Autor Wątek: Co ostatnio czytaliście II  (Przeczytany 202385 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline biolog

Co ostatnio czytaliście II
« Odpowiedź #90 dnia: Styczeń 01, 2008, 08:34:58 pm »
Z Pilchem jest właśnie ten problem, że trudno coś konkretnego o jego pisaniu powiedzieć. Lem napisał kiedyś, że fajnie się go czyta, ale jak dojdziesz do końca, to już nie wiesz, o czym było na początku. Coś takiego właśnie. Nie on jeden. To samo miałem z Neuromancerem, choć nie sugeruję, że pisze on SF. Parę fajnych tekstów i gładkość lektury. Ale nie wychodzisz z tej knajpy najedzony - to sushi, nie golonka. Dla mnie najlepszy tekst z Anioła... - do gościa zagubionego w czasie rozcieńczonym alkoholowym oparem - na pytanie, czy to szósta rano, czy szósta wieczór - pijaczek trzymający się słupka na autobusowym przystanku odpowiada - szósta w południe !

Offline WhiskeyWolf

Co ostatnio czytaliście II
« Odpowiedź #91 dnia: Styczeń 01, 2008, 11:08:08 pm »
Heh ja nie wiem dlaczego tak śmieszył mnie Don Juan Ziobro, może czytałem to w czasach kiedy nasz nieodżałowany pogromca przestępców zaczynał błyszczeć w komisji śledczej i w sumie tak sobie myślę, żeby świetnie pasował do tego delirycznego towarzystwa.

Offline zorro

Co ostatnio czytaliście II
« Odpowiedź #92 dnia: Styczeń 02, 2008, 11:25:31 am »
Ogień nad otchłanią Vernora Vinge. Książka - współzdobywca Hugo w 1993 (razem z genialną Księgą Sądu Ostatecznego). Ciekaw byłem, jak wypadnie porównanie - no i ... dość blado. Używając metody z "Gracza" - jest to skrzyżowanie "Gwiezdnego przypływu" z "Planetą śmierci 2" :)

Statek kosmiczny rozbija się na planecie, gdzie panującą rasą są Szpony, tworzące kolegialne umysły, myślące psy. Stwory są agresywne i zabijają większość ludzi, ocalają tylko dzieci. Ale są miedzy nimi i stworzenia konstruktywniej myślące - nieuchronnie zbliża się wojna między dwoma obozami.
W tym samym czasie piekielnie technologicznie rozwinięte universum zostaje dotknięte przez Plagę, która może zniszczyć wszystkie istniejące światy. Ocalenie - jak się okazuje - znajduje się właśnie na tym rozbitym na planecie statku. Rusza więc ekspedycja ratunkowa, złożona z dwojga ludzi (w tym jednego sztucznie ożywionego) i dwojga dziwacznych organizmów - niby-roślin poruszających się na mini wózeczkach :) Goni ich kilka innych flotylli, w większości wrogich.
Oczywiście - jak można się domyśleć - wszystko kończy się dobrze, pomoc ratuje te mądrzejsze ze Szponów i ludzkie dzieci, a remedium ze statku-rozbitka niszczy Plagę i unieszkodliwia pościg.

Podsumowując - imponująca kreatywność Vingego w tworzeniu nowych istot, super zamieszanie przy generowaniu fabuły. Dwa wątki przez długi czas sprawiają wrażenie dwóch ZUPEŁNIE innych bajek, a na końcu, gdy się schodzą, tworzą dziwny konglomerat.
Wolę jednak Connie Willis ;)

Offline Jimmy

Co ostatnio czytaliście II
« Odpowiedź #93 dnia: Styczeń 02, 2008, 05:39:18 pm »
"Jeździec na wielorybie" Witi Ihimaery - taka sobie bajeczka, coś jakby realizm magiczny, tylko właśnie poprzez swoją prostotę, bezproblemowość i bezrefleksyjny happy end bardziej przypomina baśń.
Rzecz idzie o nowozelandzkim plemieniu Maorysów, które wśród swojej młodzieży poszukuje przyszłego wodza. Niestety wnuczka obecnego wodza, niby z racji pochodzenia najbardziej predystynowana, się nie nadaje. Bo nie jest chłopcem. No i książeczka (bo niewielka objętościowo) traktuje o zyskiwaniu zaufania i miłości dziadka, który jest zły że nie ma męskiego następcy w najmłodszym pokoleniu.
Jak ktoś szuka czegoś o życiu i problemach pierwotnych kultur we współczesnym świecie to nie tutaj (polecam "Kirinyagę" Resnicka ;)). Ale jak ktoś chce przeczytać bardzo pozytywną i miłą baśń to polecam.
Recenzja.

Offline Sajuuk'

  • Szafarz bracki
  • *****
  • Wiadomości: 3 019
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • z'; DROP TABLE profile; --
    • sireliah.com
Co ostatnio czytaliście II
« Odpowiedź #94 dnia: Styczeń 05, 2008, 08:57:03 pm »
Jacek Dukaj - Lód - Ocenić sprawiedliwie książkę jest niezwykle trudno, zwłaszcza jeśli porywamy się na giganta, jakim niewątpliwie jest najnowszy twór pisarza takiego jak Dukaj. Giganta - również w znaczeniu dosłownym, bowiem pierwszą rzeczą, jaka się rzuca w oczy to ponad tysiąc stronicowa objętość książki.

Zacznijmy zatem od strony technicznej: cena z okładki Lodu to niecałe 60 zł, ksiązka jest oprawiona w twardą okładkę, co nie dziwi, ponieważ przy grzbiecie grubości 6 cm. całość mogła by nie przetrwać pierwszego czytania. Oprawa graficzna okładki i wklejek to projekt znanego skądinąd Tomasza Bagińskiego, wygląda to estetycznie na swój minimalistyczny sposób - ot czerń, szron i dwugłowy, lodowy orzeł Cesarstwa Rosyjskiego. Wklejki to fotografie archiwalne z budowy Kolei Transsyberyjskiej i stara kartografia Syberii. Jak dla mnie - bomba.

Lód imponuje swoim ogromem objętości, ale przecież nie o wielkość fizyczną nam tutaj chodzi. Jacek Dukaj jest jednym z niewielu polskich i chyba światowych pisarzy fantastyki (jeszcze do tego wrócę), którzy nie boją się pisać na XIX-wieczną modłę, gdzie szczegółowe zobrazowanie wszystkich okoliczności, społecznych uwarunkowań, praw historii i przyrody po szczegółową analizę osobowości bohaterów stanowi priorytet.
Współcześni autorzy fantasy często biorą pod uwagę grupę odbiorców swojej książki - nie można pisać zbyt rozwlekle, niejasno ani poruszać wielu subtelnych problemów, bo książka się nie sprzeda.

Dukaj nie ma takich problemów, wygląda na to, że on dyktuje warunki i tendencja się utrzymuje vide Inne Pieśni i Perfekcyjna Niedoskonałość. Powieść - bo inaczej tej najnowszej książki nazwać nie można - zachwyca spójnością fabuły i pewnym szczególnym rodzajem narracji, który sprawia, że czytelnik wchodzi w skórę bohatera: widzi, słyszy, smakuje i czuje to co on. A jest co smakować, bo świat mroźnego stepu i tajgi po horyzont oraz skutego lodem miasta w sercu Syberii robi wrażenie.

Nie zdradzając zbyt wielu szczegółów fabuły mogę powiedzieć, że ów świat to alternatywna wersja historii w roku 1924, która nie zna I Wojny Światowej, Rewolucji Październikowej ani.. Polski. Cesarstwo Rosyjskie przetrwało społeczne perturbacje i istnieje nadal w zamrożonym stanie, od tajemniczego kataklizmu kilkanaście lat wcześniej, który sprowadził na imperium niekończącą się zimę. Co gorsza Zima sięga już po Warszawę, a wraz z nią wymrażają się Lute, niezbadane glacjalne istoty? Formacje? Bohater towarzyszący czytelnikowi od samego poczatku to Benedykt Gierosławski, warszawski studencina, matematyk którego poznajemy w iście kafkowskim stylu: dwaj smutni dżentelmeni budzą go w kamienicy i wręczają prikaz od carskiego urzędu.
Od tej chwili spokojna egzystecja Wieniedikta Filipowicza Jerosłaskiego (bo tak go Rosjanie nazywają) wywraca się do góry nogami, ma jechać na Syberię by znaleźć dawno zapomnianego ojca.

A Syberia to druga Polska, tysiące zesłańców rodu Lacha robi fortuny na eksploatacji bogactw krainy Lodu. Tam zresztą znajduje się zwrotnica historii, którą potęgi chcą pokierować. Przewijają się znane nazwiska, usłyszymy o Nikoli Tesli i jego czarnej fizyce, Piłsudskim, co wespół z Japończykami walczy w partyzantce...

Jednak największe wrażenie robi moim zdaniem skomplikowany mechanizm logiczny, jakim posługują się bohaterowie Lodu, to na swój sposób fascynujące słuchać jak na politykę wpływa filozofia, która to zależy od środowiska. Jak dyskutują inteligentni ludzie, erudyci. W pewnym momencie to już przechodzi w hiperbolę, bo jak wyjaśnić spójną filozofię w alkoholowych wynurzeniach typowego "bramkarza" i zbira, Szczekielnikowa? Autor przesadza tu już w obdarzaniu rozumem bohaterów, nie wszyscy myślą na takim poziomie, jak by chcieli.

Niemniej poznajemy prawdziwą mozajkę społeczną począwszy od polskiej plutokracji w Irkucku, przez elity elit w pierwszej klasie Kolei Transsyberyjskiej, aż po sam rynsztok i społeczny margines. Wielonarodowa Rosija też potrafi zaskoczyć, Dukaj zasięgnął na przykład do słownika tunguskich dialektów...

Doprawdy trudno powiedzieć coś ostatecznego o tej książce, szufladkowanie jest bezcelowe wobec dzieła, w którym doszukać się można tylu wątków, nawet bezpośredniego wpływu mechaniki kwantowej na historię albo jak miecz samurajski steruje wolą Mikołaja II Romanowa. Prożno szukać spójnego podsumowania i jednoznacznej oceny, pozostają impresje, odczucia. Wystarczyć musi, że książka nie pozostawia obojętną, raz zaczęta kusi by przeczytać jeszcze jeden rozdział, by uchylić rąbka tajemnicy przesunąć się jeszcze o godzinę w czasie i odkryć wieczną jednoprawdę. Dukaj niewątpliwie jest geniuszem, prawdziwym inżynierem dusz.
"Był to chłopak tak piękny, że nie musiał się nawet myć" - T. Konwicki, "Dziura w niebie"

Offline zorro

Co ostatnio czytaliście II
« Odpowiedź #95 dnia: Styczeń 09, 2008, 08:08:20 am »
Ufff, trudno pisać coś po Dukaju, ale życie nie znosi próżni...

Wpadła mi w ręce książeczka Gregory Benforda Wspaniała gwiezdna rzeka, jeden z tomów cyklu Centrum Galaktyki. Innych tomów nei znam, ten przeczytałem dla czystej rozrywki.
Jest to absolutne hard hard s-f. dawno nie czytałem czegoś, co tak przypomina mi książki z czasów młodości - Harrisona, Van Vogta itd :) Taki trochę Mad Max z elementami Terminatora ;)

Na pewnej planecie żyje garstka ludzi. Kiedyś mieszkali w Cytadelach, dobrze chronionych fortyfikacjach, ale kilka lat wstecz wysoko rozwinięta i wroga sztuczna inteligencja rozbiła ostatnie cytadele. Od tego czasu ludzie są nomadami. W niewielkich grupach wędrują przez pustynny świat, walcząc z prostszymi robotami, unikając tych mądrzejszych, żyjąc z grabieży robocich baz. No i tyle. Oczywiście jest kilka wątków, ale są w miarę konwencjonalne, najważniejszy jest tu pomysł ludzi zebranych w hordy, naszpikowanych elektroniką, spędzających życie na walce z nieprzejednanym wrogiem.

Czyta się nieźle, no i chyba to jest największą zaletą tej książeczki.

Offline Ijon Tichy

  • Słynny gwiazdokrążca.
  • Moderatorzy
  • Radca bracki
  • *
  • Wiadomości: 3 729
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
Co ostatnio czytaliście II
« Odpowiedź #96 dnia: Styczeń 14, 2008, 04:44:18 pm »
"Prędkość mroku" Elizabeth Moon. Niedaleka przyszłość, świat postrzegany oczyma autystycznej osoby. Dzięki metodom leczenia tacy jak bohater mogą prawie normalnie żyć wśród innych, jednak różnią się od przeciętnych ludzi. Bohater pracuje wyszukując skomplikowanych wzorów dla firmy, jednak jego szef wolałby, żeby on i inni podobni pracownicy poddali się nowemu, eksperymentalnemu leczeniu...
Akcja mnie wciskała w fotel, ale to więcej niż tylko historia.
Uśmiechaj się, zawsze! ;)

Offline Hollow

Co ostatnio czytaliście II
« Odpowiedź #97 dnia: Styczeń 15, 2008, 09:01:44 am »
Kłamca 2 Jakuba Ćwieka - kolejne przygody boga kłamstw. Jeszcze ciekawsze i jeszcze śmieszniejsze. Do tego Loki zyskał pomagierów, którzy pakują jego i siebie, w różnego rodzaju kłopoty. Książkę czyta się lekko i przyjemnie. Opowiadania są różnego rodzaju i nie nudzą monotonnością. Można też znaleźć tam wiele odniesień do kultury masowej. Na przykład rozbawiła mnie postać Heraklesa, który na codzień nazywa się Negerblack (podróbka Shwarcenegera)

Offline Elm

Co ostatnio czytaliście II
« Odpowiedź #98 dnia: Styczeń 15, 2008, 07:43:22 pm »
Ja przeczytałem takie sobie czytadło ze świata Warhammera - "Rotę" Dana Abnetta. I przyznam szczerze - nie zawiodłem się. Może nie jest to literatura przez wielkie L ale napisana bez dłużyzn z ciekawymi postaciami no i w klimacie.
szystko co prawdziwe i realne,
jest tak naprawdę dziwne

lord Byron

Offline talpa

Co ostatnio czytaliście II
« Odpowiedź #99 dnia: Styczeń 17, 2008, 09:42:06 pm »
Właśnie skończyłam czytać "Wrota" Mileny Wójtowicz i polecam tę książkę!!!! Powieść jest napędzana indywidualnością głównych bohaterów- Tutaj brak pięknych,miłych i idealnych księżniczek oraz szlachetnych i walecznych książąt.No, przynajmniej w pierwszoplanowych rolach :)
Książka pełna humoru w dobrym wydaniu który w połączeniu z prześmiewczym stanowiskiem autorki w stosunku do baśniowych archetypów owocuje wyjątkowo udanym kawałkiem przygody   :D
Rodzimy się wolni, a żyjemy w kajdanach...  talpa.kvad:*

Offline WhiskeyWolf

Co ostatnio czytaliście II
« Odpowiedź #100 dnia: Styczeń 19, 2008, 12:42:31 pm »
Pajęczy Księżyc - Richard Knaak.
Jest to kolejna książka luźno powiązana ze światem wykreowanym przez speców z Blizzarda w grze Diablo. Tak tylko tytułem wstępu zaznaczę, że saga ta pochłonęła spory kawałek mojego życia i z dużym sentymentem odnoszę się do wszelkich powiązanych z nią zagadnień.
Jednak, niestety, do książek wydanych pod egidą Zamieci mam mieszane uczucia. Pod względem fabularnym stoją na niezłym poziomie[dość efektowne ale płytkie czytadła] lecz brakuje w nich "doszlifowania" stylistycznego. Tak też jest i w tym konkretnym przypadku. Ogólnie można powiedzieć, że jest to jedna z wielu typowych powieści magii i miecza jednak wyraźnie wyczuwalny jest klimat przynajmniej zbliżony do tego który towarzyszył mi w grze. Tu jednak znów trzeba podkreślić, że z tak wspaniałego pierwowzoru można by wykrzesać znacznie więcej. Nie wiem czy to wina autora, czy może nieudolnego, topornego tłumaczenia. Szkoda, bo można było stworzyć historię, którą czyta się z zapartym tchem tymczasem kilkukrotnie musiałem odkładać czytanie gdy moja irytacja zbytnio się wzmagała. Bo jak tu się co najmniej nie zdziwić gdy wypowiedzi generała, żołdaka, maga czy arystokraty brzmią tak samo, a opis to głównie proste, banalne zdania zawierające tyle tylko informacji aby fani tych klimatów mogli dostrzec nawiązania do pierwowzoru.
Mimo tych dość rażących niedociągnięć muszę jednak stwierdzić, że chyba jednak warto się nad tą książką pochylić szczególnie jeżeli ktoś nadal żywi sentyment świata diablo. Choć sam nie wiem czy nie znalazłoby się sporo, stojących na znacznie wyższym poziomie, opowiadań fanów...

N.N.

  • Gość
Co ostatnio czytaliście II
« Odpowiedź #101 dnia: Styczeń 19, 2008, 01:14:02 pm »
Cytat: "Jimmy"
"Jeździec na wielorybie" Witi Ihimaery - taka sobie bajeczka, coś jakby realizm magiczny, tylko właśnie poprzez swoją prostotę, bezproblemowość i bezrefleksyjny happy end bardziej przypomina baśń.
Rzecz idzie o nowozelandzkim plemieniu Maorysów, które wśród swojej młodzieży poszukuje przyszłego wodza. Niestety wnuczka obecnego wodza, niby z racji pochodzenia najbardziej predystynowana, się nie nadaje. Bo nie jest chłopcem. No i książeczka (bo niewielka objętościowo) traktuje o zyskiwaniu zaufania i miłości dziadka, który jest zły że nie ma męskiego następcy w najmłodszym pokoleniu.
Jak ktoś szuka czegoś o życiu i problemach pierwotnych kultur we współczesnym świecie to nie tutaj (polecam "Kirinyagę" Resnicka ;)). Ale jak ktoś chce przeczytać bardzo pozytywną i miłą baśń to polecam.


Książki nie czytałem, ale widziałem film na jej podstawie i muszę powiedzieć, że w filmie obraz życia Maorysów we współczesnym świecie, zderzenia pomiędzy ich tradycjami i wyzwaniami współczesnej codzienności, został bardzo ładnie pokazany. Film w ogóle urody jest wielkiej i szczerze go polecam

Offline taktiken

Co ostatnio czytaliście II
« Odpowiedź #102 dnia: Styczeń 19, 2008, 05:05:15 pm »
"The Novice" i "The High Lord" - Trudi Canavan.
Po przeczytaniu pierwszej czesci trylogii zasmakowalem swiata i perypetii Sonea wiec siegnalem po original. I nie zawiodlem sie.
The Novice - traca troche literatura dla młodzieży (perypetie uczniow w szkole) ale rozbudowujac fabule i dolaczajac dodatkowe watki utrzymuje czytelnika w stanie ciekawosci od pierwszej do ostatniej strony, powoli odslaniajac kolejne karty i dna.
The High Lord - odsloniecie kart, wszystkie rozbudowane wczesniej watki lacza sie w logiczna calosc. Niewiadome staja sie wiadomymi, co nie oznacza ze fabula staje sie oczywista.
Ciekawa narracja i logika zbudowanego przez Canavan swiata zachecaja do przeczytania ksiazki jednym tchem (z kazdym tomem dochodza nowe elementy swiata, raczej "odslaniane" niz "dodawane ad-hoc"). Wybory moralne bohaterow sa jedna z osi ksiazki ale nie ma w niej "moralizatorstwa", wybory podlegaja ocenie czytelnika.
Fajna literatura.

Offline Konował

Co ostatnio czytaliście II
« Odpowiedź #103 dnia: Styczeń 21, 2008, 08:56:51 pm »
"Paradyzja" J. A. Zajdel

Spodziewałem się opowiadania podobnego do Limes Inferior i to dostałem. Ponownie przedstawiony jest "idealny" świat, w którym główny bohater przedostaje się za kulisy całego przedstawienia i odkrywa tajemnice dostępne jedynie nielicznym. Podobnie jak w LI brakuje mi lepszego zakończenia, książka urywa się jakby w połowie i w najlepszym momencie, zabrakło m. in. zażycia tabletek na klaustrofobie i skutków jakie przyniosłoby to Paradyzji.
Niemniej książkę mogę każdemu z czystym sercem polecić.


"...zeznając prawdę i tylko prawdę nie pamiętając nic z tego co jest mu wiadome"

Offline spuud

Co ostatnio czytaliście II
« Odpowiedź #104 dnia: Styczeń 25, 2008, 01:34:16 am »
...rozpocząłem "Arkę Odkupienia" Reynolds-a.....zapowiada się niezle...zobaczymy