Autor Wątek: czerwcowa inkwizycja  (Przeczytany 1854 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline crusader

czerwcowa inkwizycja
« dnia: Czerwiec 07, 2003, 08:09:01 pm »
Własnie wrocilem z inkwizycji w bardzo dobrym humorze!
Scenariusze grało sie naprawde fajnie, i wogóle był luz.
Niestety podczas drugiej tury okazało sie ze mam błąd w rozpisce (wysłałem tydzien wczesniej na wszelki wypadek, żeby sie upewnic czy dobrze, i dostałem potwierdzenie zgodności) No ale decyzja zapadła, każdy mój wynik był cofany o jeden czyli jak zrobiłem 2 masakry i dostałem minora to zamieniło sie to na dwa solidy i solida w plecy (10dużych pkt!!!) No ale cóż czy te 20 skinków było az tyle warte (punkntowo rozpa było ok tylko miałem za duzo regów skinków). No ale to tylko gra. Nie wiem ktory byłem bo niedoczekałem wyników, ale mimo tego może być.
Opis bitew:
1) WE Sas- on zaczynał, troche mi wystrzelał magia mało zrobiła dzieki moim scrollom, hail of doom arrow zabiło kroxa. W mojej turze podszedłem saurusami i zająłem skarb który trzymałem już do końca bitwy. Warddancerzy próbowali mi go zabrać, ale przeliczyli się z szarżą na 20 saurusów ze spearami i ulepszonym savem. Tancerzy wybiłem w dwie tury duże, ale z blade singerem męczyłem się całkiem sporo przez unbreakable. Naszczescie wkoncu padł (po jakichś czterech turach). Najwiecej zabił mi drzewiec, ubił mego generała i sztandar armijny w dwa close combaty czyli ponad połowę całych moich strat. W końcu wygrałem masakrą (solidem) około 2800 do 969.
2)Dwarfy Maciej Paraszczak- no kiedy usłyszałem z kim gram to byłem lekko w szoku bo wiele o nim słyszałem, ale grało się fajnie i wszystko było ok. W pierwszej jego turze dwie katapulty i cannon zabiły mi 16 saurusów!!!!! No i na całą gre miał 3 misfiry (czyli ok) ale dlaczego w 90% kiedy strzelał z katapulty wypadał hit albo po przerzuceniu też!? No ale ja miałem z jedną rzeczą farta zaszarżował sześcioma thundererami moje chameleony, a one rozwaliły je w trzeciej turze (tu miałem farta). No ale raczej zasłużenie dostałem minora (solida). W pkt dokładnie niepamietam ale było około 500 pkt różnicy.
3)HE Czerniacki (jeżeli źle napisałem to przepraszam)- tu poszło niezbyt trudno mój przeciwnik miał 20 sprearmanów i 20 swordmasterów, które zaszarżowałem naraz moimi 20 saurusami z dwoma herosami (ambicje)
troche sie przeliczyłem i zabiłem ich dopiero w trzeciej turze dzieki szarży kroxom, ale fajnie to wyglądało. Przeciwnikowi zabiłem dokładnie wszystko co było na stole. W pkt 2400 do 450 masakra (solid). Przypływ zalał tylko moje jednostki choć i tak niewiele zrobił.
          Turniej był fajny i zasady śmieszne. Niejestem przekonany czy 20 skinków za 120pkt było warte te 10 dużych pkt ale nieważne bo w końcu to zabawa. Do zobaczenia na nastepnym turnieju!
rawdziwą stolicą Polski jest Gniezno

 

anything