trawa

Autor Wątek: Co ostatnio oglądałeś FAJNEGO? II  (Przeczytany 320101 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Twoja Trzustka

Odp: Co ostatnio oglądałeś FAJNEGO? II
« Odpowiedź #150 dnia: Czerwiec 14, 2008, 08:10:48 pm »
"The other Boleyn girl", znany również, pod jakże wspaniałym polskim tytułem "Kochanice Króla" - bez fajerwerków. W zasadzie przez pół filmu nie wiedziałam, czy akcja się rozwinie, czy może cały czas już będzie jak w "Dziewczynie z Perłą"(co akurat tam liczy się na ogromny plus) - ciche kadry i bezczas. Na szczęście 20 ostatnich minut uratowało film przed włożeniem go przeze mnie do półki pt. "nuuuudne".


Muzyka - niezbyt ciekawie się tu dzieje. Liczyłam raczej na coś co idealnie będzie oddawać klimat i nastrój danej chwili, a od samego początku jest melancholijnie, smutno, bezbarwnie i przygnębiająco. W trakcie podrywów, rozbudzonych nadziei muzyka dalej pozostaje grobowa, zwiastująca, że i tak wszystko skończy się źle i nie dająca widzowi złudzeń, z góry nastawiając, że nie może być dobrze, intrygująco, żywo. Wielka szkoda.

Czego mi zabrakło - intrygi, intrygi, intrygi. Pogrywania Anny - rażonej ambicją rozkapryszonej małolaty raczej niewiele mają wspólnego z intrygą, to prędzej wahania nastroju zazdrosnej pannicy, które do czegoś na kształt intrygi prowadzą przypadkowo. Równocześnie ma to być postać rozchwiana i wyrachowana... Nie wiem... Może tak powinno być, może to miało pokazać jej niedojrzałość i niemożność przyjęcia 'porażki'.
Później było już bardziej logicznie - przez swoje przerośnięte ego ściąga na siebie kłopoty, co wpędza ją w panikę. Postać bardzo dobrze zagrana przez Natalie Portman (ale jak na nią mogło być lepiej, nie jest to jej najlepsza rola)

Eric Bana jako Henio... Przyznam, że liczyłam na duuużo więcej, rozczarowała mnie ta postać. Melancholia przeplata się z niezdecydowaniem i nutką porywczości w gniewie, do której zdolny jest każdy śmiertelnik. Gdzie namiętność, pożądanie? Nie ma, postać jest płaska, na tle dwóch bardzo dobrych aktorek jakimi są Portman i Johansson zdecydowanie wypada blado.

Wreszcie ospała Scarlett, która (wiem, wiem, miało być tak) - na tle Portman wypada jak rozmyta jasna plama, makijaż a'la brak makijażu u niej i z kolei dość wyraziste podkreślenie urody Natalie niestety wychodzą jej bardzo na niekorzyść. Niemniej, oczywiście, nie mówię, że nie może się to podobać.
Gra bez zastrzeżeń, ale bywało znacznie lepiej.

Piękne, przedłużane włosy wszystkich obecnych w filmie pań, chcę!

Rys historyczny - nie liczcie na komentarz z mojej strony w tej dziedzinie;P


Końcówka filmu - 20, może 25 minut, które jak już wspomniałam ratują w moich oczach całość, bardzo dobra. Nareszcie wszyscy grają jak należy i muzyka pasuje;P

Film zaliczam do fajnych, bo taki jest, jeżeli jednak ktoś spodziewa się czegoś więcej niż 'fajny' może się rozczarować.
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 14, 2008, 08:23:28 pm wysłana przez Twoja Trzustka »
Podpisy są wyświetlane na dole każdej normalnej i prywatnej wiadomości. W podpisie może być użyty kod BBC, jak i uśmieszki.

Offline AYBe

Odp: Co ostatnio oglądałeś FAJNEGO? II
« Odpowiedź #151 dnia: Czerwiec 15, 2008, 08:21:33 pm »
Zdarzenie

Film zapowiadał sie niezwykle ciekawie. Troche martwiło mnie zagęszczenie trailerów w TV, bo leciały jeden za drugim az do znudzenia, a z takimi filmami różnie bywa, ale nie tym razem!

Film od pierwszej minuty jest super. Fabuła jest dośc pokręcona, ale da się za nia nadążyć. Przez to, że nie jest porsta, strasznie intryguje. Reżyser specjalnie nie dokończył niektórych wątków pozwalajac nam na własna interpretację. Zakończenia nie będe zdradzał, ale jest naprawde zaskakujące.

Aktorzy sa super. Poczynając od najmłodszych ( a wiadomo jak to jest z dziećmi w filmach) aż po głównych bohaterów. Zarówno Mark Wahlberg, jak i Zooey Deschanel grają świetnie. Nie można nic im zarzucić. W scenach w których ogrywaja przerażenie wypadają bardzo wiarygodnie.

Podsumowując - jeden z lepszych filmów jakie ostatnio widziałem. Gorąco polecam!

Offline maab

Odp: Co ostatnio oglądałeś FAJNEGO? II
« Odpowiedź #152 dnia: Czerwiec 18, 2008, 03:20:28 pm »
The Notebook, nie wiem, może już ktos o nim pisał, bo trochę juz ma lat (2004), ale ja jakoś niedawno odkryłam. Typowe romansidło dla "bab". Jednak jeden z nielicznych filmów po których obejrzeniu powiedziałam: 'wow'.
O czym? O miłości jakiej juz nie ma, i o typie facetów jakiego już nie ma. (Panowie: zawsze możecie się poduczyć.)
Cenie wyżej książki niż ludzi, którzy po największej części przedstawiają tylko materiał na pergaminowe dla nich okładki…

Offline madulka

Odp: Co ostatnio oglądałeś FAJNEGO? II
« Odpowiedź #153 dnia: Czerwiec 20, 2008, 01:36:31 pm »
"Głową w mur" - wciągająca opowieść o pragnieniu wolności, próbie odnalezienia się w obcej kulturze, trudnej miłości. Film naprawdę porusza i daje do myślenia. Technicznie rewelka, świetna gra aktorska, muzyka idealnie dopasowana i świetnie współgra z obrazem.

Offline zyon

Odp: Co ostatnio oglądałeś FAJNEGO? II
« Odpowiedź #154 dnia: Czerwiec 21, 2008, 11:01:40 am »
"Głową w mur" - wciągająca opowieść o pragnieniu wolności, próbie odnalezienia się w obcej kulturze, trudnej miłości. Film naprawdę porusza i daje do myślenia. Technicznie rewelka, świetna gra aktorska, muzyka idealnie dopasowana i świetnie współgra z obrazem.

Obejżenie tego filmu równoznaczne jest właśnie z takim walnięciem głową w mur. Zakończenie właśnie takie jakie powinno być - bez niedomówień bez sztuczności...Samo życie chciałoby się powiedzieć, pomimo tego że historia chorelnie oryginalna. Najwyższe piękno miesza się z brzydotą, nieskrępowana radość ze skrajną rozpaczą. Myślę sobie że jakbym nie był pieprzonym jaskiniowcem to zobaczenie Głową w mur skłoniłoby mnie do głębokiej refleksji i poszukania odpowiedzi na kilka nurtujących każdą wrażliwą jednostkę pytań :p


You can’t snort a line of coke off a woman’s ass and not wonder about her hopes and dreams, it’s not gentlemanly.

Offline madulka

Odp: Co ostatnio oglądałeś FAJNEGO? II
« Odpowiedź #155 dnia: Czerwiec 22, 2008, 09:55:52 am »
"Once" - obejrzałam trzeci czy czwarty raz. Skromna irlandzka produkcja przeszłaby pewnie bez większego echa, gdyby nie oscar za najlepszą piosenkę w tym roku. A nagroda jak najbardziej zasłużona. Film opiera się na muzyce i nastrojowych piosenkach, a główne role odgrywają nie zawodowi aktorzy, ale twórcy tych właśnie piosenek: Glen Hansard i Marketa Irglova (prywatnie para). Dzięki temu film jest niezwykle szczery i autentyczny. Film składa się w sumie z prostych scen i skąpych dialogów, przy czym reżyserowi udaje się zaczarować widza. Historia dwojga ludzi szukających szczęścia skłania nas do zadania sobie pytania jak często udaje nam się spotkać właściwą osobę i jak takiego szczęścia nie zmarnować.

Offline steelie

Odp: Co ostatnio oglądałeś FAJNEGO? II
« Odpowiedź #156 dnia: Lipiec 03, 2008, 12:17:28 am »
Snakes on a Plane
Kino sensacyjne klasy b w czystej postaci. Węże zjadające ludzi w całości, Jackson jako prawdziwy twardziel, wspaniała zbieranina pasażerów i "Enough is enough! I've had it with these motherf**king snakes on a motherf**king plane!". Cudeńko

Offline potworek

Odp: Co ostatnio oglądałeś FAJNEGO? II
« Odpowiedź #157 dnia: Lipiec 03, 2008, 07:15:51 am »
Sarnie żniwo  :D - ostatnio dochodzę do wniosku, że w Polsce filmy amatorskie są nieraz dużo lepsze od "profesjonalnych". Sarnie żniwo jest jednym z najlepszych filmów sensacyjnych jakie widziałem od lat. Wszystkie Mission Impossible czy Bondy powinny się od SŻ uczyć. Jedyny polski film, który może konkurować z amerykańskimi superprodukcjami
o Ty wiesz o Mitrilu?

Offline steelie

Odp: Co ostatnio oglądałeś FAJNEGO? II
« Odpowiedź #158 dnia: Lipiec 03, 2008, 11:30:58 am »
Czyżby SŻ było równie dobre jak Wściekłe pięści węża?

Offline potworek

Odp: Co ostatnio oglądałeś FAJNEGO? II
« Odpowiedź #159 dnia: Lipiec 03, 2008, 10:31:45 pm »
Nawet lepszy  :)
o Ty wiesz o Mitrilu?

Offline Ribald

Odp: Co ostatnio oglądałeś FAJNEGO? II
« Odpowiedź #160 dnia: Lipiec 09, 2008, 06:12:58 pm »
Inwazja Barbarzyńców - noo to piękny film, uroniłem łezkę :) O umieraniu, smutnym, ale nie zaprawionym goryczą. O miłości, o której istotę bohaterowie pytają cały czas, a dwie ostatnie sceny burzą wszystkie (a może właśnie układają?). O życiu, jak warto je przeżyć, jak nie warto, a może właśnie o tym, że nie ma co do tego żadnych norm uniwersalnych.

Plus Marie-Josee Croze, w której jestem absolutnie zakochany ;)
mam swoje zdanie, z którym się nigdy nie zgadzam

Offline Spider_Jerusalem

  • Zbrojmistrz bracki
  • *****
  • Wiadomości: 1 142
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • Misanthropic syndrome
Odp: Co ostatnio oglądałeś FAJNEGO? II
« Odpowiedź #161 dnia: Lipiec 14, 2008, 09:24:52 am »
Reign Over Me - Już przed obejrzeniem wiedziałem, że mi przypadnie do gustu. Opowieśc o przyjaźni i pomocy Charli'emu, który próbuje "zabić własne wspomnienia".Przede wszystkim urzeka wątek bliskiej znajomości dwóch głównych bohaterów. Do tego tragedia utraty rodziny, która nie jest tak daleka od rzeczywistości. Gra aktorów bez zarzutów, w zasadzie trudno  w tym filmie znaleźć jakiś minus.
Dla mnie najpiękniejszy film od czasu "Once"

Offline zyon

Odp: Co ostatnio oglądałeś FAJNEGO? II
« Odpowiedź #162 dnia: Lipiec 14, 2008, 11:12:23 am »
Joe Strummer: The Future Is Unwritten - bardzo dobry, dynamicznie nakręcony dokument muzyczny o życiu i twórczości lidera legendarnego The Clash; podróż od squatowego The 101'ers, poprzez początki, szczytową popularność i rozpad The Clash, okres poszukiwań muzycznych aż do The Mescaleros; świetnie zaobserwowane liczne transformacje tak w muzyce jak i w podejściu do życia; cała masa interesujących historii opowiedzianych przez rodzinę, przyjaciół, członków zespołu (m.in. Steve Jones, Bono, Johnny Depp) a do tego kawał świetnej muzyki.


You can’t snort a line of coke off a woman’s ass and not wonder about her hopes and dreams, it’s not gentlemanly.

Offline Josef Knecht

Odp: Co ostatnio oglądałeś FAJNEGO? II
« Odpowiedź #163 dnia: Lipiec 15, 2008, 09:36:32 am »
Cytuj
Inwazja Barbarzyńców - noo to piękny film, uroniłem łezkę Smile O umieraniu, smutnym, ale nie zaprawionym goryczą. O miłości, o której istotę bohaterowie pytają cały czas, a dwie ostatnie sceny burzą wszystkie (a może właśnie układają?). O życiu, jak warto je przeżyć, jak nie warto, a może właśnie o tym, że nie ma co do tego żadnych norm uniwersalnych.

Plus Marie-Josee Croze, w której jestem absolutnie zakochany

Polecam "część pierwszą" pt. "Upadek Imperium Amerykańskiego".
Świeżo upieczony fan wilków :)

Offline Qraq

Odp: Co ostatnio oglądałeś FAJNEGO? II
« Odpowiedź #164 dnia: Lipiec 16, 2008, 11:21:57 pm »
Blade Runner (final cut) - Chyba nie muszę przedstawiać na forum fantastyki? ;) Ostatni raz widziałem ten film jako szkrab na tvp1 dlugie lata temu i mało pamiętałem już. Teraz sobie przypomniałem - genialny.

Kumplom zaraz tez pożyczyłem
- Chłopie, klasyk
- a tak, coś kojarzę ale nie widziałem jeszcze

Niech się ukulturnią trochę :P

 

anything