Autor Wątek: Rozważania około animcowo-mangowe  (Przeczytany 190704 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Domino76

Rozważania około animcowo-mangowe
« Odpowiedź #15 dnia: Kwiecień 10, 2007, 06:44:20 pm »
Hi hi, u mnie fascynacja anime zaczęła się od... Robin Hooda (Robin Hood no Daibouken ) 8) . Stara d**a już była ze mnie, bo licealistka, kiedy z wypiekami na twarzy i pilotem od video czekałam na kolejny odcinek...  :p Mam do dziś z 8 kaset VHS z nagranymi epizodami  8) . Do spazmów i palpitacji dochodziło, gdy pojawiał się Gilbert - moje absolutne bożyszcze tej serii <3! Słabość do czerwonowłosych mistrzów miecza mamy z Szyszką wspólną...  ;)
Dlatego "szał ciał" związany z Sailorkami jakoś tak spokojniej mi minął, najgorsze miałam już za sobą  :badgrin: .
No, a potem to już poszło - z falą Sailorek wzrosło zainteresowanie mangą i anime w Polsce, powstały pierwsze grupy fanowskie, zaczęto organizować konwenty... no i wsiąkłam  8) .
Phoca vitulina :)

Offline Szyszka

  • Redakcja KZ
  • Radca bracki
  • *
  • Wiadomości: 4 517
  • Total likes: 0
  • Płeć: Kobieta
  • Nyeco Większe Zuo
Rozważania około animcowo-mangowe
« Odpowiedź #16 dnia: Kwiecień 10, 2007, 08:56:23 pm »
Cytat: "Domino76"
Słabość do czerwonowłosych mistrzów miecza mamy z Szyszką wspólną...  ;)


muszą być tylko odpowiednio szlachtni i angstowaci :P
mam na avku pikacza
co się nie zatacza
z oponką lata
a w tle męska klata

Offline Nakago

Rozważania około animcowo-mangowe
« Odpowiedź #17 dnia: Kwiecień 10, 2007, 10:26:19 pm »
Miłe Panie (powyższe dwie), toście mi siostry :-D. Domino76 chyba nawet bliźniaczka ;-).

Gilbert i Lenny (bramkarz zespołu Number 1 z "Piłkarzy", czyli "Ganbare! Kickers"; niestety nie znam jego japońskiego imienia :-() to dwaj moi 'wcześni' anime'owi ulubieńcy. Oni, oraz Mendoza z "Tajemniczych Złotych Miast" - mam słabość do długich, męskich włosów oraz takichż powiewających peleryn :lol:.

Nie pamiętam, od czego zaczęłam. Na pewno nie kojarzyłam z Japonią Mai, "Sindbada Żeglarza" czy "Załogi G". Jakoś jednocześnie zaczęły się na TVP2 Złote Miasta, "Piłkarze" i "Robin Hood", anime na poprzedniku Polonii 1 (nie pamiętam nazwy tamtej stacji) oraz na niemieckiej RTL2 - przynajmniej dla mnie. Wtedy zaczęłam kojarzyć kreskówki, które bardzo mi się podobały, z krajem ich pochodzenia. I wtedy zaczęłam szukać więcej takich. W końcu nawet oglądałam DBZ na TF1, po francusku, w języku, którego organicznie nie trawię :-(. Oglądałam wszystko, jak leci. No, a potem przyszła era BSSM, zaczęły się pojawiać czasopisma i kluby (kupowałam SS dla kącika o anime, bo grami jakoś się nigdy specjalnie nie interesowałam :-D), poznawało się nowych ludzi, z którymi można się było wymieniać - na początku kasetami, ale potem otworzyły się worki z CD i się posypało...
"Bo przyjdzie Nakago i Ci odpisze" - Ainaelle

"[...] intelektualista jest to wysoce wykształcony facet, który nie radzi sobie z arytmetyką, jeśli nie zdejmie wpierw butów, i jest z tego upośledzenia dumny." - R.A. Heinlein, "Kot, który przenika ściany"

Offline Domino76

Rozważania około animcowo-mangowe
« Odpowiedź #18 dnia: Kwiecień 10, 2007, 10:40:10 pm »
No, RTL2 rządził! Dzięki temu programowi naprawdę nieźle podszlifowałam swój niemiecki, a miałam do niego wstręt jak Nakago do francuskiego :lol:. Ale oglądałam twardo, bo RTL2 puszczało "Robin Hooda" w całości, a nasza telewizja przerwała chamsko emisję w połowie serii  :evil: . No i dzięki RTL2 obejrzałam całą "Lady Oskar", "Georgie", "Mila Superstar" i kilka innych anime, których tytułów już nie pomnę...

BTW, pamięta któraś z was fabułę "Georgie"? Główna bohaterka wk*****ła mnie niepomiernie, bo zamiast zakochać się w Abel'u latała za tym wymoczkowatym blondynkiem...  :x  Dobrze, że przynajmniej na końcu tego lalusia ukatrupili!  :badgrin:
Phoca vitulina :)

Offline Szyszka

  • Redakcja KZ
  • Radca bracki
  • *
  • Wiadomości: 4 517
  • Total likes: 0
  • Płeć: Kobieta
  • Nyeco Większe Zuo
Rozważania około animcowo-mangowe
« Odpowiedź #19 dnia: Kwiecień 10, 2007, 10:58:01 pm »
nie pozostaje mi nic innego, tylko się skłonić z szacunkiem i zawołać nieśmiało "siostry! :P Milla Superstar, twarde podgrzewanie o 6:15 rano suszarką telewizora, zeby się włączył na Lady Oscar, bo draństwo nie chciało działać na zimno, twarde kibicowanie bramkarzowi z Tsubasy, żeby zapuścił włosy wreszcie i wyglądał jak człowiek (oh, ten Lenny z Kickersów... choć miałam raz dylemata, czy może z bramkarzem głównej drużyny go nie zamienić...). Ba, spisywanie fabuł wszystkich odcinków Kickersów w mrocznym czarnym zeszycie chowanym za łóżkiem :P

co do Mai, to się na starość dowiedziałam że to anime. A SService sępiłam od kuzyna, który był wniebowzięty, że się grami interesuję... tia, grami :P A potem dłuuugo długo nic bo "dorosłam", tylko tak "przypadkiem" przy obiedzie albo co. Wstyd się przyznać, ale pierwszą mangą, jaką kupiłam był 8 tom Oh! My goddes, bo z pierwszego kawajca, który gdzieś tam dorwałam pamiętałam "że to chyba coś słynne" :P
mam na avku pikacza
co się nie zatacza
z oponką lata
a w tle męska klata

Offline Domino76

Rozważania około animcowo-mangowe
« Odpowiedź #20 dnia: Kwiecień 10, 2007, 11:07:33 pm »
Cytat: "Szyszka"
(...) spisywanie fabuł wszystkich odcinków Kickersów w mrocznym czarnym zeszycie chowanym za łóżkiem :P


O matko!  :shock:  Szyszko, ty nic już więcej w tym zeszycie nie pisz, proszę..!  ;)
Phoca vitulina :)

Offline Szyszka

  • Redakcja KZ
  • Radca bracki
  • *
  • Wiadomości: 4 517
  • Total likes: 0
  • Płeć: Kobieta
  • Nyeco Większe Zuo
Rozważania około animcowo-mangowe
« Odpowiedź #21 dnia: Kwiecień 10, 2007, 11:09:46 pm »
przestałam jakieś 15 lat temu :P jak widać, wszyscy żyją, choć ostatnio zawieruszyło mi się, kurcze... :) jak znajdziesz, to oddaj takiemu miłemu shinigami lubiącemu jabłuszka :P
mam na avku pikacza
co się nie zatacza
z oponką lata
a w tle męska klata

Offline Nakago

Rozważania około animcowo-mangowe
« Odpowiedź #22 dnia: Kwiecień 11, 2007, 05:21:11 am »
Ty spisywałaś odcinki "Piłkarzy" w 'mrocznym zeszycie', a ja - odcinki Tsubasy (zresztą nie tylko, ale tego najwięcej - po kilka stron dziennie czasem mam :lol: ) w pamiętniku :-D. Od razu było widać, co dla mnie najważniejsze, kiedy szkole (do liceum wtedy chodziłam) poświęcałam kilka linijek, a anime - kilka stron... ;-)

Z Tsubasy i tak najbardziej lubiłam Koujirou Hyuga, a po nim Wakashimazu (miał długie włosy, bądź co bądź :-p), więc mi nie zależało na fryzurze Wakabayashi :-D. Serial, ogólnie, bywał wkurzający, ale wciągał jak super-duper pompa próżniowa - nie mogłam mu się oprzeć.

Z "Georgie" pamiętam tyle, że główna bohaterka była blondynką :-p, a serial zaczął się w Australii, by potem przenieść się, bodajże, do USA. Wątek miłosny mi umyka w tej chwili, pamiętam raczej kwestie rodzinne - ona szukała swojego prawdziwego ojca, zdaje się...

Zauważyłyście (/-liście :-D) podobieństwa "Georgie" do "Lady Lady" / "Lady Lynn"? Blondyneczki... Sierotki... I umierają ich ukochani :-(. Realizatorzy chyba mieli jakieś dziwne zamiłowania :-p.

Na RTL2, oprócz wspomnianych przez Domino76 serii, lubiłam również "Rock'n'Roll Kids" (jap. "Ai Shite Night"). Wkurzali mnie dwaj liderzy Bee Hive - wokalista i gitarzysta - bo się nie mogli jakoś dogadać :-p. Yaeko też taka niezdecydowana... Juliano był za to najlepszy :lol:. Potem - z biegiem anime - okazało się, że to normalne, że faceci się tak zachowują :-p. Sytuacja z "Ai Shite Night" jako żywo przypominała mi niektóre wątki z "Hana Yori Dango" :-D.

Chyba do końca życia będę wdzięczna RTL2 za puszczenie Robina w całości. A na TVP2 będę zła za skrócenie serii - takie fajne rzeczy wycięli, niech ich... :evil:



Ps. Czy mi się wydaje, czy nieco odbiegłyśmy od pierwotnego tematu tego topicu? :lol:
"Bo przyjdzie Nakago i Ci odpisze" - Ainaelle

"[...] intelektualista jest to wysoce wykształcony facet, który nie radzi sobie z arytmetyką, jeśli nie zdejmie wpierw butów, i jest z tego upośledzenia dumny." - R.A. Heinlein, "Kot, który przenika ściany"

Offline Wilk Stepowy

  • Starszy Gildii
  • *******
  • Wiadomości: 13 886
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • wilk bez zębów
Rozważania około animcowo-mangowe
« Odpowiedź #23 dnia: Kwiecień 11, 2007, 05:44:24 am »
Cytat: "Nakago"

Ps. Czy mi się wydaje, czy nieco odbiegłyśmy od pierwotnego tematu tego topicu? :lol:


Freya pytajcie :) Dla mnie brakowało również miejsca gdzie można by spokojnie porozmawiać o anime jako ogóle, a nie tylko o konkretnych tytułach.

Ps. czy mi się wydaje, czy dziewczyny zawsze kończą na obgadywaniu męskich bohaterów oglądanych animców?

Offline tamago

Rozważania około animcowo-mangowe
« Odpowiedź #24 dnia: Kwiecień 11, 2007, 08:24:01 am »
Cytuj
Nie powiem, że zaczęłam od Sailorki,

XD to tak jak ja...

Przez te święta obejżałem wszystko co mam ... no prawie... Naruto nie zaczynałem... XD

najbardziej podobała mi się seria NGE (bo Rei) a czemu??? bo am jest... Tak zgadliscie Rei!!!  :D

Cytuj
Ps. czy mi się wydaje, czy dziewczyny zawsze kończą na obgadywaniu męskich bohaterów oglądanych animców?


Ja zawsze kończę myśleniem o Rei... ;)

Offline Ryba

Rozważania około animcowo-mangowe
« Odpowiedź #25 dnia: Kwiecień 11, 2007, 08:59:39 am »
Cytat: "tamago"
Cytuj
Nie powiem, że zaczęłam od Sailorki,

XD to tak jak ja...


Tak jak ja, nawet nieświadomie....

Offline Szyszka

  • Redakcja KZ
  • Radca bracki
  • *
  • Wiadomości: 4 517
  • Total likes: 0
  • Płeć: Kobieta
  • Nyeco Większe Zuo
Rozważania około animcowo-mangowe
« Odpowiedź #26 dnia: Kwiecień 11, 2007, 10:55:20 am »
Wilku, kochany, bo to właśnie czyni anime atrakcyjnym dla kobiet - interesujące postacie męskie :)

ale żeby nie było, to obgadam moje ulubione postacie żeńskie :) Nja pierwszym miejscu jest Tohru z FuruBy. Bardzo lubię postacie, które robią coś, czego sie cholernie boją, nie dlatego, ze są jakimiś superherosami, tylko dlatego, że tak właśnie trzeba zrobić. Godzisz się na konsekwencje swych decyzji i nikogo nie obwiniasz za niepowodzenia. Tohru ma szacun szyszy za całokształt :) (z reszta pamiętasz, Wilku, jak się plułam na konwencie :P)
O, właśnie taka jest Chidori z FMPanica. Jeśli trzeba, to będzie latać nago po deszczu. Jest gdzieś potrzebna to tam jedzie. Żadnego użalania się nad sobą, robienia mokrych oczu do faceta i przylegania do niego w skąpej bieliźnie >< (brrr, Tessa... brrr). Jak trzeba, to i w pysk da i przytuli. Mocna kobieta.


Widziałam prawie wszystkie epy Tsubasy. Bez ostatniego >< A Wakabayashi był fajny, bo miał traumę :P Bah, ja sie symboli pierwiastków chemicznych uczyłam na postaciach z Tsubasy :) (Nankatsu - na + sód :P)
mam na avku pikacza
co się nie zatacza
z oponką lata
a w tle męska klata

Offline Frey Ikari

Rozważania około animcowo-mangowe
« Odpowiedź #27 dnia: Kwiecień 11, 2007, 07:08:00 pm »
Anime od którego zacząłem to też było SM ale o dziwo to siostra zawsze chciała oglądać a ja byłem takim dodatkiem bo nic innego nie było do zbrojenia..., no a potem była cała reszta, po chyba nawet 5 latach zaczęło się od nowa tylko że wtedy już wiedziałem że zacznę być fanem tego nowego "kultu"...
Fakt dziewczyny zawsze obgadują męskich członków obsady (czy tylko dla mnie wydźwięk tych słów wydaje się dwuznaczny...??), jakoś nie zauważyłem by chłopacy tak bardziej skupiali się na żeńskiej obsadzie.
w zamyśle ten temat maił być takim zbiorem mini felietonikow czy złotych myśli związanych z naszym hobby, dlatego może by pisać jakieś dłuższe teksty no i to wszystkie wymagania, nie proszę by każdy dawał "klocki nie do przejedzenia" (chyba każdy pamięta posty Hachiego).

Offline Wilk Stepowy

  • Starszy Gildii
  • *******
  • Wiadomości: 13 886
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • wilk bez zębów
Rozważania około animcowo-mangowe
« Odpowiedź #28 dnia: Kwiecień 11, 2007, 07:16:19 pm »
To ja jestem szczęśliwcem, co zaczął od GitSa i Akiry ;) A potem Tenchi Muyo - nie ma to jak harem na starcie ;) Sailorki tak jakoś, bo leciały w TV ><

Offline Dembol_

Rozważania około animcowo-mangowe
« Odpowiedź #29 dnia: Kwiecień 11, 2007, 10:20:49 pm »
Freyowi gratulujemy zostania normalnym fanem. Jakoś nigdy nie rozumiałem ludzi, którzy ściągali terabajty serii. Naprawdę nie wychodzi aż tyle dobrych anime, żeby je wszystkie oglądać. Na początku człowiek łapie się za cokolwiek wpadnie mu w ręce, ale potem gust się wyrabia. Nie będę ściągał kolejnej haremówki, bo banda 14-latków dla których to będzie jedno z pierwszych anime i infantylnych 20-latków, którzy jeszcze nie wyrobili sobie gustów pisze że jest super i kul na swoim blogu/forum. Zresztą już od dawien dawna wolę przeczytać dobrą mangę niż anime. Głównie dlatego, że anime lepszych od swoich mangowych pierwowzorów praktycznie nie ma. Prawie zawsze do gry wkracza cenzura, uproszczenia, cięcia i inne. O oszczędności czasu już ktoś wspominał. Jestem już starym dziadem z obowiązkami i nie mam czasu do marnowania na słabe rzeczy.

Wystarczy popatrzeć na wiosenne nowości gdzie są może 3-4 serie warte uwagi (a na bieżąco ściągam tylko Claymore, bo jest świetne; szkoda, że tylko 7 tomów jest po angielsku, a czytanie RAWów mi nie szło). Dobre stare serie też sie kiedyś kończą. Przeglądając serwisy typu aniDB czy animenfo znajduję coraz mniej ciekawych serii, na które chciałbym poświęcić czas, a których jeszcze nie widziałem.

Jeżeli chodzi o wypalanie to naprawdę nie rozumiem ludzi, którzy archiwizują wszystko co oglądną (a czasem nawet nie) i rosną im stosy CD/DVD w szafie. Zastanówcie się ile z tych płytek włożyliście do napędu, a ile służy tylko jako magnes na kurz. Poza anime które oceniam na 8-10 nie wypalam nic bo i po co. Nie ma sensu wypalać też tasiemców typu Naruto, Bleach czy One Piece bo gdyby ktoś chciał oglądnąć jeszcze raz to mogłoby mi życia braknąć. Mam może ze 20 płytek i 3-4 serie na dysku bo naprawdę więcej nie trzeba, a i do tych rzadko wracam bo po prostu nie mam czasu w natłoku komiksów, filmów i innych, które oglądam. Zresztą nawet arcydzieła typu "Scarface" oglądane po 30 razy wreszcie nużą.

 

anything