Autor Wątek: Jazz  (Przeczytany 5820 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Dzwonsson

Odp: Jazz
« Odpowiedź #15 dnia: Styczeń 24, 2009, 09:20:05 pm »
Postanowiłem poszperać w forum muzyki i trafiłem na ten oto temat... I jestem nieco zaszkowany. Zdaję sobie sprawę, iż jazz stał się niejako gatunkiem niszowym, jednak święcie wierzyłem, że jest jeszcze całkiem spora grupa zapaleńców, którzy tym gatunkiem się pasjonują, bądź choć w jakimś stopniu interesują. Dziwi mnie także zupełny brak egzystencji w tych paru postach właściwie legend polskiej sceny jazzowej, Tomasza Stańko i Jana "Ptaszyna" Wróblewskiego... Być może ktoś zaraz znów w odpowiedzi na mój post wklei ogromny obrazek "ŻAL" bądź oskarży mnie o wykopywanie trupa i nekrofilię, jednak aż nie mogę uwierzyć, iż tak ambitny (przeważnie) i stonowany gatunek muzyczny trafił do rynsztoka, bądź ujmując inaczej kosza. :roll:

Offline Nehan

Odp: Jazz
« Odpowiedź #16 dnia: Styczeń 24, 2009, 09:35:02 pm »
bohren&der club of gore

zamykam temat.

Offline krawiec[PL]

Odp: Jazz
« Odpowiedź #17 dnia: Styczeń 25, 2009, 11:10:01 pm »
Wydaje mi się, że ludzie nadal słuchają namiętnie jazzu ale się z tym nie afiszują. O Stańce oczywiście słyszałem i słuchałem, ale Wróblewskiego nie znam. Może i jestem ignorantem, ale w sumie to, się nie znam na jazzie. Polegam głównie na jakiś wygrzebanych poleconych zespołach przez Pana X. 
Życie to one man show.

Offline Lu Tzy

Odp: Jazz
« Odpowiedź #18 dnia: Styczeń 27, 2009, 02:48:59 pm »
Ptaszyna specjalnie nie lubie. Stanko tyz jakis nierowny. Za to Komeda to byla klasa!
Keith Jarret w mniej rozmodlonych chwilach, Thelonius Monk, Modern Jazz Quartet no i niesmiertelna dwojca: Davies i Coltrane.
While shepherds watched their flocks by night
    All seated on the ground,
A high-explosive shell came down
    And mutton rained around.

Offline krawiec[PL]

Odp: Jazz
« Odpowiedź #19 dnia: Styczeń 27, 2009, 02:55:20 pm »
No tak Davis i Coltrane to klasyka sama w sobie i niepowtarzalna. Również ubóstwiam Esbjorn Svensson Trio. Są naprawdę fajni. Również polecam Avishai Cohen Trio.
Życie to one man show.

Offline Barnie

Odp: Jazz
« Odpowiedź #20 dnia: Styczeń 29, 2009, 08:01:24 pm »
Cześć wszystkim,
ostatnio obejrzałem sobie parę kultowych filmów sprzed lat i w ucho wpadł mi ten kawałek:

http://pl.youtube.com/watch?v=vVP9dgZhddc

Znacie może coś podobnego, w tym klimacie? Byłbym wdzięczny, gdybyście mogli mi coś polecić.
Pozdro

Offline Musley

  • Steward
  • ******
  • Wiadomości: 6 346
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • (づ。◕‿‿◕。)づ
    • Soundcloud
Odp: Jazz
« Odpowiedź #21 dnia: Styczeń 29, 2009, 08:19:14 pm »
To takie przyjemne, leniwe granie - obczaj "Kind of Blue" Davisa, może płytkę Coltrane'a i Hartmana. Obadaj też tę stację - http://208.85.242.72:8358 - polecał mi ojciec kolegi. Dużo swingujących i chillujących brzmień.

Offline Sajuuk'

  • Szafarz bracki
  • *****
  • Wiadomości: 3 019
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • z'; DROP TABLE profile; --
    • sireliah.com
Odp: Jazz
« Odpowiedź #22 dnia: Luty 11, 2009, 09:23:37 pm »
Hm. Ostatnio słucham Art Blakey and the Jazz Messengers, płytki pod tytułem "Blues March" i znajduję ją bardzo interesującą. Polecam przesłuchać tytułowy utwór, bo choć znawców bebopa nie trzeba przekonywać, że Blakey jest dobry, to innych może skusić marszowy charakter kawałka, tak jak mnie choćby. Napisał bym coś jeszcze o płycie, ale obawiam się, że brak mi słownictwa do scharakteryzowania muzyki, a już zupełnie - jazzu.  :)
"Był to chłopak tak piękny, że nie musiał się nawet myć" - T. Konwicki, "Dziura w niebie"

Offline xionc

  • Redakcja KZ
  • Radca bracki
  • *
  • Wiadomości: 4 563
  • Total likes: 0
  • Świecki krzewiciel wiary
    • age of reason
Odp: Jazz
« Odpowiedź #23 dnia: Kwiecień 25, 2009, 10:33:50 pm »
Na pograniczu

Mike Oldfield i Pekka Pohjola

http://www.discogs.com/Pekka-Pohjola--Mike-Oldfield--Sally-Oldfield-Mike-Sally-Oldfield-Pekka-Pohjola/release/838308

Wydawalo mi sie, ze znam dosc dobrze tworczosc Oldfielda, szczegolnie z tego okresu A tu nagle okazuje sie, ze istnieje plyta z roku 1981, ktorej nigdy nie slyszalem. W dodatku jaka!

Pekka Pohjola to finski multiinstrumentalista, wykonawca art rocka i fusion jazzu. Na tej plycie wysatwpil tez m.in. polski pianista jazzowy Wlodek Gulgawski. Slucham tego od dwoch dni prawie bez przerwy. Szkoda, ze nie ukazalo sie (o ile wiem) na CD...

EDIT: jednak ukazalo sie na cd:
http://www.progreviews.com/reviews/display.php?rev=pp-kl

polecam :)
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 29, 2009, 11:33:23 am wysłana przez xionc »
Twoje zapytanie nie jest wystarczająco specyficzne. Spróbuj użyć dłuższych słów.