Gildia Filmu (www.film.gildia.pl) > Forum Filmu

Co ostatnio oglądałeś FAJNEGO? II

<< < (2/177) > >>

czrodziejka:
"Supersamiec"
Swietna komedia, opowiadajaca o losach dwoch przyjacol ktorzy chca uczcic zakonczenie ostataniej klasy liceum. Swietne dialogi, duza dawka humoru.
Film godny polecenia na poprawienie nastroju w jesienny weekend.

Gietki:
Death Proof.

Ten film po prostu niszczy. Ktoś jeździł na kolejce górskiej? Ja po tym filmie czułem się jakbym właśnie wyszedł z wagonika. W sumie wszystko zaczyna się dopiero w drugiej połowie filmu, ale warto było doczekać końca. Ten film wynagradza wszystkie kijowe zakończenia, jak np. jakiś frajer traci całą rodzinę i na końcu strzela sprawcy... kulkę w łeb, albo go... dusi. Kto czuł kiedyś taki niedosyt, musi obejrzeć ten film.

Kormak:
"Champion" - film dokumentalny o życiu Danny'ego Trejo, aktora znanego głównie ze swojej ciosanej siekierą facjaty, grającego niemal zawsze gangsterów / skazańców / megatwardzieli. "Desperado", "Od zmierzchu do świtu", "Gniazdo os", "Gorączka", "Con Air"... w sumie ponad 100 filmów. Ale jego życie było ciekawsze: kryminalistą stał się w wieku 10 lat, dwa lata później już walił herę. Był totalnym psycholem i członkiem gangu, opamiętał się dopiero po dłuższej odsiadce w więzieniu San Quentin. Rzucił nałogi, odkrył Boga i zaczął pomagać eks-skazańcom i dzieciakom. Aktorem został przez przypadek.

W filmie wypowiadają się m.in. Dennis Hopper, Val Kilmer, Steve Buscemi, Robert Rodriguez (który jak się okazuje jest dalekim kuzynem Danny'ego, co odkryli kiedy ich rodziny spotkały się w przerwie planu zdjęciowego). Wiele świetnych scen, szczególnie jedna wpada w pamięć, kiedy Trejo odwiedza swoją dawną celę w San Quentin i widać, ile kosztuje go siedzenie na tej samej pryczy.

bagienny:
Little Miss Sunshine - zaskoczył mnie ten film, niby taki Chavy Chase na wakacjach, a jednak dużo lepszy wciągający i śmieszny. Rodzina, która wygląda jakby zaraz miała rozlecieć się w szwach jedzie na tytułowy konkurs bardzo małoletnich miss. Co prawda od samego początku widać jakie są interakcje w rodzinie, to dopiero przez pryzmat piętrzących się problemów podczas ich podróży można zobaczyć jakimi są ludźmi. Świetny. Wspomniałem co prawda o Chevy Chase, ale klimatem bliżej Me and You and Everyone We Know.

Apocalypto - i tu znów skojarzenie, co prawda nie pamiętam tytułu filmu (mniej więcej z lat 60tych, biały "wielki" myśliwy został pojmany przez afrykańskie plemię, którzy w okrutny sposób rozprawiają się z "turystami", potem ma szansę uciec). Obawiałem się rzeźni, wiedząc nieco więcej o kulturach Ameryki Łacińskiej od przeciętnego zjadacza taśmy celuloidowej i pamiętając poprzedni film Gibsona. Jednak było duże zaskoczenie. Są tzw. drastyczne sceny, ale nie tak do końca. W zasadzie to wycieczka krajoznawcza obcej kultury (nie należy jednak traktować tego jako naukowego źródła, tylko rozrywkę), z elementem przygodowym.

TMNT - po naszemu Wojownicze Żółwie Ninja, czwarty kinowy film. Tu też zostałem mile zaskoczony. Począwszy od realizacji kończąc na pomyśle (choć powinienem napisać odwrotnie).  W stosunku do poprzednich filmowych pomysłów ten jest najlepszy.
Uwaga dotycząca miłośników Spidermana czy X-Men, nie podobał się im ten film.

Clayman_:
spiderman 3
ogolnie spoko,eddie brock wypasiony,efekty piaskowe sandmana miazdza pyte,campbell jak zwykle pajacuje w swoim stylu,gwen wprawdzie nie wiadomo po co,ale zakonczenie takie ze gdybym mial 12 lat(czyli tyle ile powinni miec fani spidermana) to pewnie bylby to moj ulubiony film
jedyny kiepski motyw to gdy parkera opanowuje venom i zostaje emogrzywkowcem,ten motyw jest tak absurdalny ze ratuje go tylko scena gdy idzie wyluzowany na maksa i mruda do laseczek a one z niego polewaja,troche sie ten watek dluzyl za bardzo
ale ogolnie recenzje mocno przesadzone,pomijajac grzywke to film jest na poziomie poprzednich czesci

1408
takie 5/10 bo przez jakis czas film jest wciagajacy,pomyslowy i dobrze zrobiony i mozna przymknac oko na kilka dziwnych scen,ale po polowie juz troche zaczyna irytowac ta "zabawa z widzem" i przez ostatnie pol godziny juz tylko czekalem na zakonczenie rozgladajac sie po pokoju czy nie mam czasem czegos do zrobienia moze

kiler,kilerow 2
dawno nie widzialem ale ciagle wydaje mi sie ze te wykupienie praw przez kogos tam z hollywood to zwykla sciema byla,po co w hollywood remake polskiego filmu bedacego zlepkiem pomyslow z hollywodzkich komedii?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Idź do wersji pełnej