trawa

Autor Wątek: Yans  (Przeczytany 54819 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline amsterdream

Odp: Yans
« Odpowiedź #255 dnia: Maj 30, 2015, 11:21:48 pm »
przeczytałem właśnie ciągiem 2 integrale yansa. (...) muszę przyznać że nie widzę specjalnego spadku formu scenariusza po prawie ardelii. chyba przekonanie o wyższości pierwszej piątki to głównie nostalgia i komiks fantastyka..

Ja również nie zauważyłem specjalnego spadku scenariusza. Nie czytałem nigdy wcześniej Yansa więc nie mam żadnego sentymentu do pierwszych części. Najgorsze fabularnie były według mnie tomy środkowe (5-7), graficznie dwa ostatnie rysowane przez Rosińskiego (widać, że goniły go terminy i nie przykładał się za bardzo) i dwa ostatnie rysowane przez Kasa (chociaż tutaj całość dobiły głównie płaskie kolory Grazy). Mimo to serie czytało się bardzo przyjemnie.
« Ostatnia zmiana: Maj 30, 2015, 11:38:29 pm wysłana przez amsterdream »

Offline Koalar

Odp: Yans
« Odpowiedź #256 dnia: Lipiec 06, 2015, 12:54:52 pm »
Bardzo mi się podobają te integrale, papier jest fajny, chyba in plus działa to, że to nie jest kreda. Najlepsze są materiały dodatkowe (choć to o francuskim s-f mnie akurat najmniej interesowało). Tomy Rosińskiego podobają mi się bardziej. Jest ten klimat wielkiego miasta molocha, opustoszałej i niebezpiecznej strefy, przygody były ciekawsze, były tajemnice, no i bohaterem jest przede wszystkim Yans. Potem zdarzają się takie kwiatki, że w t. 3 na str. 137
Spoiler: pokaż
Orchidea sprawdza i widzi, że pod maskami psów są dzieci, co Mahonia komentuje "To dzieci!", a na str. 139 Orchidea zdejmuje maskę i jakby się dziwiła: "To dziecko! Dziewczyna jak Mahonia!". A sam koniec Tajemnicy czasu jest tak intrygujący, że po prostu Argor wali czołem w skałę, a reszta odlatuje...
Chyba to i dobrze, że skończyło się na 12 tomach...
http://pehowo.blogspot.com/ - komiksy PEH, Horror, Buzz i inne bazgrołki.

Offline kosmoski

Odp: Yans
« Odpowiedź #257 dnia: Lipiec 31, 2015, 06:28:07 pm »
Skończyłem właśnie 3 integral i dochodzę do wniosku, że seria to taki dziwny średniak, z kilkoma fajnymi tomami i kilkoma tragicznymi.

Nie zauważyłem wspomnianego przez niektórych tak wyraźnego spadku formy pomiędzy 5 tomem a kolejnymi, odczułem go natomiast między 2 a 3 integralem, kiedy to końcowe historie są strasznie niedorobione. I w sumie nie dziwię się, że seria zakończyła żywot. Po tych ostatnich tomach pełnych infantylnej fabuły, dziwnym rozwiązań i braku zachowania logiki ciągłości wydarzeń w nakreślonej przestrzeni fabularnej to było faktycznie najlepsze rozwiązanie.

By aż tak nie demonizować, muszę przyznać, że 1 i 2 integral czytało się momentami całkiem przyjemnie (szczególnie polecam rewelacyjnego Więźnia Wieczności, który wręcz miażdży klimatem).

Szkoda zmarnowanego potencjału, scenarzysta dostał świetnych rysowników, niestety zabrakło mu jednak dobrego redaktora...


Offline Death

Odp: Yans
« Odpowiedź #258 dnia: Lipiec 31, 2015, 07:21:08 pm »
Pierwszy jest fajny, drugi, trzeci i czwarty są super, piąty fajny, a kolejne już mi się nie podobały.
Generalnie Więzień wieczności z tymi wszystkimi lasami i bagnami (Boże, jak ten Rosiński to pięknie narysował!), bardzo smutni Mutanci i potem Gladiatorzy z - że tak to ujmę - epickim zakończeniem, to Yansowe creme de la creme. A potem jest jeszcze epilog w postaci piątki i tyle. 1-5, dalej raczej nie warto.
Choć mam zamiar kiedyś przeczytać znowu tomy powyżej piątego i zobaczyć czy tym razem podejdzie mi bardziej. Yansy Rosińskiego były tworzone w jego złotym okresie, kiedy powstawały też najlepsze Thorgale. Generalnie dla mnie Yans 2-5, to ten sam poziom co Thorgal. 1 i 5 też super.
Thorgal 1-23 (plus 24 i 25 jako ciekawe one-shoty), Yans 1-5, dalej wchodzić się boję.

KukiOktopus

  • Gość
Odp: Yans
« Odpowiedź #259 dnia: Lipiec 31, 2015, 07:57:37 pm »
Mnie w ogóle Yans podoba się mniej niż średnio. Właściwie to bez bólu łykam tylko jedynkę ("Ostatnia wyspa") i to jeszcze na dodatek prawdopodobnie z powodu znieczulenia sentymentem. Dlatego dziwi mnie ustawiania Yansa na tej samej półce co Thorgala, którego, choć nie jestem jakimś wielkim fanem, uważam za komiks fabularnie co najmniej o klasę lepszy od Yansa. Zgadzam się z Kosmoskim w kwestii "dziwnego średniaka" i "zmarnowanego potencjału", który to potencjał (jeszcze w fazie niezmarnowania) indukowany jest, w moim przypadku, właśnie przez 1. album. A później, im dalej w las, tym bardziej chaotyczne i jakby pośpieszne wysysanie opowieści z coraz to gorszych palców, przy czym przypuszczam, że ostatnie historie Duchateau wyssał w biegu z palców od nóg i to zapewne jeszcze nie swoich.

Offline TePe

Odp: Yans
« Odpowiedź #260 dnia: Lipiec 31, 2015, 09:35:37 pm »
Kupiłem tylko 1 integral, ale myślę nad zakupem 2, ze względu na tom 5, który pewno i tak w wydaniu Egmontowskim kosztuje drożej niż cały integral.

Offline Death

Odp: Yans
« Odpowiedź #261 dnia: Lipiec 31, 2015, 09:54:41 pm »
Miałem taki plan, żeby kupić pierwszy integral i do niego osobno Prawo Ardelii.
Dziwna sprawa, ani w zakończonych, ani w nowych aukcjach nie ma choćby jednej sztuki wydania egmontowego. Byłem pewien, że będzie wysyp, skoro wyszły integrale.

Offline 2rcfrt

Odp: Yans
« Odpowiedź #262 dnia: Sierpień 01, 2015, 07:41:55 am »
Death, ze wszystkimi Yansami które wyszły wcześniej w Fantastyce był zawsze problem ze zdobyciem w wersji Egmontu. Egmont wystartował od kontynuacji. Wydaje mi się że duża cześć kupujących miała (albo zdążyła nabyć) jeszcze stare wydania, a potem dokupiła jedynie kontynuację z nowych wydań. Strzelam że z tego powodu bardzo mało na rynku było tomów 1-5 z Egmontu.

Offline laf

Odp: Yans
« Odpowiedź #263 dnia: Sierpień 05, 2015, 12:51:57 pm »
Widzę, że parę osób postanowiło podzielić się swoimi przemyśleniami z lektury Yansa, to i ja dorzucę parę słów.
Przede wszystkim wydanie tych integrali jest przepiękne. Uważam, że papier offsetowy jest tu jak najbardziej na miejscu. Świetne dodatki: tekst o powstawaniu kolekcji, o autorach itp., dodatkowe historie, grafiki, zdjęcia - naprawdę dużo tego. Oprawa i szycie - to wszystko wytrzyma parę ładnych lat. Super.
Co do samej fabuły - no cóż, tu zachwytów nie będzie. Przede wszystkim jest to wszystko chaotyczne i infantylne, może mojemu 9-letniemu synkowi by się spodobało. Widać gołym okiem, kto był wówczas głównym odbiorcą sztuki komiksowej. Szkoda tylko, że w miarę upływu lat seria się nie rozwinęła i nadal jest dosyć naiwna, z bzdurnymi dialogami i czasami nielogicznym rozwojem wypadków.
Co do rysunków - Rosiński, co tu dużo mówić, jak zwykle mistrzostwo, ale i Kasprzak daję radę.
Ogólnie w moim odczuciu wydanie poleciłbym tylko osobom, które z sentymentem wspominają lekturę tej klasyki w minionych czasach. Ale obawiam się, że i one mogą być zawiedzione naiwnością scenariusza.

Offline pokia

Odp: Yans
« Odpowiedź #264 dnia: Wrzesień 06, 2015, 10:17:01 pm »
Nigdy do tej pory nie czytałem Yansa, więc niejako jestem świeży w temacie. Kupowałem integrale tak jak ukazywały się na rynku, aby później zabrać się za całość za jednym zamachem.

Pierwszy integral łyknąłem dość sprawnie, ale niestety utknąłem na drugim tomie. Mam prawdziwy problem, żeby to skończyć i nie mam ochoty zaczynać trzeciego tomu. Niestety po odejściu Rosińskiego nic nie trzyma się kupy. Nie wiem czy w pierwszych tomach rysunki były na tyle fajne i ciągnęły całość, że nie zauważyłem mizerii scenariusza, czy scenariusz na początku był lepszy niż później. Wiem, że fabularnie jest kiszka, Orchidea ciągle jęczy, ktoś porywa dzieci, ktoś poluje na Yansa i tak w kółko. Bardzo naiwne i kompletnie nie pasuje do tego co napisane jest w dossier komiksu o scenarzyście. Kas niestety bazgroli i nie pomaga w nadrabianiu braków w historii.

O ile tom pierwszy był w porządku i był dobrym prognostykiem, to dwójka zleciała mocno w dół. Przede mną jeszcze trzeci tom, ale myślę tylko o tym, żeby go jak najszybciej przeczytać i poświęcić czas lepszym lekturom.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 07, 2015, 08:27:35 pm wysłana przez pokia »

Offline blackwaterpark

Odp: Yans
« Odpowiedź #265 dnia: Wrzesień 07, 2015, 05:41:37 pm »
Nigdy do tej poty nie czytałem Yansa, więc niejako jestem świeży w temacie. Kupowałem integrale tak jak ukazywały się na rynku, aby później zabrać się za całość za jednym zamachem.
[...]
O ile tom pierwszy był w porządku i był dobrym prognostykiem, to dwójka zleciała mocno w dół. Przede mną jeszcze trzeci tom, ale myślę tylko o tym, żeby go jak najszybciej przeczytać i poświęcić czas lepszym lekturom.

Słyszałem już wcześniej sporo narzekań. Profilaktycznie nie kupiłem 3 tomu i chyba nie mam czego żałować.