Autor Wątek: Sny - widzenie przyszłości, czy ludzkie marzenia...  (Przeczytany 43709 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline haael

  • Starszy Gildii
  • *******
  • Wiadomości: 10 000
  • Total likes: 2
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polska polska nie ciapolska.
Odp: Sny - widzenie przyszłości, czy ludzkie marzenia...
« Odpowiedź #60 dnia: Grudzień 28, 2009, 08:18:29 pm »
Miałem dzisiaj w nocy sen. Otóż były jakieś zamieszki w Iraku spowodowane oficjalnym wprowadzeniem w tym kraju... śmigusa-dyngusa. Oglądałem wiadomości i widziałem grupę Irakijczyków ze strasznie złymi minami. Jeden z nich trzymał w rękach wielki karabin na wodę. Powiedział do kręcącego go reportera:
- Spróbuj teraz przejść suchą nogą.
I wystrzelił ze swojej broni.

Myślę, że mój sen jest proroczy i przepowiada jakieś ważne wydarzenia polityczne.
Prepara tu palo en mano, que hay vienen los hombres malos.
Prepara tu palo hermano, que hay vienen los hombres malos.

Offline skil

Odp: Sny - widzenie przyszłości, czy ludzkie marzenia...
« Odpowiedź #61 dnia: Grudzień 28, 2009, 11:56:41 pm »
wczoraj mi się śniło, że rodzice kupili sobie nowy samochód i oddali mi ich stare clio.

mam nadzieję, że mój sen też jest proroczy.
qui hic minxerit aut cacaverit, habeat deos superos et inferos iratos

Offline Zork

Odp: Sny - widzenie przyszłości, czy ludzkie marzenia...
« Odpowiedź #62 dnia: Styczeń 15, 2010, 08:54:33 pm »
Często mam prorocze sny, ale dzisiejszy przebił wszystkie. Śmiałem sią ładną godzinę.
Otuż śniło mi się że mi się telefon zepsuł, naciskam wszystkie guziki a telefon nie reaguje.
Budze się i myśle sobie, ciekawe która godzina? Chwytam gwałtownie za telefon, który to nagle wyślizguje mi się z ręki, trafia z impetem w ściane, potem w szafe, by na końcu szalonej wycieszki dziarsko zapierniczyć w podłogę. Na chwilę zastygłem, przemyślałem i jako że byłem w międzystanie leżenia a wstawania, opadłem z powrotem do łóżka. Westchnołem, po czym mówie sobie "no ładnie, przecież ten dziadowy sagem pewnie już jest marty". Telefon jakby to usłyszał, zaczyna na złość dzwonić, zrywam się patrze na wyświetlacz - to zainteresowany wynajmem mieszkania, pilna sprawa, koniecznie muszę odebrać - naciskam przycisk z zielonom słuchawką a tu nic, boczny przycisk "akceptuj połączenie" nic, czerwona słuchawka to samo ... kurde no ! co jest sobie myśle, zdenerwowałem się i zacząłem klikać we wszystkie klawisze, bez efektu... I kiedy uświadomiłem sobie że robie dokładnie to o czym przed chwilą śniłem wybuchłem śmiechem, nie mogłem wyjść z szoku tego czego doświadczyłem...
Ale jaja.  :shock:
+ Obyście mieli wiedzę mędrców i mądrość dzieci.. +++

Offline Wilk Stepowy

  • Starszy Gildii
  • *******
  • Wiadomości: 13 886
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • wilk bez zębów
Odp: Sny - widzenie przyszłości, czy ludzkie marzenia...
« Odpowiedź #63 dnia: Styczeń 16, 2010, 08:02:31 am »
Samospełniające się proroctwo połączone z odrobiną pecha. Coś jak piątek trzynastego.

A co do samych snów. U mnie zazwyczaj to nic więcej jak podświadomość. Moje sny zawsze opierają się na tym, co wcześniej zwróciło moją uwagę, choćby podświadomie i potem wylazło w śnie. Czasami nawet udaje mi się śnić o tym o czym chciałem śnić idąc spać. A "prorocze sny" to nic więcej jak podświadomie zarejestrowane rzeczy, które potem w śnie wyłażą (coś podświadomie zanotowaliśmy, w śnie nam się to przyśniło, następnego dnia to co zauważyliśmy podświadomie się stało) Mi np śniło się dziś, że nie zjem śniadania, budzę się, a tam popsuta lodówka. Niezłe byłoby z tego proroctwo, gdybym nie skojarzył, że coś mi się nie podobało jak ta lodówka pracuje, ale machnąłem na to ręką i zapomniałem. Podświadomość mi przetworzyła te dane na które świadomość nie zwróciła uwagi i podała w śnie w formie braku śniadania (śniadanie jest dla mnie ważnym posiłkiem i pewnie dlatego na nie trafiło).
« Ostatnia zmiana: Styczeń 16, 2010, 08:11:37 am wysłana przez Wilk Stepowy »

Offline Zork

Odp: Sny - widzenie przyszłości, czy ludzkie marzenia...
« Odpowiedź #64 dnia: Styczeń 16, 2010, 12:41:53 pm »
Pytanie, co mam sobie pomyśleć kiedy śni mi się że jestem dziewczyną i kłuce się ze swoją najlepszą przyjaciółką, która zaszła w ciążę ze swoim chłopakiem którego nienawidzę.
Po przebudzeniu rano i pujściu do pracy, do sklepu w którym pracuje przychodzi dziweczyna. Wchodze z nią w luźną konwersację, dobrze mi się rozmawia, lecz po pewnym czasie mam dziwne przeczucie że coś z niej jest mi znajome. Zagłębiając się w tym dziwnym uczuciu przypominam sobie mój sen, i nie wiem jak jej zadać dziwne pytanie ale ryzykuje mówiąc "czy masz może, najlepszą przyjaciółkę ?" Dziewczyna szybko podchwytuje i zaczyna się rozgadywać: "a tak jesne, ty a wiesz ciekawe że pytasz ... bo przez prawie miesiąc się nie zdzwaniałyśmy, ona mieszka teraz w Anglii i  wczoraj akurat zadzwoniła ! I wiesz, strasznie się pożarłyśmy bo ona teraz zaszła w ciąże, a ja strasznie nienawidze jej chłopaka... ... ...", dziewczyna ciągneła swój wywód dalej ale ja już nic nie słyszałem tylko stałem jak wryty.
Czy to też jest samospełniająca się przepowiednia ? Niezwykły przypadek ? :) Nie przecze, ale bardzo dużo tu zmiennych które dają coraz mniejsze prawdopodobieństwo, tym bardziej kiedy takie sytuacje zaczynają zdażać się coraz częściej. Wtedy człowiek taki jak ja staje sam na sam z czymś w rodzaju fenomenu który stanowi wyzwanie dla jego okopanego umysłu.
+ Obyście mieli wiedzę mędrców i mądrość dzieci.. +++

Offline Wilk Stepowy

  • Starszy Gildii
  • *******
  • Wiadomości: 13 886
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • wilk bez zębów
Odp: Sny - widzenie przyszłości, czy ludzkie marzenia...
« Odpowiedź #65 dnia: Styczeń 16, 2010, 01:28:05 pm »
A dasz głowę, że tej dziewczyny wcześniej nie widziałeś ze skwaszoną miną bądź nie słyszałeś mimowolnie jak będąc w sklepie rozmawia przez telefon z przyjaciółką i mówi podniesionym głosem? Prawda taka, że masy spraw nie pamiętamy, na masę rzeczy nie zwracamy uwagi, nad masą rzeczy przechodzimy zdaje się do porządku dziennego, ale nasza podświadomość ciągle pracuj, ciągle obrabia dane i podsyła nam to wszystko w snach.

Prorocze sny bez żadnych podstaw nie mają podstaw, że tak powiem :) Najśmieszniejsze jest też to, że znam masę osób, ta masa osób zna masę osób i tak dalej, i nigdy nie słyszałem o naprawdę niewytłumaczalnym proroczym śnie. Starczyło z taką osobą porozmawiać, zadawać odpowiednie pytania, i ta osoba sama się łapała na tym, że jednak chyba wie dlaczego jej się to śniło. Jedynie na forach spotykam "prawdziwie prorocze sny". EOT.

Offline Zork

Odp: Sny - widzenie przyszłości, czy ludzkie marzenia...
« Odpowiedź #66 dnia: Styczeń 16, 2010, 07:16:42 pm »
Hmmmm, no kurcze pieczone rzeczywiście. Dobrze to ujołeś. Mogło tak być, podoba mi się takie tłumaczenie. Choć przysiągłbym że nigdy jej nie widziałem  :D
I choć mam inne przypadki w kieszeni, to nie będę ich przytaczał, bo koniec końców jeżeli naciągniemy nasze tłumaczenie do białości to wytłumaczymy wszystko. Prawda ? Ano prawda
Miałem swojego czasu takiego szemranego kolegę który zawsze zciągał mnie na ziemie, kiedy to próbowałem wciągnąć go w polemikę na temat takich właśnie fenomenów. Koleś zawsze wszystko potrafił wytłumaczyć, było to nielogiczne nieskładne, nie wysilał się nawet z myślenie tylko żucał pierwsze lepsze tłumaczenie. Ciesze się że go spotkałem bo mogłem się wyćwiczyć i wygimnastykować w polemice z levelem hard-stone-head.

Ja dla odmiany spotkałem wiele osób których opowieści były tak wgniatające w ziemię, że musiałem wołać o przerwe na nabranie wdechu, lub też  oni mi przypominali żebym wziął wdech Bo juz siny byłem na twarzy.
Jeżeli chodzi o sny to moja matula jest jedną z tych kobit które to wcześnie rano przy stole zwykły mówić coś w stylu  : "o jejku ! śniło mi sie że ciocia Juzia kąpie się w czarnej wodzie... musze do niej zadzwonić, pewnie zachorowała, zawsze wtedy widze czarną wode" , po czym dzwoni i na pytanie "co u ciebie ciociu" słyszy "aaaa , no ja strasznie się rozchorowałam, leże połamana w łóżku". Albo te... wypadające zęby - że się ktoś pokłóci. No i oczywiście niektórzy przychodzili do jej snu osobiście żeby powiedzieć "To ja wujek Stasiek, umarłem i chciałem sie jescze z tobą porzegnać", i nie musze tłumaczyc co było rano po telefonie do wuja Stasia.

Chociaż właśnie zorjentowałem się że właściwie opowieść o dziewczynie w ciąży i cioci Juzi to sny które nie mówiły o tym co się wydarzy lecz o tym co się wydarzyło. Więc nie są prorocze choć nie ustępują temu fenomenowi.

Czym jest sen proroczy ? Musi być to sen w którym dostajemy informację w sposób dosłowny lub symboliczy o przyszłym wydarzeniach - z tym że te informacje nie dotarły do nas wcześniej zarówno drogą świadomą jak i nieświadomą.

Ja podchodziłem do tematu proroczych snów jak i wielu innych fenomenów sceptycznie. Ale puźniej zaczeło mi się to po prostu przytrafiać, do tego stopnia że usiadłem i zaczełem kalkulować, czy to prawda czy nie. I ilość dowodów i faktów w mojej głowie zadecydowała że postanowiłem uwierzyć.
+ Obyście mieli wiedzę mędrców i mądrość dzieci.. +++

Offline nikka89

Odp: Sny - widzenie przyszłości, czy ludzkie marzenia...
« Odpowiedź #67 dnia: Maj 29, 2015, 08:29:43 am »
witam
Jestem tu nowa ale proszę o jakieś informację na ten temat jeśli takie w ogóle są .
Od dawna w rodzinie nazywają mnie nawiedzoną a to dlatego że mam rożnego rodzaju przeczucia wizje i sny , owe sny mają niestety oddźwięk w rzeczywistości zdarzyło mi sie wielokrotnie coś przepowiedzieć.
Widziałam swoją córkę w snach jakieś 2 lata przed jej urodzeniem widziałam w snach doktora który jak się okazało pomagał mi po porodzie z córką  wejść do samochodu . Widziałam siebie w różnych otoczeniach zupełnie mi nieznanych wcześniej a potem dokładnie tam byłam .Widziałam w snach śluby potem do nich dochodziło widziałam siebie z innym mężczyzną niosącą syna na rękach i jak sie okazuje rok po tym snie juz nie jestem z ojcem mojej córki sen sie do końca nie sprawdził ale czekam na jego realizacje . Sniłam o wypadkach i w mojej rodzinie zaraz za jakieś 2 dni był wypadek. Miałam kontakt we śnie ze starszym mężczyzną który szukał syna i chciał go szukać na motorze  ,  a że była jakaś wojna tak mi sie wydawało we śnie chciałam go ochronić i schować w moim domku .Jak się okazało sen ten miałam 3 dni po śmierci brata mojego dziadka  którego nigdy na oczy nie widziałam a któremu przed paroma latami zmarł syn w tragicznym wypadku na motorze. Ja o tym oczywiście nie wiedziałam dostałyśmy telefon bo pan ten mieszkał za granicą i poinformowano nas o śmierci wszyscy zwrócili wzrok na mnie bo pamiętali co mówiłam o śnie ale nikt nie pomyślał o bracie dziadka.
Proszę o pomoc to naprawdę nie sa informację wyssane z palca ostatnio miewam coraz gorsze sny , zdarzało się że brałam leki na sen które pomagały mi zasną bo ma się jednak jakieś blokady jak człowiek śni o rzeczach które nie chce widzieć .Czy ktoś zetkną się z czymś takim piszcie co wiedzie bo dużo sie tym interesuje ale jednak mało jest informacji na ten temat.
mój mail
basia89kupiec@gmail.com

Offline TimothyPub

Sny widzenie przyszlosci czy ludzkie marzenia
« Odpowiedź #68 dnia: Marzec 09, 2019, 07:09:38 pm »
Takie sny prorocze sa ciekawe. Gdy bylem mlodszy mialem kilka np: snilo mi sie ze bawie sie z kuzynami na podworku i uciekajac wbiegam do domu i biegne korytarzem. W polowie zaczalem slizgac sie na podlodze stojac i pod koniec potknalem sie i lecialem wprost na drzwi. Nastepnego dnia pamietalem wyraznie caly sem i owszem przy zabawie z kuzynami wbiegam do domu ale jak to przy zabawie zapomina sie o wszystkim. W momencie gdy wbieglem na korytarz przypomnialem sobie caly sen w sekunde ale bylem juz za szybko rozpedzony zeby sie zatrzymac ale zdazylem zmienic noge ktora pierwsza wysunalem do poslizgu. Co prawda upadlem ale nie w kant drzwi tylko na podloge.
 Drugi taki sen o przyszlosci mialem. Tym razem Gdy skakalem do wody w rzece w ktorej plywam w kazde wakacje Wisloka  Skoczylem na glowke tylko, ze zapomnialem sie wychylic i zmienic tor lotu. Szkoda ze tym razem zapomnialem o tym snie w tej sytuacji ale aniol stroz byl blisko na szczescie. Uderzylem w dno ale zdazylem zamortyzowac uderzenie rekami. Na szczescie nie skakalem z wysoka. Dzis dalej skacze ale juz sie upewniam co do dna, najpierw wykonuje skok w myslach i dopiero pozniej robie to .
Sny ze zmarlymi, wiele ludzi je miewa ja jeszcze nie. Moja mama po smierci wujka brata mojego Taty Ktory miesiac przed smiercia byl sparalizowany od pasa w dol. W tym snie po prostu przyszedl do mamy siedzacej na fotelu i usiadl obok niej. Dobrze zdawala sobie sprawe ze to jego duch ale nie odczuwala strachu zaczeli sobie jak gdyby nigdy nic rozmawiac. Pamieta, ze  powiedziala "o mozesz chodzic" a on jej odpowiedzial "Tam lepiej lecza z usmiechem na twarzy". Zapytala go czy chce rosolu i odpowiedzial znowu smiejac sie "nie dziekuje tam tez lepiej gotuja". Troche dziwne bo Duchy nie jedza  ale to "tylko" sen.
Jesli jeszcze Wam sie nie znudzilo czytanie to jeszcze jeden sen. Tym razem od mojej dziewczyny. Dosc czesto nawiedza ja zmarla ciocia ktora bardzo kocha. Miala ona ciezka sytuacje zyciowa ale Basia moja luba  odwiedzala ja czesto o pomagala jej w zwyklych czynnosciach. Zzyly sie bardzo. Pewnego dnia Basia mowila mi, ze miala sen z ciocia. Obudzila sie w snie i zobaczyla, ze ciocia stoi na koncu lozka i patrzy na nia. Po chwili ciszy wyciagnela do Basi reke i powiedziala "chodz zemna" ale Basia powiedziala ze chcialaby ale nie moze jeszcze i nie chce umierac. Troche dziwne i straszne ciekawy jestem co o tym myslicie. Czy gdyby poszla naprawde by umarla czy obudzila sie cala spocona... ?  Od tamtej pory gdy sni sie jej ciocia to wystepuje tylko w roli obserwatora. Po prostu parzy jak Basia wykonuje zwykle czynnosci domowe. Wtedy jedziemy na jej grob sprzatamy i modlimy, pomaga.
Jeszcze jeden rodzaj snow, sny w ktorych mamy swiadomosc ze to sen. Kiedys sie tym dosc ostro zainteresowalem i zaczalem praktykowac. Rozne cwiczenia rozluzniajace nastawienie psychiczne itp. Mialem kilka takich snow. W jednym z nich jezdzilem sobie po prostu autem ojca po Debicy . Wiedzialem ze to sen stalem w centrum i umyslilem sobie ze tato ma chryslera i po chwili juz w takim sie znalazlem i jezdzilem sobie  gdy go rozbilem w koncu niechcacy  odstawilem do garazu. Rano gdy sie obudzilem sen byl tak realistyczny, ze ze strachem w oczach pobieglem do garazu zobaczyc co z chryslerem... Jak sie zaczalem smiac gdy patrza w garaz zobaczylem audi bo przeciez takie auto ma tata  Przypomnialem sobie ze to sen i doslownie smialem sie w glosy z siebie . Byl jeszcze jeden taki swiadomy ale juz nie taki zabawny bo uciekalem przed moim nauczycielem WFu ktory mnie chcial zabic. Ale tego juz nie opowiem .
Zalezy mi abyscie napisali co sadzicie o snie z ciocia Basi.

 

anything