trawa

Autor Wątek: Łauma  (Przeczytany 20605 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Jaszcząb

Odp: Wąż, szeptucha i stary kredens...
« Odpowiedź #60 dnia: Luty 27, 2009, 09:44:29 am »
Rob, bo to jest tak jak z fajną imprezką. Gospodarzowi rzadko przeszkadza, że ktoś mu pawiuje na ścianę albo tłucze kieliszki.
Gospodarz zazwyczaj przyjmuje konwencję i dobrze się bawi, skoro już się na imprezkę zdecydował.
Dziwnym trafem, zawsze najbardziej przeszkadza to sąsiadom oraz panom policjantom.

Panowie, to ze sie tak dobrze bawicie na forum, to takze zasluga modow, ktorzy oszczedzaja Wasz czas, ktory musielibyscie poswiecic na czytanie licznych postow o pierdzeniu, przez usuwanie tych postow zawczasu. Ale kiedy ktos nie szanuje mojego czasu i zamieszcza tylko takie badziewie, to czas beztroskiej swawoli dobiega konca. Sami decydujecie czy chcecie nadal imprezowac. - x.
« Ostatnia zmiana: Luty 27, 2009, 10:08:07 am wysłana przez xionc »

Offline graves

Odp: Wąż, szeptucha i stary kredens...
« Odpowiedź #61 dnia: Luty 27, 2009, 10:45:57 am »
Uwagi do dopisków moderatorskich - jak było zawsze - na pw.
"It is an old maximum of mine that when you have excluded the imposible, whatever remains, however improbable, must be the truth."

Offline Samuel

Odp: Wąż, szeptucha i stary kredens...
« Odpowiedź #62 dnia: Luty 27, 2009, 10:56:47 am »
Nowy komiks KRLa:

- ma bardzo miłą, ciekawą, nowoczesną, a przy tym charakterystyczną dla niego kreskę

-  zręczna zabawa światłem, cieniem, kontrastem

- zapowiada się oryginalny, nietuzinkowy scenariusz

więc będzie dobrze.

a moc rezenzenta jest żadna. recenzja żyje kilka dni, tygodni. komiks - co najmniej kilka lat.

erefere

Gilbaert

  • Gość
Odp: Wąż, szeptucha i stary kredens...
« Odpowiedź #63 dnia: Luty 27, 2009, 11:02:48 am »
ja czytając ten komiks odnoszę wrażenie, że jest pewne podobieństwo pomiędzy nim a śledziowym na szybko spisane.
W sensie chłodnej narracji z boku.
Nie mówię tego jako zarzut jeno po prostu takie mam wrażenie

Offline kmh

Odp: Wąż, szeptucha i stary kredens...
« Odpowiedź #64 dnia: Luty 27, 2009, 11:08:04 am »
ja czytając ten komiks odnoszę wrażenie, że jest pewne podobieństwo pomiędzy nim a śledziowym na szybko spisane.
W sensie chłodnej narracji z boku.
Nie mówię tego jako zarzut jeno po prostu takie mam wrażenie


Poza "NSS" skojarzyło mi się to również z "Marzi". Ale KRL mówił, że potem narracja się zmienia, a akcja przyśpiesza.
motyw drogi pl - jesteśmy tak świetni, że aż nie nosimy kapeluszy.

Gilbaert

  • Gość
Odp: Wąż, szeptucha i stary kredens...
« Odpowiedź #65 dnia: Luty 27, 2009, 11:09:18 am »
wyparłem "Marzi" z pamięci.

Offline .C.Z.

Odp: Wąż, szeptucha i stary kredens...
« Odpowiedź #66 dnia: Luty 27, 2009, 11:17:47 am »
ja czytając ten komiks odnoszę wrażenie, że jest pewne podobieństwo pomiędzy nim a śledziowym na szybko spisane.
W sensie chłodnej narracji z boku.
Nie mówię tego jako zarzut jeno po prostu takie mam wrażenie


To masz złe wrażenie, bo to zupełnie coś innego. Co takiego ? Już wyjaśniam.

 Skoro moderatorom nie podoba się ,że jest trochę nieskładnie i nie rzeczowo, to chyba najwyższy czas ,żeby spuścić główki i powiedzieć "przepraszam". Jako pierwszy zacznę bić się w pierś. Mea culpa, mea culpa, mea maxima culpa - jak mawiali moi katoliccy dziadowie. Sprawa wygląda tak ,że KRL w tym komiksie odkrył zupełnie nowe horyzonty komiksowej wyobraźni i estetyki. Tymi rysunkami, narracją, kompozycja kadrów udowodnił ,że jednak polski komiks nie jest zgubiony. Szczerze ? Gdyby każda ręka i każde plecy kobiety (czy konia), lokomotywa, czy samochód, wyglądały tak jak w tym komiksie, to świat był by pięknym miejscem. Ba. Jestem w stanie powiedzieć nawet więcej. Gdyby Tytus, czy Thorgal był rysowany taką kreską, z zachowaniem takiej estetyki i wręcz wirtuozerskiego operowania formą ,to miał bym wszystkie tomy na półce. Realizm jest dla lamusów. Po co kopiować brzydotę tego świata skoro piękno leży w braku łokci i szponiastych dłoniach księży ?

Offline Jaszcząb

Odp: Wąż, szeptucha i stary kredens...
« Odpowiedź #67 dnia: Luty 27, 2009, 11:20:26 am »
Bo to jest chyba tak, że ten sposób narracji trudno jest wyprzeć przy tworzeniu komiksu autobigraficznego lub qusiautobiograficznego.
A szczególnie kiedy opowiada się jakieś historie z dzieciństwa.
Sam się do czegoś takiego przymierzam (na razie napisałem sobie takiego tam szorciaka), i jestem przekonany, że jak już to pokażę, to będą padały zarzuty, że to nieudolna podróbka NSS albo Marzi.
Jest to jednak zawsze przefiltrowane przez styl, wrażliwość, przeżycia autora i mimo podobnej konstrukcji zawsze może to być coś ciekawego.
Tak sobie myślę.

Gilbaert

  • Gość
Odp: Wąż, szeptucha i stary kredens...
« Odpowiedź #68 dnia: Luty 27, 2009, 11:24:00 am »
Cytuj
To masz złe wrażenie, bo to zupełnie coś innego. Co takiego ? Już wyjaśniam.
a potem
Cytuj
Skoro moderatorom nie podoba się ,że jest trochę nieskładnie i nie rzeczowo, to chyba najwyższy czas ,żeby spuścić główki i powiedzieć "przepraszam". Jako pierwszy zacznę bić się w pierś. Mea culpa, mea culpa, mea maxima culpa - jak mawiali moi katoliccy dziadowie. Sprawa wygląda tak ,że KRL w tym komiksie odkrył zupełnie nowe horyzonty komiksowej wyobraźni i estetyki. Tymi rysunkami, narracją, kompozycja kadrów udowodnił ,że jednak polski komiks nie jest zgubiony. Szczerze ? Gdyby każda ręka i każde plecy kobiety (czy konia), lokomotywa, czy samochód, wyglądały tak jak w tym komiksie, to świat był by pięknym miejscem. Ba. Jestem w stanie powiedzieć nawet więcej. Gdyby Tytus, czy Thorgal był rysowany taką kreską, z zachowaniem takiej estetyki i wręcz wirtuozerskiego operowania formą ,to miał bym wszystkie tomy na półce. Realizm jest dla lamusów. Po co kopiować brzydotę tego świata skoro piękno leży w braku łokci i szponiastych dłoniach księży ?
nic nie rozumiem z tego bełkotu. Nie wyjaśniłeś dlaczego 'to zupełnie coś innego' czy dlaczego 'mam złe wrażenie'

Jaszczu - ja się zgadzam, że konwencja, itd. ja czytałem troche komiksów z podobnym typem narracji, ale jakoś imho szeptusze najbliżej do NSS.

Śledziu

  • Gość
Odp: Wąż, szeptucha i stary kredens...
« Odpowiedź #69 dnia: Luty 27, 2009, 01:36:53 pm »
Plagiator, plagiator! A mówiłem, krzyczałem!

OK.

Nie wszystek, co narracyjnie w ten sposób to Marzi czy NSS. Komiks KRLa zmieni tempo i typ narracji już wkrótce, za jakieś 2 miesiące publikowania dwóch plansz tygodniowo:)
I ja wam powiadam, to będzie nasze, rodzime, komiksowe Spirited Away i przy okazji stuprocentowy towar eksportowy.

Offline Kingpin

  • Szafarz bracki
  • *****
  • Wiadomości: 2 273
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • Official Mroja Spokesman
Odp: Wąż, szeptucha i stary kredens...
« Odpowiedź #70 dnia: Luty 27, 2009, 01:39:58 pm »
To jednak podoba Ci się nowe dzieło KRLa?
Bo już się całkiem pogubiłem :-?

Śledziu

  • Gość
Odp: Wąż, szeptucha i stary kredens...
« Odpowiedź #71 dnia: Luty 27, 2009, 01:44:48 pm »
W ogóle mi się nie podoba, bo i Spirited Away uważam, za siepę straszliwą. Brzydkie stworki gonią dziewczynkę, która wygląda, jak chłopiec. Kto to widział? W polskiej animacji zawsze widać, że dziewczynka to dziewczynka( bo ma długi warkocz w kolorze łanu zboża) a kto chłopiec( bo w z kijkiem, kapeluszem i z fajką gęsi goni).

Offline .C.Z.

Odp: Wąż, szeptucha i stary kredens...
« Odpowiedź #72 dnia: Luty 27, 2009, 02:06:30 pm »
W ogóle mi się nie podoba, bo i Spirited Away uważam, za siepę straszliwą. Brzydkie stworki gonią dziewczynkę, która wygląda, jak chłopiec. Kto to widział? W polskiej animacji zawsze widać, że dziewczynka to dziewczynka( bo ma długi warkocz w kolorze łanu zboża) a kto chłopiec( bo w z kijkiem, kapeluszem i z fajką gęsi goni).

O, to to. Jeśli to ma być jak Spirited Away to bojkotuję do kwadratu. Mówisz towar eksportowy ? Ja mówię blokada torów !



KRL

  • Gość
Odp: Wąż, szeptucha i stary kredens...
« Odpowiedź #73 dnia: Luty 27, 2009, 02:14:39 pm »
uważam, że być może nie jest to najgorszy komiks, ale jako autor muszę przyznać, że nie wszystko mi się podoba. nie potrafiłem na przykład znaleźć konsensusu (słodkamaryjo) między takim np. cartoonowym samochodem, a wręcz realistycznym meblem w np. kuchni. między brakiem łokci, a idealnie odwzorowaną lampa naftową. uważam to za moją wielką porażkę i wstyd mi bardzo gdy tak czasami ukradkiem zerkam na to co narysowałem. mam nadzieję, że ogólny smutek i depresja wylewająca się z tej opowieści nie dobije państwa jeszcze bardziej. nie przewiduję happy endu.

Offline xionc

  • Redakcja KZ
  • Radca bracki
  • *
  • Wiadomości: 4 563
  • Total likes: 0
  • Świecki krzewiciel wiary
    • age of reason
Odp: Wąż, szeptucha i stary kredens...
« Odpowiedź #74 dnia: Luty 27, 2009, 04:59:38 pm »
uważam, że być może nie jest to najgorszy komiks, ale jako autor muszę przyznać, że nie wszystko mi się podoba. nie potrafiłem na przykład znaleźć konsensusu (słodkamaryjo) między takim np. cartoonowym samochodem, a wręcz realistycznym meblem w np. kuchni. między brakiem łokci, a idealnie odwzorowaną lampa naftową. uważam to za moją wielką porażkę i wstyd mi bardzo gdy tak czasami ukradkiem zerkam na to co narysowałem. mam nadzieję, że ogólny smutek i depresja wylewająca się z tej opowieści nie dobije państwa jeszcze bardziej. nie przewiduję happy endu.

Z tym nie ma tragedii, Hugo Pratt przeciez do rysowania maszyn i pojazdow tez korzystal z pomocy innego rysownika, wiec stylistycznie to sila rzeczy bylo odmienne, ale nie przeszkadzalo w ciaglosci narracyjnej. Mi sie ta nowa stylistyka podoba, nawet pomijajac kwestie inspirowania sie Sin City. :)
Twoje zapytanie nie jest wystarczająco specyficzne. Spróbuj użyć dłuższych słów.

 

anything