trawa

Autor Wątek: Kaczor Donald  (Przeczytany 398434 razy)

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Offline radef

Odp: Kaczor Donald
« Odpowiedź #195 dnia: Sierpień 29, 2014, 01:09:20 pm »
Klondike jest przed Lost in The Andes? Dawno tam nie patrzyłem. Zawsze dwa pierwsze miejsca, to były Hełm i Andy.
Od pewnego czasu. W ogóle to kiedyś (3-4 lata temu) to "Lost in the Andes" było na pierwszym miejscu.
Mogliby w końcu wydać ten Złoty hełm, bo jest naprawdę dobry. Zagubieni w Andach nie należy do moich ulubionych, ale jest ok.
Ale największym problemem z "Złotym hełmem" czy "Zagubionymi w Andach" nie jest to, że nie były w Danii, tylko liczba stron. Ponieważ strony 9-16 i 25-32 są drukowane z innymi krajami. A nie wiem czy redakcja ma taką siłę przebicia, żeby Egmont zgodziłby się na to, że w numerze byłby jeden komiks (+ komiks 1 lub 3-stronicowy by zapełnić strony drukowane wspólnie), co też powoduje przesunięcie stron typu "Figle figlarzy" ze środka na tył. Z komiksami do 26 stron nie ma problemu, ale powyżej są.
« Ostatnia zmiana: Sierpień 29, 2014, 01:16:57 pm wysłana przez radef »
Czytaj Kaczą Agencję Informacyjną - http://www.komiksydisneya.pl/
Kupuj na Book Depository wspierając KAI - http://www.bookdepository.com/?a_aid=kaczaagencja

Offline maximumcarnage

Odp: Kaczor Donald
« Odpowiedź #196 dnia: Wrzesień 01, 2014, 12:34:58 am »
Czytam sobie teraz pierwszy tom "The Complete Carl Barks Disney Library" i muszę stwierdzić, że jest to prawdziwe cudeńko zarówno pod względem wizualnym jak i pod względem zawartych treści. Twarda okładka, spory format, gruby papier, a do tego reprinty okładek i masa innych dodatków odnoszących się do komiksów. "Lost in the Andes" to kapitalny komiks, jeden z najlepszych jakie czytałem, z bardzo interesującą fabułą i tryskający humorem. Czytając go, pomyślałem sobie że nie ma sensu tłumaczenie go na polski gdyż cała magia by uleciała a niektóre rzeczy są po prostu nie do przetłumaczenia. Nie wyobrażam sobie na przykład tłumaczenia słów piosenki "Dixie" śpiewanej przez mieszkańców Plain Awful. Poza tym mnóstwo jest tam zwrotów charakterystycznych dla czasów, w których powstawał komiks, a które są dzisiaj anachronizmami w języku angielskim. Sprawiają one że w oryginale komiks ma swój niepowtarzalny smak. Z tych też powodów polecam wszystkim wydanie Fantagraphics. Dla kaczkofana nie może być nic lepszego, tym bardziej że niedługo startuje kolekcja Rosy.
Jutro porównam sobie "Race to the South Seas" z tomu Barksa z tym z nowego KD. Ciekawe jak wyszło.

Offline Death

Odp: Kaczor Donald
« Odpowiedź #197 dnia: Wrzesień 01, 2014, 11:55:04 am »
"Lost in the Andes"
Mnie się jeszcze bardziej podobała jego kontynuacja: http://coa.inducks.org/s.php?c=AR+130

Offline kaczogród

Odp: Kaczor Donald
« Odpowiedź #198 dnia: Wrzesień 01, 2014, 01:36:23 pm »
W najnowszym numerze będzie świetny komiks Barksa "Race to the South Seas", jeden z pierwszych występów Gogusia i Sknerusa, o tyle istotny, że PIERWSZY w którym pojawia się szczęście Gogusia...
Przecież w komiksie ,,W środku zimy'' http://coa.inducks.org/story.php?c=W+WDC++88-02 też pojawia się jego szczęście (to jak otrzymuje tort na przykład), ale w ,,Znaczy kapitanie'' jego niebywałe szczęście jest bardziej widoczne i do tego jest to pierwszy długi komiks z Gogusiem jaki w ogóle powstał. Komiks bardzo dobry, nie powiedziałbym , że najlepszy długi Barks , ale trzyma wysoki poziom.

tertium non datur

Offline radef

Odp: Kaczor Donald
« Odpowiedź #199 dnia: Wrzesień 01, 2014, 02:09:20 pm »
(to jak otrzymuje tort na przykład)
Radzę ci przeczytać komiks. To o czym mówisz pojawiło się w znacznie, znacznie późniejszym komiksie. W 4 pierwszych komiksach z Gogusiem nie pojawia się temat fartu Gogusia.
Czytaj Kaczą Agencję Informacyjną - http://www.komiksydisneya.pl/
Kupuj na Book Depository wspierając KAI - http://www.bookdepository.com/?a_aid=kaczaagencja

Offline Death

Odp: Kaczor Donald
« Odpowiedź #200 dnia: Wrzesień 01, 2014, 02:54:21 pm »
Najlepszy komiks o Gogusiu (gdyby mnie ktoś pytał), to ten: http://coa.inducks.org/story.php?c=D+97437
A pamiętacie taki komiks z KD, lub Giganta, że Goguś i Donald założyli się kto dłużej wytrzyma bez TV? Też był fajny.

Offline miki2001

Odp: Kaczor Donald
« Odpowiedź #201 dnia: Wrzesień 01, 2014, 02:58:41 pm »

A pamiętacie taki komiks z KD, lub Giganta, że Goguś i Donald założyli się kto dłużej wytrzyma bez TV? Też był fajny.



To chyba ten komiks: http://coa.inducks.org/story.php?c=I+TL+1895-A

Offline maximumcarnage

Odp: Kaczor Donald
« Odpowiedź #202 dnia: Wrzesień 01, 2014, 03:01:56 pm »

To chyba ten komiks: http://coa.inducks.org/story.php?c=I+TL+1895-A

I przy okazji był opublikowany w jednym z najlepszych Gigantów ever.

Offline Death

Odp: Kaczor Donald
« Odpowiedź #203 dnia: Wrzesień 01, 2014, 03:06:50 pm »
Tak, to Teleturniej.
BILET NUMER 1! Kocham.
Fajne były też te komiksy o czerwonym kamyczku z kosmosu.
Szkocki surdut też dobry. Nie wiem ile jest w tym sentymentu, ale lubię te historie. W ogóle rocznik Giganta 1992 był spoko.
Ale wiecie...ja miałem 6 lat. :) Dla mnie te Giganty to było mistrzostwo świata.
Co jakiś czas powtarza sobie Bilet numer 1 i nadal sprawia mi sporo frajdy.

Offline miki2001

Odp: Kaczor Donald
« Odpowiedź #204 dnia: Wrzesień 01, 2014, 03:10:32 pm »
Ja właśnie zbieram te giganty z 1992 roku, jeszcze mi tylko brakuje czwartego  :wink:  Bardzo przyjemnie się je czyta. Tłumaczenie nie jest takie sztywne, jak w nowych. Dla mnie i tak najlepszym gigantem będzie mój pierwszy :P Tom 83 (10/2007) z moim pierwszym komiksem z Mikim. Lepiej nie mogłem trafić - scenariusz Casty'ego.

Offline maximumcarnage

Odp: Kaczor Donald
« Odpowiedź #205 dnia: Wrzesień 01, 2014, 03:14:07 pm »
Lepiej nie mogłem trafić - scenariusz Casty'ego.

Mogłeś, mogłeś. Na Gottfredsona :smile:

Death, te Giganty z lat 90tych były po prostu lepsze, a przede wszystkim (przynajmniej moim zdaniem) umiejętniej tłumaczone. Co ciekawe, ja też miałem wtedy 6 lat. Ten sam rocznik?

Offline radef

Odp: Kaczor Donald
« Odpowiedź #206 dnia: Wrzesień 01, 2014, 03:18:31 pm »
Tom 83 (10/2007) z moim pierwszym komiksem z Mikim. Lepiej nie mogłem trafić - scenariusz Casty'ego.
Co by nie powiedzieć, ale "Cienka sprawa" jest jednym z moich ulubionych komiksów Casty'ego, a nawet jednym z ulubionych komiksów z Mikim. W ogóle to w Polsce poznaliśmy sporo najlepszych komiksów Casty'ego.
Tłumaczenie nie jest takie sztywne, jak w nowych.
W Gigantach jest sztywne tłumaczenie? Czytałem ostatnio nowego Mamuta, tłumaczenie Rain jest tak sztuczne, że hej. A do pana Drewnowskiego nigdy nie miałem jakichkolwiek zastrzeżeń co do tłumaczenia - choć czasem wkurzają byki w KD (ale to już wina korekty). Jak dla mnie najlepszy tłumacz Disneya w historii. Dobrze tłumaczy, a na dodatek zgodnie z oryginałem, bo panu Wojnarowskiemu często zdarzało się strasznie odchodzić od oryginału.
Czytaj Kaczą Agencję Informacyjną - http://www.komiksydisneya.pl/
Kupuj na Book Depository wspierając KAI - http://www.bookdepository.com/?a_aid=kaczaagencja

Offline Death

Odp: Kaczor Donald
« Odpowiedź #207 dnia: Wrzesień 01, 2014, 03:23:22 pm »
"Najlepsze" tłumaczenie jest w Życiu i czasach Sknerusa McKkacza. Dwa razy ten sam tłumacz i dwa razy zupełnie inne teksty. Albo Rosa w pewnym momencie zmieniał żarty, albo tłumacz myślał, że jest zabawniejszy od twórcy... Pytanie tylko czy swoje żarty wprowadzał za pierwszym, czy za drugim razem...

Offline radef

Odp: Kaczor Donald
« Odpowiedź #208 dnia: Wrzesień 01, 2014, 03:31:28 pm »
"Najlepsze" tłumaczenie jest w Życiu i czasach Sknerusa McKkacza. Dwa razy ten sam tłumacz i dwa razy zupełnie inne teksty. Albo Rosa w pewnym momencie zmieniał żarty, albo tłumacz myślał, że jest zabawniejszy od twórcy... Pytanie tylko czy swoje żarty wprowadzał za pierwszym, czy za drugim razem...
Bardzo przepraszam, ale drugie tłumaczenie ŻiCSM robił Jacek Drewnowski i było to najwierniejsze i najlepsze tłumaczenie, a pierwsze tłumaczenie robiła... Dorota Maciocha i było to jedne z najgorszych i najmniej wiernych tłumaczeń w historii, tylko tłumaczenie pani Janiszewskiej-Rain 3 tomu nowych "Komiksów z Kaczogrodu" było gorsze.
Czytaj Kaczą Agencję Informacyjną - http://www.komiksydisneya.pl/
Kupuj na Book Depository wspierając KAI - http://www.bookdepository.com/?a_aid=kaczaagencja

Offline Death

Odp: Kaczor Donald
« Odpowiedź #209 dnia: Wrzesień 01, 2014, 03:38:30 pm »
To bardzo ciekawe, bo na 100% gdzieś czytałem, że oba Drewnowskiego (Inducks?).
Czyli co, wychodzi na to, że kobiety mają większą wyobraźnię? :smile:

Na Inducks zawsze były oba wydania w tej samej kategorii, teraz nie widzę pierwszego...
http://coa.inducks.org/publication.php?c=pl/KOM

Teraz Sknerus I jest razem z wydaniami specjalnymi... Kto to zmienił, wiesz coś na ten temat?
http://coa.inducks.org/publication.php?c=pl/KDS