trawa

Autor Wątek: Seaside  (Przeczytany 9293 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline xionc

  • Redakcja KZ
  • Radca bracki
  • *
  • Wiadomości: 4 564
  • Total likes: 1
  • Świecki krzewiciel wiary
    • age of reason
Seaside
« Odpowiedź #15 dnia: Czerwiec 16, 2003, 09:25:36 am »
Cytat: "jax"
Dokladnie - o wszystkim będzie decydował scenariusz.
A niestety znając dokonania Polaków w tej dziedzinie w ostatnich latach nie spodziewam się nic dobrego.


Kurde, a czytales Overload? Ja nie moglem uwierzyc czytajac, ze to Polacy wymyslili. Szczegolnie ze Breakoff byl nudnawy...
Twoje zapytanie nie jest wystarczająco specyficzne. Spróbuj użyć dłuższych słów.

Offline jax

Seaside
« Odpowiedź #16 dnia: Czerwiec 16, 2003, 11:34:34 am »
No jak dla mnie Overload był strasznie schematyczny - NIC oryginalnego w nim nie było.
ttp://basketcom.republika.pl
Strona o Legii (koszykówka) i komiksie.

Mav82

  • Gość
Seaside
« Odpowiedź #17 dnia: Czerwiec 17, 2003, 08:57:55 am »
Jak dla mnie Overload to jeden z najlepszych polskich komixow ostatnich lat

Offline jax

Seaside
« Odpowiedź #18 dnia: Czerwiec 17, 2003, 09:15:45 am »
Może i nawet ja bym się z tym zgodził, ALE nie jest to wielki powód do dumy patrząc na poziom polskich komiksów ostatnich lat.
ttp://basketcom.republika.pl
Strona o Legii (koszykówka) i komiksie.

Offline Janek Pietkiewicz

Seaside
« Odpowiedź #19 dnia: Czerwiec 19, 2003, 09:48:34 pm »
(pozwolę sobie powtórzyć me słowa z forum wraka, metodą ctrl-c ctrl-v)

Na podstawie tych kilku plansz, które było mi dane zobaczyć, nie mogę wydać jeszcze żadnej stanowczej opinii. Przyznam jednak, że nie jestem zachwycony.

1. Odniosłem wrażenie, że rysownik wyszedł z założenia, że robienie kolorowanego komiksu polega tylko na zrobieniu konturów i wypełnieniu ich jakimś kolorem/gradientem (tak, jak w kolorowance dla dzieci). Nie dostrzegłem ani jednego przypadku umiejętnego operowania piórkiem/jakimkolwiek innym narzędziem, użytym przez Autora.

2. Nie jestem, broń Boże, przeciwnikiem komputerowego kolorowania komiksów, jednak wszystkie "efekty specjalne" użyte w "Seaside" (kolorowe światełka, cienie itp.) zrobiły na mnie wyjątkowo negatywne wrażenie.

3. Wiem, że jest to błahostka... Ale czcionkę użytą do dymków powinno się, moim zdaniem, zmienić na coś lepszego.

4. O scenariuszu nie mogę jeszcze niczego powiedzieć, ale: nie jestem przekonany, a właściwie - muszę zaprotestować - przeciwko koślawemu sformułowaniu "mam pełną gotowość", użytym przez robota, którego imienia nie pamiętam. Rozumiem, ża miało to być naśladowanie żargonu komputerowo-cybenetycznego, ale nie można przecież tak kaleczyć języka. To nie po polsku!