę fajne animce zazwyczaj są bardzo krótkie. Więc niechaj każde dobre anime ciągnie się ile wlezie! Obyśmy nigdy nie musieli przedwcześnie żegnać się z ulubionymi bohaterami.
Loli time is anytime and anytime is loli time.

Offline Ganossa

Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
« Odpowiedź #1084 dnia: Kwiecień 20, 2009, 06:47:26 am »
Tylko niestety ze zwiększaniem ilości  odcinków zwiększa się ryzyko coraz gorszej fabuły. Rzadko kiedy udaje się utrzymać równy wysoki poziom nawet przez 24 odcinki.

Co do długości walk to wybacz anfanie ale jak sobie wyobrażę, że jakaś pojedyncza walka ma trwać choćby połowę odcinka to już mi prztyczek w głowie się przesuwa i zaliczam takie anime do bleachowato-narutowatych. Taki już mój gust.


Ten Little Gall Force powinno się oglądać po obejrzeniu oryginału a Scramble Wars po co najmniej jeszcze 5 innych tytułach ale jak dla mnie jest to ewolucyjnie najwyższa forma SDkowatości w anime  :lol:

Just because I don't care
doesn`t mean I don't understand.

Offline cpt. Misumaru Tenchi

  • Radca bracki
  • ******
  • Wiadomości: 4 041
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • Feel the wrath of Shul Shagana!
Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
« Odpowiedź #1085 dnia: Kwiecień 20, 2009, 07:08:52 am »
Ano rzadko, ale gdy się chce to się da - patrz np. Kanon i od biedy Toradora!.
I zależy co wliczasz do owego "oryginału" gallforsowego, bo jeśli tylko pierwszy film (w zasadzie to jest film), to muszę zaoponować że zbyt mało - w wersji SD są też na pewno parodie z drugiej OVA. I zgadzam się z tobą że lepszego anime zrobionego w całości techniką SD nie było i chyba nie będzie.
Loli time is anytime and anytime is loli time.

Offline Ganossa

Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
« Odpowiedź #1086 dnia: Kwiecień 20, 2009, 07:15:07 am »
Jako oryginał miałem na myśli 3 pierwsze części. Dosyć dawno oglądałem więc nie pamiętam czy było coś z Earth Chapter ale nie wydaje mi się.


Od tej gadki o Gall Force znowu napaliłem się na tą serię. Wieczorkiem chyba sobie zarzucę  :lol:
Just because I don't care
doesn`t mean I don't understand.

Offline Shirosama

Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
« Odpowiedź #1087 dnia: Kwiecień 20, 2009, 10:49:59 am »
Tylko niestety ze zwiększaniem ilości  odcinków zwiększa się ryzyko coraz gorszej fabuły. Rzadko kiedy udaje się utrzymać równy wysoki poziom nawet przez 24 odcinki.

Co do długości walk to wybacz anfanie ale jak sobie wyobrażę, że jakaś pojedyncza walka ma trwać choćby połowę odcinka to już mi prztyczek w głowie się przesuwa i zaliczam takie anime do bleachowato-narutowatych. Taki już mój gust.

Czy ty wiesz co piszesz ? Pół odcinka ? Najlepiej żeby trwała 2 odcinki jak w Shanie 2. Nie biorę pod uwagę tasiemców lecz D.Gray Man jest bardzo udane, a ma ponad 100 odcinków (a niektóre walki trwają wiele odcinków), a najlepsze są serie do 26 odc. Te krótkie do 13 to nie jest dobry pomysł gdyż za szybko się kończą jak są fajne. Oczywiście jak bohaterów nie polubisz to fajnie że się szybko kończy.
Najlepsze anime mają około 24-26 odcinków.
Tylko nie chcę czegoś takiego jak same walki. Fabuła musi być wymieszana czyli TROCHĘ WALK i TROCHĘ innych scen np romans. Ale nienawidzę jak przez całe anime tylko gadają, a główna akcja przypada na OSTATNI odcinek. Uważam że to się powinno wydarzyć w PRZEDOSTATNIM.

Offline wyspa

Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
« Odpowiedź #1088 dnia: Kwiecień 20, 2009, 11:57:38 am »
Cóż jeżeli miałbym wymieniać nie gatunki tylko pewne elementy to byłoby ich kilka:
-między 12-26 odcinków, nie mówie iż serie krótsze są złe ale mają tendencje do zostawiania "niedostytu" a dłuższe się dłużą :D
-Tsundere Bohaterka... sęk w tym aby to była bohaterka ciekawa... lubię tsundere ale drażni mnie gdy widzę coś co jest czystym prostym i płaskim schematem takiej bohaterki. Bohaterka musi być tsun-tsun, dere-dere ale musi też w jakiś sposób się wyróżniać...
-Brak "niewyraźnych bohaterów". Bohaterowie muszą być ciekawi i mieć zbudowany charakter... choćby miałby to być charakter napalonego nieśmiałego nastolatka... ale musi jakiś być... np w Shikabane Hime tego całego głównego bohatera nawet imienia nie pamiętam bo jest ale jakby go nie było... ale oprócz niego seria mi się podoba.
-Zwroty akcji... jak coś jest zbyt oczywiste to jest złe :)
-Czasami absurdalne akcje... za to właśnie lubię takie FLCL :)
-Wiernie odwzorowana broń i militaria... im wierniej tym lepiej i bardziej mnie ciągnie... ale jak widzę miecz którym walka jest fizycznie niemożliwa czy karabin który nie ma prawa bytu i nie tyczą się jego zasady ergonomii... wyłączam
-FIZYKA... mogą sobie nawet skakać na 20 m o ile to jest jakoś wyjaśnione... magia, cybermechanizacja whatever ale nie żeby mi ktoś skakał jak żaba BO TAK...
Wyjątkiem mogą być te absurdalnie śmieszne serie ale też tylko kiedy pasuje do klimatu, scen itp.
-Walki... fajnie jak s,ą byleby nie były przesadzone z całą masą powerupów i kolorowych efektów no i broń boże nie za długie... oczywiście za krótkie też nie ale czasami walki które rozstrzygają się po jednym cieciu czy strzale o ile klimatyczne i z odpowiednimi badassami są właśnie najlepsze.
-I już mówiłem o Tsundere ale powtórzę... boć jeżeli seria nie ma ani jednej po prostu mi w pamięci nie zapadnia... nie musi być główna... nawet 2go planowa, może być epizodyczna ale być MUSI. No chyba że na jej miejsce wstawimy jakaś na prawdę dobrą silną i "nierozmemłaną" bohaterkę :)
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 20, 2009, 12:07:27 pm wysłana przez wyspa »

Offline matej00

Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
« Odpowiedź #1089 dnia: Kwiecień 20, 2009, 12:03:37 pm »
Afan muszę przyznać że te masz racje moim zdaniem najlepsze są serie 24odcinkowe mogą być jeszcze np 2 ova albo kinowka i jest git. Szczerze mówiąc np. jak w tsukihime dopiero co polubiłem bohaterów i już koniec 12 odcinkowe serie się ogląda 1 góra 2 dni wiec słabo ;p No i dobre walki to podstawa takie jak w FS/N czy w Shanie ale nie są gwarancja sukcesu.
ps. Czekam na Haruhi 2 bo 1 dla mnie wymiata ;) Kyon jest the best a no i Haruhi mam mieć podobno długie włosy ;)
I am the bone of my sword.
Steel is my body, and fire is my blood.
I have created over a thousand blades.
Unknown to death.
Nor known to life.
Have withstood pain to create many weapons.
Yet, those hands will never hold anything.
So as I pray, "Unlimited Blade Works."

Offline Shirosama

Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
« Odpowiedź #1090 dnia: Kwiecień 20, 2009, 12:33:38 pm »
Cóż jeżeli miałbym wymieniać nie gatunki tylko pewne elementy to byłoby ich kilka:
-Tsundere Bohaterka... sęk w tym aby to była bohaterka ciekawa... lubię tsundere ale drażni mnie gdy widzę coś co jest czystym prostym i płaskim schematem takiej bohaterki. Bohaterka musi być tsun-tsun, dere-dere ale musi też w jakiś sposób się wyróżniać...
-Brak "niewyraźnych bohaterów". Bohaterowie muszą być ciekawi i mieć zbudowany charakter... choćby miałby to być charakter napalonego nieśmiałego nastolatka... ale musi jakiś być... np w Shikabane Hime tego całego głównego bohatera nawet imienia nie pamiętam bo jest ale jakby go nie było... ale oprócz niego seria mi się podoba.
-Zwroty akcji... jak coś jest zbyt oczywiste to jest złe :)
-Czasami absurdalne akcje... za to właśnie lubię takie FLCL :)
-Wiernie odwzorowana broń i militaria... im wierniej tym lepiej i bardziej mnie ciągnie... ale jak widzę miecz którym walka jest fizycznie niemożliwa czy karabin który nie ma prawa bytu i nie tyczą się jego zasady ergonomii... wyłączam
-Walki... fajnie jak s,ą byleby nie były przesadzone z całą masą powerupów i kolorowych efektów no i broń boże nie za długie... oczywiście za krótkie też nie ale czasami walki które rozstrzygają się po jednym cieciu czy strzale o ile klimatyczne i z odpowiednimi badassami są właśnie najlepsze.
-I już mówiłem o Tsundere ale powtórzę... boć jeżeli seria nie ma ani jednej po prostu mi w pamięci nie zapadnia... nie musi być główna... nawet 2go planowa, może być epizodyczna ale być MUSI. No chyba że na jej miejsce wstawimy jakaś na prawdę dobrą silną i "nierozmemłaną" bohaterkę :)
Najlepsze ostatnio anime jaki widziałem to bez wątpienia Toradora i tam była Tsundere lecz była na tyle zmienna tj dowcipna, słodka, złośliwa, ORYGINALNA że ją polubiłem.
Ogólnie w tym anime wcale nie jest najlepszy wątek miłosny lecz ta cała otoczka pod postacią ich zachowań (wszystkich) bo były takie fajne no i oczywiście genialne openingi i endingi.
Walki - najważniejsze żeby były EFEKTOWNE i pokazywały coś co w realu jest niemożliwe. Walka ma być na POWAŻNIE czyli żadna żałosna dziecinada z obserwatorami komentującymi typu JESTEŚ NAJLEPSZY, na pewno wygrasz, nie poddawaj się czy inne pierdoły.
Co do wiernie odwzorowanej broni to lubił bym motyw z ogromnym mieczem lub inną potężną bronią bo prawda jest taka że to zależy od siły osoby ją trzymającej. Może być mała dziewczynka o ogromnej sile trzymająca ogromny miecz i to będzie również świetne. Oczywiście jeśli na poważnie.

Offline Ganossa

Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
« Odpowiedź #1091 dnia: Kwiecień 23, 2009, 12:34:54 pm »
Co do kobiet to lubię jak występuje jakaś silna, dominująca bohaterka. Zdecydowanie nie w typie tsundere tylko jakaś twarda baba po przejściach i najlepiej z przeszłością. I ma być dorosła a nie żadne nastoletnie coś z burzą hormonów. Nie musi być główną bohaterką.
Just because I don't care
doesn`t mean I don't understand.

Offline Shirosama

Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
« Odpowiedź #1092 dnia: Kwiecień 23, 2009, 01:01:39 pm »
Co do kobiet to lubię jak występuje jakaś silna, dominująca bohaterka. Zdecydowanie nie w typie tsundere tylko jakaś twarda baba po przejściach i najlepiej z przeszłością. I ma być dorosła a nie żadne nastoletnie coś z burzą hormonów. Nie musi być główną bohaterką.
Zdecydowanie Hataraki Man musisz obejrzeć.

Offline Ganossa

Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
« Odpowiedź #1093 dnia: Kwiecień 23, 2009, 02:12:38 pm »
Zdecydowanie Hataraki Man musisz obejrzeć.

Nie podpada pod wcześniejsze warunki  8)

Chodziło mi o coś np w stylu Angel z Angel Cop lub Caski z Berserka, albo niektóre bohaterki Silent Mobius
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 23, 2009, 02:18:04 pm wysłana przez Ganossa »
Just because I don't care
doesn`t mean I don't understand.

Offline Shirosama

Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
« Odpowiedź #1094 dnia: Kwiecień 23, 2009, 02:16:16 pm »
Nie podpada pod wcześniejsze warunki  8)
Co ty za bzdury gadasz. Powiedziałeś że nie musi być główną bohaterką, a nie że nie może więc się zgadza z tym co napisałeś.
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 23, 2009, 02:31:29 pm wysłana przez anfan »

 

anything