Autor Wątek: To nie jest kraj dla starych ludzi  (Przeczytany 10239 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline absynt

To nie jest kraj dla starych ludzi
« dnia: Luty 25, 2008, 09:20:18 am »
Zdobywca najważniejszego Oskara 2008. Przeczytałem już tyle skrajnych opinii, że już nie mam pojęcia czy warto to obejrzeć. Pewnie pójdę do kina w tym tygodniu, ale może ktoś napisze jeszcze, co sądzi o tym filmie...

Offline Jimmy

Odp: To nie jest kraj dla starych ludzi
« Odpowiedź #1 dnia: Luty 25, 2008, 10:29:32 am »
Przereklamowany.
Znakomity realizatorsko (powtarzalność lekko zmienionych scen, cytaty z kina akcji, przekazywanie informacji obrazem a nie dialogami, inteligencja i rozsądek bohaterów, ładne zdjęcia i klimat bez muzyki), ale treściowo pusty jak wydmuszka (ograne tematy: życie to nie film, los jest nieprzewidywalny, w rzeczywistości dobro nie zostaje nagrodzone a zło ukarane, świat schodzi na psy), a pretensjonalne poruszanie ważnych tematów zupełnie ni z gruszki ni z pietruszki (wątek szeryfa i właśnie "życie schodzi na psy, zasady przestają obowiązywać, narasta brutalność" etc. wzięte z zupełnie innej bajki, wsadzone na siłę i do tego przekazywane skrajnie łopatologicznie).
Pierwsza połowa filmu znakomita jako thriller, całość jednak nuży i zawodzi.

Offline Comar

Odp: To nie jest kraj dla starych ludzi
« Odpowiedź #2 dnia: Luty 25, 2008, 06:03:01 pm »
Rewelacyjny film.
Nie zwracaj uwagi na tego malkontenta powyżej i jego wydumane narzekania. Zarzuty o ograne tematy można postawić 99% filmów jakie powstały. W końcu kino ma już swoje lata i wszelkie możliwe tematy zostały już rozjechane na wszelkie możliwe sposoby. A Coenowie opowiedzieli tą historię po mistrzowsku.
A wątek szeryfa wcale nie jest dodany na siłę.
No ale ja jestem niereformowalnym miłośnikiem wszystkiego co wychodzi spod ręki Coenów, więc mogę nie być do końca obiektywny :D
-Not bad. Congratulations. Tell me, was it necessary that you kill all of them? I only told you to scare them.
-People scare better when they're dying.

Offline Crouching Tiger

Odp: To nie jest kraj dla starych ludzi
« Odpowiedź #3 dnia: Luty 25, 2008, 08:25:43 pm »
Bardzo dobry film i do tego faktycznie powrót Coenów do formy w jakiej dawno nie byli. Historia mroczna i gęsta choć opowiedziana nie bez poczucia humoru - jak najbardziej czarnego. Nie wiem czemu Jimmy uważa, że film jest pretensjonalny i jakiś taki przereklamowany. Coenowie wiedzą o czym chcą opowiedzieć i każda postać ma tutaj swoje uzasadnienie i konkretną funkcję do spełnienia. Nie wiem też drogi Jimmy gdzie masz tą łopatologię w tym filmie - rozumiem, że  był on dla ciebie za prosty, bezproblemowy, w lot pojąłeś to o czym on jest, więc gdybyś mógł rozwinąć swoje zarzuty względem filmu Coenów byłoby o czym rozmawiać.
Wracając do oscarów to cieszę się z Coenów, nie widziałem wprawdzie wszytskich filmów nominowanych ale trochę żałuję Michaela Claytona bo to też wg mnie świetny film był. pozdrawiam.

Offline Jimmy

Odp: To nie jest kraj dla starych ludzi
« Odpowiedź #4 dnia: Luty 25, 2008, 08:55:34 pm »
Cytat: "Crouching Tiger"
Nie wiem czemu Jimmy uważa, że film jest pretensjonalny

Bo będąc zabawą formą udaje, że jest głęboki.
Cytat: "Crouching Tiger"
i jakiś taki przereklamowany.

Bo jest tylko sprawną realizatorsko zabawą formą a mówi się o nim jakby był arcydziełem.
Cytat: "Crouching Tiger"
gdzie masz tą łopatologię w tym filmie

Praktycznie w każdej scenie z szeryfem, poczynając od prologu, przez czytanie artykułu o morderstwie i rozmowę z innym szeryfem o tym jak to jest źle bo ludzie już nie mówią "ma'am".

Pozdrawiam również.

Offline Rhobaak

Odp: To nie jest kraj dla starych ludzi
« Odpowiedź #5 dnia: Luty 25, 2008, 09:13:58 pm »
To jeden z lepszych filmów, które ostatnio ogladałem. Czy rewelacyjny? Nie. Częściowo muszę zgodzić się z Jimmy'm (co do zalet nie bedę się powtarzał - są niezaprzeczalne) - wątek szeryfa Bella jest najsłabszym elementem filmu. W założeniu miał działać jako klamra i dodawać głębi opowieści, ale coś nie zadziałało do końca. I nie była to wina Tommy'ego Lee Jonesa, który zagrał na wysokim poziomie. Myślę, że zaciążyła książka - choć w większości przypadków bracia Coen znakomicie poradzili sobie z przeniesieniem pierwowzoru na ekran, to w tym przypadku tego wątku po prostu nie wyszło. Pierwsza warstwa ("życie schodzi na psy, zasady przestają obowiązywać, narasta brutalność") jest zbyt banalna, druga (podsumowana przez szeryfa Bella w ostatnich minutach) - wyrysowana zbyt grubymi liniami. Gdzie ta płynność i naturalność przekazywania głębokich treści z "Fargo"?
It is sometimes a mistake to climb; it is always a mistake never even to make the attempt.
If you do not climb, you will not fall. This is true. But is it that bad to fail, that hard to fall?

Offline skil

Odp: To nie jest kraj dla starych ludzi
« Odpowiedź #6 dnia: Luty 28, 2008, 02:45:59 am »
Cytat: "Jimmy"
treściowo pusty jak wydmuszka (ograne tematy: życie to nie film, los jest nieprzewidywalny, w rzeczywistości dobro nie zostaje nagrodzone a zło ukarane, świat schodzi na psy)


nie zgodzę się; ten film nie porusza właściwie żadnego ze sloganów, które umieściłeś w nawiasie. ewentualnie poza "świat schodzi na psy", cokolwiek pod to stwierdzenie podpiąć.
sam dawno nie widziałem obrazu, który w równie trafny sposób demitologizowałby amerykę. rzeczywiście, nie jest arcydziełem (jakim jest "fargo"), ale porusza aktualną problematykę i skłania do refleksji nad kondycją współczesnego człowieka, poza tym można go odczytywać wielopłaszczyznowo, co sprawia, że wcale nie jest taki banalny i oczywisty.

dla mnie nagroda w pełni zasłużona, chociaż jak wspomniał crouching tiger "michael clayton" to też bardzo dobre kino.
a pozostałych filmów nie nominowałbym w głównej kategorii.
qui hic minxerit aut cacaverit, habeat deos superos et inferos iratos

Offline kingquest

Odp: To nie jest kraj dla starych ludzi
« Odpowiedź #7 dnia: Marzec 01, 2008, 07:21:56 pm »
Kawał naprawdę bardzo dobrego kina.
Już dawno nie widziałem równie dobrze zrealizowanego filmu. Wszystko jest wykonane wręcz perfekcyjnie.
Sama akcja także stoi na wysokim poziomie. Film wciąga,a mnie zauroczył takim specyficznym klimatem.
Rewelacyjną kreację stworzył Javier Bardem... tak zasłużonego Oscara nie było od czasów Foresta Whitakera.
Ogólnie bracia Coenowie powracają na szczyt.
Polecam ten film wszystkim. Znakomicie zrealizowany, świetnie opowiedziany film. Wg mnie zasłużony Oscar.

Offline Ribald

Odp: To nie jest kraj dla starych ludzi
« Odpowiedź #8 dnia: Marzec 03, 2008, 01:30:38 pm »
Bardzo, bardzo dobry film. Większość zalet już omówiliście - Bardem miażdżył w dosłownie każdej scenie, w której się pojawiał. Jedna z najlepszych kreacji typów spod ciemnej gwiazdy jaką widziałem. Poza tym wartościowe odkrycie na powrót Brolina, wcześniej aktora raczej drugiego planu. Dawno przeze mnie nie widziany Woody Harrelson też bardzo ok. Masa drobnych smaczków, ale przede wszystkim sama główna historia była przekonująca. Wątek szeryfa faktycznie trochę z innej bajki, ale Jones go ratował aktorstwem.
mam swoje zdanie, z którym się nigdy nie zgadzam

Offline skil

Odp: To nie jest kraj dla starych ludzi
« Odpowiedź #9 dnia: Marzec 03, 2008, 02:35:46 pm »
Cytat: "Ribald"
Wątek szeryfa faktycznie trochę z innej bajki, ale Jones go ratował aktorstwem.


gdyby nie wątek szeryfa to byłaby inna bajka. już nie tak dobra.
qui hic minxerit aut cacaverit, habeat deos superos et inferos iratos

Offline zyon

Odp: To nie jest kraj dla starych ludzi
« Odpowiedź #10 dnia: Marzec 03, 2008, 07:35:10 pm »
Cytat: "skil"
Cytat: "Ribald"
Wątek szeryfa faktycznie trochę z innej bajki, ale Jones go ratował aktorstwem.


gdyby nie wątek szeryfa to byłaby inna bajka. już nie tak dobra.


Tak jak mówisz. Moim zdanie to właśnie podstażały stróż prawa otwiera furtkę dla róznych interpretacji filmu Coen'ów.
Pozwolę sobie jeszcze dodać się braciom udało się umieścić wszystkie elementy na swoim wlaściwym miejsu. Nie ma chyba w filmie zbędnego szczegółu, każda postać, pięknie dopełnia się z resztą i tak na prawdę z mojej strony po seansie nie mogłem się do niczego przyczepić.


You can’t snort a line of coke off a woman’s ass and not wonder about her hopes and dreams, it’s not gentlemanly.

Offline Lu Tzy

Odp: To nie jest kraj dla starych ludzi
« Odpowiedź #11 dnia: Marzec 07, 2008, 06:44:22 pm »
Obejrzalem pare dni temu i - jestem zawiedziony.
Film jest - co nie dziwi! - swietnie poprowadzony, sfilmowany, dopieszczony. To przecie praca rak braci Cohen.
Jednak czegos mi brak.
Senor Bardem zdostal oskara calkiem slusznie. To byla oskarowa rola. Co nie znaczy, ze wspaniala i orgazmatyczna. Nie. Nareszcie dobrze zrobiony hollywoodzki psychopata. W sam raz na oskara.
Tommy Lee Jones jest wiecej niz dobry, ale od samego poczatku jego postac jest jakas taka... falszywa. Moze Amerykanie ze Srodkowego Wschodu inaczej to odbieraja, ale dla mnie scena szeryfowych ogledzin skupiska aut i trupow, dialog szeryf - pomocnik, to jest przywolywanie etosu wiarusa dzikiego zachodu.  Potem szeryf zaczyna dziadowskie narzekania.
To samo dotyczy glownego bohatera: sprawny mysliwy/zawodowy bezrobotny; znowu postac westernowa.
Potem sa ograne schematy i z rekawa wyciagniete dodatki: mister Woody Harrelson, meksykanska kapela...

Filmu nie da sie nawet porownac do 'Burtona Finka' czy 'Hundsucker Proxy'.
While shepherds watched their flocks by night
    All seated on the ground,
A high-explosive shell came down
    And mutton rained around.

Offline Góral

  • Stolnik bracki
  • *****
  • Wiadomości: 1 304
  • Total likes: 0
  • Firefly/Serenity fanatic
Odp: To nie jest kraj dla starych ludzi
« Odpowiedź #12 dnia: Maj 16, 2008, 06:28:37 am »
Wczoraj obejrzałem rewelacyjny film No Country for Old Men. Baaardzo dawno oglądałem równie dobry thriller. Trwał 2 godz. a się zdziwiłem, że tak szybko się skończył (dla porównania na Rambo momentami zasypiałem, a trwał niewiele ponad godzinę).
Film ma klimat, dzięki czemu wciągnął mnie od samego początku i nie znudził nawet przez chwilę. Warto go obejrzeć dla nieprzewidywalnej fabuły, świetnej gry aktorskiej i postaci, do których widz się przywiązuje.
Spoiler: pokaż
Rzadko kiedy w filmie zdążę polubić jakiegoś bohatera na tyle, by mu kibicować, dlatego tym większym zaskoczeniem była dla mnie śmierć głównej postaci. Tym niemniej tego rodzaju zagrywka nadała autentyczności przedstawionej historii, to po prostu musiało się tak skończyć. Mam już dość filmów w stylu Rambo, gdzie jeden człowiek (ew. z niewielką grupą najemników) rozwala cały batalion w mgnieniu oka, zamiast zginąć po kilku sekundach.

Koniec filmu był również wyśmienity i można by go interpretować na kilka sposobów, co także zasługuje na uznanie. Z pewnością jest to film, do którego będę wracał, a rzadko zdarza mi się coś podobnego.
Jeśli ktoś jeszcze nie widział tego filmu to sugerowałbym zerknięcie przynajmniej na pierwsze 5 min., przypuszczam, że zechcecie obejrzeć go do końca.
« Ostatnia zmiana: Maj 16, 2008, 07:32:01 am wysłana przez Góral »
9 na 10 otaku zaleca oglądanie Space Brothers.

Offline madulka

Odp: To nie jest kraj dla starych ludzi
« Odpowiedź #13 dnia: Listopad 19, 2008, 11:40:23 pm »
Widzialam ten film, gdy tylko wszedl do kin, ale tak mnie rozczarowal, ze nie chcialo mi sie o nim nawet pisac  Zgadzam sie w duzej mierze z tym, co napisal Jimmy. Realizatorsko jest to obraz mistrzowski (jak to u Coenow), jednak fabula nijak mnie nie rusza i w ogole do mnie nie przemawia. Poza tym dla mnie byl totalnie przewidywalny.
I o ile oscara za najlepszy film jestem jeszcze w stanie zrozumiec (nie bylo szczegolnie wybitnej konkurencji, a technicznie Coeni zblizyli sie do idealu) to tego dla Bardema juz nie.
Imo to jeden z tych filmow, do ktorych nie ma po co wracac.

Offline Radan

Odp: To nie jest kraj dla starych ludzi
« Odpowiedź #14 dnia: Grudzień 19, 2008, 07:47:21 pm »
"To nie jest kraj dla starych ludzi"

Bardzo ciekawy film. Świetna gra aktorska, fabuła zdecydowanie nie nudzi i te piękne teksańskie plenery :).
Film zdecydowanie nie jest komedią (a kilka razy słyszałem, że jest). Jest to film smutny, prawie wyprany z poczucia humoru. Ale taki był zamiar twórców. Rozładowywanie napięcia gagami zniweczyłoby przesłanie filmu.

Niestety, dzisiaj (a obejrzałem film dzisiaj) najwyraźniej nie mam nastroju na tego typu filmy i wydaje mi się, że nie do końca pojąłem sens filmu. Powinienem był wypożyczyć jakąś kultową komedię :).

Kiedy sobie porównuję z "Burn after reading", trudno mi uwierzyć, że obydwa filmy były tworzone przez tych samych ludzi.

W każdym razie polecam, chociaż "Ladykillers" i "Tajne przez poufne" podobały mi się bardziej. Chyba najbardziej cenię u Coenów ten czarny humor :D.

 

anything