trawa

Autor Wątek: Jiro Taniguchi  (Przeczytany 77500 razy)

0 użytkowników i 3 Gości przegląda ten wątek.

Offline Tencz

Odp: Jiro Taniguchi
« Odpowiedź #15 dnia: Styczeń 08, 2010, 01:19:36 pm »
Właśnie, Radku, "Mój rok". Jakieś szanse na ten komiks na naszym rynku? Bo francuskiego uczył się nie będę, za stary na to jestem.

Na razie oficjalnie nie mogę tego potwierdzić ;)

godai

  • Gość
Odp: Jiro Taniguchi
« Odpowiedź #16 dnia: Styczeń 08, 2010, 02:28:49 pm »
Ale mi tyle wystarczy, dziękuję.

Offline xionc

  • Redakcja KZ
  • Radca bracki
  • *
  • Wiadomości: 4 563
  • Total likes: 0
  • Świecki krzewiciel wiary
    • age of reason
Odp: Jiro Taniguchi
« Odpowiedź #17 dnia: Styczeń 08, 2010, 04:21:24 pm »
Porównanie z Tolkienem, jak Szymon stwierdził, nietrafione. Piszesz o książkach, które są ze sobą fabularnie powiązane.
Jeśli masz jakiś argument, chętnie go poznam.

Akurat te nie sa.

To tak jakbyś powiedział, że w Polsce Rosiński jest bardziej popularny, niż we Francji (a i tak to słabe porównanie). Procentowo więcej fanów komiksu w Francji zna Taniguchiego niż w Japonii. Jednak ich liczba we Francji jest o wiele mniejsza.
Jego tytuły (z wyjątkiem jednego - serii Mój rok) były tworzone z myślą o rynku Japońskim. Obecnie najwięcej jego komiksów wydaje Shogakukan, czyli jeden z potentatów z branży.  A tytuły ukazują się najpierw w odcinkach w najlepiej sprzedających się magazynach wydawnictwa.
Prefektura Tottori zyskała na popularności w Japonii dzięki Taniguchiemu. Nawet jedna świątynia buddyjska się reklamuje - "my byliśmy w komiksie Taniguchiego"!

Powolam sie artykul z Beaux Arts hors serie (Vincent Berniere)
Cytuj
On dit de lui qu'il est le plus europeen des mangakas. Influence par Moebius et Hermann, jiro Taniguchi a plus de succes en France qu'au Japon.

i dalej:
Cytuj
Enfin, en 2007, Taniguchi se decide a faire la "bande dessinee" avec la Montagne magique, sans qu'on comprenne tres bien ce dont il s'agit exactement. En fait, Taniguchi offre un album a ses fans francais selon la representation qu'il se fait de la BD: sens de lecture occidental et gran format cartonne. Taniguchi, qui a decouvert la BD avec Moebius et Hermann en version originale francaise, est en realite un dessinateur "a l'occidentale", qui s'attache a la qualite du dessin, contrairement a la majorite des mangakas obsedes par l'histoire. Il est d'ailleurs beaucoup plus connu en France qu'au Japon, a tel point qu'il hesite a venir s'installer a Paris...

Twoje zapytanie nie jest wystarczająco specyficzne. Spróbuj użyć dłuższych słów.

Offline m010ch

Odp: Jiro Taniguchi
« Odpowiedź #18 dnia: Styczeń 08, 2010, 04:25:28 pm »
Powolam sie artykul z Beaux Arts hors serie (Vincent Berniere)

xionc - czy to przypadkiem nie kolejny raz, gdy powołujesz się na coś w języku, który znają na tym forum trzy osoby na krzyż?

Offline xionc

  • Redakcja KZ
  • Radca bracki
  • *
  • Wiadomości: 4 563
  • Total likes: 0
  • Świecki krzewiciel wiary
    • age of reason
Odp: Jiro Taniguchi
« Odpowiedź #19 dnia: Styczeń 08, 2010, 04:32:55 pm »
W sumie tak, ale sa automatyczne translatory, poza tym cytuje to co czytalem, jakbym czytal po polsku czy angielsku to tez bym zacytowal.
Twoje zapytanie nie jest wystarczająco specyficzne. Spróbuj użyć dłuższych słów.

Offline skil

Odp: Jiro Taniguchi
« Odpowiedź #20 dnia: Styczeń 08, 2010, 05:21:37 pm »
W tym momencie Tencz powinien Ci odpowiedzieć cytatem po japońsku.
qui hic minxerit aut cacaverit, habeat deos superos et inferos iratos

Offline xionc

  • Redakcja KZ
  • Radca bracki
  • *
  • Wiadomości: 4 563
  • Total likes: 0
  • Świecki krzewiciel wiary
    • age of reason
Odp: Jiro Taniguchi
« Odpowiedź #21 dnia: Styczeń 08, 2010, 06:10:36 pm »
Jakos bym sobie poradzil. :)
Twoje zapytanie nie jest wystarczająco specyficzne. Spróbuj użyć dłuższych słów.

Offline Tencz

Odp: Jiro Taniguchi
« Odpowiedź #22 dnia: Styczeń 08, 2010, 06:46:43 pm »
Akurat te nie sa.

"Niedokończone Opowieści Númenoru i Śródziemia (ang. Unfinished Tales of Númenor and Middle-earth) to zbiór tekstów J. R. R. Tolkiena dotyczących stworzonej przez niego mitologii Śródziemia." (Wikipedia)

Jak dla mnie jest to dość widoczne powiązanie - to samo uniwersum.

Ale nadal nie podałeś powodu, dla którego Odległa dzielnica miałaby być wydana pierwsza.


Powolam sie artykul z Beaux Arts hors serie (Vincent Berniere)


Francuska propaganda, nic więcej. Cały tekst jest trochę na zasadzie - manga to nie BD. Mahō no yama (Magiczna góra) ukazała się w 2006 roku w Japonii w magazynie Young Jump, a potem została przerobiona na "BD" (w 2007!) - powiększona do formatu, A4 pokolorowana (nie przez Taniguchiego), a każdy kadr z osobna został odbity lustrzanie.
Magazyny, w których ukazuje się Taniguchi w Japonii, przekraczają nakład 1,5 miliona egzemplarzy. Do tego dochodzą wydania zbiorcze. Życzę mistrzowi, połowy takiej sprzedaży we Francji. Tytuł, o którym piszą wszedł do zestawienia najlepiej sprzedających się komiksów we Francji w 2007 roku - 50 tysięcy. Young Jump to około miliona sprzedanych egzemplarzy. Na jakiej podstawie twierdzą, że jest bardziej znany we Francji, nie wiem. Każdy może sobie tak napisać.

Nagrodę Osamu Tezuki dostał w 1998, a Alph'Art w 2003, więc też w pewien sposób Francuzi odkryli Amerykę, gdyż na dobre zainteresowali się Taniguchim dopiero w ostatnich latach, wcześniej sporadycznie ukazywały się jego tytuły w tym kraju.

Że inspirowała się francuskim komiksem, nic również nie znaczy. W swoich inspiracjach powołuje się również na twórców japońskich, o których to już Francuzi nie wspominają. We wstępie do francuskiego wydania przytaczanego komiksu, sam Taniguchi pisze, że najpierw odkrył komiks amerykański, a dopiero później europejski, o czym również nie raczono wspomnieć. Wszystko to tak jakby od tego, że Frank Miller się inspirował japońskimi komiksami i robił okładki do Samotnego wilka..., ktoś powiedział, że jest bardziej japoński niż amerykański.

Dlaczego Taniguchi rozważał zamieszkanie w Paryżu? Proste - w Japonii jest twórcą mało wydajnym (około 80 stron miesięcznie), robiąc połowę tego we Francji mógłby żyć na poziomie porównywalnym albo i lepszym. Artykuł jest sprzed pewnego czasu, a do dziś Taniguchi mieszka w Japonii. Na tamten rynek tworzy. Dopiero w tym rok pojawił się pierwszy album, który debiutuje nie w Japonii, ale we Francji.

Czytałem nie jeden tekst francuski o tym, że Taniguchi to nie manga, bo manga jest przecież zła ;)

Edit: oczywiście pierwszy album z serii Mój rok ukazał się w poprzednim, a nie w tym roku.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 08, 2010, 06:52:08 pm wysłana przez Tencz »

Offline xionc

  • Redakcja KZ
  • Radca bracki
  • *
  • Wiadomości: 4 563
  • Total likes: 0
  • Świecki krzewiciel wiary
    • age of reason
Odp: Jiro Taniguchi
« Odpowiedź #23 dnia: Styczeń 08, 2010, 07:14:21 pm »
Co do drugiej czesci wypwiedzi nie bede sie spieral, bo moja wiedza pochodzi ze znacznie skromniejszych zrodel niz Twoja.

Teraz do pierwszego pytania - (tutaj maly wtret, ze istotnie Opowiesci i Wladca dzieja sie w tym samym universum, a nawet niektore posatci sie powtarzaja, ale fabularnie to zupelnie odrebne byty, mozna bez problemu czytac osobno, a nawet Opowiesci stanowia cos w rodzaju wprowadzania do Wladcy, juz nie mowiac ze chronologicznie pod wzgledem akcji sa wczesniejesze).

A dlaczego Odlegla dzielnica najpierw? Bo wydajac najbardziej znane dzielo tworcy mamy najwieksze szanse ze sie w kraju (tzn. w Polsce) przyjmie. Jesli przypadkowy czytelnik slyszal to nazwisko, to raczej zechce sie zapoznac z glownym przedstawicielem jego dorobku niz rozpoczynac znajaomosc od mniej popularnych albumow.

Mowie na wlasnym przykladzie - czekam na Dzielnice, a z dotychczasowych publikacji kupilem tylko Ksiege Wiatru (b. fajna, byc moze w moim Top10 za rok 2009, ale ja lubie komiksy samurajskie i glownie dlatego to kupilem). Z pozostalymi sie na razie wstrzymuje, bo czekam jak mi sie Dzielnica spodoba. (Gdybym zaczal od slabszych pozycji i nie "zasmakowal", to pewnie bym sobie tez odpuscil nastepne, a jak mam przeczytac jeden komiks, to wole ten najwazniejszy).

Podsumowujac: dwa powody dla ktorych warto wydawac autorow zaczynajac od najwazniejszych komiksow/ksiazek:

1. To na nie wlasnie czekaja czytelnicy
2. Mozna zniechecic potencjalnych fanow mniej efektownymi produkcjami, ktore zyskuja na wartosci dopiero w kontekscie najwazniejszych dziel

Twoje zapytanie nie jest wystarczająco specyficzne. Spróbuj użyć dłuższych słów.

Offline skil

Odp: Jiro Taniguchi
« Odpowiedź #24 dnia: Styczeń 08, 2010, 07:34:12 pm »
Mowie na wlasnym przykladzie - czekam na Dzielnice, a z dotychczasowych publikacji kupilem tylko Ksiege Wiatru (b. fajna, byc moze w moim Top10 za rok 2009, ale ja lubie komiksy samurajskie i glownie dlatego to kupilem). Z pozostalymi sie na razie wstrzymuje, bo czekam jak mi sie Dzielnica spodoba. (Gdybym zaczal od slabszych pozycji i nie "zasmakowal", to pewnie bym sobie tez odpuscil nastepne, a jak mam przeczytac jeden komiks, to wole ten najwazniejszy).

Podsumowujac: dwa powody dla ktorych warto wydawac autorow zaczynajac od najwazniejszych komiksow/ksiazek:

1. To na nie wlasnie czekaja czytelnicy
2. Mozna zniechecic potencjalnych fanow mniej efektownymi produkcjami, ktore zyskuja na wartosci dopiero w kontekscie najwazniejszych dziel

Twoje podejście jest zupełnie kuriozalne. Zamiast czekać na ten jeden wyśniony tytuł, który gdzieś tam się obił o uszy, naprawdę nie lepiej sięgnąć po pozycje już wydane? Szczególnie, że wszystkie pozycje Taniguchiego opublikowane dotychczas w Polsce stoją na równym, wysokim poziomie. Szczególnie, że to całkowicie samodzielne historie. Szczególnie, że już kupiłeś jeden jego komiks i Ci się spodobał.
qui hic minxerit aut cacaverit, habeat deos superos et inferos iratos

Offline xionc

  • Redakcja KZ
  • Radca bracki
  • *
  • Wiadomości: 4 563
  • Total likes: 0
  • Świecki krzewiciel wiary
    • age of reason
Odp: Jiro Taniguchi
« Odpowiedź #25 dnia: Styczeń 08, 2010, 07:45:28 pm »
Nie mam ani kasy, ani miejsca na polkach, zeby kupowac wszystko co sie ukazuje. Moje zakupy poprzedza scisla i rygorystyczna selekcja i dopoki rynek sie nie ochlodzi ten stan rzeczy sie raczej nie zmieni.
Twoje zapytanie nie jest wystarczająco specyficzne. Spróbuj użyć dłuższych słów.

Offline Tencz

Odp: Jiro Taniguchi
« Odpowiedź #26 dnia: Styczeń 08, 2010, 07:48:56 pm »
Co do drugiej czesci wypwiedzi nie bede sie spieral, bo moja wiedza pochodzi ze znacznie skromniejszych zrodel niz Twoja.

Najważniejsze to czerpać z różnych źródeł. Jako osoba, która "siedzi" we francuzach, może znasz mechanizm przyznawania nominacji do Alph'Art? Było dla mnie dość dużym szokiem, że Taniguchi nie dostał w tym roku nominacji, chociaż mówiło się, że Zoo zimą to pewniak. Może klęska urodzaju (we Francji ukazało się w poprzednim roku chyba 5 jego tytułów) i każdy z jurorów głosował na inny tytuł?

Na Eisnera ma póki co małe szanse, gdyż w USA ma za słabą dystrybucje i w wielu miejscach go nie ma.

Teraz do pierwszego pytania - (tutaj maly wtret, ze istotnie Opowiesci i Wladca dzieja sie w tym samym universum, a nawet niektore posatci sie powtarzaja, ale fabularnie to zupelnie odrebne byty, mozna bez problemu czytac osobno, a nawet Opowiesci stanowia cos w rodzaju wprowadzania do Wladcy, juz nie mowiac ze chronologicznie pod wzgledem akcji sa wczesniejesze).

Odrębne, ale nadal połączone i pod względem powstawania są późniejsze.

A dlaczego Odlegla dzielnica najpierw? Bo wydajac najbardziej znane dzielo tworcy mamy najwieksze szanse ze sie w kraju (tzn. w Polsce) przyjmie. Jesli przypadkowy czytelnik slyszal to nazwisko, to raczej zechce sie zapoznac z glownym przedstawicielem jego dorobku niz rozpoczynac znajaomosc od mniej popularnych albumow.

Przypadkowy czytelnik bardzo słabo zna nazwiska japońskich twórców. Gdy rzuciłem (zapowiadając nowości na BFK 2008) hasłem "Taniguchi" na sali ludzie wzruszyli ramionami, a jedynie Szymon Holcman powiedział "No nareszcie". Okazało się, że w Polsce rozpoznawalność tych autorów jest bardzo słaba. Gdy podczas jednego z pierwszych spotkań, jakie odbyłem w charakterze wydawcy zapytano mnie, dlaczego wydajemy tak "nieznane" tytuły, zaproponowałem, żeby podali jakie chcieliby zobaczyć tytuły dla dorosłych odbiorców, na 2-3 się skończyło.

Mowie na wlasnym przykladzie - czekam na Dzielnice, a z dotychczasowych publikacji kupilem tylko Ksiege Wiatru (b. fajna, byc moze w moim Top10 za rok 2009, ale ja lubie komiksy samurajskie i glownie dlatego to kupilem). Z pozostalymi sie na razie wstrzymuje, bo czekam jak mi sie Dzielnica spodoba. (Gdybym zaczal od slabszych pozycji i nie "zasmakowal", to pewnie bym sobie tez odpuscil nastepne, a jak mam przeczytac jeden komiks, to wole ten najwazniejszy).

Wychodzisz z założenia, że Odległa Dzielnica jest najważniejsza. Ja powiem, że nie jestem pewien, czy tak faktycznie jest. Trudno byłoby mi wybrać ten jeden najlepszy, może ten, a może inny. Nawet wśród tego, co do tej pory wydaliśmy głosy są bardzo podzielone. Niektórzy uważają, że najlepsze jest Zoo zimą, inni, że Wędrowiec z Tundry, a jeszcze inni, że Księga Wiatru (ale to głównie ze względu na tematykę).

Podsumowujac: dwa powody dla ktorych warto wydawac autorow zaczynajac od najwazniejszych komiksow/ksiazek:

1. To na nie wlasnie czekaja czytelnicy
2. Mozna zniechecic potencjalnych fanow mniej efektownymi produkcjami, ktore zyskuja na wartosci dopiero w kontekscie najwazniejszych dziel

1. Obawiam się, że na Taniguchiego czekała garstka koneserów (głównie ci, którzy jak ty, znają język francuski). Teraz udało się to zmienić i być może procentowo więcej fanów komiksów w Polsce czeka na nowego Taniguchiego, niż w Japonii. Poza tym po nasze komiksy sięgają osoby, które mają również małe obycie z tym medium i prędzej doceni coś nowego, niż klasycznego.
2. Każde dzieło Taniguchiego broni się samo. A patrząc na odzew jaki przyniósł w Polsce Wędrowiec z tundry (nominowany do większej ilości nagród, niż Odległa dzielnica), można jedynie stwierdzić, że był to trafiony pomysł. Szkoda tylko, że są jeszcze tacy, którzy Taniguchiego jeszcze nie mieli okazji poznać :)

Offline graves

Odp: Jiro Taniguchi
« Odpowiedź #27 dnia: Styczeń 20, 2010, 09:53:34 pm »
Do tej pory czytałem i kupiłem 3 podane wyżej, wydane w Polsce komiksy Taniguchiego. Dzisiaj przeczytałem "Ratownika". Wiedziałem, że na pewno kupię ten komiks, jednak nie spieszyłem się, nieco odrzucała mnie "brzydka", moim zdaniem, okładka. W końcu jednak kupiłem i mając chwilę czasu zacząłem czytać, chciałem chociaż zacząć, aby skończyć jak będę miał więcej czasu... nie udało mi się już jednak oderwać od niego aż do ostatniej strony.
Brak mi słów jak świetny jest ten komiks. Z tych 4 które czytałem - najlepszy. Z niecierpliwością czekam na kolejne komiksy tego autora.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 20, 2010, 09:56:35 pm wysłana przez graves »
"It is an old maximum of mine that when you have excluded the imposible, whatever remains, however improbable, must be the truth."

Offline helsing

Jiro Taniguchi - Odległa dzielnica
« Odpowiedź #28 dnia: Marzec 28, 2010, 11:43:41 am »
I w końcu doczekałem się świetnego komiksu od Taniguchiego. Poprzednie jakoś do mnie zupełnie nie przemówiły, a 'Odległa dzielnica' mnie zachwyciła. Miałem wziąć na noc przeczytać pierwszy rozdział dla smaku, a skończyłem całość. Niby prosta opowieść o cofnięciu się w czasie do lat dziecinnych, ale jaki niesie ładunek emocji. Tych pozytywnych i negatywnych. Nie byłem w stanie oderwać się od lektury i opłaciło się bo z zakończenia również jestem wielce zadowolony. Według mnie najlepszy komiks od Hanami ;) Rysunki są w porządku, akurat to zawsze było lepsze w mangach tego autora.
Jedyny mankament to tłumaczenie, i może nie samo przełożenie na nasz język co zastosowane zwroty w ustach postaci bardzo często brzmią nienaturalnie. Mimo tego ogromnie się cieszę, że w końcu przeczytałem ten komiks, a czekałem na niego od czasu gdy JPF o nim wspomniało :)
日本語の勉強をしながら。。。
日本語能力試験三級を合格した!!! :D
"Jeśli przyjmiesz do siebie zabiedzonego psa i sprawisz, że zacznie mu się dobrze powodzić - nie ugryzie cię. Na tym polega zasadnicza różnica między psem a człowiekiem." Mark Twain

godai

  • Gość
Odp: Jiro Taniguchi
« Odpowiedź #29 dnia: Marzec 28, 2010, 08:50:37 pm »
Napiszę tylko, że przeczytałem na razie ok. 300 stron, ale i tak uważam, że ten komiks jest świetny, prawdopodobnie najlepszy z wydanych w Polsce komiksów Taniguchiego.

Co do tłumaczenia - też dziś na tym myślałem. To jest dość dosłowne tłumaczenie języka, takiego, jakim posługują się Japończycy. Nie ma adaptacji na "nasze" mówienie, naszą melodykę i idiom, tylko bezpośrednie przełożenie japońskich kanonó językowych i rytmu. Drażni, ale można też traktować to jako ciekawostkę kulturową. Trudno mi ocenić, czy wolałbym bardziej adaptacyjne podejście