trawa

Autor Wątek: WaterShed - 4 październik 2008. Cytadela Poznańska  (Przeczytany 7594 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Werner

WaterShed - 4 październik 2008. Cytadela Poznańska
« dnia: Lipiec 20, 2008, 01:22:30 pm »
Mamy zaszczyt ogłosić termin nowego poznańskiego larpa fantasy (mniemam nieszablonowego) wstępnie na 4 października 2008. Więcej informacji znajdziesz na:

http://forum.mage.pl/index.php?showtopic=4894

Nawiązujemy do starej tradycji szarfowej, larpa politycznego i powrotu do piłek-fireballi.
Mechanika uproszczona niemal maksymalnie, w celu upłynnienia gry.
Zasad podstawowych mniej niż 10 stron. Coś dla fanów oldskulu poznańskiego.

Będzie mi miło, jeśli wypowiesz się w ankiecie, a jeszcze milej jeśli się zjawisz.

W razie jakichkolwiek wątpliwości można mnie złapać na canaris@op.pl

Do usłyszenia.
Werner
« Ostatnia zmiana: Lipiec 25, 2008, 04:48:22 pm wysłana przez Werner »

Offline Werner

Odp: WaterShed - 4 październik 2008. Cytadela Poznańska
« Odpowiedź #1 dnia: Wrzesień 13, 2008, 10:38:23 pm »
Plan dnia:
Zebranie graczy - godzina 9.00
Część dzienna - 10.00 do 17.00
Przerwa na zebranie sił i wycieczkę do sklepu - 17.00-18.30
Część nocna - 18.30-22.00

Składka 10 zł (15 zł w dniu larpa), płatna na spotkaniu organizacyjnym 20.09 lub 27.09.
Nie zapomnijcie ciepłych ciuchów na larpa.

Offline Werner

Odp: WaterShed - 4 październik 2008. Cytadela Poznańska
« Odpowiedź #2 dnia: Wrzesień 18, 2008, 09:53:07 pm »
Patronat medialny nad larpem objęły serwisy
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 21, 2008, 01:09:39 pm wysłana przez Werner »

Offline Werner

Odp: WaterShed - 4 październik 2008. Cytadela Poznańska
« Odpowiedź #3 dnia: Wrzesień 27, 2008, 12:06:43 pm »
Dziś ostatnie spotkanie organizacyjne. 17.00 -Cytadela, pod Dzwonem Pokoju.

Offline Werner

Odp: WaterShed - 4 październik 2008. Cytadela Poznańska
« Odpowiedź #4 dnia: Październik 12, 2008, 09:41:55 pm »
Dziękuję za przybycie wszystkim, którzy się stawili. Było nas razem około 95 osób.
Materiał o nas jest dostępny na epoznan.pl, w pulsie dnia wtk, w ezoterycznypoznan.pl, a także pojawił się w Dzień Dobry TVN.

Wrzucam debriefing podsumowujący oficjalne wydarzenia:

Dzień 4 października roku 1226 od wstąpienia na tron pierwszego króla Arkadii Aldringa I Wielkiego, zapisał się jako dzień gwałtownych i nieprzewidywalnych zmian w prowincji. Owego dnia wybierano Mistrza Zakonu Naszej Pani Domu Argathii. Zaszczytu nominacji dostąpił brat Volant, przed którym Komandor postawił próbę ostateczną. Otrzymał on zadanie zgładzenia Czarnej Eminencji i nowoobranego Mistrza Węglarskiego o pseudonimie "Miłosierna".

W Turnieju Magicznym zwycięstwo odniósł brat Laucion, gromiąc wszystkich pozostałych pretendentów do tytułu. Turniej ów, przyciągnął uwagę muzykantów i śpiewaków, a także poborcę podatków, który wykorzystywał sytuację zwiększonego zagęszczenia podatników w Roiron. Wśród mieszkańców przemykały również podejrzane postacie w ciemnych szatach.

Stacjonujące pod stolicą orcze klany obserwowały rozwój sytuacji w mieście. Po turnieju wygranym przez orka Takkara doszło do niebywałej sytuacji. Wódz Grom'tar zaatakował jednego z uczestników turnieju magicznego. Niewielu wie, o co poszło w bójce. Faktem jest, ze Wódz orków pojmany został przez Kata Miejskiego , a następnie na karę pręgierza skazany. Wielkie niezadowolenie wśród orków wybuchło i mało brakowało, a miasto w perzynę obróciłyby, gdyby nie działania Szamana Zul Das'Jina łagodzące napięcie. Orki zażądały satysfakcji od Komandora za obrazę Grom'tara. W imieniu Klanów o sprawiedliwość upomniał się Trakkar, który w honorowej walce zwyciężył ojca Gabriela. Komandor, widząc w nim godnego przeciwnika i wprawionego woja, uznał racje Zielonoskórych i zgodził się uwolnić Wodza. Wieść gminna niesie, iż kilka godzin później widziano orki niosące potężną skrzynię Traktem Północnym.

Ród Smoka, odzyskał ostatecznie, zaginione w Komandorii Zakonu, nadanie ziem w okolicy Coy. Władze zakonne nie okazały radości z tej wiadomości.
Nieopodal Roiron widziano późnym popołudniem zgrupowanie orków. Wśród błysków i dymów, w dzikim tańcu wznosiły okrzyki w plemiennym języku przodków. Niejasne, co się zdarzyło w pobliżu obozowiska, lecz z miejskich wież widoczne były tańczące płomienie i kolorowe światła. Konfederacja Wolnych Plemion przestała istnieć, a Horda rozproszyła się i pogrążyła w anarchii.

Wieczorem, po płomiennej mszy odprawionej przez ojca Boecjusza, Białego Kapłana, do Zakonu zastało przyjętych 4 braci Nowicjuszy. Wyprawa po rosnący w Puszczy Baudzkiej Kwiat Paproci zakończyła się niepowodzeniem. Nie odnaleziono go. Pierwszy Wódz Zakonu Naszej Pani - ojciec Volant, wraz z towarzyszami natknął się natomiast na oddziały Węglarzy idących w plugawej procesji. Wśród nich poczwara jakowaś stąpała, o tępym pyska wyrazie a podłej fizjonomii. Volant wrócił do miasta by ostrzec braci.
Tymczasem, dzięki odnalezionej Koronie Komesa Trotmara, Biały Kapłan koronował na Namiestnika Natangii, Komandora Zakonu, Gabriela Brauda. O Namiestniku Marwidzie z Roiron, słuch zaginał. Niedługo po powrocie ojca Volanta, do miasta ściągnęła część klanów orczych w towarzystwie Jego Czarnej Eminencji - Eldreda i Węglarze. Rozpoczęła się walka pod murami miasta, w wyniku której siły Roiron wycofały się za bramy. Nieprzychylni nowemu namiestnikowi szeptali, że wrogowie Zakonu pojawili się tam na mocy porozumienia jakie zawarł on z Czarną Eminencją, by zdyskredytować kandydaturę ojca Volanta.

Nieoczekiwanie nad Natangią pojawiła się kometa - przeleciała nad miastem i upadła w Wąwozie Viskunda. Fragmenty gwiazdy z przestworzy odnalazł Tauron Waleczny z Rodu Smoka. Ojciec Boecjusz obiecał zdjąć nękającą go klątwę, pod warunkiem przekazania ich Zakonowi. Te, zapakowane w skrzynię, Namiestnik rozkazał przewieźć do Alba Stellae. Po drodze, w okolicy Fortu Zachodniego, przednia straż Zakonu została napadnięta przez oddziały Węglarzy. Niewielki oddział zamarkował atak na zaczajone siły węglarskie, gdy tymczasem skrzynia, pod okiem siostry Przecławy, dotarła z Zakonnikami i Skaaldami do Skarbca Namiestnika. Siły Węglarzy rozproszyły się, a o Szamanie Zul Das'Jinie zaginał słuch.

Gdy siły zakonne dotarły spowrotem do miasta czekała już na nie nieoczekiwana nowina. Namiestnik Braud obwołał się zarazem Mistrzem Zakonu Naszej Pani w Natangii. Biały Kapłan wraz z o. Piusem zaakceptowali nowego przywódcę, a Komandorem Zakonu został mianowany Konrad Szary - tajemniczy osobnik z otoczenia Białego Kapłana. Dla Białego Kapłana nowy Mistrz powołał urząd Inkwizytora Zakonu. W nocy, w tajemniczych okolicznościach zniknął brat Laucion pozostawiając wszystkie swoje rzeczy.

Wracający z wiernymi mu ludźmi Ojciec Volant okrzyknięty został przez ojca Gabriela winnym wycofania z walki sił zakonnych i został posądzony o złamanie rozkazu i tchórzostwo. W przypływie gniewu przeciw samozwańczemu mistrzowi, zakonnicy Volanta ciężko zranili ojca Gabriela i zbiegli z miasta. Nowy Komandor ogłosił łagodne kary dla zakonników, pod warunkiem przyznania się do winy i powrotu pod skrzydła Komandorii w Roiron. Tych, którzy złamali prawo zakonne, poprzysiągł zgładzić.

W kuluarach pojawiła się plotka, że gdy otworzono skrzynię w Alba Stellae - ta okazała się być pusta. Komandoria oficjalnie zaprzeczyła tym pogłoskom.

Offline Werner

Odp: WaterShed - 4 październik 2008. Cytadela Poznańska
« Odpowiedź #5 dnia: Grudzień 20, 2008, 02:44:14 pm »
Z przyjemnością informujemy, że wstępny termin II odsłony przypadnie na drugą połowę lipca 2009.

Offline Werner

Odp: WaterShed - 4 październik 2008. Cytadela Poznańska
« Odpowiedź #6 dnia: Luty 05, 2009, 12:48:50 pm »
Termin przesunęliśmy na październik 2009. Czekamy jeszcze na potwierdzenie od władz.
W tym czasie uruchomiliśmy Forum Watershed, które ma już całe 4 dni.
 Zapraszamy do zabawy i współpracy:)