Autor Wątek: Openingi i endingi anime poza Japonią  (Przeczytany 3805 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Dino

Odp: Openingi i endingi anime poza Japonią
« Odpowiedź #15 dnia: Maj 22, 2009, 07:08:44 pm »
Akurat wczoraj natrafiłem na coś pasującego do tego tematu. Usłyszałem bowiem włoski opening do Dragon Ball Z i kurcze, zakochałem się. Nie żeby był lepszy niż "Cha-La Head-Cha-La", co to to nie. Po prostu jest świetny sam w sobie. Szczególnie podobają mi się fragmenty, gdy powtarzane jest "Dragon, Dragon, Dragon, Dragon Ball" ^^
Tutaj opening. Tytuł "What's My Destiny".
Ciekawy jest też włoski op do pierwszej serii Dragon Balla choć nie jara mnie tak jak ten do Zetki. Tytuł nosi chyba po prostu "Dragon Ball" a macie go tutaj. Z tego co wylukałem oba utwory wykonuje Giorgio Vanni czyli ten sam Pan, który stoi za podanym przeze mnie wyżej opem do Digimonów ^^ Gość jest świetny, bez dwóch zdań ^^

Offline Hollow

Odp: Openingi i endingi anime poza Japonią
« Odpowiedź #16 dnia: Maj 22, 2009, 08:15:55 pm »
Ja tam wolę oryginalny opening dragon ball

Offline Dino

Odp: Openingi i endingi anime poza Japonią
« Odpowiedź #17 dnia: Maj 22, 2009, 08:24:19 pm »
Ja też. Jakkolwiek ten też jest niezły ^^

Offline Dagu

Odp: Openingi i endingi anime poza Japonią
« Odpowiedź #18 dnia: Maj 24, 2009, 12:54:50 am »
Znam :D Naturalnie nie przebijają oryginałów, ale na pewno są wdzięczniejsze niźli openingi do DB z Francji (cytuję, "Draaagooon Buuul Zed Zed Zed").
Btw. skoro jesteśmy przy Smoczych Piłkach, znacie pierwszy opening niemiecki? Styl "sailorkowy", ale biorąc pod uwagę, że podobnie jak nasza edycja ichniejsza była prawdopodobnie dziedziczona po żabojadach, tylko to mogło uratować to intro: link


P.S. Jakby to kogoś interesowało, Giorgio Vanni jest etatowym "śpiewakiem openingowym" włoskiej telewizji Mediaset - toteż jeżeli natraficie na "męski" włoski OP robiony po 1995 roku to może być on :D




Classic is fantastic. Yeah.

Offline Dagu

Odp: Openingi i endingi anime poza Japonią
« Odpowiedź #19 dnia: Kwiecień 21, 2010, 09:56:43 pm »
Dobra. Mówcie mi archeolog, ale po primo - fajny temat zdechł, a po secundo - wstyd się czymś takim nie podzielić.

Z cyklu "niby oryginał, ale bez obrazka bym nie poznał, że to to", czyli Tajlandia.
Those Obnoxious Aliens - ลามูสาวน้อยมหัศจรรย์(Thai Version)




Classic is fantastic. Yeah.