Autor Wątek: Rurouni Kenshin  (Przeczytany 7242 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Hamtaro666

Rurouni Kenshin
« Odpowiedź #30 dnia: Czerwiec 12, 2007, 08:43:53 pm »
Cytat: "richie"

 

Życzyć komuś zaczynanie przygody z Kenshinem od OAV, to tak samo jak np. powiedzieć komuś żeby zaczynał przygodę z Evangelionem od super fajnego filmu p.t. "End of Evangelion"


chyba sobie żarty robisz

End of Evangelion to czystej wody grafomania filmowa - zwykły bełkot

Offline Nakago

Rurouni Kenshin
« Odpowiedź #31 dnia: Czerwiec 12, 2007, 08:55:24 pm »
Nie zgadzam się, richie. Dla mnie RK można zaczynać albo od OAV1, albo od TV. OAV1 jest pierwsze chronologicznie, jeśli o historię chodzi (i niczemu TV nie spoileruje IMO), a TV jest pierwsze 'chronologicznie', jeśli o opisywanie dziejów Kenshina przez autora mangi chodzi. Dla mnie te dwie serie anime istnieją sobie obok siebie, osobno.
"Bo przyjdzie Nakago i Ci odpisze" - Ainaelle

"[...] intelektualista jest to wysoce wykształcony facet, który nie radzi sobie z arytmetyką, jeśli nie zdejmie wpierw butów, i jest z tego upośledzenia dumny." - R.A. Heinlein, "Kot, który przenika ściany"

Shino

  • Gość
Rurouni Kenshin
« Odpowiedź #32 dnia: Czerwiec 12, 2007, 10:19:51 pm »
czym sie rozni pierwsze chronologicznie od pierwszego 'chronologicznie'? bo ja maluczki czlowiek jestem i nie widze tu zbytniej roznicy poza 2 apostrofami ;)

Offline Nakago

Rurouni Kenshin
« Odpowiedź #33 dnia: Czerwiec 12, 2007, 10:52:01 pm »
Rzep :-p. Tym, że to drugie jest nieszczególnie chronologiczne. IMHO.
"Bo przyjdzie Nakago i Ci odpisze" - Ainaelle

"[...] intelektualista jest to wysoce wykształcony facet, który nie radzi sobie z arytmetyką, jeśli nie zdejmie wpierw butów, i jest z tego upośledzenia dumny." - R.A. Heinlein, "Kot, który przenika ściany"

Offline Szyszka

  • Redakcja KZ
  • Radca bracki
  • *
  • Wiadomości: 4 517
  • Total likes: 0
  • Płeć: Kobieta
  • Nyeco Większe Zuo
Rurouni Kenshin
« Odpowiedź #34 dnia: Czerwiec 13, 2007, 07:00:45 am »
hm, ja zaczynałam od oav1 i dopiero później, od pierwszej strony mangi (a może od pierwszego oro) byłam zachwycona. Kenshina młodego z oavki ceniłam, współczułam i tak dalej, ale kurcze dopiero w mandze dostałam szmergla, bo uwielbiam takie uśmiechnięte łagodne typy z traumą :P (czytaj Vash czy Soratka), taki typ "uśmiecham się, choć w środku wszystko się rozpada" to  szyszy typ. mnie na pewno taka kolejność wyszła na dobre. gdybym zaczęła od mangi/tv to pewnie Kenshin wylądował by na "nicholasopodobnej" półce :D

Richie, oav 1 nie jest "end of evangelion". End był na końcu, oav dzieje się raz, że "chronologicznie"(:P) najwcześniej, dwa, w madze była praktycznie w środku historii ukazana, przed drugim main plotem z Enishim, jako preludium, więc teoretycznie powinno się ją oglądać zaraz po wątku z shishio makoto... sęk w tym, że o ile w mandze wiemy dlaczego Kenshin opowiada tę historię (pojawienie się Enishiego), to zaczynanie tak ni z gruszki ni z pietruszki w środku serii tv oavki1 było by głupotą.


tak z ciekawości - Nadesico movie RICHIE oglądał przed czy po serii? znam takiego fana, który przed serią i uważa, że to właściwa kolejność :P
mam na avku pikacza
co się nie zatacza
z oponką lata
a w tle męska klata

Offline richie

  • Radca bracki
  • ******
  • Wiadomości: 3 730
  • Total likes: 1
  • Contract? (◕ ‿‿ ◕)
Rurouni Kenshin
« Odpowiedź #35 dnia: Czerwiec 14, 2007, 03:03:55 pm »
Cytat: "Szyszka"
gdybym zaczęła od mangi/tv to pewnie Kenshin wylądował by na "nicholasopodobnej" półce :D

No widzisz? Bo tak miał wylądować. Oczywiście wpierw, a potem jakbyś sobie obejrzała OAVkę tak jak bozia przykazała to byś wzruszona odkryła swojego Kenshinka na nowo.
Dlatego właśnie muszę dbać o to aby więcej takich niewinnie skrzywdzonych Szyszek nie było :)

Cytuj
Richie, oav 1 nie jest "end of evangelion". End był na końcu, oav dzieje się raz, że "chronologicznie"(:P)

Ohohoho. Chcesz porozmawiać ze mną na temat 'chronologii' np. w Haruhi? Yami to Boushi? A może w Pulp Fiction?

Cytuj
to zaczynanie tak ni z gruszki ni z pietruszki w środku serii tv oavki1 było by głupotą.

Ani nie z gruszki ani nie z pietruszki. 66 odcinek serii TV kończy się ładnymi napisami końcowymi, po których należy podnieść odwłok z fotela i wyłączyć telewizor. A potem przypomnieć sobie że jednak czeka na nas OAV i po to wrócić.
BTW, przy okazji oczywiście czujnie nie zauważamy że jakieś tam parę nieobejrzanych płytek DVD z serii TV się wala po podłodze. Voila.

Tak bardziej serio - osobiście naprawdę nie mam nic przeciwko że ktoś tam zaczął sobie oglądać od OAVki. Chodzi o to aby to była jego świadoma decyzja: że zaczynając OAVkę zaczynasz od (conajmniej) środka całej historii. TV przed OAV - taka była chronologia zaaplikowana nam przez producenta, taki był jego zamysł, tak było to oryginalnie wydane w Japonii. I że oglądając na opak musimy się liczyć z konsekwencjami podobnymi do - np. rozpoczynania kryminału od przeglądnięcia jego ostatnich stron.
Ale jeśli ktoś tego świadom mimo wszystko wybiera się wpierw po OAV - proszę bardzo, krzyżyk na drogę.

Cytuj
tak z ciekawości - Nadesico movie RICHIE oglądał przed czy po serii? znam takiego fana, który przed serią i uważa, że to właściwa kolejność :P

Cóż, zaś ja słyszałem o facetach którzy woleli owce od dziewczynek - pokój ich duszom, tylko co to ma wspólnego z tym tematem (oraz dlaczego dostąpiłem zaszczytu takiego wydrukowania mojej ksywy) tego zaiste już nie wiem.
Czy kopiowanie jest grzechem? W Biblii mamy przykład Jezusa, który kopiował chleb i ryby. Protestujących nie stwierdzono.
https://pl.wikisource.org/wiki/Zapowied%C5%BA_%C5%9Bwiata_post-copyright

Offline Shirosama

Odp: Rurouni Kenshin
« Odpowiedź #36 dnia: Kwiecień 20, 2009, 08:50:14 pm »
Moja opinia o Kenshin jest taka.
Seria TV jest beznadziejna i psuje na maksa klimat OAV. I nikt mi nie wmówi że to są te same postacie co w tych 6 OAV. Są całkowicie inne i nie tylko z powodu innego, okropnego wyglądu, ale szczególnie z zachowania. Te ORO Kenschina w serii TV było beznadziejnie głupie podobnie jak ta Kaoru już w I odcinku.
OAV były świetne lecz jakby trochę za smutne.
Co do ostatniej OAVki to jest to sztuczne i celowe tworzenie dramatu.
Bo wiadomo co się stało z Kenshinem na końcu, ale że z Kaoru też ? Trochę przesadzili. Te 4 pierwsze oavki również na SIŁĘ dramatyczne.

 

anything