trawa

Autor Wątek: Funky Koval po amerykańsku?  (Przeczytany 1431 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline krytyk

Funky Koval po amerykańsku?
« dnia: Wrzesień 13, 2008, 08:04:26 am »
http://www.stopklatka.pl/wydarzenia/wydarzenie.asp?wi=48741

Polski komiks SF Amerykanie przerobią na film13 września 2008
Jeden z najsłynniejszych polskich bohaterów komiksowych - Funky Koval - jedzie do Hollywood. Prawa do sfilmowania przygód kosmicznego agenta wykupił niezależny producent. Obraz powstanie, gdy producenci zbiorą pieniądze.
Fabularny film o przygodach Funky'ego Kovala ma powstać w ciągu pięciu lat - poinformował dyrektor Międzynarodowego Festiwalu Komiksu w Łodzi Adam Radoń.
"Funky Koval" to polska seria komiksowa autorstwa scenarzystów Macieja Parowskiego i Jacka Rodka oraz rysownika Bogusława Polcha. Głównym bohaterem jest kosmiczny detektyw Funky Koval, który z pomocą przyjaciół z prywatnej agencji detektywistycznej Universs tropi międzyplanetarne afery, często z podtekstem politycznym.
Jak powiedział Radoń, twórcy komiksu mają podpisaną notarialnie umowę z jednym z niezależnych producentów amerykańskich na ekranizację pierwszego albumu komiksu "Bez oddechu", nie chcą jednak ujawniać szczegółów.
Wiadomo jedynie, że w Stanach Zjednoczonych trwa zbieranie środków na produkcję filmu. Komiks ma zostać przeniesiony na ekran w ciągu pięciu lat.
[KS / PAP]



Cieszyć sie czy martwić oto jest pytanie?





Offline Hollow

Odp: Funky Koval po amerykańsku?
« Odpowiedź #1 dnia: Wrzesień 13, 2008, 09:34:52 am »
Jeśli chodzi o efekty specjalne i ogólne wykonanie filmu i tak będzie lepszy niż gdyby Polacy mieliby go zrobić, ale jeszcze pojawia się problem czy będą się trzymać fabuły komiksu.

Offline Rhobaak

Odp: Funky Koval po amerykańsku?
« Odpowiedź #2 dnia: Wrzesień 13, 2008, 08:31:28 pm »
Wydaje mi się, że film nie będzie zbytnio trzymał się pierwowzoru. Funky to bohater mocno zakorzeniony w latach 80. - na pewno zostanie "uwspółcześniony". Poza tym - fabuła oparta na "Bez oddechu" to nie jest chyba dobry pomysł dla filmu - album to składanka z dość luźno powiązanych fragmentów. Zresztą, zakup praw do ekranizacji znaczy niewiele. Wiele projektów latami leży na półce nie doczekawszy się na producenta.
It is sometimes a mistake to climb; it is always a mistake never even to make the attempt.
If you do not climb, you will not fall. This is true. But is it that bad to fail, that hard to fall?

Offline JAPONfan

Odp: Funky Koval po amerykańsku?
« Odpowiedź #3 dnia: Wrzesień 13, 2008, 11:14:44 pm »
Albo kupuje sie prawa tylko po to zeby zablokowac realizacje na rynku. Tak jak z Kilerem. Ni mieli krecic wersje made in USA a chodzilo tylko o to zeby nie wpuscic filmu na amerykanski rynek.